-
Posts
1826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bazyliah
-
[quote name='GrubbaRybba']Ta pani ma psa, ale po pierwsze, za Zuzią już nie biegają psy. Po drugie, już nie ma krawienia i wydzielin. Po trzecie, cytuję z: [URL]http://www.vetopedia.pl/article84-1-Cieczka.html[/URL] "Przeciętnie cieczka może trwać około 21 dni. Owulacja (dni płodne) następuje między 9 a 15 dniem cieczki i jest to okres kojarzenia samicy z samcem." Wiec nie ma co panikować.[/quote] Rybba - czy ten pies jest kastrowany? Cieczki i ruje u zwierząt nie są schematyczne. Popytaj, czy w razie co ma możliwość bezpiecznego odizolowania zwierząt, takiego, żeby jej domu nie rozniosły i żeby nie było znów problemów. Zazwyczaj okres płodny jest jak krwawienie ustępuje. Obcy pies jest zainteresowany często suką w każdym etapie cieczki, pies żyjący z suką pod jednym dachem zazwyczaj bezbłędnie wyczuwa dni płodne. Wcześniej nie chce jej kryć - bo po co, skoro ona i tak jego.
-
[quote name='Argat']Co to się dzieje.... Może tutaj się poradzę, zjawił się u mnie jakiś kot. Wychudzone to strasznie i ludzi się boi. Na razie zostawiłam mu jedzenie, co dalej z nim robić? Zostawić tak? Z kotami niewielkie doświadczenie mam...[/quote] Wujek Zmysł mnie zaraz wyrzuci z wątku :diabloti: Jakby udało Ci się złapać, to najlepiej ciachnąć, przetrzymać po ciachnęciu (w zależności od metody kilka dni, zwykle w klatce, dużym transporterze, tak aby nie oswajać). Bo jeśli to kotka i ma dobrą miejscówkę i żarcie, to zaraz będzie sporo kotów :shake:
-
[quote name='t_kasiek']moja Klara umie otworzyc drzwi nawet jak sa na klamke zamkniete - skacze na klamke i otwiera.....a w domu nie ma nikogo po 8-10 godzin wiec nie moge ich tak zostawic na tyle czasu :([/quote] A nie masz zamka w drzwiach? Od zewnątrz takie łazienkowe zamki genialnie się nożem zamyka. Przetestowałam ;) Większość ludzi pracuje - maluchom zostawiam wodę w miskach, suchą karmę, kuwetę i posłanko oczywiście.
-
Podnoszę - a może na dogo domek znajdą :cool3:
-
[quote name='t_kasiek']no moge tylko zagladac..... tak przy okazji - moze mi jakos pomozecie bo kompletnie nie wiem gdzie napisac i co robic....wczoraj kolo mojej pracy pojawila sie mama z czteroma kocietami - skryły sie przed deszczem kolo biura i narazie tam zostaly. Maluchy sa juz na tyle duze, ze jak im dzis dalismy jesc to zjadly normalna kocia karme. Maluchy moznaby złapać, ale mamy raczej nie dam rady :( jest praktycznie dzika :( tylko nie mam co zrobic z tymi maluchami :( mam w domu kotke, ktora maluchow raczej nie zaakceptuje :( gdybym jeszcze miala dom ale w mieszkaniu nie mam takiej mozliwosci - poradzcie co robic - propozycje wyslijcie na PW jesli mozecie !!!!! [B]szefowa chce je przepedzic[/B] :([/quote] O DT dla kociaków jeszcze trudniej teraz niż dla szczeniurków - wiosnę mamy :shake:. Jeśli dasz radę je złapać i masz możliwość, to zamknij je w łazience. Niestety 90% takich maluchów pozostawionych na wolności nie przeżywa - choroby, samochody, psy, ludzie. U mnie takie maluchy siedzą w klatkach wystawowych, w łazience. Ogłaszam i szukam domków. Oftopując podniosłam szczeniurki.
-
Zula - śliczna młoda collie smooth. Już w nowym domku
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Bazyliah, czy szef zauwazyl zmiany na Twojej twarzy :cool3: Super, ze Zula zaczela przeciagac szmatke, zaczyna wierzyc w siebie i jest pewniejsza.[/quote] Rozczochrałam się bardziej niż zwykle - pewnie nie zauważył. Szmatkę już od dawna ćwiczymy - za jakiś czas z pewnością nam się uda :cool3: -
Zula - śliczna młoda collie smooth. Już w nowym domku
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Nie jest tak źle - prawie nie widać wczorajszej akcji ;) Dziś Zulka zaczęła już przeciągać się ze mną szmatką. Trwało to sekundy, bo przypomniała sobie, że się boi, ale próbowała :) Poprzednio jak już nawet trzymała w pysiu to puszczała i kuliła się. Powinnam ją wykąpać, bo niezbyt przyjemnie się z nią śpi (oczywiście nie śpi w nogach, ale z głową na poduszce). Ale ciągle to odwlekam, bo boję się, że się za mocno wystraszy. Specyfiki do prania na sucho guzik dają. Generalnie ją rozpuszczamy, są jakieś zasady, ale sporo jej wolno. Czego jej nie wolno - szybciutko zakumała i stara się pamiętać o tym ;) -
[quote name='Kostek']Bazyliah przepraszam za moze glupie pytanie nie chcialabym nikogo urazic ale czy ona w duzej ilosci miejsc ma te ogloszenia?Soda jest ladna i mloda z rodzenstwa nie wiem czemu ale pozostala tylko ona i zal przez "glupia"lekliwosc skazywac ja na brak domku... ile jedzie sie do KS z Warszawy?[/quote] Sporo ogłoszeń ma. W tym tygodniu będę odświeżać - staram się co jakiś czas tak robić, żeby za daleko nie spadały. Soda jest ładna, ale w jej przypadku "lękliwość" to mało powiedziane - ona spierdziela przed ludźmi ino wizg. Jak już się ją dorwie to daje się pogłaskać, ale spójrz na jej pozycję na fotkach :shake: Z Zielonki jedzie się ok 45 minut, jeśli nie ma korków. Lękliwość bardzo odstrasza - ja mam teraz na DT lękliwą sunię collie smooth (bardzo w typie rasy - jak ktoś nie jest specem, nie pozna, że nie rasowa). Trafiła do schronu jak miała 2 m-ce. Całe rodzeństwo znalazło dom, a ona tam siedziała przez 10 m-cy. Praca z nią nie jest łatwa :shake:
-
[quote name='halbina'] [COLOR=#403152][/COLOR] [CENTER][FONT=Times New Roman][/FONT][/CENTER] [FONT=Times New Roman, Times, serif][SIZE=4][COLOR=red][B]Sunie[/B][/COLOR] aktualnie znajdują się w Zabrzu.[/SIZE][/FONT] [/quote] Ciotka, nie wiem, jak Ty, ale ja u tego łaciatego siusiaka widziałam... :diabloti:
-
[quote name='GrubbaRybba']Cioteczki, skończyło się allegro maluchów. Podajcie może namiary na was, a zrobię nowe. Każdemu szczeniakowi osobne i podam na was namiary.[/quote] Z Anią uzgodniłyśmy, że namiary na adopcję Alutki pozostają na mnie.
-
[quote name='Kostek']Witam, czy moge uzyc zdjec z watku do ogloszen? Sylwia Postek[/quote] Hej, Soda ma już ogłoszenia zrobione. Koci-świat zrobi jej też allegro na swoim fundacyjnym koncie. Ogłoszenia co jakiś czas odświeżamy, jednak z uwagi na jej lękliwość niestety domku na horyzoncie nie widać :shake:
-
[quote name='VIOLATOR']Znajac wymiary szczeniaka jesli jest on duzy nie ma mozliwosci zeby urosl maly,duze psy maja inne wymiary i wage niz male nawet jak sa szczeniakami. chociazby porownac szczeniaka jakiegos malego kundelka z wiekszym kundelkiem,dlatego pytalem kilkukrotnie o wzrost i wage ale nie doczekalem sie odpowiedzi[/quote] Na małego nie wyrośnie - to chyba jasne :roll: Ale na średniego masywnego może - w zależności od rozwoju kośćca - łapy nie są specjalnie długie. Ostatnio na dogo jest zwrot z adopcji, bo patrząc ma szczeniaka wszyscy myśleli, że będzie małym psem. Wyrósł za duży i go oddają. Za wszelką cenę chcesz potwierdzić swoje przypuszczenia o wielkości psa. Ale nikt Ci gwarancji nie da. Już pisałam, że Budrys ma niewiele wspólnego z bokserem... Np. ryjek miał krótki od cycowania, teraz widać, że pysio będzie długi dość. Już pomijając, że charakter może mieć zupełnie nie bokserowaty.
-
[quote name='VIOLATOR']Po prostu chcialbym wiedziec cos o psie ktorego chce wziasc a szukam psa duzego.[/quote] Ale przecież pisaliśmy, że nie ma pewności, na jakiego psa wyrośnie Budrys. Równie dobrze może być potężny, ale nisko zawieszony. Nikt normalny nie da gwarancji wzrostu psa. W hodowlach też zdarzają się odstępstwa od normy, a tu nie znamy ojca i genotypu matki (fenotyp, jak już pisałam, to nie wszystko). Co zrobisz, jeśli Budrys urośnie tylko do kolana?
-
Zula - śliczna młoda collie smooth. Już w nowym domku
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
A nie mówiłam, że Zulka tylko dla normalnych ludzi się nadaje? Nienormalna ciotka Bazyliah jutro pójdzie do pracy z podbitym okiem i zajechanym zębami nosem :diabloti: W ramach dodawania psu odwagi mamy gupią zabawę - zapasy. Ciotka oczywiście na plecach, pies na górze. Dziś Zulka się tak otworzyła, że z tej radości zmasakrowała mi twarz :lol: Najpierw zębem zahaczyła nos, później jak zrobiłam ała w ramach przeprosin walnęła mnie z nochala w oko. Wzrok szefa będzie jeszcze zabawniejszy, niż wtedy, kiedy przyszłam do pracy z krótkim rękawem, a poprzedniego dnia prałam kota :diabloti: -
Ciotki - pamiętajcie, żeby gnojki jeszcze odrobaczyć - odrobaczenie było 9 i 12 czerwca Systamexem. Trzeba powtórzyć, bo była biegunka i pewnie przeleciało - jak na takie szczeniory chyba za mało obcych wylazło :cool1:
-
Zula - śliczna młoda collie smooth. Już w nowym domku
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Jagienka - jasne, że to nie dzieci są winne. Ale do tak wychowanych dzieci niektórych psów nie można dać. Moja znajoma z pracy miała 5-letnie dziecko. Wzięła sobie kotka - nie mam pojęcia, kto jej dał. To, co jej córka robiła z tym kotem, było przerażające - np. noszenie kota za ogon. Kot na widok człowieka spierdzielał za szafę. Mamusia mówiła nie wolno, dziecko swoje. Jestem przeciwna stosowaniu kar cielesnych, ale tak rozpuszczonego bachora jeszcze nie widziałam. Miałam ochotę najpierw natłuc mamusi, później dziecku. Jedyne, do czego znajoma dała się namówić, to oddanie kotka (po podrapaniu dziecka) i nie branie żadnych więcej zwierząt. Także teraz w przypadku małych i problematycznych zwierząt baaaardzo dokładnie sprawdzam i oglądam zachowanie dzieci do zwierzaka. -
[quote name='ZUZANNA11']Zuzi tylko jest potrzebny człowiek, który ją bardzo pokocha i poświęci jej troszeczkę czasu...[/quote] Zuzanna - pomagam przy adopcjach od 11 lat. Osobie bez doświadczenia albo wiedzy nie oddam psa bardzo lękliwego lub warczącego. Czym to się kończy - było na wątku Zuzi. A i tak na szczęście ludzie się jej przestraszyli i od razu oddali. Kiedyś był przypadek, że syn chciał pocieszyć takiego wystraszonego psa (pies zabrany przez nich ze schronu). Blizna na policzku do teraz mu została. Pies trafił do schroniska z etykietką "agresywny". Moja tymczasowa Zulka już mogła 10 razy iść do fajnych domków. I mogła też już 10 razy wrócić po pogryzieniu człowieka. Edit: przy adopcjach przede wszystkim trzeba kierować się rozsądkiem, nadmiar emocji przeważnie szkodzi.