-
Posts
3390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mada:)
-
Chico ma sierść miękką prawie tak, jak sierść kocia. Wszyscy się dziwują. :) No to teraz już wiem, skąd takowa. Szorstkowłose także urocze, jednak wolę zwyczajną sierść krótką u psów. ;)
-
Anka, szczerze współczuję. Pierwszy raz się spotykam z takimi niefajnymi skutkami kastracji. :crazyeye: Jutro kastruję mojego kocurka. Mam nadzieję, że będzie ok. A co do tych tajemniczych ran... zaciekawiło mnie to, gdyż tydzień temu Sara miała dwie rany w kształcie idealnych kół o średnicy ok 1,5 cm. Jedna na klacie, druga z boczku. W końcu zaschło i strupy odleciały, ale do dziś nie mam pojęcia skąd to się wzięło! :-o Wszelkie zadrapanie podczas zabawy z psami wykluczone, gdyż w tych dniach Sarka nie szalała z innymi psami. Normalnie ufo jakieś, czy cuś. :cool1:
-
Myszka to moja ulubienica! Pewnie dlatego, że najbardziej podobna do mojego kundla. :) Rozkazuję ją porządnie wycałować od nas! :loveu: Oczywiście resztę gromadki także! :multi: Czy ona, jak i pozostałe ślicznoty, również mają taką niesamowicie miękką sierść, jak na psy krótkowłose, czy to tylko wymysł natury Chicolaya?
-
Koma, świetnie! :) A szczeniorka nie dokończę. :eviltong: Tak się złożyło, że sobie w spokoju rysowałam, dłubałam te drobne kreseczki, aż tu nagle kocię moje wskoczyło brudnymi od jedzenia łapkami i podeptało rysunek. ;) Jak to dobrze, że już sobie wyrobiłam opanowanie, cierpliwość i poczucie winy. :evil_lol: No nic. Zaczynamy od nowa. Na dziś mam oko maźnięte. ;)
-
Zdjęcia z telefonu, więc nie przerazić się jakością, proszę. ;) Nie wiem, czy wklejałam... :roll: Zdjęcie zrobione w trakcie rysowania, więc nie skończone. ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/160/3f5154fed4f6df4fmed.jpg[/IMG][/URL] I dzisiaj zaczęty szczeniorek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/210/63a1226f2e4f9d78med.jpg[/IMG][/URL] [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/MADZIA%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-5.jpg[/IMG][IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/MADZIA%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-6.jpg[/IMG]
-
Witam i z niedowierzaniem oznajmiam, iż: [url]http://i38.tinypic.com/30tjn1i.jpg[/url] Identyko, jak mój Chico! :-o
-
Witamy Tyszankę. ;)
-
Kuna, bardzo ciekawe tło. ;)
-
Nie wątpię! :razz: Ze mną też! :mad: :evil_lol:
-
Też się ogromnie cieszę! :loveu: Paweł ma na karku również mnie HaHa! :evil_lol: A ja mu obiecałam pomoc przy wychowaniu psiaka, gdyby takowa była potrzebna. ;) Pewnie będzie opowiadał, co u niego i u Groma słychać, a jeśli nie on, to pewnie ja. :p Oj, Grom na pewno będzie szczęśliwy u Pawła. Zaręczam! :) Jak moja Sara go polubiła, to znaczy, że to dobry Paweł! :eviltong:
-
Przepiękny! :loveu: Prędko znajdzie dom, o ile jest ogłaszany. Trzeba tylko uważać, by nie trafił do pseudo... :angryy:
-
Witamy puszystą piękność :loveu: i znane okolice! :razz: Ze też nigdzie nie spotkałam Was z sunią. :shake:
-
[quote name='karjo2']Mada, nie bylabym tak hurraoptymistyczna do szkolen "pozytywnych", widzac jakie pomoce uzywaja, jak je oceniaja i jaka krzywde moga zrobic psu. Raczje bym pomyslala nad doswiadczonym szkoleniowcem, dostosowujacym metody do psa. Zwlaszcza, ze troche inaczej pracuje sie z doroslym, zapuszczonym, problemowym dziczkiem, z brakami w socjalizacji, zapedami agresywnymi, w nieciekawym okresie rozwojowym, a szczylkiem - tabula rasa, zauczanym wszystkiego od podstaw. Senga, odezwij sie moze do Berka, Puli, znaja rynek dobrych szkoleniowcow, moze zajrzyj i porozmawiaj tu: [URL="http://www.cywil.pl/warszawa.htm"]Cywil Tresura, Szkolenie Psów - Warszawa - psie przedszkole[/URL][/quote] Jestem zwolenniczką pozytywnego szkolenia i tak pozostanie. Owszem, popieram karanie psów poprzez odbieranie im tego, czego w danym momencie pożądają, ale nie popieram obroży elektrycznych, kolczatek, bicia i innych tego typu metod awersyjnych. Oczywiście, że szkolenie pozytywne dla psa z przeszłością, który ma już zakorzenione pewne nawyki, musi być indywidualne, gdzie szkoleniowiec wie, w jaki sposób rozpocząć pracę nad psem. Tym samym trener musi być doświadczony, a szkoła posiadać dobrą opinię. Oczywiście, że inaczej pracuje się ze szczeniakiem, inaczej z psem dorosłym, inaczej z agresywnym yorkiem, a zupełnie inaczej z agresywnym amstaffem. Ale w każdym przypadku naprawdę warto spróbować pozytywnie!
-
[quote name='Senga_sk']A kogo byscie polecali na poczatek na lekcje indywidualne?? Bo jakos nie wyobrazam sobie wejscia z nim na ta chwile na osrodek:/[/quote] A skąd jesteś?
-
[quote name='Senga_sk']mamy 14 miesiecznego rottweilera - do 10 miesiaca zycia mieszkal na zamknietym terenie - bez socjalizacji. Psy widzial biegajace po drodze i uzeral sie z nimi przez siatke. Potem trafil dso nas - do bloku. Nasze pozostale psy zaakceptowal od razu bez problemow, ale... spacery bywaja horrorfem. Zaden smakolyk nie jest w stanie odwrocic jego uwagi od zauwazonego psa. Rece opadaja zanim dojdziemy na miejsce spacerow i podczas powrotow. A u nas mieszka duuuuuuuzo psow na osiedlu i nie da sie ich uniknac. Pomijam tu puszczane luzem jazgoty, ale ostatnio spotkalismy psa wielkoscia porownywalnego luzem - na moja uwage zeby pani zlapala psa - powiedziala ze moj agresywny w kagancu musi byc. Swietnie - zazwyczaj jest w kagancu ale to wcale nie zmienia faktu ze trzeba go utrzymac:/ (tak btw pijaczek z agresywna amstaffka jest bardziej odpowiedzialny od tej pani - jak sie widzimy z dalka natychmiast bierze sucz krotko i mijamy sie jak najwiekszym lukiem). No ale wracajac do tematu - JAK go odczulic chociaz troszke. Nie oczekujemy ze bedzie sie bawil z psami, ale chociaz w miare spokojne mijanie... Pies zna komende rownaj, siad, waruj - ale nie ma opcji zeby wykonal cokolwiek w podnieceniu wywolanym widokiem innego psa.[/quote] Senga, masz dużego, silnego, zarówno fizycznie, jak i psychicznie psa. Na Twoim miejscu udałabym się na szkolenie. Oczywiście nie to, które TRESUJE METODAMI AWERSYJNYMI (kolczatka, itp.), gdyż wielokrotnie widziałam psy po takim szkoleniu i ich zachowanie znacznie pogorszyło się, zamiast się polepszyć... Takie szkolenie nie nauczy Was, tzn. Ciebie i Twojego psa WSPÓŁPRACY, bez której ani rusz, tylko nauczy Twojego psa, że MA SIĘ CIEBIE BAĆ. Chyba nie tego oczekujemy? Polecam szkolenia pozytywne. Będzie Was to kosztowało wiele czasu i cierpliwości, ale efekt będzie olśniewający. Poznasz swojego psa, on pozna Ciebie. Naprawdę warto. ;)
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
Mada:) replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedactwo... :-( I pomyśleć, że ona mogła coraz bardziej cierpieć fizycznie (pomijam psychiczne cierpienie) w tym kojcu... Eh... :-( -
Putin i margo - napisałam PM. ;)
-
Pomyliłam chyba swoje dwa wątki, nawiązując do łączenia surowizny z gotowanym, w każdym bądź razie dzięki karjo za odpowiedź. :)
-
[quote name='isabelle30']tego akurat nie wiem ale na surowiznie pies nabiera wigoru, dostaje w koncu w pelni wartosciowe zarcie ktore mu sie siedzi na watrobie i nie osadza sie w zoladku. tak, barf to gnaty, chrzastki i mieso w tym podroby. surowe jajka ze skorupami, surowe owoce i warzywa, trawa, patyki i dzdzowniczki (Brutus je wyjada jak makaroniki) bleee[/quote] Wiem, wiem. Także uważam, że psu należy się coś naturalnego od życia. Pytam, bo dotychczas konsumowały gotowane żarełko, ale bardzo przekonuje mnie również surowe mięcho. Jednak, jeśli nie można mieszać surowego z gotowanym i ma to jakieś logiczne uzasadnienie, chciałabym o tym wiedzieć. ;)
-
Od znajomej się dowiedziałam. Chciałabym zasięgnąć jakichś udowodnionych naukowo argumentów potwierdzających to.
-
Się dowiedziałam, że nie wolno mieszać mięsa gotowanego z surowym. Albo karmić gotowanym, albo surowym. Czy to prawda, a jeśli tak, to jakie jest wytłumaczenie tego stwierdzenia?
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
Mada:) replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Basia, gdzież to ten tor jest? ;) -
[quote name='wiki4']Mada- nie cytujemy zdjęć :roll: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f80/fotki-zmiana-regulaminu-objasnienie-zmian-instukcje-prosimy-o-zapoznanie-sie-74179/[/URL][/quote] Wiem, wiem. Przypadkowo. ;) Już poprawiam.