Jump to content
Dogomania

Mada:)

Members
  • Posts

    3390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mada:)

  1. mala - 5 sekund, a pół godziny to kolosalna różnica. Kiedy dajesz psu jedzenie, nie zje, odchodzi, a Ty zostawiasz miskę na podłodze i zabierasz ją dopiero po kilkudziesięciu minutach, to pies zdąży o niej zapomnieć i nic mu to nie da do zrozumienia, że wyrzucisz jedzenie. Pies musi to widzieć! To musi się odbyć przed jego oczami. Musi sam do tego dojść: 1 próba: Dali jeść. Hmmm..., jakoś nie bardzo jestem głodny. Zabierają miskę. To nic. Nie chcę jeść. 2 próba: Dali jeść. Hmmm... nie jestem głody. Zjeść, czy nie? Czy znów zabiorą miskę? Zabierają miskę. Oj... chyba jednak powinienem był coś przekąsić. 3. próba: Głód mi dokucza. Dali jeść. Oj, tym razem coś poskubię, bo znów zabiorą miskę. Wystarczy. Zabrali miskę. Ale ja jeszcze nie pojadłem... 4. próba: Dali jeść. Zjem, bo zabiorą miskę i prędko jej nie dostanę. Oczywiście jest to przedstawione tak bardzo ogólnikowo. Jeden pies będzie wymagał trzech takich prób z zabraniem miski, gdy od niej odejdzie, inny z kolei 15. Konsekwencja, niepodkarmianie, stałe pory karmienia! Najlepiej dwie dziennie, by pies zdążył poczuć głód między niezjedzonym posiłkiem, a kolejną szansą, by się nasycić.
  2. Żaden problem. W górę Sarciu! :lol:
  3. mala - próbowałaś jako smaczki wykorzystać pasztet? Działa na ogrom psów niejadków. Poza tym jest metoda do nauczenia psa niewybredności przy jedzeniu (kopiuję ze strony klikerowej dogs.gd.pl/kliker/ ): [FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633]Pożywienie jest bardzo istotnym narzędziem tresury naszego psa. My ustalamy zasady w domu. Do tego należy co i kiedy pies będzie jadł. Zadaniem psa jest jedzenie tego co mu damy i kiedy mu damy. Pies nie zagłodzi się na śmierć. Psy lubią rytuał. Zróbmy z karmienia rytuał: "Jesteś głodny? Gdzie miska? Gdzie jedzonko?" Stawiamy miskę w wybranym miejscu. Nie 'wisimy' psu nad głową, ale zostajemy w pobliżu. Pies ma [B]5 sekund[/B], żeby zdecydować czy będzie jadł czy nie. Jeżeli jego pysk nie jest w misce po 5 sekundach, zabieramy miskę i odstawiamy do szafy (lodówki lub wyrzucamy jedzenie). Pies nie dostaje [B]NIC[/B] do jedzenia, aż do czasu następnego przewidzianego posiłku (12 godzin później). Nie jest naszym zadaniem zachęcanie psa do jedzenia. Naszym zadaniem jest dostarczenie jedzenia i ustalenie zasad gry. Nawet jeżeli pies pędzi za nami bezgłośnie krzycząc "Nie, nie, ja nie miałem tego na myśli, jedzenie jest fantastyczne, proszę o jeszcze jedną szansę" - nie zwracamy na niego uwagi. Jeżeli pies zacznie jeść w przeciągu 5 sekund- świetnie. Może jeść jak długo chce, ale tylko jeżeli cały czas gryzie, łyka itp. Jeżeli patrzy gdzie indziej, odchodzi od miski, przestaje gryźć - zabieramy miskę. Jeżeli zjadł wszystko i wylizał miskę - dostaje tyle samo następnym razem. Jeżeli nie zjadł wszystkiego i musieliśmy mu zabrać miskę, patrzymy ile zjadł. Następnym razem dostaje połowę tego co zjadł. Powiedzmy, że powinien jeść 2 szklanki suchego jedzenia (albo chcemy żeby tyle jadł), a zjadł jedną. Wtedy na następny posiłek dostaje tylko pół szklanki. Jeżeli zje to pół i chciałby więcej, to na następny posiłek dostaje 3/4 szklanki. Jeżeli zje to chętnie, to następny posiłek ma 1 szklankę, potem 1 i 1/4 itd. Jeżeli przestanie zjadać wszystko w którymś momencie, to wracamy do połowy tego co zjadł i budujemy na tym. Niektóre psy można nauczyć jeść aż do momentu pęknięcia, inne tylko tyle ile potrzebują. Metoda ta jest bardzo skuteczna, o ile ktoś w domu nie czuje litości dla biednego pieska i go nie dokarmia po kryjomu. Pies może stracić trochę na wadze, ale jest to tymczasowe. Nie zagłodzi się na śmierć. Tu trzeba też dodać, że wiele ludzi ma otyłe psy i wcale o tym nie wiedzą (mimo że każdy to widzi, oni tego nie widzą). Pies powinien mieć tylko lekkie pokrycie tłuszczowe na żebrach.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT] To naprawdę działa! A fundamentem jest tutaj konsekwencja. Nie można się litować! Zdrowy pies nigdy się nie zagłodzi! Myślę, że od tego powinnaś zacząć szkolenie i tym sposobem pokazać psu, że 'coś' się zmienia w jego życiu. Że od tego momentu nie będzie robił tego, co mu się podoba.
  4. mala - rozumiem, że swoje śniadanko i kolacyjkę zjada bez problemu, bez grymasów? :) Jeśli tak, to... może by tak 'spalić' miskę? Tzn. pies nie dostaje jedzenia w misce dwa razy dziennie, tylko bierzesz te 'paproły' do saszetki i fruuu na spacerek. ;) Podczas ćwiczeń skarmiasz cały posiłek. Pies najedzony i jednocześnie po sesji szkoleniowej. Wówczas, żeby nie być głodnym, będzie zjadał nagrody ze smakiem. Kiedy natomiast dostaje jedzenie w domu bez powodu (bez zapracowania sobie na to), jest najedzony i nie zależy mu potem na nagrodzie podczas ćwiczeń, w związku z tym nie wykonuje poleceń. Rozumiesz, o co chodzi? :)
  5. [quote name='mala90210']próbowałam :) jego nic nie interesuję , ani jedzenie ani zabawki , dla niego największa frajda to wyjście na długi spacer i pobieganie z Qwendi (wtedy przed wyjściem z domu zrobi wszystko , podejrzewam że nawet by na głowie stanął jak by potrafił ) a nie mogę spaceru traktować jako nagrody bo spacer należy mu się jak przysłowiowa kość psu :)[/quote] Próbowałaś uzależnić psa od np. piszczącej piłki, bądź innej zabawki? A gotowane, śmierdzące pyszności? Czym jest karmiony na co dzień i w jaki sposób?
  6. Betty, cóz za dziki klimat! Super! :) A oczy spaniela po prostu rewelacja... :crazyeye: Wklejam kota pastelowo-suchego. Ale zdjęcie jest okropnej jakości - telefonem robione i wszystko zmodyfikowane... Blee: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/190/8405b760bd374c98med.jpg[/IMG][/URL]
  7. Nie ma za co. ;) Smutny los Sarci. :shake: Niechże już się znajdzie domek. :(
  8. Filmików nie podałam jako przykładowej metody na oduczenie psa agresywnego zachowania w stosunku do innych psów, tylko, by jaśniej przekazać poszczególne sposoby pracy z takimi psami (barowanie, rozdzielanie). ;)
  9. A ja tak na szybko napiszę, po przeczytaniu jedynie początku wątku, gdyż miałam identyczny problem, jeśli chodzi o mojego psa - atakował inne psy tej samej płci. Oto kroki, które poczyniliśmy: - kastracja - luźna smycz - nauka koncentracji na przewodniku: [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/url] (W domu, na dworze, przy rozproszeniach, w końcu przy obcych psach.) Pies musi zrozumieć, iż nie ma nic ciekawszego od właściciela. Na powyższym linku jest to rewelacyjnie opisane i DZIAŁA! - barowanie: w momencie, gdy zbliża się obcy pies, 'pakujemy' w psa smakołyki, tym samym odwracając jego uwagę, tak długo, aż przechodzący obcy pies nas minie. Wkrótce nasz czworonóg będzie kojarzył pojawienie się psa z czymś przyjemnym - z jedzeniem. Doskonale jest to pokazane na poniższym filmiku: (ok. w połowie drugiej minuty) [url]http://www.youtube.com/watch?v=WXGo_74BlGg&feature=PlayList&p=FED442A1A411E7ED&index=1[/url] - wykorzystywanie sygnału uspokajającego, jakim jest rozdzielanie - w momencie, gdy zbliża się obcy pies, należy odgrodzić bezpośredni kontakt psów własnym ciałem, wchodzić pomiędzy nie (również na jednym z filmików jest przedstawione), - nagradzanie sygnałów uspokajających, jakie wysyła nasz pies w momencie, gdy dostrzega obcego psa, - obfite nagradzanie wszelkich sympatycznych gestów naszego psa, wobec innego - Nagradzanie, spokój, cierpliwość, BRAK EMOCJI NEGATYWNYCH Z NASZEJ STRONY, zero kolczatek, halterów, szarpanin i innych niewytłumaczalnych metod, zdziałają cuda!
  10. Mnie tam się wydaje, iż nochal jest w dobrym rozmiarze, biorąc pod uwagę to, że wysuwa się w przód no i skóra przy nim również często bywa ciemnawa (chyba wiecie, o co mi chodzi? :)), co automatycznie nosek powiększa.
  11. anastazja - widać, że Twoja przygoda z ołówkiem trwa już jakiś czas. Ciekawa kreska oraz ciemne tło. Na wzorcach ras się nie znam, więc nie powiem, czy w budowie anatomicznej wszystko jest OK, w każdym bądź razie chciałam Ci potwornie pogratulować talentu, jakim jest rysowanie z wyobraźni. Podziwiam najbardziej ludzi, którzy to potrafią. ;) BRAWO!
  12. Cambel, racja. Zwykłe potwierdzenie na papierku, że jest się trenerem psim, nic nie daje. :) Praktyka, kontakt z psami, przede wszystkim chęci do pracy z psami :loveu:, a nie do osiągnięcia nowego tytułu. :mad: Strasznie zazdrościmy Wam spacerowych terenów oraz pobliskiego agility. :loveu: Cambel, czy Wy używałyście w swoim szkoleniu klikera?
  13. Ależ ja wiem, że warto. ;d Doskonale wiem i każdemu to powtarzam! :razz:
  14. Oczywiście, że pamiętają! :loveu: A przez Tarę mam teraz smaka na starszego, bez szans na dom, pieska! :mad: Ale to kiedyś. :razz:
  15. Cambel... no właśnie. U mnie także prawka brak, więc troszkę będzie trzeba poczekać. ;d A Wasze osiągnięcia są czymś rewelacyjnym i Wasza więź! :loveu: Same rasowce i jedna kundliczka Megi, która spisuje się cudownie. BRAWO! Cambel, zastanawiałaś się może nad kursem trenerskim?
  16. Łał! Cóż za dama! :-o Śliiicznie! :loveu: Pozdrawiamy.;d
  17. Śliczna kolia! :loveu: A nie za duża? Czy ktoś z Was wie, gdzie mogłabym nabyć pasek czarny, skóropodobny, z którego robi się smycze, ale na metry? Albo zamówić taką smycz na zamówienie z takiego właśnie materiału? Pytam, bo kupiłam dwie obróżki firmy UHMA i potrzebuję do kompletu dłuuugą smycz (minimum 4 metry) z dwoma karabińczykami na końcach... Ktoś wie, czy raczej nie? :-(
  18. Że się tak wtrącę... :p Eh, niezapomniane widoki. ;d Właśnie kilka dni temu wróciłam z Bieszczad, jednak z innego nieco rejonu - znacznie mniej zaludnionego - Tyrawy Solnej, zaraz nad Sanem. I tę miejscowość polecam jak najbardziej na wyjazd z psami! :loveu: Ludzi zupełne minimum, a jak już to tolerancyjna ludność, podziwiali psy, zagadywali, pytali, gdzie mogą kupić 'takiego psiaka' (oczywiście wszystkich wysyłałam do schronisk :razz:). Ludzie cudnie dbają o zwierzęta hodowlane, mnóstwo dzikich zwierząt, czaple, wiewiórki za oknem, bocianie gniazdo na co drugim słupie! Raj! :loveu: Pola, łąki, polne drogi, rzeka - cud, miód i orzeszki! Jestem zachwycona tym miejscem! Nad Soliną także się pojawiłam, nad zaporą. Piękne miejsce :loveu:, ale tam już z psami ciężko... Ludzi mnóstwo, zakazy, itp. :-( Ale te dzikie miejsca - wsie, jak najbardziej polecam! Naprawdę byłam w szoku, gdy tam zajechałam. ;d A zdjęcia świetne, aczkolwiek porażające! W życiu nie wsiadłabym do czegoś, co pływa po wodzie... :placz: Ach ten mój lęk.;d A woda w Solinie ma piękny kolor. :p Pozdrawiam.
  19. Cambel, ja stale podziwiam Wasz duet! :lol: :loveu: I tak sobie myślę, że może kieeedyś, w bardzo odległej przyszłości się spotkałybyśmy z naszymi czworołapami? :cool3:
  20. [B][SIZE=3][COLOR=Magenta]Witam. :) Potrzebuję dwie obroże o szerokości 1 cm. oraz 1,5 cm. jednak ich barwy muszą być bardzo rażące, najlepiej bardzo rażący róż oraz super rzucająca się w oczy zieleń. Wiecie o co chodzi? ;d Macie może jakieś propozycje, gdyż w necie nic nie znalazłam do tej pory ciekawego? :( [/COLOR][/SIZE][/B]
  21. Irysek, jak każdy na wątku wie, Rawa nie funkcjonuje już na dogo jakiś spooory czas.;) Po drugie, doskonale wiemy, co mamy robić, tylko rąk do tej roboty, bądź możliwości brak. Oprócz Chico jest jeszcze ponad 100 innych psiaków, które wymagają pomocy w postaci oznajmienia świata o ich istnieniu, co może przynieść im domy. Jeśli irysek jesteś w stanie pomóc, prosimy. ;)
  22. Zorlis, szczerze współczuję... :-( Rysunek świetny. :loveu: Też się powolnymi krokami zabieram za kolejny piórkowy bazgroł. :cool3: Tak samo, jak moje rysunki Sara potraktowała pazurami kiedyś... :mad:
  23. Mogę zmienić tytuł, tylko powiedzcie na jaki.;)
  24. [quote name='Feigned']Mada :crazyeye: piękne! a ten rysunki na zamówienie to robisz za jakąś opłatą ? :cool3:[/quote] Tak, gdyż pilnie potrzebuję dofinansowania. :shake:
  25. W końcu mogę się wypowiadać na DGM. ;) Odwiedzam Was bardzo często, jednak nie udzielam się. Toż to tak piękne zdjęcia i piękna współpraca psa z człowiekiem, że podziwiać, podziiiwiać! Gratuluję Cabmbel, jestem pod Waszym olbrzymim wrażeniem. :lol: Zapraszamy do nas - mamy nowy nabytek czworonożny. :razz:
×
×
  • Create New...