-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Dziękuję za piękne zdjęcia.
-
Dziękuję, uzupełnię pierwsze posty w obu wątkach.
-
Współlokator Zuzi, pies Kajtek ma dług w lecznicy spłacony a Zuzia dalej zadłużona po uszy. Przypominam sunię i proszę o pomoc.
-
Mieszko zadowolony żyje sobie u mnie. Nikt z ogłoszeń nie dzwoni. Przybyły 3 kociaki, którym samochód zabił matkę. Nie jedzą samodzielnie, trzeba je karmić butelką. Mieszko jest nimi zachwycony.
-
Już wiem, że doszły, bardzo dziękuję. Czy nadwyżka może iść na dług Zuzi?Też jest u mnie i konto jest to samo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224634-Śliczna-sunia-prosi-o-pomoc-Dług-w-lecznicy-231-zł[/URL].
-
Jest miły i spokojny ale ma tendencje do ucieczek. Musi być szczelne ogrodzenie a w przypadku bloku nie będzie go można spuszczać ze smyczy. Jak ucieka, nie reaguje na wołanie, goni na oślep. Raz mi uciekł, biegłam, wołałam o pomoc, ludzie mi go złapali jak się zatrzymał na siku.
-
Zuzia dalej szuka domu, adopcje coś nie idą. Jest ostatnio grzeczna, boję się chwalić, żeby znowu nie zaczęła rozrabiać.
-
[quote name='tamb']Pilnie potrzebny dom tymczasowy dla trzech 3-tygodniowych kociąt na 2 tygodnie. Opiekunka idzie do szpitala na operację. Bardzo pilne. Trzeba je zabrać w niedzielę.[/QUOTE] Naprawdę nie ma nikogo, kto może pomóc?
-
Pilnie potrzebny dom tymczasowy dla trzech 3-tygodniowych kociąt na 2 tygodnie. Opiekunka idzie do szpitala na operację. Bardzo pilne. Trzeba je zabrać w niedzielę.
-
[URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1220289-9-miesieczna-zuzia-bardzo-prosi-o-dom.html[/URL]
-
Zobaczymy jak wszystko się ułoży, w jakim kierunku. Jeśli miałby trafić do mnie to najlepiej w ciepłych miesiącach, żebym do zimy mogła swobodnie wprowadzać go do domu, do jakiegoś pomieszczenia.
-
Łatwiej jest mi wyobrazić sobie opiekę (nigdy nie zawiodłam w tej materii) niż płacenie (niewykonalne). Nie sądzę, żeby ktoś zobowiązał się do kilkuletnich deklaracji, czarno to widzę. Trzeba znaleźć realne rozwiązanie. Maks nie jest gigantem, to stary piesek średniej wielkości.
-
Karma idzie jak woda. Prawdę mówiąc, mimo pomocy przy Mieszku, nie nadążam. Bernese, bardzo będę wdzięczna za bazarek i banerek.
-
Jeszcze się nie orientowałam co do ceny. Trzeba zrobić wokół kojca murek wkopany w ziemię z 4 słupami i przykręcić parkan szczelny z desek, tak żeby z 3 stron nie widział moich psów a z 4 strony byłaby siatka na ogród sąsiadki, żeby nie odciąć go od świata. Wielkośc ok. 6m/6m. Jak zaczęłabym nad nim panowac i wracałby na zawołanie (na przysmak) do wybiegu, biegałby po całym podwórku jak pozostałe psy są w domu a z czasem, jak da sobie ubrac kaganiec zabierałabym go na spacery. Ale na początku musiałby być na wybiegu bo co godzinę robię zmianę psów na podwórku i mogłabym go nie wgonić do kojca a tamte szczekałyby w domu rozpaczliwie, że ich pora biegania. Bez wybiegu zamykanego nie poradziłabym sobie. A w kojcu nie miałabym sumienia go trzymać, tym bardziej, że po wypuszczeniu moich psów, byłby jazgot i kąsanie wokół kojca. Maks potrafi ugryźć przez pręty kojca, zrobił to już w hotelu. Poza tym byłoby szczekanie, kłopoty z sąsiadami, a tak to odbyłoby się wszystko w miarę dyskretnie. Maks ma porządny swój kojec, trafiając do mnie musiałby mieć wybieg i budę.
-
Bardzo dziękuję. Kajtuś to miły psiak, powinien już dawno znaleźć dom.
-
Sytuacja Maksa się komplikuje, dalsze utrzymanie go w hotelu jest niemożliwe a ja nie mam gdzie go zabrać. Jest agresywny do psów i kotów. Do ludzi, których nie zna też. Mnie nie zna ale mógłby poznać, to kwestia czasu. Natomiast mam zwierzęta, dla których były zagrożeniem. Rozważałam zbudowanie szczelnego wybiegu wokół kojca, żeby nie widział się z moimi psami, nie mam funduszy. Na utrzymanie w hotelu, który zna i akceptuje, też nie mam. Sytuacja podbramkowa. Jako starszy pies agresywny, jest prawie nieadopcyjny, więc żadna fundacja go nie przejmie z zaprzyjaźnionych. Nieznanych mi fundacji nie biorę pod uwagę, bo mogą uśpić tłumacząc nieadopcyjnościa. Dodam, ze jestem zdeklarowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania. Jakby były deklaracje, mógłby zostać w hotelu ale trzeba się liczyć z dożywociem w jego przypadku (ma 10 lat). Jakby poprawiła się moja sytuacja, mogę zbudować mu wybieg i zabrac ale w tej chwili nie zanosi się na to. Nie wiem, co robić.
-
[URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1218930-przygarnij-zwierzaka.html[/URL] Tekst niestety zmieniony, może nie zadziałać.
-
Malgoska, bardzo dziękuję i uzupełniam pierwszy post.
-
Lemoniada, jak to zrobiłaś, że pieniądze są już na koncie? Dostałam maila z wpłatami, żebym uzupełniła. Bardzo dziękuję. Aktualnie w lecznicy jest dług 231 zł.
-
Napisałam pw.