Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Jeśli nie byłoby problemu z zostawieniem kociego łóżka w obrębie Rynku, mogłabym podać namiary na jedno z miejsc. Ja powinnam być w Krakowie w środę, mogłabym odebrać z umówionego miejsca.
  2. Ja często mam koty na tymczasie a swoich mam 8. Jeśli nie ma chętnych to przyjmę z przyjemnością. Jestem teraz poza Krakowem, do kiedy jesteś w Krakowie?
  3. Bardzo dziękuję z Kajtusiem.
  4. Dorotko, jak tu Cię sklonować. Zuzia potrzebuje takiego domu jak Mila. Ja ostatnie nie daję już rady. Zwierzaki na tym nie cierpią bo wszystko robię dobrze tylko ja wysiadam. Mam już taką nerwicę, że przed wypuszczeniem psów robię obchód po ogródku, czy ktoś czegoś nie wrzucił. Psów jest teraz dużo, szczekają i boję się reakcji ludzi. Wypuszczam małymi grupami (najwyżej 3 równocześnie) i co godzinę robię zmianę. Jak jest błoto to muszę myć łapy, cały czas zmieniam wodę w misce przed domem a jak z jednym pójdę na spacer to muszę po koleji z następnymi bo są zazdrosne. Timon zawsze drugi raz staje w kolejce na spacer i udaje, że nie był. Weszły mi na głowę. Jak szczotkuję to przepychają się do szczotki bo każdy potrzebuje zainteresowania.
  5. Mieszko o sobie przypomina, jest cudowny.
  6. Dziękuję za bazarek, jak będzie wpłata uzupełnię w pierwszym poście. Kajtek jest strasznym łakomczuchem, muszę go bardziej pilnować bo zamienia się w grubasa.
  7. Sunia Zuzia jest nie na moje siły i temperament. Schylę się, żeby wziąć na ręce Mieszka, skacze mi po głowie, idę z jedzeniem, skacze do miski i wytrąca, zamknę bo robię zmianę z wypuszczaniem, wrzeszczy tak rozdzierająco, że wysiadam psychicznie. Na dół nie wezmę bo ściga koty, siedzę u niej na górze, chcę coś zrobić, wskakuje na kolana i przeszkadza w pracy. Chciałam poczytać, wskoczyła na stół i usiadła na książce, zeszłam na dół, demolka drzwi i piski. Jak wypuszczę na podwórko biega, bawi się i szczeka ale ja muszę robić zmiany z wypuszczaniem bo nie wszystkie psy mogą się ze sobą spotkać. Ona musi mieć człowieka wyłącznie dla siebie, aktywnego z poczuciem humoru, żeby to wytrzymał i nie zwariował z łobuziarą.
  8. Dotąd czekałam aż się sytuacja Wilczka wyjaśni ale dzisiaj puściłam jego ogłoszenie do Dziennika Polskiego w Krakowie. Jest w grupie wysłanych 10 zwierzaków i na kolejność ogłaszania nie mam już wpływu. Powinien do 2 tygodni pojawić się w gazecie.
  9. Zaczęłam robić rozliczenie w pierwszym poście. Skończę jak będzie faktura za sterylizację i badanie krwi. Doszła wpłata od dorota1, bardzo dziękuję. Pomoc potrzebna bo sunia w lecznicy ma dług (nie wiem jeszcze jaki).
  10. Edytowałam pierwszy post i zrobiłam rozliczenie. W lecznicy jest dług, bardzo potrzebna pomoc.
  11. Dorotko, dziękuję. Z Krakowa nikt warty spotkania przedadopcyjnego po nią nie dzwonił.
  12. Zaznaczam wątek. Jak będzie w bezpiecznym miejscu ogłoszę w jednej z gazet w Krakowie. Ale musi być do niej dostęp bo jak ktoś odpowiedni zadzwoni to trzeba przeprowadzić adopcję. No i musi być nr. tel. osoby do ogłoszenia, która będzie rozmawiała z potencjalnymi domkami.
  13. Może się przyda: Wilczek jest młodym, średniej wielkości, przepięknie umaszczonym psem, który potrzebuje natychmiastowej pomocy. Każdy dzień w schroniskowym boksie jest dla niego koszmarem. Płacze żałośnie, błaga o pomoc i zupełnie sobie nie radzi. Ma piękne stalowo-szaro-brązowe futerko i wspaniały charakter. Jest ufny, łagodny, kocha ludzi i dogaduje się z innymi psami. Widać, że był domowym pieskiem zanim znalazł się w schronisku. Do jego rozpaczy dodatkowo przyczynił sie fakt, że został adoptowany przez nieodpowiedzialną osobę a po dwóch dobach oddany. Dzięki tej nieudanej adopcji wiemy, ze nie niszczy w domu i zachowuje czystość. Niestety po powrocie do boksu Wilczek wpadł w rozpacz i jego rozdzierający płacz na długo zostanie w pamięci wolontariuszce, która go z nieudanej adopcji przywiozła do schroniska. Boimy się, że pęknie mu serce jeśli nie znajdzie kochającego człowieka, takiego już na zawsze. Kontakt w sprawie adopcji: tel: 798 596 534 mail: [EMAIL="zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl"]zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl[/EMAIL]
  14. Dafi w domku czy jeszcze w schronisku?
  15. On jest adopcyjny, znajdzie dom. Nie ma nikogo kto da mu dt? Strasznie go szkoda. Mam 3 psie tymczasy a możliwości z miejscem na dwa. Gdyby nie to wzięłabym go. Tą "osobę" wpiszcie na czarne kwiatki. Jeśli jest technikiem weterynaryjnym, zawiadomiłabym jej pracodawców, żeby poznali jej serce do zwierząt. A jak się jeszcze uczy, szkołę.
  16. Super, też się cieszę.
  17. Uzupełniłam pierwszy post o numer konta. Okazało się, że wcześniej zapomniałam wstawić.
  18. Nawet przy rezygnacji z psa można podejść uczciwie i pozwolić, żeby pies czekał u osoby rezygnującej do czasu znalezienia domu. Albo jakiś realny termin odebrania można ustalić, żeby zdążyć go ogłosić. Powrót do schroniska to koszmar. Nie da się ustalić takiej opcji dla dobra psa? Może okaże się na tyle odpowiedzialna, że poniesie konsekwencje nieprzemyślanej decyzji, będąc dt dla Wilczka.
  19. Przyślijcie mi go na maila [EMAIL="tamaraart@vp.pl"]tamaraart@vp.pl[/EMAIL] do ogłoszenia w gazecie. Powrót do schroniska byłby koszmarem, lepszy na czas szukania domu hotel czy dt.
  20. [URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1214976-zuzia-szuka-dobrego-domu.html[/URL] Zuzia od wczoraj dostaje jedzenie w klatce kenelowej, dzisiaj spędziła w niej 20 minut. Oswajam ją z tym sprzętem bo może to ułatwić adopcję zanim przestanie niszczyć. W poniedziałek będzie sterylizowana. Fundusze na zabieg bardzo potrzebne. "Bracia Mniejsi", których konto jest w pierwszym poście założą kasę, ale mają tak dużo podopiecznych, że pomoc mile widziana.
  21. Bardzo dziękuję. Sunia coraz grzeczniejsza.
  22. [URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1214323-polroczna-zula-czeka-na-nowy-dom.html[/URL]
  23. Zwierzaki wreszcie śpią. Ta mała jest bardzo rozpieszczona, chce być przy człowieku. Aż trudno uwierzyć, że ktoś dbał, rozpieszczał i wyrzucił. Jest nauczona czystości, na spacerach reaguje na dzieci, chce się bawić. Jest miła, inteligentna ale zostawiona sama chce się wydostac i przyjść do ludzi. Szkoda mi jej, powinna mieć dt przy człowieku, bez izolowania. Muszę ją izolować od Gerdy i mam poczucie winy, bo nie jest szczęśliwa. Nie rozumie, że w schronisku, czy hotelowym kojcu byłoby gorzej. Jak najszybciej potrzebny jest dom. Mała ma już otarcia pod noskiem i bolą ją łapki z demolki.
  24. Jest odrobaczona, zaszczepiona, zabezpieczona przed kleszczami, jeszcze nie sterylizowana. Są dźwięki demolki, idę na górę.
  25. Usypiałam ją teraz jak dziecko. Jak już zasnęła wymknęłam się na palcach i jest cisza (odpukać). Do rana jest tylko z Mieszkiem, Kajtek w odzielnym pomieszczeniu bo w poniedziałek był kastrowany. Zeszłam na dół do reszty zwierzyńca i do pracy. Posiedzę dzisiaj do 3.00 bo mam zaległości. Nie znam wątku spanielicy Fugi.
×
×
  • Create New...