-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Maks już nie ma słomy na posłaniu tylko kocyk, robi siad i podaje łapkę (musi być nagroda).
-
Wszystko dobrze, można już zmienić tytuł. Tydzień przed adopcją Fifi poszła do domu stałego kotka Zosia i też dobrze.
-
Zostałam przez DS odebrana z dworca i po adopcji odwieziona na drugi koniec miasta. To była duża pomoc, przy takiej ślizgawicy musiałabym jechać taksówkami. O sprawach finansowych nie potrafię rozmawiać, ważne żeby psu było dobrze.
-
[quote name='salibinka']Ona Cię pokochała. Nie rozumie. Ale za trochę zrozumie. Pokocha nową rodzinę... Mieszkam w sumie niedaleko, jak chcesz, za jakiś czas, mogę tam zajrzeć. Ciasto było dobre - może znowu poczęstują ;) ;):evil_lol: [/QUOTE] Byłoby super jakbyś mogła Fifi odwiedzić. Ja jej się nie chcę pokazywać więc wizyty poadopcyjnej nie zrobię.
-
[quote name='hop!']Skąd wiesz, że Ciebie? ;) Może brakuje jej Titki albo innych Twoich zwierzaków?[/QUOTE] Nie odstępowała mnie, pilnowała. U mnie spała przytulona, witała nawet jak wracałam z łazienki. Czasem tak jest, że mając psa w dt opiekujemy się nim, dbamy, lubimy ale nie kochamy. Czasem jest to taka więź, jakby był nasz od zawsze. Jakbym nie miała tylu zwierzaków ( w tym kilka z litości, tylko lubianych), i miała bardziej stabilną sytuację życiową, nigdy bym jej nie oddała.
-
[quote name='salibinka']Fajnie. A jak z sikankiem, przeszło?[/QUOTE] Przeszło od razu, ale szuka mnie i popiskuje.
-
Fifi grzeczna, z Ronią i kotem relacje idealne. Powinno być wszystko dobrze.
-
Maleństwo zostało. Ludzie bardzo dobrzy ale polubiłyśmy się z Fifi, było ciężko się rozstać. Fifi już 2 razy nasikała w nowym domu, pewnie ze stresu. Jestem z Państwem w kontakcie, zobaczymy, czy będzie jutro lepiej. Ze zwierzątkami relacje dobre.
-
Dziękuję, wszystko uzupełnione.
-
Kupiłam dzisiaj Fifi śliczną obróżkę i identyfikator bo do szeleczek, w których przyjechała nieporęcznie identyfikator przypiąć. Jest przygotowana do adopcji a ja jestem z tego powodu nieszczęśliwa. Logika mówi oddaj bo dobry dom, nie zostawiaj 9-tego psa, a serce zostaw bo kruszyna maleńka wrosła w stado i dobrze się czuje. Moja Titka cały czas liże Fifi jak szczeniaka, tak że Fifi ma mokrą główkę. Uwielbiam tego psa i jestem wenętrznie rozdarta.
-
Jestem tak psychicznie i fizycznie zmęczona, ze nie potrafiłabym rozmawiać o sprawach finansowych. Trzeba to zrobić z taktem i wdziękiem a ja ledwo żyję w tej chwili. Jestem przerażona adopcjami, zmęczona fizycznie pracą przy zwierzętach, remontem i załatwianiem różnych spraw, które na mnie spadły. Na dodatek przeżywam, że od 2 miesięcy nie maluję (dawniej takie przerwy były nie do pomyślenia) i przesunęłam termin ważnej wystawy, z którą bardzo czekałam. Nie wyrabiam, źle wyglądam i emanuje ode mnie straszne zmęczenie i bezsilność.
-
Przyjeżdżam w poniedziałek, szkoda mi ją oddawać.
-
Nie trafiłam jeszcze na taką sytuację. Nikt nie pokrywa. Zwykle oddaję z szelkami, smyczką itp.
-
Fifi jest już zaszczepiona na wściekliznę i choroby wirusowe.
-
Wielkie podziękowanie dla salibinki za sprawdzenie domu. Jestem krańcowo zmęczona adopcjami i coraz bardziej się boję wydawać zwierzęta. Fifi jest psim ideałem i nie ma z nią żadnych problemów. Pojadę z nią pod koniec tygodnia i zobaczymy, co będzie.
-
Szykuje się dobry dom dla Fifi. Pod koniec tygodnia przyjadę z nią do Krakowa.
-
Piesek zdrowieje, już jest wesoły. Dla Fifi będą sprawdzane dwa domy.
-
Nie wydawajcie psa do świetnie zapowiadającego się domu przy ul. Wodociągowej. Wydałam w poniedziałek, wydawało się do cudownych warunków, cieszyłam się, że w tak zamożnym domu ptasiego mleka mu nie zabraknie. Dzisiaj, w środę musiałam go zabrać chorego bo wczoraj został zaszczepiony , odrobaczony i profilaktycznie zabezpieczony na pchły, wszystko na raz. Zostałam też obciążona kosztami weterynaryjnymi mocno zawyżonymi. Pies został mi oddany jak wybrakowany towar z reklamacji. Pani łaskawie powiedziała, że za 3 tygodnie jak będzie zdrowy a ona wróci bo teraz wyjeżdża, weźmie go. Oczywiście psa nie dostanie. Psina nie je, nie pije, trzęsie się a w dniu adopcji szalał i miał apetyt.
-
Ani jednego a ja mam straszne problemy, dodam, że psie.
-
Dawno nie miałam kontaktu z tak grzecznym pieskiem jak Fifi, zazdroszczę jej przyszłym opiekunom.
-
Nikt o Fifi nie pyta a ona jest niebezpiecznie bezproblemowa i taka, jakby była u mnie od zawsze. Nie powinna zostać na stałe, będę ją ogłaszać ale już ją pokochałam.