Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Pozory czasem mylą. Pani, która nie dostała Smerfa okazała się rewelacyjnym domem dla bardzo pokrzywdzonego psa (jeszcze nie mogę zdradzić, którego) a pani, którą z entuzjazmem powitał Smerf okazała się takim domkiem, że psa u niej nie zostawiłam. Wróciliśmy do domu i wcale się nie martwimy.
  2. Zawsze brałam małe psy, suczki tylko dwa razy i to szczeniaki. Gerda jest duża, agresywna, ma padaczkę. Kilku moich tymczasowiczów przyjęła do stada, kilku musiałam izolować. Mam jeszcze łagodnego Ozziego i dwa ufne koty. Teraz w sytuacji zagrożenia i braku miejsca u osoby, na którą zawsze mogłam liczyć, biorę od niej w niedzielę małą 2, 3-letnią sunie. Jeśli sprowadzi się to tylko do izolowania małej od Gerdy, to nic nowego. Odważę się brać suki. Jeśli będzie szczekanie, warczenie, walenie łapami w drzwi, itp. poprzestanę na psach i szczeniakach. Mieszkam w bloku i boję się sąsiadów.
  3. Pomogę szukać domu, tylko żeby znalazła się osoba, która ją przechowa. Moja suka Gerda jest agresywna dla innych suczek. Mimo tego obiecałam przyjąć sunie w potrzebie od niedzieli. Nie ryzykuję bo suczka jest mała, młoda, rasowa. Jeśli sobie poradzę Chawa będzie następna. Ale teraz musi ją ktoś ją z tej działki wyciągnąć.
  4. Wszystko dobrze się układa. Pani, która nie dostanie Smerfa nie obraziła się, postanowiła zaadoptować inną bidę, nie ujawnię którą, żeby nie zapeszyć. Jeśli adopcja dojdzie do skutku napisze o tym osoba, która opiekuje się psiakiem. Smerfik jedzie w niedzielę do pani, którą wybrał. Wiem, że dobrze opiekuję się psami, które do mnie trafiają ale jestem panikarą przy adopcjach. Wszystkie bidulki kocham i trudno mi się z nimi rozstać. Dlatego "dmucham na zimne".
  5. Na pierwszą stronę, bo pilne.
  6. Jak pies będący na tymczasie może uciec? Na dodatek pies spokojny. Jest mi bardzo przykro. Moja oferta jest aktualna jeśli się znajdzie.
  7. [quote name='Moriaaa']Gdyby ktoś go szukał, już by go odnalazł. Ogłoszenia wiszą:shake: Cholera ja najprawdopodobniej jutro jadę gdzieś w okolice Chrzanowa...do Krakowa rzut beretem..ale to jutro będzie.:roll:[/quote] Jak jest taka okazja to pakuj go do samochodu i przywieź. Nie chciałam w tym tygodniu brać psiaka, żeby Smerf, którego wiozę do nowego domu w niedzielę, nie czuł się oddany dlatego, że biorę następnego. Zawsze brałam na tymczas tylko jednego. Teraz i tak złamię domowe ustalenia, bo biorę też sunię od osoby, która nigdy mnie nie zawiodła a nie ma już jej gdzie umieścić.
  8. Sunia w potrzebie! Kto da tymczas? Dom stały w końcu się znajdzie.
  9. Mogę tylko Sabcię zaprosić na pierwszą stronę.
  10. Czasami nie da się szukając domu dla pieska nie zrobić osobie chętnej na adopcję przykrości. Priorytetem jest dobro psa i maksymalne wyeliminowanie ryzyka. We wtorek zadzwoniła pani, której 5 lat temu odszedł za TM identyczny pies jak ogłoszony w DP mój tymczasowicz Smerf. Pani bardzo miła, wzbudzająca zaufanie, jednak w czasie rozmowy telefonicznej było słychać głos niezadowolonego z adopcji syna. Pani w ciągu godziny przyjechała z bardzo miłą córką, zachowanie syna tłumaczyła tym, że bardzo chciał mieć dużego psa. Ze względu na metraż mieszkanie nie jest to możliwe i syn lubiący zwierzęta będzie musiał pokochać Smerfa. Pani mnie i AgaG przekonała i właściwie obiecałam jej Smerfa, mając na uwadze, że jeśli syn w czasie adopcji (zawożę psa osobiście) nie będzie go akceptował, nie zostawię go. Cała ta sytuacja nie dawała mi spokoju a Smerf był smutny i (może to dziecinne z mojej strony) sprawiał wrażenie obrażonego. Wczoraj przyjechała pani, której w lutym umarł 17-letni pies. Pani ratująca od lat bezdomne zwierzęta, mieszkająca z mamą-staruszką. Dzieci tej pani mieszkają już oddzielnie. Smerf ku mojemu zdziwieniu wszedł pani na kolana, wycałował, zeskoczył i poszedł po zabawkę. Bawił się ze swoją przyszłą opiekunką jak szczeniak i wiem, że jeślibym go w tej chwili oddała, poszedłby z radością. Uważam, że Smerf sam dokonał wyboru. Będzie w nowym domku już od niedzieli. Z chwilą podjęcia decyzji, poczułam ulgę. Jest mi bardzo przykro, że w oczach pierwszej pani wyjdę na osobę niesłowną i ją w jakimś stopniu zawiodę, ale nic na to nie poradzę. Jeśli kocha zwierzęta, zrozumie i wspólnie ze wszystkimi członkami rodziny wybierze jakąś bidę. Jeśli się obrazi to znaczy, że bardziej chodziło o psa "z gazety" niż psa w potrzebie. Smerf jest psem 5-letnim po przejściach, musi mieć spokój i akceptację wszystkich domowników.
  11. Nordstjerna znam osobiście. Spotykamy się u wetki. Bardzo fajna i odpowiedzialna osoba.
  12. Jak obiecałam, nie zawiodę. Jak będzie cięty na koty to ubłagam TŻ, żeby był w pracowni. Mój TŻ jest w pracowni od 10 rano do 23 z przerwą na obiad tylko nie może się skupić na pracy, kiedy nie jest sam. To ostateczne wyjście, ale chyba nie będzie potrzebne. Już trzeba prosić o pomoc w transporcie Kraków-Łódź.
  13. Jeśli ma do mnie przyjechać muszę jak najszybciej mieć ładny tekst o nim i zdjęcie, żeby zaklepać już teraz termin w Dzienniku Polskim. Proszę, niech ktoś do wtorku go przechowa. Trzeba też pomyśleć o transporcie.
  14. Czy może przyjechać do mnie nie wcześniej niż w środę? Jeszcze potrzebny test na koty.
  15. Adopcja Smerfa będzie w niedzielę. W niedzielę przyjeżdża suczka, której życie w miejscu, w którym przebywa jest zagrożone. Waszego pieska nie chcę zostawić bez pomocy, ale nie dam rady zająć się nim przed 8 sierpnia. Trzeba odwlec odwiezienie do schroniska i organizować transport do Krakowa. Ile piesek ma lat? Jak reaguje na koty i inne psy? Czy załatwia się na spacerze? Muszę o nim mieć jakieś informacje, żeby go komuś proponować. Sama mam dwa psy i dwa koty i psa reagującego agresywnie na zwierzęta nie mogłabym zabrać na tymczas.
  16. Nie potrafię teraz niczego obiecać, ale jutro przyjdą dwie osoby zainteresowane adopcją mojego tymczasowicza Smerfa. Po dzisiejszm dniu Smerf ma zaklepany domek na stałe. Pierwsza chętna osoba przyjdzie o 11 rano. Jeśli do tego czasu będę miała zdjęcia psiaka, mogę go pokazać. Koniecznie trzeba odwlec termin odwiezienia do schroniska. Jestem pewna, że ktoś się na niego zdecyduje. Muszę mieć informacje, czy załatwia się na spacerze, czy zostaje grzecznie sam w mieszkaniu itp.
  17. Dzisiaj Smerf jest w Dzienniku Polskim, nikt jeszcze sensowny nie dzwonił. Wczoraj u wetki dostał zastrzyk, gojenie ogona przebiega idealnie. W czwartek będzie ostatni zastrzyk i wreszcie zdejmujemy kołnierz. Myślę o psach, którym nie dam tymczasu jeśli zostanie Smerfik, ale jeśli nie zgłosi się odpowiednia osoba w ciągu kilku dni, nie będę potrafiła go oddać. Mam chyba kryzys związany z emocjami towarzyszącymi przy braniu zwierzaków na tymczas.
  18. Widzę, ale w przypadku suczek jestem bezradna. Mam w domu dużą, dominującą i nie pozwili dać tymczasu żadnej dziewczynie.
  19. Ktoś kto tak kocha zwierzęta jak ja, opłakuje zmarłego ze starości pieska, ma stabilizacje finansową pozwalającą na zapewnienie dobrej karmy i weta, wiek od ok.36 do 53 lat (boję się kobiet przed macierzyństwem i ludzi w wieku, w którym mogą osierocić psa), pies musi być członkiem rodziny, jeśli chce śpi w łóżku, czas pracy pozwalający na wystarczający kontakt z psem. Czy to za wiele? Miłości do psa nie da się zmierzyć, ale po stosunku do poprzedniego można przewidzieć w jaki sposób będzie traktowany zaadoptowany. Jeśli osoba adoptująca jest młodsza, muszę poznać rodziców, jeśli starsza, dzieci.
  20. Smerf jest cudowny. Po wieczornym spacerze wsadziłam go do wanny i nie mocząc ogonka wykąpałam. Stał bez ruchu, patrzył z ufnością w oczy i z przyjemnością poddawał się zabiegom. Miałam dwie wolne ręce do szorowania i delikatnego spłukiwania, nie musiałam go trzymać. Nie bał się suszarki. Teraz leży na kocyku pachnący i szczęśliwy. Jeśli nie znajdzie się dom idealny, zostanie.
  21. Zdjęcia Smerfa są na stronie trzeciej. Na spacer z przyjemnością się wybierzemy. Ozzy wybiega się z Luką a my pospacerujemy z chłopakami. Gerdy nie zabiorę, bo atakuje suczki.
  22. W piątek u wetki też się okazało, że szwów nie ma. Smerf chodzi w kołnierzu, dostaje zastrzyki ( w poniedziałek kolejny), ma smarowany, psikany i zasypywany lekarstwami ogon i dalej są problemy z gojeniem. To chyba takie miejsce trudne do wygojenia. Czekam kiedy będzie lepiej. Smerf jest wspaniały, ma cudowny charakter i musi mieć idealny dom. Oddam go osobie, która go otoczy opieką i zapewni warunki lepsze niż u mnie.
  23. Smerf nie ma możliwości lizać rany i już jest dużo lepiej. Na kołnierz już nie reaguje lękowo.
×
×
  • Create New...