-
Posts
280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnK
-
:BIG::tort: Ode mnie też!!!!!!!!
-
Smoła-z radomskiego schroniska ... ma dom !
AnK replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że to już dom docelowy... -
Smoła-z radomskiego schroniska ... ma dom !
AnK replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Właśnie, ja też myślę o malutkiej... -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
AnK replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Brawo dla Gumisiowego Pańciostwa!!!:Rose: -
Taram taram!!!!:klacz: Mimi jest już legalnym psem! :multi: Jakąś godzinę temu byłyśmy z Deszczową na Paluchu zmienić dane w chipie Mimi. I teraz sucz legalnie należy do mnie :czytaj:
-
Kleksiński ma się dobrze. Zżyty jest z moim Tatą, że szok. Do tego stopnia, że jak tam ostatnio nocowałam, to lord Gutek spał ze mną w łóżku i ani drgnął całą noc, aż wstał sobie o 7.45, natomiast Kleksik posiedział u mnie w pokoju, ale spać poszedł do pokoju pana:loveu: Nie wiem, czy pisałam, że pan spędza z Guciem i Kleksem w zasadzie 24 h na dobę, bo jest na etapie starania się o rentę, więc nie pracuje i ma dla trzody czas:p To psiaki się nie nudzą i mają opiekę non stop, co w przypadku Kleksa jest super, bo on potrzebuje masę uwagi:evil_lol:
-
Ooo. sziiit, a my nie wiedzieliśmy, że mamy świętować!!!! Ale dzięki za dobre słowo :buzi:
-
W imieniu Kleksera Kleksiejewicza dziękuję za te komplementa:bigcool: Rzeczywiście, mówiłam Wam przecież, upasło mu się itp. No i ogólnie zadowolony psiur jest! Apetyt rośnie mu w miarę jedzenia że tak powiem, bo tak jak na początku pisałam, że nie je suchej karmy, tak teraz, owszem, je. Je generalnie wszystko, wielu rzeczy chyba nigdy albo dawno nie jadł. Je gotowane mięso z warzywami i makaronem lub kaszą, je puszkowe, je suche, je suszone przysmaki (typu żwacze albo kurze łapki). Wszystkiego próbuje i nie wybrzydza. Ale nie martwcie się, w końcu poprzewraca mu się w łebku z dobrobytu, jak pozostałym moim psom i zacznie wybrzydzać:eviltong: A propos wybrzydzania- słowo daję, obecność Kleksa wpłynęła konkurencyjnie na Gucia, który je jak za swej młodości:evil_lol: Miejscami do spania się futrzaki zamieniają, a ich współpraca (odpukać) układa się dobrze. Jak pan głaszcze Gutka albo co gorsza bierze go na kolana, to Kleks natychmiast się pojawia i domaga tego samego. Zadziwiające, że on nie widzi!
-
Smoła-z radomskiego schroniska ... ma dom !
AnK replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiscie,prawdziwy dogomaniak, osoba naprawdę KOCHAJĄCA psy nie zrozumie tej decyzji. Moje psy adoptowane za pośrednictwem dogo też robiły różne cuda. Sucz demolowała mieszkanie ze strachu przed samotnością, niszczyła różne puchate rzeczy. Piesek wzięty niedawno (kompletnie ślepy- choroba nieuleczalna) przegryzał siatkę w płocie, sikał, zrobił niejedną kupę, a nawet wczoraj zwymiotował w moim samochodzie. Jednak to mnie nie zniechęciło. Decyzja o wzięciu psa powinna być przemyślana we wszystkie strony i nalezy się liczyć z tym, że pies z przezyciami ideałem nie będzie, a na pewno nie na początku. I to od nas i naszej akceptacji i pracy zależy, jaki on będzie. -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
AnK replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Super!:loveu: -
Uwaga wielbiciele Kleksa! NOWOŚCI... Dziś Kleks postanowił ostro zadziałać, gdy odwiedził mnie w Wawie :siara: Otóż ponieważ ostatnio, gdy ja byłam z wizytą w Wołominie, podobno Kleksik bardzo rozpaczał po moim wyjeździe, wyjąc i chodząc z kąta w kąt przez godzinę, to dziś przybył do mnie, gdy Tata pojechał coś tam załatwiać w stolycy. Jak już pisałam jakieś 100 razy, Kleks bardzo lubi jeździć samochodem, nawet ze schronu 300km to było nic dla niego. Tymczasem dziś jadąc z Wołomina nędzną 25-kilometrową trasą do Wawy, Kleksiu zrobił kopiastą koopę w drugiej klasie (czyli na jego miejscówce, czytaj: tylnym siedzeniu). Potem zaś był jakieś 3-4 minuty sam (tzn. z moimi psami) w domu- był to czas między wyjściem ojca, który go przywiózł, a moim przyjściem do domu. W tym czasie Kleks usadził koopę nr2 na dywanie w pokoju:oops: Potem bardzo miło spędzał czas, spacerując jak zwykle z megagiga radością, baraszkując z Mimi, warcząc na Fikona i bawiąc się ze mną. Siknął oczywiście tu i ówdzie...co gorsza Fikona tak to oburzyło, że zaraz po nim poprawił, mimo że zapastowałam:mad: W każdym razie puenta była taka, że wracając do Wołomina puścił pawia w samochodzie! Naprawdę, nie wiem czemu, może z wrażenia, czy co?:shake: Przed podróżą nie jadł, w Warszawie skubnął tylko ze 4 suche kulki. No chyba nie jest chory, mam nadzieję. Miał świetny humor, widać, że lubi przyjeżdżać tutaj. Jak odjeżdżał, Mimi koniecznie chciała się zaokrętować z nim:eviltong: No ale została, nawiedzi Kleksia, jak znajdę trochę czasu i pojadę go odwiedzić. To takie psie opowieści na dobranoc. Miłych snów, ciotki.
-
Ach, te psiaki, tyle miejsca, toto zajmuje...:p
-
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
AnK replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Ja tez się cieszę!Nowym właścicielom Gumisia serdecznie gratuluję!:multi: Super, że zaraz po moim Kleksie kolejny biedak znalazł dom! I nie tylko on, jak czytałam na stronie CK:razz: -
Deszczowa, jesteś boginią, dzięki. A Kleksik...no normalnie ubóstwiam go!!!:loveu: Otóż jeszcze niedawno był małą, cuchnącą kupką zdredowanej sierści, a teraz...HRABIA. Puchate futro, ogon puszysty, machający...A i ciałka przybyło i to jak! :p Mój Tata to mistrz! Powinien się przekwalifikować. Wiedziałam, że Kleksiu będzie miał u nas dobrze :eviltong: Przytulaśny, przekochany i bardzo kanapowy. Już nie siedzi na dworze 90% czasu, przeniósł się do domu. Przejął duże, miękkie fotele, w tym jeden Gucia. Z zemsty Guceusz śpi na posłaniu Kleksa. Kleks śpi różnie, byle blisko pana. Byliśmy na spacerze, Kleks kocha spacery i w ogóle, mówię Wam, nie ten pies!
-
Oooo, jak się cieszę!!!:multi: I to taki kompetentny domek, jak czytam wasze dyskusje, to szczęka mi opada...:cool3:
-
Jak tam żółwik? Przystosował się?:)