Jump to content
Dogomania

Aska7

Members
  • Posts

    18966
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Aska7

  1. Alf przypomina, że potrzebuje domu.
  2. Super, że tyle osób pomogło. Dobrze się człowiekowi robi na sercu, że są ludzie przez duże L. Szarlotka chodzi ciut lepiej, chociaż tylne łapki ciągle się plączą. W czwartek jedziemy na zdjęcie szwów, to pokażę doktorowi jakiś taki dziwny guzek, który zrobił jej się na boku. Nie jakiś ogromny, tylko takie zgrubienie. Ale sprawdzić trzeba koniecznie. Poza tym jest pogodna, żarłoczna i rozpieszczona :).
  3. Natalia, specjalnie dla Ciebie. Plaskaty pies :) [IMG]http://images23.fotosik.pl/190/5d33eda4e072ee08.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/191/b86d9c87b1dd6ff9.jpg[/IMG]
  4. Rachunek za samą operację. Zdjęcia łapki (operacja była od strony pachwiny). Mało co widać, ale Szarlotka ma masę wiszącej na brzuchu skóry i trochę ciężko jest się dokopać. Trzeba odchylić łapkę, odchylić skórę, odchylić mordę, bo próbuje od razu wylizywać i czwartą ręką pstryknąć zdjęcie :) Nie wiem, czy niemieckiej fundacji takie wystarczą, czy mam zrobić inne. Rachunek przekażę Hani.
  5. W górę piękny Alfie :)
  6. Szarlotka jest bardzo dzielna. Serce mi się rozpada na kawałki jak widzę, jak rezolutnie maszeruje po ogrodzie i jak tęsknie patrzy jak idę z psami do lasu, dla niej jest jeszcze za wcześnie na takie eskapady. Dzisiaj brzuszek wywalała do głaskania niemal bez przerwy, była odprężona i wyluzowana. Usmiechnięta tak po psiemu, rozczulająco. Może nie powinnam (kontrolujemy wagę), ale ucho wieprzowe wędzone zostało pożarte ze smakiem i ciamkaniem :)
  7. Podnoszę i proszę o wsparcie.
  8. Z czasem wszystko sobie pewnie poukladaja. Ona jest chyba poprostu o mnie zazdrosna.
  9. :icon_roc: Ktoś, gdzieś na początku napisał, że Szarlotka jest łagodna dla innych psów. Może chodziło o inną Szarlotkę, bo ta moja odstawia dzikie wrzaski i awantury na widok swoich koleżanek.
  10. No mam nadzieję, że wie. Czy ktoś drapał ją wcześniej przez godzinę po brzuszku :razz: Codziennie ...
  11. Alfik potrzebuje pomocy !!!
  12. Doktor był wczoraj bardzo zaskoczony tym jak Szarlotka ładnie chodzi. Dosyć często podpiera się już na operowanej łapce i podobno to bardzo dobrze rokuje. Niestety musi dostawać jeszcze przez tydzień antybiotyk i leki przeciwzapalne, ponieważ w pachwinie zrobił jej się przerost tkanki łącznej (po polsku - zrost). Jest dosyć duży dlatego, że trzeba było rozwalić w sumie całkiem już nieźle zagojony uraz. Nie powoduje on u Szarlotki żadnego dyskomfortu ani bolesności, ale lepiej, żeby przerostu nie było, więc jest kolejna tygodniowa porcja zastrzyków. Za tydzień kolejna wizyta kontrolna. Szarlotce w znacznej mierze w rehabilitacji pomaga zapoznanie z naszym króliczkiem, była nim zafascynowana (on trochę mniej).
  13. Nie bywam ostatnio w Łodzi, będę dopiero w poniedziałek. Umówiłam się wstępnie z Anią (Niewiastą_21) na odbiór materaca i przekazanie rachunku. Zobaczymy czy materac spodoba się Szarlotce :razz:.
  14. Dobrze, że jest miejsce, gdzie nikogo nie dziwi radość z przyzwoitej porannej psiej kupy :)
  15. Jej trudno nie rozpieszczać. Uroczo mruży oczy i tuli uszka jak mnie widzi. TZ z uporem maniaka robił w zeszłym roku trawnik (na razie jest taki 2x2m) z jakiejś zadziwiająco żywotnej odmiany. I teraz ta trawa jest już wielka i zielona i Szarlotka uwielbia się w niej wylegiwać.
  16. A z aktualnych wieści - cóż, wszystko w porządku :). Pieszczoch jest z niej wielki, śmiesznie wywija fafle jak się uśmiecha i na ile łapa pozwala, wystawia znowu brzuszek do głaskania. Jutro wezmę rachunek od doktora i zrobię zdjęcia. Łapa była operowana przez pachwinę, więc jest trochę kłopot z odgięciem i fotografowaniem, ale się postaram.
  17. Wygląda na szczęśliwą. Dostała kawałek suszonego żwacza i zobaczyłam błogość na jej pyszczku. Rana ciut się sączy i muszę jej przemywać, ale nie wygląda źle. W czwartek taka poważniejsza wizyta kontrolna.
  18. Wszystko jest w porządku. Łapa spuchnięta może być nawet tydzień, brzuszek zaczerwieniony, bo podrażniony golarką, kupa trochę lepsza, temperatura w normie. Doktor zadowolony, a mnie ulżyło. Dzisiaj przez pół dnia Szarlotka leżała na słońcu. Widać, że dużą przyjemność sprawia jej takie leżakowanie.
  19. Ta brzezina rośnie tuż przed moją chałupą. Do przejścia jest 3,5 metra, ale Szarlotkę podtrzymuję tylko czasami ręcznikiem pod brzuszkiem. Coraz częściej chodzi sama.
  20. Rozwolnienie miały wszystkie moje poschroniskowce 2-4 tygodnie. Niezależnie od stanięcia na głowie. To jest nieweryfikowalne. U Szarlotki spuchnięta łapa reaguje, tylko wet szczypie szczypcami, a ja łaskoczę trawką. Reagują tak samo. I tak jutro jadę, bo się martwię.
  21. Od wczoraj bez zmian. Rozwolnienie, łapa spuchnięta, skóra zaczerwieniona. Niby nie są to bardzo niepokojące objawy, ale jutro jedziemy do doktora, bo będę spokojniejsza jak obejrzy Szarlotkę. Ale apetyt i dobry humor jej nie opuszczają. Zachary, konto najlepiej fundacyjne... http://www.niechcianeizapomniane.org/
  22. Zrobiłam już Szarlotce kilka fotek, ale prześlę w poniedziałek jak wpadnę na chwilę do pracy, bo w domu mam internet przez ideę (orange). Chodzi jak ruski traktor.
×
×
  • Create New...