-
Posts
18966 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Everything posted by Aska7
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Alf przypomina, że potrzebuje domu. -
Super, że tyle osób pomogło. Dobrze się człowiekowi robi na sercu, że są ludzie przez duże L. Szarlotka chodzi ciut lepiej, chociaż tylne łapki ciągle się plączą. W czwartek jedziemy na zdjęcie szwów, to pokażę doktorowi jakiś taki dziwny guzek, który zrobił jej się na boku. Nie jakiś ogromny, tylko takie zgrubienie. Ale sprawdzić trzeba koniecznie. Poza tym jest pogodna, żarłoczna i rozpieszczona :).
-
Rachunek za samą operację. Zdjęcia łapki (operacja była od strony pachwiny). Mało co widać, ale Szarlotka ma masę wiszącej na brzuchu skóry i trochę ciężko jest się dokopać. Trzeba odchylić łapkę, odchylić skórę, odchylić mordę, bo próbuje od razu wylizywać i czwartą ręką pstryknąć zdjęcie :) Nie wiem, czy niemieckiej fundacji takie wystarczą, czy mam zrobić inne. Rachunek przekażę Hani.
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
W górę piękny Alfie :) -
Szarlotka jest bardzo dzielna. Serce mi się rozpada na kawałki jak widzę, jak rezolutnie maszeruje po ogrodzie i jak tęsknie patrzy jak idę z psami do lasu, dla niej jest jeszcze za wcześnie na takie eskapady. Dzisiaj brzuszek wywalała do głaskania niemal bez przerwy, była odprężona i wyluzowana. Usmiechnięta tak po psiemu, rozczulająco. Może nie powinnam (kontrolujemy wagę), ale ucho wieprzowe wędzone zostało pożarte ze smakiem i ciamkaniem :)
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Podnoszę i proszę o wsparcie. -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Alfik potrzebuje pomocy !!! -
Doktor był wczoraj bardzo zaskoczony tym jak Szarlotka ładnie chodzi. Dosyć często podpiera się już na operowanej łapce i podobno to bardzo dobrze rokuje. Niestety musi dostawać jeszcze przez tydzień antybiotyk i leki przeciwzapalne, ponieważ w pachwinie zrobił jej się przerost tkanki łącznej (po polsku - zrost). Jest dosyć duży dlatego, że trzeba było rozwalić w sumie całkiem już nieźle zagojony uraz. Nie powoduje on u Szarlotki żadnego dyskomfortu ani bolesności, ale lepiej, żeby przerostu nie było, więc jest kolejna tygodniowa porcja zastrzyków. Za tydzień kolejna wizyta kontrolna. Szarlotce w znacznej mierze w rehabilitacji pomaga zapoznanie z naszym króliczkiem, była nim zafascynowana (on trochę mniej).
-
A z aktualnych wieści - cóż, wszystko w porządku :). Pieszczoch jest z niej wielki, śmiesznie wywija fafle jak się uśmiecha i na ile łapa pozwala, wystawia znowu brzuszek do głaskania. Jutro wezmę rachunek od doktora i zrobię zdjęcia. Łapa była operowana przez pachwinę, więc jest trochę kłopot z odgięciem i fotografowaniem, ale się postaram.
-
Od wczoraj bez zmian. Rozwolnienie, łapa spuchnięta, skóra zaczerwieniona. Niby nie są to bardzo niepokojące objawy, ale jutro jedziemy do doktora, bo będę spokojniejsza jak obejrzy Szarlotkę. Ale apetyt i dobry humor jej nie opuszczają. Zachary, konto najlepiej fundacyjne... http://www.niechcianeizapomniane.org/