-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
Biedna sunia. Nie ma żadnego hoteliku w okolicy ?? :shake:
-
I co czujesz się gorsza od wege?? Bo napisałam, ze w sklepach eko nie kupują :lol: [quote name='Saint'][B]Amber[/B] - pomijając w tej chwili nasze różne poglądy nt. wege itd. - to miło, że znalazł się na DGM ktoś, z kim można podyskutować rzeczowo na dany temat, dysponujący wiedzą i znający się na rzeczy w temacie w którym się udziela :p bo jak czasem tu trafię na takie 'naukowe perełki' to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać :eviltong: (z ciekawości: kim jesteś z wykształcenia? :razz:[/quote] I Amber jest jedną z tych perełek: "wegetarianie nie dostarczają białka zwierzęcego, wegetarianie są chudzi" :lol: I jeszcze mi na ani jedno "kłopotliwe" pytanie nie odpowiedziała. Czy Ty w ogóle umiesz czyatć?? Kopiuje z linku podanego przez Saint [I]W praktyce 100 g dowolnego sera, szklanka mleka, czy 1 jajo kurze zapewnia dzienną dawkę tej witaminy. [/I] Rozróżniasz w ogóle wegetarianizm od weganizmu?? A to co napisałaś o wit. D: to krowy są jakieś lepsze w jej wytwarzaniu?? To skąd ona jest w mięsie??
-
[quote name='Amber'] (oczywiście wspomaganą multiwitaminami, bo inaczej się nie da). [/quote] Ja żadnych witamin nie łykam i żyję. Ale jak mięsożercy jedzą wit. C albo rutinoscorbin to jest ok. :p Jak dużo gorzej przyswajalne?? Przyswajalność jest cechą osobniczą. I akurat wzrasta przy niedoborze żelaza z 10% do 40%. Co do wit. D to przechodź sobie do sedna od razu. Po co tak kluczysz?? A może skomentujesz to co było dalej?? I co ma do tego jak się Twoi znajomi czują, skoro ja mówię tu o mnie?? A inni wege też?? Powiedz mi jak w takim wypadku dzieci czy nastolatki moga od poczecia w zdrowiu żyć na diecie [U]wegańskiej[/U]?? Wit B12 - zapomniałaś dodać, że tylko u niektórych zwierzą, a już na pewno nie tych krów faszerowanych hormonami (co ma miejsce w każdej masowej hodowli). Jakim cudem wegetarianie nie mają z nią problemów?? I tu nie ja jestem przykładem, tylko całe pokolenia wegów. Tak jak pisałam, niedługo wszyscy bedziemy zmuszeni brać B12, a moze i inne witaminy. Dla mnie wegetarianizm bywa uciążliwy czasem. Tak samo, jak wstawanie wcześnie rano i miesiączka. Ale nie jest to nie do przeskoczenia, więc czemu mam tego nie robić?? Pewnie zeby Ciebie nie denerwować :lol: I nie pisz tak o tych sklepach eko, bo jesteś jedyna mięsożerczynią, która tam kupuje o jakiej słyszałam. Dla przeciętnego zjadacza chleba, to za drogi biznes.
-
[quote name='ulvhedinn'] A większość wegetarian "pobiera" znacznie mniej kalorii ;) [/quote] Z tym się nie zgodzę, bo większość wegetarian zaczyna jeść więcej, utrzymując podobną dzienną dawkę kalorii jaką dostarczali przed przejściem na wege. [quote name='ulvhedinn']Warto pomyśleć, że w krajach zachodnich większość zjadaczy mięsa to ludzie odżywiający się bardzo bogato, spozywający pokarm w ilościach znacznie przekraczających podstawowe zapotrzebowanie energetyczne[/quote] Tylko ciężko jedząc codziennie mięso tego zapotrzebowania nie przekroczyć ;) No i zbyt dużej ilości białka. Każdy krzyczy, że sałata taka nafaszerowana azotanami, fosforanami, a nie zdają sobie sprawy, że raz krowy tym samym są karmione, a dwa przy produkcji wędlin itp. używa się dokładnie tych samych substancji, dlatego w mięsie jest ich kilkakrotnie razy więcej.
-
[quote name='Amber']Które z moich poglądów są nieprawdziwe? Skąd możesz to wiedzieć? :-o [/quote] Np. te o chudych wegetarianach :shake: Strasznie mnie to rozbawiło. Albo o braku białka zwierzęcego na diecie wegetariańskie czy tez witaminy B12 (której zwierzęta nie wytwarzają). Albo witaminą D - która każdy organizm wytwarza sam, z tym, że krowom czy kurom stacjonującym w oborze, trudno ta witaminę wytworzyć. Wszystkie 3, jeśli znajdują się mięsie, to i w jajach i mleku (przetworach). A co do żelaza, to już kompletne kłamstwo, bo ilość żelaza w podrobach jest porównywalna jak w strączkowych czy pestkach dyni. A jak często przeciętny mięsożerca jada nerki czy wątrobę?? I to nie jest tylko teoria, bo od dziecka się leczę i dopiero teraz mam problem z głowy. Nie wiem, jak możesz komuś wmawiać, że jest słabszy na wege diecie, skoro tym kimś nie jesteś. A skąd wiem: bo to piszesz... Dla mnie: nie chcesz być wege, to nie. Ale po co taką batalię antywege wytaczać??
-
[B][SIZE=2]ursa81[/SIZE][/B][SIZE=2] ja się z Tobą zgadzam. Może nie tyle się zgadzam, co myślę podobnie. Uważam, że zdrowy dorosły człowiek na wege nie będzie miał problemów, jeśli tylko się troszkę wysili (obecnie jest za duży dostęp do wszystkiego, to nie komuna ;) ). Jednak w sytuacja choroby (nie chodzi mi tu o choroby typu przeziębienie) czy ciąży, nie każdy organizm będzie tak dobrze sobie radził. Ale już np. moje ewentualne dzieci o wiele lepiej by sobie radziły. Takie ewolucyjne przystosowanie ;) Skoro człowiek się do takiej ogromnej ilości spożywanego mięsa przystosował, to w drugą stronę tez się da :] Prawda jest taka, że nasze organizmy się do tego przyzwyczaiły, bo tak jest łatwiej (w sensie na teraz, rozważając długoterminowo, to gorzej). Ale sokoro sobie radzi dobrze, to nie rozumiem czemu miałabym od niego tego nie wymagać. U mnie w rodzinie krąży problem z wchłanianiem żelaza. Anemie występują głównie u kobiet, silne szczególnie po ciąży. A ja wege, przez pierwsze lata zero dbania o żelazo, krew czasem oddawałam i mi żelazo podskoczyło do góry w stosunku do czasów mięsnych. [/SIZE]
-
[quote name='Amber']Ale przecież zakazy i przepisy nic nie dają. Sami napisaliście :razz: (ja uważam to za bzdurę) [/quote] Same zakazy nic nie dają. Trzeba to jeszcze kontrolować. W tych krajach, gdzie oni tego pilnują, zamykają hodowlę w razie rażących odstępstw. U nas kontrolerzy, to znajomkowie, łapówy itd. To jest problem bardziej złożony, nie dotyczy tylko zwierząt, ale ogólnie podejścia ludzi w naszym kraju do wszystkiego. I ja się z Tobą naprawdę nie chcę kłócić. Niektóre Twoje poglądy są jednak zbyt prowokujące - bo są nieprawdziwe. A Ty z uporem maniaka bronisz i bronisz i bronisz :cool3:
-
Tu jeszcze taki filmik o warunkach hodowlanych i uboju. [url]http://www.vgt.at/projekte/kaninchen/filme.php[/url] [url]http://www.vgt.at/publikationen/infomaterial/Kaninchen/071029Kaninchen.pdf[/url] - tu są materiały na temat kampanii mającej na celu poprawę tych warunków. Różnica kolosalna. W niektórych krajach już obowiązują zakazy trzymania zwierząt w takich klatkach i w takim stłoczeniu.
-
Tu link do bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9098745#post9098745[/url] Proszę o podnoszenie :]
-
Mogłabym podarować na bazarek dla Poli nagrywarkę LG. Tylko dziś już nie zdążę zrobić i wgrać zdjęć. Chyba, żeby na razie bez zdjęć. Ps. A na ile dni taki bazarek najlepiej zrobić??
-
Niedobór B12 będzie niebawem dotyczył nas wszystkich. W naturalnych warunkach nie dotyczyłby on nawet wegan, o wegetarianach nie wspominając. Ja osobiście widziałam zabijane na mięso zwierzęta. Widziałam też strach w oczach zwierząt nie zabijanych.... mimo, iże rzeź nie miała miejsca w tym samym pomieszczeniu... ale te odgłosy...
-
[quote name='ulvhedinn'] Ale uczciwie powiem, że guzik prawda z tym, ze bez miesa organizm nie moze funkcjonowac przy zwiększonym wysiłku. [/quote] Oczywiście, ze masz rację. Jest taki kulturysta, który jest witarianinem. To jest dopiero restrykcyjna dieta. A jak ktoś pisze, że wegetarianie nie spożywają białka zwierzęcego (a jaja, nabiał), to już nie wiem jak z takimi osobami rozmawiać. Klepią byle co, byleby wege pokazać, jako śmiercionośną dietę.
-
[quote name='Amber']nad czym tu dyskutować?[/quote] Dokładnie. Z takimi osobami jak Ty nie można dyskutować, bo zaraz uznasz wszystkich, dlatego dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu.
-
[quote name='DuDziaczek'] Otoz nie jestem wege :-( [/quote] Chyba nie musisz byc wege żeby się w tym wątku udzielać czy w jakimklwiek o wege ;) Rodzice, to rodzice :) Z nimi ciężko w tej sprawie wygrać, wiem co czujesz. Ale głowa do góry: całe życie przed Tobą.
-
[quote name='DuDziaczek']A co to jest... :roll: MOze obrzydz emamie :evil_lol:[/quote] Krew gotowana z kaszą, spożywana po skrzepnięciu :eating: Nabijane jest to w jelita chyba, ale tego już nie jestem pewna. ;)
-
[quote name='Valeur248']Ale z drugiej strony mięso to powinno być podstawą jadłospisu człowieka[/quote] Zobacz sobie piramidę prawidłowego odżywiania, co jest na dole?? :cool3:
-
[quote name='Amber'] Dlatego nie podoba mi się, że ktoś na siłę mi wciska, że mięso jest obrzydliwe, skoro jest tylko dla wegetarian, [/quote] Nie tylko dla wegetarian. Większość mięsożerców patrzy na mięso z obrzydzeniem, po przedstawieniu im sposobu produkcji. Oni po prostu nie myslą z czego to jest, jak się to produkuje (i nie mam na mysli zabijania konkretnie, ale potem). Moja znajoma uwielbiała kaszankę, ale jak sie dowiedziała, co to jest, to nie je.
-
[quote name='Amber']Ale wymiocin nie ma w mięśniach...[/quote] Ale kupa już jest :evil_lol: Mięso jest moim zdaniem obrzydliwe, bo to padlina. Tak jak martwego człowiek bym nie tknęła, tak i zwierzęcia.
-
[quote name='DuDziaczek']Ludzie coraz to nowe pomysly sobie znajduja... wezmy np. zoofilie... :shake:[/quote] Wbrew pozorom, to nie są nowe pomysły. Teraz po prostu się o tym mówi.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Ja kilka razy słyszałam jak mama czy tatuś swojemu dziecku , grożąc palcem i wskazując na mojego psa , mówili , bądź grzeczny/a bo piesek cię ugryzie ... na to ja zawsze z uśmiechem na ustach do dziecka , nie boj się jak mamusia/tatuś będą następnym razem cię straszyć to razem powiemy pieskowi by rodzica ugryzł .... mina dzieciaka cudownie wesoła - rodzica bezcenna :diabloti:[/quote] Bezcenne to Ty masz pomysły 8) Mnie też bardziej przerażają rodzice "nie bój sie pieska". Wtedy ja się zaczynam bać. Dlatego wolałabym mieć asta :] Przynajmniej nikt by mi łap do psa bez pytania nie wyciągał ;) -
[quote name='dogomanka_']Ale czy to cos da.?[/quote] Na pewno nic nie da. W większości przypadków, ludzie tacy się nie rodzą, to chore społeczeństwo ich "tworzy". Dzięki braku potępienia, powszechnemu przyzwoleniu na różne praktyki "dla dobra ludzkości". Znęcanie sie nad słabszymi było tolerowane, a czasem wręcz podziwiane przez stulecia. Taki schemat zachowań przechodzi na kolejne okolenia. Dlatego w ciągu roku czy 10 nie można spodziewać się polepszenia sytuacji. Powoli, powoli będzie się to zmieniało. O ile się nie wybijemy do tego czasu ;) Tak jak zostało tu napisane: chamstwo z chamstwo.... nie tedy droga, pamiętajmy, że agresja rodzi agresje.
-
[quote name='DuDziaczek']Przepraszam ze powiem ale... Kultura na kulture, chamstwem na chamstwo...[/quote] Dla mnie to bez sensu. Jeśli potępiamy kogoś za zabijanie, za okrucieństwo, pragnąc tego samego dla tych okrutnych, to dla mnie jesteśmy hipokrytami. Sadyści, to chorzy ludzie, nie wiem czemu tak łatwo ludzie "zdrowi" chcieliby im zaserwować to samo. Dla mnie są tak samo chorzy, zniżają się do ich poziomu. A może się nie zniżają, bo taki poziom po prostu reprezentują, a tylko stwarzają pozory: biedne pieski, biedne świnki..... I nie dziwię się, że wegetarianie są tak a nie inaczej postrzegani...
-
[quote name='Kida i Olo']Dlatego mówię, że przepraszam. Ale to jest jedyne, co nasuwa mi się na myśl przy oglądaniu takiego okrucieństwa. [/quote] To się cieszę. Bo myśli, to jedno, a czyny i panowanie nad sobą, to drugie. Ja też mam czasem zle myśli skierowane ku sadystom, ale nie uważam, to za dobry objaw.
-
[quote name='Kida i Olo']Jeśli chodzi o to pierwsze, to przepraszam, że się tak wyrażę, ale bym tym ludziom z sierpowego w nos zasadziła. Albo jeszcze lepiej: z półobrotu w nos. [/quote] I czym się wówczas różnisz od takich sadystów... Az się popłakałam, jak tą biedne świnkowe dziecko zobaczyłam :( Przeraża mnie bezsilność :shake:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Niki-lidka']no to w takim razie ten pierwszy dzien jak zostal sam to nie moglo byc pierwsze ujadanie i wycie tego psa...[/quote] Czemu tak sadzisz?? Inaczej pies się zachowywał zostawał na 1 h, a inaczej na 10. Wiadomo, że oni powinni to inaczej rozegrać, ale nie o to mi chodziło. Mieszkańcy tez mogli się wykazać zrozumieniem, tym bardziej, że część z nich ma takie szczekające non stop kajtki.