Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Obiecuję dziś zrobić bazarek... jak tylko akumulatorki naładuję :razz: A będzie można ją przenieść niebawem gdzieś, gdzie jest taniej (o ile oczywiście stan zdrowia pozwoli). Przy 120 zł/dobę, to trzeba będzie nerkę na bazarku wystawić ;)
  2. [quote name='mosii']Na pewno zył do tej pory jako stróz dlatego jest nieufny do obcych, ładnie bedzie pilnował ale przy mnie wpuszcza kazdego ale nie da sie pogłaskać.[/quote] On sie urodził jako stróż :razz: Ja moją od 9 m-ca życia próbóję oduczyć mega stróżowania i nic :mad: Kocha to jak kochała, ale robi mi ta przyjemność i się zamyka jak poproszę :razz:
  3. Nie wierzę :crazyeye:Ale strasznie się cieszę. Teraz na pewno będzie dobrze :cool3:
  4. [quote name='zuzlikowa']Zerduszko :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] Hihihi, tylko to nie ja tam pojadę :p
  5. No kurna... ale dużo. Ale nic. Maiłam zrobic bazarki na sunie z... Pabianic chyba, ale ona wyemigrowała, to b. postaram się zrobić dla Doris.
  6. Szkodda, ze nie moge jej wziąć na tymczas, raz że to suka, dwa że nie lubi byc sama. Duzy ma ten dlug?? Postaram się coś przelewac na nią, póki nie spałcicie długu, tylko proszę o nr konta.
  7. Cieszę się, że nie musiałam jechać; ale polecam się na przyszłość. Powodzenia dla suczek :p
  8. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B], nie polecało mi to po prostu parę osób mających pudle... mogłabyś mi dokładniej wytłumaczyć jaki to ma związek ze stawami?[/quote] Dokładnie to bym się musiała lekarza zapytać, bo niestety nie pamiętam. Na pewno miało to związek ze zbyt gwałtowną zmianą temp. :eviltong: A w okolicy nie ma zootechniki??
  9. Ania, to się wymienimy - daj mi kicki, a ja Ci kocura :eviltong:
  10. Już pisze nr telefonu. Postaram sie pojechac, o ile się nie zgubię :razz: co niestety wysoce prawdopodobne przy moich zdolnościach, GPS - zdrajca, coś mi się psuje. Najlepiej byłoby w sobotę. Ps. Muszę wsio wiedzieć co Wy od tych ludzi wymagacie.
  11. Birma ją pewnie sprowokowała :razz: Albo Ty :diabloti:
  12. [quote name='bonsai_88']A niby czemu :crazyeye:? Ten sposób polecili mi hodowcy innych pudli, myślałam, że jest dobry :roll:[/quote] Pomysł jest na pewno skutecznym, ale dobry dla zdrowia nie. Czy ten hodowca lekarzem?? :razz:
  13. Wszytsko na co jestes w stanie psa naprowadzić, "wymusić" to betka :razz: Chociaż jak coś mega jest dla psa nienaturalne jest cięższe. Ja dziś wyklikałam mojej suce spokojne podejscie do innej suki :evil_lol: to dopiero sztuczka :eviltong:
  14. Bzikowa - Kulejąca przednia łapa :razz:
  15. [quote name='bonsai_88']A w wannie wytapia się szybciej - napuszczam ciepłą wodę i w minutę kul nie ma :loveu:[/quote] Ale za to "połamane" stawy już niebawem :mad:
  16. Nie ma czasu czytać całego tematu: kiedy ta wizyta by była potrzebna?? Zobaczę gdzie ta czerwionka, czy daleko, czy trafię i odpiszę ;) Ps. Madzia - ja sem jest z Rybnika :razz:
  17. Widze, ze Birma Ci sie kulkuje sniegiem tak samo jak moja. Tragedia ! Piekna psica z niej :loveu:
  18. [quote name='mch'] jesli moje psy warkną na podbiegacza z dobrymi intencjami to ja widze problem w nich , w sobie , w ułozeniu , pod warunkiem ze podbiegacz zachowa jakis tam dystans . nie bede kamienowac kazdego psa który idzie sobie luzem i zamerda na nasz widok i popatrzy ,tylko dlatego ze sprowokowal moje psy do warczenia dajmy na to . to moj problem , sprawa do rozwiązania . ale jesli takowy piesek spróbuje zabrac mojemu pilke to dostanie łomot i nie ode mnie i nie bede zbytnio reagowac . [/quote] Wszytsko fajnie, tylko rozwiązywanie problemów, to nie jest "pstryk" i już, a kazdy podbiegajacy pies cofa nas na strat. O ile agresja mojego psa jest moim problemem, to wszytsko co mi ten problem przeszkadza rozwiązać również jest?? W normalnym świecie, to ja mówie do człowieka, weź swojego psa - bez podawania powodów. Część ludzi sie stosuje część nie. Ci, którzy sie nie stosują, czesto po prostu nie są w stanie przywołać swojego psa, a przecież piesek musi sie wybiegać, więc lata samopas ;) I to już nie jest mój problem. Ja się w kotłujące sie psie sfory nie pcham, ale od bloku do miejsca odludnego i odpsionego dojść jakoś muszę. Jesli nie chcę pogłębić agresji mojej suce, to pod zadnym pozoerm nie pozwalam na atak, czyli sprawe muszę rozwiązać ja. Jak pies odbiera Twojemu piłeczkę, to atak jest ok, ale jak narusza jego przestrzeń osobistą, skacząc i ciorając po ziemi, to nie jest dobry powód??
  19. [quote name='*Monia*']Jak kliker tylko trącę to moje psisko ma szał radości, a jak dostanie tylko ciacho na odczepnego to chce więcej.. [/quote] Nie ma czegoś takiego jak na odczepnego :razz: Wzmacniasz jej to zachowanie. Masz wprowadzony sygnał końca sesji?? Teraz to pies robi Tobie sesje :lol:;)
  20. Ja bym chciała zeby ta moja kozachoć w paszczę wzieła sznur. Ostatnie co mi zostało, to ukształtować (kształtowanie od podstaw na dworze... już to widzę) albo pozyczyć znów drugiego łagodnego psa żeby zapragneła mieć "jej" zabwakę :cool3:
  21. [quote name='kwasek']Nazywać chamem kogoś za to, że nie wie, jak wychować swojego psa? [/quote] Chamem sie jest dopiero wtedy, gdy pozwala się aby inni mogli odczuć skutni niewychowania "naszego" psa. Jak ze sprzataneim kup: kazdy pies musi sie załątwić, niejeden zrobi to na środku chodnika, ale tylko cham zostawi tą kupe tam.
  22. [quote name='WŁADCZYNI']Zerduszko - najbardziej ekstremalną rzeczą jaką robiłam to rzut na glebę z jazgotaniem. Przeciąganie się (przy użyciu paszczy) zabawką, z warczeniem i wszystkimi innymi atrakcjami. Moja przed wycięciem doszła do wniosku że jest samcem i lała z uniesioną łapą:cool3: Zawsze wiedziałam że jest dziwna ale jaki pan taki kram:lol: [/quote] A robiłaś to ze swoją suką?? Ja przez pół roku tak ładnie sukę zmotywowałąm, nawet już aportowała. A teraz wszytsko poszło sie paść, zemiana meijsca i nawet jak wyciągam zabawkę do przeciągania, to zero zainteresowania :angryy: Moja własnie po cięciu tak leje, do tego zaczyna stawiać się wszystkim psom :mad: Granice to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też dobrze wpływają na posłuszeństwo i samego psa (jak zawsze pies musi usiąść przed wyjściem, to mamy nowy rytuał). Ogólnie - pies sobie nic nie bierze sam ze środowika, nigdy nie dostaje nic ze środowiska za darmo, trzeba tą nagrodę max wykorzystać.
  23. [quote name='WŁADCZYNI']An1a pisała o tym że jej pies zaczął współpracować dopiero po ciachnięciu, wtedy też zaczął zwracać uwagę na smaczki i umożliwiło im to pracę.[/quote] Kilka innych osób też. To podobno daje super efekty, prawie natychmiast po zabiegu. Gorzej jak sie ma sukę, która po wycięciu dochodzi do wniosku, ze jest psem... nie ma już czego wycianać :p Władczyni, a podziel sie ze mną co polecasz robić, żeby psa zmotywować :razz: Tylko nie z takich standardowych rzeczy, coś na ekstermalnego olewacza.
  24. [quote name='WŁADCZYNI']Sorry ale może problem nie jest w psach, bo te dałoby się wyprowadzić tylko w człowieku? Jak pies za psem okazuje się agresywnym potworem?[/quote] To samo mi się nasunęło. Jakoś mi się nie chce wierzyć, ze idealny pies się nagle rzuca i już go trzeba uśpić :roll: Człowiek żyje z psem pod jednym dachem i nei wie co ma??
  25. [quote name='WŁADCZYNI']Ba po Twoim poscie o kontrolowaniu agresji powinnam uspic siebie:evil_lol: bo zdarza mi sie nie kontrolowac..[/quote] Coś mi sie zdaje, ze wiele osówb po [B]Twoich[/B] postach ma Cie ochote uśpić :eviltong: A o do podejścia do agresji - to się zgazam. Ja mam zdecydowanie wieksze problemy ze szczekliwością mojej suki niż agresją. Agresja jest o tyle gorsza, że ma powazniejsze skutki.
×
×
  • Create New...