Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. U nas znowu leje:placz::placz::placz: Chociaż tyle, że pada deszcz a nie śnieg, jest stosunkowo ciepło jak na tą porę roku. Dzisiaj miałam tyle zaplanowane do roboty, głównie na dworze a tutaj jak zwykle nic z tego. czy oni tam na górze to tak specjalnie planują aby w dni wolne padał deszcz? :angryy: A wczoraj to myślałam, że mnie w pracy pokręci tak było pięknie, a ja zamknięta w czterech ścianach.
  2. Wstawiłam jej tam klatkę kenelową, obłożyłam kocami i przykryłam dywanem. Niestet Bora tam nie wchodzi. Nie wiem dlaczego bo w schronisku spała w budzie.Wkładałam jej tam różne smakołyki ale weszła tylko trochę. Mam przypuszczenia, że chodzi o dźwięk jaki wydaje podłoga klatki, mimo, że oczywiście jest przykryta kocami to jednak wydaje taki specyficzny dźwięk i chyba tego Bora się boi. A może po prostu w tej chwili nie jest jej zimno. Śpi na wersalce. Jutro wieczorem będą nowe zdjęcia.
  3. Ludzie nie dajmy się zwariować. Trzeba być dobrej myśli. Oczywiście należy próbowac leczyć, ale siedzenie w internecie i wyszukiwanie na co może Fiona być chora a potem zamartwianie się, do niczego dobrego nie doprowadzi, Ciotka weź się w garść, musi być dobrze i tego się trzymajmy. Buziaki dla Fionki w ten jej okropniasty nochal:loveu::loveu::loveu:
  4. Limo co ty zrobiłaś z tymi zdjęciami one takie jakby ładniejsze:lol:
  5. Teraz jest zdecydowanie cieplej, dzisiaj Bora nawet wygrzewała się na słoneczku:lol: Ale trzeba pamiętać, że kolejne chłody to kwestia czasu:shake: Jeszcze raz dziękuję za ogłoszenia:loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. Z ogłoszeń jeszcze nikt nie dzwonił, ale może ja zbyt niecierpliwa jestem???:oops:
  7. W sobotę postaram się zrobić Borze jakieś porządne zdjęcia dobrej jakości.
  8. Dziękuję za ogłoszenia:lol: Już wyjaśniam skąd pomysł, że Bora umiera. Wet schroniskowy na podstawie guzów jakie miała na listwie mlecznej stwierdził, że ma raka, zrobił jej badania krwi i stwierdził, że są przeżuty na wątrobę i na pewno na płuca. Na moje pytanie czy sunia miała robione USG stwierdził, że skoro jeden z guzów pękł to nie ma juz raczej dla niej ratunku, a USG nic nie wyjaśni bo i tak nic nie będzie widać. Bore trzeba uśpić, wtedy postanowiłam ją zabrać. Pojechałyśmy jeszcze do jednej z renomowanych klinik w Chorzowie (mogę podać namiary na pw) ale nie wziełam pod uwagę tego, że nasz wet ma bardzo duże znajomości, tam prawdopodobnie uprzedzono o naszej wizycie i lekarz nawet nie bardzo chciał ze mną rozmawiać. Spojrzał tylko na Borę i powtórzył to co mówił tutejszy wet. oczywiście są to tylko mojem przypuszczenia. Nawet Bory nie zbadali, zapytałam się więc jak jej pomóc, lekarz stwierdził, że niech sobie jeszcze żyje ale daje jej około 2 tygodni, jak przestanie jeść i wychodzić to znak, że ją bardzo boli i należy ją uśpic aby się nie męczyła. Zawiozłam więc ją do siebie do domu ale nie mogłam do końca pogodzić się z diagnozą więc poszłam do jeszcze innego weta, ten nie zastanawiał się długo, kazał sunie odkarmić i jak juz przytyje przywieźć na operację i tak się stało.Teraz sobie żyjemy juz dwa miesiące, Bora w coraz lepszej kondycji tylko ten brak człowieka. Ale oczywiście pewne zagrożenie istnieje, że jednak choroba się odezwie i przyszły opiekun musi być tego świadomy.
  9. Zdjęcia wysłane, mam nadzieję, że będą dobre. Gdyby nie, proszę pisać postaram się coś wymyśleć. Teraz trzeba czekać na odzew z ogłoszeń.
  10. A więc tak. Po pierwsze nie chcę ŻADNYCH PIENIĘDZY:lol: Ale oczywiście dziękuję za propozycje. Jeśli chodzi o utrzymanie Bory to sobie radzimy, fakt odkąd zaczęłam pomagać psom to żyję od pierwszego do pierwszego a czasami na pożyczkach ale sobie radzę. Co do możliwości pozostania Bory u mnie to są trzy sprawy po pierwsze zimno, i miejsce do spania Bory ale to jakoś można rozwiązać, druga sprawa to płot, który latem jest szczelny bo obrastają go jakieś zielska, natomiast zimą robi się gorzej bo zielsko więdnie i jak jakiś pies się uprze to może się przecisnąć, a to może być niebezpieczne ponieważ Bora nie toleruje innych psów a za płotem są dwa moje osobiste psy, które są duże i w razie spięcia może być tragedia. Oczywiście mogę poprosić kogoś o naprawę płotu ale jest jeszcze trzeci powód. a mianowicie czas a bardziej dokładnie to brak czasu jaki mogłabym poświęcić Borze. Uważam, że ona potrzebuje lepszego opiekuna niż ja:oops: Wracam późno z pracy muszę zająć się swoimi psami a np dzisiaj przywiozłam 5 szczeniaków i nie ma czasu na kolejnego psa. Napisze szczerze, gdy brałam Bore ze schroniska liczyłam się z tym, że będzie u mnie 3 - 4 tygodnie bo tyle weterynarz dawał jej życia. Stwierdziłam, że skoro nie da się jej wyleczyć to chociaż umierać będzie w spokoju. Oczywiście w chwili obecnej sytuacja się zmieniła z czego się bardzo cieszę. Dlatego myślę, że im szybciej Bora znajdzie swój dom tym lepiej. Oczywiście nie ma zagrożenia, że oddam Borę z powrotem do schroniska, tego bym jej nie zrobiła ale gdyby był ktos chętny do opieki nad Borą to byłabym bardzo wdzięczna. Tak to wygląda z mojej perspektywy. Jeśli chodzi o budę to faktycznie by się bardzo przydała, jest miejsce gdzie ją można wstawić to nie jest problem. Ale co będzie jak Bora znajdzie nowy dom szybko (ja ciągle w to wierzę) albo choć mam nadzieję, że jak najpóźniej, stan Bory się pogorszy i odejdzie? To musi być wszystko jasno określone, aby nie było żadnych niedomówień. Serdecznie dziękuję wszystkim za zainteresowanie sprawami Bory, mam nadzieję, że wspólnym siłami znajdziemy jej ten ostatni dom. Obiecuję, w sobotę nowe zdjęcia Bory bo w tygodniu wracam jak jest już zmrok i zdjęcia wychodzą kiepskie.
  11. Witajcie! Dziękuję Mru za zaproszenie na wątek. Dla mnie osobiście bardzo ważny jest los starszych psów. Sama mam pod opieką takiego. zapraszam na wątek Bory, oczywiście jeśli jej historia może się komuś przydać to mogę podesłać więcej zdjęć http://www.dogomania.pl/forum/f28/bora-onka-ktora-szuka-miejsca-aby-spokojnie-umrzec-172034/
  12. Tylko z tego co się orientuję to Murka prowadzi hotelik a ja nie podołam finansowo w jego opłaceniu. Jeśli chodzi o izolacje od zimna to ja się skłaniam ku słomie, po prostu dla mnie jest łatwiej dostępna. Tylko żeby doba była dłuższa to bym ze wszystkim zdążyła:oops::lol: Więc lecę bo piesy już pojadły teraz kolej na mnie
  13. Irenko, na razie się wstrzymujemy. Mam deklarację jednej dziewczyny, że zapłaci za allegro. Co do karmy to jak pisałam wcześniej dostała już worek Brita, je go, aczkolwiek zauważyłam, że bardziej jej służy gotowane jedzenie (kurczak, warzywa, ryż) po suchej karmie Bora ma biegunki. Dlatego proszę Cię gdybyś miała jakiś pomysł na dom dla niej to byłabym wdzięczna. Mnie się marzy starsza pani z ogródkiem i wielkim sercem:loveu: Co do klatki to faktycznie macie rację wystarczy wstawić tam klatkę i ją jakoś zabezpieczyć. Mogę załatwić taka klatkę, tylko nie plastikową tylko metalowa największy rozmiar chyba się nada? Dzięki za podpowiedź, chyba miałam jakieś zaćmienie umysłowe, że sama na to nie wpadłam:oops:
  14. A więc tak. Jak na razie czekamy na ten pakiet 25 ogłoszeń dla Bory. Myślę, że z allegro trzeba się na razie wstrzymać i spróbować znaleźć coś w ogłoszeniach lokalnych, bo to i ewentualny domek łatwiejszy do sprawdzenia i późniejszy kontakt z potencjalnym właścicielem lepszy, nie wspomnę o kosztach transportu. Oczywiście z allegro wstrzymamy się tylko przez chwilę jeśli lokalne ogłoszenia nie dadzą rezultatu ogłosimy ją również tam, chociaż dzisiaj przeglądałam ogłoszenia i psów do adopcji zatrzęsienie, zdrowych, ładniutkich i milutkich. Zresztą co będę tłumaczyć same wiecie. Tamb za podrzucanie również dziękuję, to przecież ważne aby wątek nie spadł w czarną dziurę. Proszę Cię tylko abyś miała oczy szeroko otwarte bo może akurat gdzieś obok Ciebie będzie domek dla Bory. Zresztą o to samo proszę wszystkich uczestników tego wątku. Nie jestem dokładnie z samej Częstochowy ale z miasteczka obok. Bora ma w swoim pomieszczeniu paletę z drewna na niej wełniany gruby dywan i na tym do tej pory spała, w tym pomieszczeniu jest również wersalka i dzisiaj Bora spała właśnie na niej, chyba zimno jej zbyt dokuczyło i wdrapała się wyżej. Niestety to pomieszczenie gospodarcze budowane na tzw jedną cegłę, zero ocieplenia. Nie piszcie proszę, że takie warunki nie nadają się dla psa. Ja doskonale o tym wiem :-( i dlatego staram się jej znaleźć jak najszybciej jakieś nowe lokum.
  15. Zależ ile by kosztowało to allegro. w tej chwili jestem w takim dołku, a nawet powiedziałabym dole finansowym, że szkoda gadać.:shake: Myślę sobie, że bazarek jakiś by się przydał. Tym bardziej, że na serio zastanawiam się dla niej nad hotelikiem albo chociaz płatnym DT ale na to mnie w tej chwili nie stać, a do schroniska jej spowrotem nie oddam.
  16. Ale wam zazdroszczę, te krajobrazy, ta wolność:loveu:
  17. Jeśli chodzi o kasę na utrzymanie Bory to nic nam nie trzeba. Żywię swoje psy to ją też dam radę. Tym bardziej, że Bora dostała od "sponsora" worek brita więc ma co jeść, teraz chodzi głównie o temperaturę. Sunia jest w pomieszczeniu gospodarczym, nieogrzewanym. dzisiaj miała zamarzniętą wodę a resztki jedzenie z wczoraj przymarznięte były do miski (na wieczór dostaje zawsze ciepłe jedzenie) dla niej to problem bo jest starsza, ona musi chociaż na noc mieć ciepły kąt, np garaż lub chociaż budę do której mogłaby się schronić.
  18. Przepraszam za offa. Ale tutaj jest dużo osób z Częstochowy, może będziecie mogli pomóc suni z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bora-onka-ktora-szuka-miejsca-aby-spokojnie-umrzec-172034/[/URL] Jeszcze raz przepraszam i znikam.
  19. No cóż Bora w tej chwili jest pod moja opieką, nie jest tzw psem medialnym aby biły się o nią różne organizacje. Jest tylko starym umierającym psem, który chce trochę spokoju i ciepła na ostatnie chwile:-(
  20. Jeśli o mnie chodzi to tekst OK. Myślałam na początku, że on ma być taki bardziej oficjalny.
  21. TEKST DO OGŁOSZEŃ Bora to starsza suczka w typie owczarka. Została wyrwana ze schroniska w ostatnim momencie ponieważ miała zostać uśpiona. Powodem były guzy na listwie mlecznej. Obecnie sunia jest już po operacji i jej stan jest dobry. Sunia bardzo lubi przebywać z człowiekiem, niestety nie lubi innych zwierząt. Bora szuka odpowiedzialnego opiekuna świadomego, iż starszy pies wymaga więcej opieki. Bora szuka domu z ogrodem, ponieważ nie jest nauczona życia w mieszkaniu. Na podwórzu jest grzeczna, nie niszczy, nie gryzie. Potrzebuje jednak ciepłego miejsca gdzie będzie mogła się schronić, szczególnie zimą. Bora to pies idealny dla starszej osoby, która zdecyduje sie dać jej dom. Telefon do tymczasowego opiekuna Bory 517251148, mail ulenka.r@vp.pl, Bora przebywa na Śląsku, w razie potrzeby może zostać dowieziona do domu stałego. Co o tym myślicie? Nie za długie? Macie jakieś sugestie, proszę o rady
  22. Po pierwsze bardzo przepraszam dziewczyny, ponieważ wczoraj miałam dodać tekst do ogłoszeń Bory a tego nie zrobiłam. Po prostu gonię ostatkiem sił i na nic mi nie wystarcza czasu. Do tego jutrzejsze święto i pewne obowiązki, z których muszę się wywiązać. Bartdzo przepraszam jeszcze raz. teraz jestem na necie tylko z doskoku więc obiecuję, że tekst wstawię dzisiaj wieczorem. Po drugie Isadoro banerek piękny :loveu:ale czy mogłabyś mnie, analfabecie internetowemu tak na chłopski rozum wytłumaczyć jak go się wkleja. Tylko tak dużymi literami. Co prawda raz mi juz to ktoś tłumaczył i nawet udało mi się wkleić ale było to tak dawno temu, że zapomniałam:oops:
  23. Isadorko serdecznie dziękuję, za banerki, wreszcie coś się ruszyło, to daje nadzieję, że znajdziemy Borze dom.
  24. Jutro postaram się napisać jakiś krótki i treściwy tekst do ogłoszeń. Chyba, że byłby ktoś chętny i doświadczony w tej materii to bardzo proszę o pomoc.
×
×
  • Create New...