Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Niestrawność wykluczam cały czas daję jej to samo, ryż, kurczak i warzywa. Jak ją próbowałam podnieść to zaczęła jęczeć nawet chciała mnie chapnąć czego NIGDY wcześniej nie zrobiła. Najpierw myślałam, że to może ta rana pooperacyjna ale ona jest z tyłu i już wygojona, a ja ją chwyciłam bardziej z przodu. Jutro znowu wizyta u weta niech ją chociaż obmaca:shake:
  2. Powiem szczerze, że nie o problemy z chodzeniem się martwię bo z tym sobie jakoś poradzę, ale dlaczego ją brzuch boli?
  3. Takie luźne obserwacje. Z Borka raz lepiej, raz gorzej wczoraj śmigała po ogrodzie a dzisiaj... Wyszła rano na ogród położyła się w półcieniu, ja po jakimś czasie zauważyłam, że leży już w pełnym słońcu pomyślałam, że pewnie wygrzewa chore kosteczki ale nie dawało mi to spokoju gdy podeszłam blisko zauważyłam, że Borka chce sie podnieść ale nie może:shake: Pomogłam jej wstać i z pomocą ręcznika pod brzuchem zaprowadziłam na jej miejsce. Zauważyłam też, że ma bolesny brzuch, boję sie przerzutów. Bora cały czas dostaje preparat na stawy i na wątrobę. Sama nie wiem jak to się skończy:shake:
  4. To i ja jestem u Pelasi, trzeba koniecznie sprawdzić bo ona może już zaciążona.
  5. W ogóle nie sika tak normalnie,że robi się kałuża, tylko cały czas po troszeczku? Wypróbujcie lek ubretid, ja to podawałam Myszce i jej przeszło. Tylko trzeba uważac bo ten lek powoduje silne biegunki ale coś za coś. Próbowałyście ją odsikiwać?
  6. Według mnie w obecnym stanie Sonia może znaleźć dom tylko z pomoca cudu, oczywiście chciałabym się mylić, ale jeśli Sonia trafi do odpowiedniego DT gdzie jej stan się ustabilizuje, nabierze troszkę krągłości, dobierze sie odpowiednie dawki leków o taki dom będzie łatwiej. Będzie wtedy można powiedzieć, że jak będą robili tak i tak podawali to i to w takich ilościach to będzie dobrze, oczywiście załamanie zdrowotne zawsze może się zdarzyć ale to moze się przytrafic również zdrowemu pozornie psu. Jeśli chodzi o Dt, Sonia nie lubi zbytno innych zwierząt, moja Borka też nie lubiła, a teraz jak jej do miski nie zaglądają jest OK. U mnie jest problem, że psy są aktywne biegają, skaczą, nie wiem czy Sonia by to dobrze zniosła po prostu są zbyt aktywne, co innego gdyby to były psy starsze, które nie są juz tak aktywne może by sie po prostu tolerowały. Kikou ma takie psy a do tego ma doświadczenie z psem chorym na cukrzycę ja nie mam. Myślę, że nie ma co się zastanawiać, jeśli kikou się zgodzi to zbbierać deklaracje stałe na opłacenie pobytu, bo ciągłe przenoszenia jej z miejsca na miejsce też naraża ją na ciągły stres.
  7. To ja też jestem, po przeczytaniu postu powyżej stwierdzam, że kikou byłaby bardziej odpowiednim Dt dla Soni niz mój DT, u mnie w tej chwili w psim pokoju przebywają psy zdrowe, przyjazne ale energiczne pewnie zaczepiałyby Sonie do zabawy a ona by się denerwowała. Tutaj jest wątek mojego tymczasu [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188225-WOLNE-MIEJSCE-P%C5%82atny-DT-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy[/URL] [U][/U]sami zobaczcie jak to wygląda. Miałam pod opieką psy chore, po wylewie, sparaliżowane ale z cukrzycą nigdy nie miałam doświadczenia. Ze swej strony mogę zadeklarować 10 zł miesięcznie na hotelik dla niej, wiem że to niewiele ale tylko tyle w chwili obecnej mogę
  8. Tofik żyje sobie całkiem nieźle ja za to nie koniecznie. dzisiaj zrobił pobudkę o 5 rano, a miałam zamiar pospać:angryy: wyniosłam potwora na podwórko a on tylko obiegł plac i już jest z powrotem. Tofik to ogólnie do ruchu nie jest zbyt skory na początku pobiega wyszaleje się ale krótko a potem szuka tylko miejsc gdzie by zalegnąć, ostatnio upodobał sobie psi pokój i tam się dekuje jak Pucek i Misti szaleją na dworze, gdy zamknę mu drzwi aby tam nie wchodził leży pod drzwiami do domu albo w jakichś krzakach i kombinuje jakby sie dostać do domu:evil_lol: Jak mu się coś bardzo nie podoba lub czegoś chce to szczeka, bardzo charakterystycznie to trochę przypomina fokę:lol: Jeśłi chodzi o problem posikiwania to albo ja niedowidzę, albo Tofik przestał posikiwać w domu, mam nadzieje, że tak mu juz zostanie. Jednym zdaniem Tofik jest juz gotowy do zamieszkania w swoim domu stałym jak tylko taki się znajdzie.
  9. Ona sama sika a potem popuszcza mocz, czy w ogóle nie sika samodzielnie tylko popuszcza?
  10. Ten szczeniak chyba też był pokazany, fajne było to, że redaktor położył duży nacisk na adopcje innych psów nie tylko Bombla.
  11. Witam jestem na zaproszenie Papryki, niestety w chwili obecnej znajduję się w finansowym dole:shake: Jak się odbiję to na pewno coś wpłacę na psiaczka.
  12. No i znowu Bąbel promował adopcje w telewizji w trójkowych aktualnościach :-) Która Justyna za gwiazdę robiła :-)
  13. Tofik jest psem wspaniałym. Ranka po kastracji goi się bardzo dobrze, on w ogóle nie zauważa braku w swojej anatomii :-) Mnie jedynie niepokoi ta zmiana na oku, jak był w narkozie mój wet obejrzał to dokładnie i stwierdził, że to najlepiej byłoby usunąć bo z moich obserwacji wynika, że mu to rośnie, pomaleńku ale rośnie. Niestety mój wet się tego nie podejmie porzebny byłby jakiś specjalista. Stwierdził jedynie, że ta narośl nie podrażnia samego oka, Tofikowi ta narośl nie przeszkadza, piszę o niej tylko dlatego aby wszyscy mieli świadomość, że taka narośl istnieje i gdyby ktoś jechał do jakiegoś specjalisty okulisty to może by zabrał Tofika na konsultację.
  14. Asior, Pit-R6 to osoba, która pomaga psom w typie ast i pit na innym forum i naprawdę nie podejrzewam go o to, że chce zaognić atmosferę na wątku :-) Po prostu się troszczy o dobro Lenki, zresztą jak wszyscy tutaj obecni. Na szczęście dla Lenki ona jest astowa przy odrobinie wyobraźni, a jak się wyobraźnię nieco wysili to może byc również boksiowa :-), więc na granicy nie powinno byc problemu ale w tej kwestii się nie wypowiadam bo nigdy psa przez granicę nie wiozłam. Krakowianka ma doświadczenie, jest osobą, która kocha zwierzęta i jest odpowiedzialna więc nie przypuszczam aby narażała Lenkę na niebezpieczeństwo. Pit-R6 po prostu zapytał, nie ma potrzeby się od razu zacietrzewiać i oburzać:-). Pozdrawiam i szczególne głaski dla Lenki ;-)
  15. Myślę, że wystarczy. Kołnierze ochronne mam swoje, wizyty pooperacyjne zawsze w cenie kastracji. Ja go na przyszły tydzień szykuję, tak około piątku, soboty. Biedak sam nie wie co go czeka:diabloti:
  16. Szkoda, że mu ucięli ten ogonek. A ze spraw formalnych. Wczoraj dostałam przelew na kwotę [B]250 [/B]zł, zabieram z tego 40 zł za zaległe wirusówki. czyli zostaje [B]210 [/B]zł na kastracje. Nie wiem dokładnie ile będzie kosztowała jak się pytałam weta to powiedział coś o 150zł ale on wtedy nie widział Pucka. Za kastrację Tofika zapłaciłam 120 zł a on jest dużo mniejszy od Pucka. Myślę, że za kastracje będzie trochę więcej niż 150 zł ale będę się targować :-)
  17. Na tym ostatnim zdjęciu jest kawałek Tofika, tylko trzeba poszukać:evil_lol: Był dzisiaj dla mnie za szybki:razz:
  18. Pucek nie był zbyt zadowolony, że był na uwięzi ale cóż jakoś nie mam do niego zaufania :-)
  19. Basety to fajne psiaki są i zawsze na nie można liczyć :-)
  20. I jeszcze Jego sławna mina [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/323/8b9302c0a6dfd45fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/323/9bc49e9fd76e7c50med.jpg[/IMG][/URL] Miało byc romantycznie z dziewanną, ale Pucek miał inną koncepcję na to zdjęcie:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/323/5913b274dc59a90fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/323/8a26cb525cc8eb64med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...