Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Bo przysłowia są mądrością narodu i nic się nie dzieje bez przyczyny.:-)
  2. Mam dawać ten lek przez pięć dni, jak pomoże to jest ok a jak nie to wtedy się będziemy martwić i dalej kombinować, zrobienie usg tez może nic nie dać bo jeśli sa przerzuty to nie wiadomo gdzie i to będzie jak szukanie igły w stogu siana. Jak na razie Borka je dobrze tylko ruszać się nie chce muszę ją do tego po prostu zmuszać, jak już wyjdzie to tylko patrzy załatwić podstawowe potrzeby i do domu. Artrofleks daję jej już w maksymalnej dawce ale to też nie pomaga, a zawsze było lepiej:shake:
  3. No proszę, fotki Puckowych jajek się zachciało:crazyeye::oops: Ja nie wiem czy tego gdzieś nie zgłoszę:evil_lol: Wiecie taka ze mnie córka, że nie wiem czy ona wraca w sobotę wieczorem czy w niedzielę:oops: Zle tak mi coś świta, że sprzątanie mieszkania miałam zaplanowane na piątek więc pewnie wraca w sobotę:diabloti:
  4. To Pucek będzie miał przeżycie może trochę spokoju będzie chociaż parę godzin bo Pucuś nawet pięciu minut nie usiedzi spokojnie lata biega i wszędzie jest go pełno. I to spojrzenie zranionej sarny jak coś przeskrobie.
  5. Dzisiaj nareszcie dotarłam do weta. I nie jest ciekawie, ja się bałam o wątrobę a on zwrócił uwagę na nogę Borki, która jest lekko spuchnięta, może to świadczyć że cos jest nie tak z węzłami chłonnymi Bory, tak jak wcześniej pisałam teraz guz był bardzo blisko węzłów chłonnych i jest problem. Na pewno opuchlizna to nie skutek operacji, wątroba mniej bolesna, mam podawać dalej chepatil, dostałam jeszcze jakiś lek dla niej ale nie pamiętam nazwy, napisze potem. Rana zarosła się książkowo, tylko ta noga pytałam o badania krwi ale on powiedzial, że w tej chwili nie będą miały sensu bo będą niewiarygodne i przekłamane.
  6. Zawsze, a czasami to nawet za wizytę nie płaciłam, ale ja zawsze miałam jakieś ekstremalne przypadki :-)
  7. Jeśli chodzi o Smoka i o lokum dla niego to wiem, że chyba w Krakowie jest jakieś lokum dla ukrywających się smoków, tylko jest jeden problem tam trzeba jeść tylko dziewice, a tych jak powszechnie wiadomo jest deficyt :-)
  8. Mój wet też powiedział, że im szybciej tym lepiej, teraz to nie drażni oka ale nikt nie zagwarantuje że nie zacznie.
  9. I stało się Pucek ma termin kastracji. Godzina zero wybije w niedzielę o 10 :-)
  10. A powiedziałaś im że to bezdomniak oni zawsze taniej liczą. Do Katowic mogę go zawieźć jak oczywiście chcecie i jeśli u nich będziemy leczyć? Szczerze mówiąc chciałabym to załatwić jak najszybciej wakacje się kończą :-) Właśnie uświadomiłam sobie że w razie operacji znowu trzeba go będzie usypiać.
  11. A ja czekam na numer konta.
  12. Dzisiaj widziałam się z moim wetem i znowu go pytałam czy zna jakiegoś okulistę, podal jakieś nazwisko (nie pamiętam jakie, jak je usłysze to poznam) ale on pracuje we Wrocławiu i na dzień dobry 200/300 zł ,podobno wybitny fachowiec ale baaardzo drogi. Ja z Gierkiem miałam doświadczenia tylko z ortopedią i zawsze będę go chwalic nie wiem czy się zajmuje oczami. Koszt dojazdu do Katowic gdybym miała wozić Tofika to około 50 zł w obie strony, może nie trzeba było jeździć tak często, jechać na operację, a takie doraźne opatrunki robic na miejscu a potem tylko na kontrolę?
  13. Gierek jest ortopedą to na 100%, czy ma dodatkową specjalizację okulistyczną nie wiem, jest jeszcze pani doktor Gierek i ona jest okulistką ale dla ludzi. wiem, że okulistą jest dr. Garncarz ale on jest chyba z Warszawy
  14. Udało się, widać śliczną Pelasię? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/330/870313c8e6aa156emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/325/64c0f7ba400be2c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/325/24d2f38f709ea91amed.jpg[/IMG][/URL]
  15. Ja tak jak pisałam wcześniej mogę dać 10 zł co miesiąc, dopóki Sonia nie znajdzie domu stałego albo nuka13 nie zdecyduje, że jest domem stałym i nie potrzebuje pomocy :-) Przepraszam, że tylko tyle ale jak na razie na więcej nie mogę sobie pozwolić.
  16. Pelasia śliczna jak zwykle, jakoś bardzo mi to imię do niej pasuje. Gonia nie potrafię skopiować zdjęć z poczty na swój komputer, zapisują mi się w jakimś dziwnym formacie i nie potrafię ich potem otworzyć, a ja imbecyl komputerowy jestem i poradzić sobie nie umiem:oops:
  17. Jutro jest po 14 i jutro pojedziemy. Oni tak na zmianę pracują ale teraz były urlopy i mi sie pokręciło kto kiedy jest.
  18. I już sama głupia jestem:oops: Z dzisiejszej wizyty u weta nici, tak żeśmy się dogadywali, że ja zrozumiałam, że będzie po 14 a on mówił, że będzie do 14:shake: a do innego nie chciałam iść bo jak on robił Borce operacje to będzie wiedział najlepiej co i jak. A z Borą dzisiaj lepiej, samodzielnie wstała polazła za mną na dwór, brzuch też jakby mniej bolesny, sama nie wiem co jej jest:shake:
  19. Szkoda, wielka szkoda, dzisiaj byliśmy z Puckiem na mieście, ciekawiło go wszystko, wszędzie chciałby wejść i obwąchać, z innych obserwacji to Pucek pięknie biega i skacze gdyby ktoś miał czas i ochote to pewnie można by z nim jakieś psie sporty uprawiać, biega naprawdę ładnie tak lekko i z taką gracją.
  20. Nikogo nie polecił, ja w temacie okulistycznym też jestem nie bardzo, ortopedycznym to tak, ale okulistycznym. aparat będę miała w najbliższą niedzielę więc zrobię zdjęcia.
  21. Mój wet stwierdził, że najlepiej będzie to usunąc, ale ta narośl znajduje się na samym brzeszku powieki i będzie to trudne. Trzeba jakiegoś specjalisty, on obejrzał oko i stwierdził że nie jest podrażnione ale co będzie dalej. Ja zrobilam zdjęcie tej narosli jak tylko Tofik przyjechał, jak odzyskam aparat to zrobię kolejne będzie można porównac.
  22. Ona już przed operacja miała powiększony brzuch, ale wet ją zbadał i powiedział, że jest bardzo zagazowana i ma bolesną wątrobę kazał podawac 2xdziennie hepatil, ale brzuch nie był tak bardzo bolesny jak teraz. Lek oczywiście podaję.
  23. Piękne zdjęcia, chociaż tutaj powiało optymizmem.
  24. Problem w tym, że przeżuty mogły byc jeszcze przed operacją, ale takiej opcji nie dopuszczam do mysli.
  25. Właśnie wróciłam od Bory, znowu problem ze wstaniem, znowu protesty przy podnoszeniu, ale jedzenie zjadła wszystko bez problemu. Może to nic poważnego, mam nadzieję.
×
×
  • Create New...