-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
A u nas średnio przyjemnie, mimo że było to tylko 1,5 godziny jazdy kobitka co sprawdzała bilety miała pretensje "że ten pies" się na nią patrzy . Mój pies był dla niej problemem , na suczke znajomej 2 razy większą nie zwracała uwagi . Powiedziała że jak "ten pies" na nią szczeknie to nas będzie musiała wyprosić , powiedziałam że prędzej poliże ale nie uwierzyła bo trzymała spory dystans i ewidentnie się go obawiała . W jedną strone siedzieliśmy w przedziale dla rowerów właśnie , z jakimiś młodymi chłopakami studentami w tym jeden na 5 roku weterynarii a że byli ostro podpici to było śmiesznie . Oni też się bali mojego psa, włącznie z tym co studiuje weta . W drugą strone za to trafiliśmy na tak pełen pociąg że nie wiem jakim cudem się zmieściliśmy , przez jakieś pierwsze 30-40 min jechaliśmy w tym przedsionku z dwoma wózkami z małymi dziećmi , 6 osobami i we trzy z dwoma psami ... Był taki ścisk że nawet w tramwaju nigdy w takim nie jechałam . Jednak jak na jednym z przystanków wsiadł zalany w trzy dupy facet który ledwo stał na nogach a zaczął się wciskać między nas wszystkich przeprosiłam podeptałam po ludziach i uciekłam szukać wolniejszego przejścia . Na prawde obawiałam się że ten zalany w trupa pan zaraz nas tam obrzyga . Znalazłam kawałek dalej kolejne przejście , tylko 3 facetów więc o niebo lepiej mimo że też tłoczno , jechaliśmy tak max 20 min i zwolniły się dwa miejsca siedzące zaraz obok . Musieliśmy się tam wcisnąć , kobieta na dzień dobry bała się mojego psa .... Zapewniłam że nic nie zrobi i niestety nie mam gdzie iść za bardzo dalej i jakoś się chyba z czasem oswoiła bo po kolejnych 20min nawet do niego zacmokała . Na sam koniec trasy jakieś 20-30min jechaliśmy w prawie pustym pociągu , pies spokojnie w końcu zasnął . I przyznam szczerze o niebo lepiej jechało mi się te ponad 7 godzin do Białegostoku w TLK niż teraz tylko 1,5 godziny regionalnym .
-
[quote name='Vailet']prosiak jest swietny na żywo :loveu: (moze dlatego ze slyszalne są efekty dźwiękowe:diabloti:)[/QUOTE] Lubi sobie pośpiewać :p [quote name='rashelek']Gratuluję świetnego wyniku! Strasznie dziwnie oni tam te psy mierzą, moja powinna być w górnej granicy Ski a chyba od Claya jest wyższa :hmmmm: Ile on ma w kłębie?[/QUOTE] Dzięki , Ska była DO 35cm a Clay ma 39cm (mierzone przy ścianie , przykładam ołówek i robię kreske którą mierze) a u nich rzecz jasna było inaczej , zmierzyli go na 36,5 a już nie chciałam psa męczyć i nie zwracałam im uwagi bo i tak byłby w M i tak . Z tym że M było do 53 ale z ich mierzeniem (większość psów wychodziła niższa niż powinna) to niektóre i 55 pewnie biegały w Mkach . [quote name='Gezowa']Taaak, to fakt, zależy jak pies stanie. Mojego zmierzyli na początku na 49, a później na 51. Goldenki znajomej to już w ogóle było pomieszanie totalne. Ta większa była zmierzona na 52, a mniejsza na 55 :evil_lol: Później poszła zmierzyć jeszcze raz i się naprostowało :evil_lol:[/QUOTE] Widziałam właśnie że goldenki poszły jeszcze raz na mierzenie i się zastanawiałam o co chodzi ;D , myślałam że były na granicy i chcieli je przepisać do innej grupy . O dziwo psów w Largach było więcej niż w Medium , a w Warszawie było na odwrót .
-
Ja za to jak chciałam podejść to akurat chowałaś psa do klatki albo go nakręcałaś przed startem i nie chciałam przeszkadźać . Z tym amstafem to masakra , wszyscy ich obgadywali . Widziałam to jak się " rzucił" i na Twojego i na Figo . Właścicielka Figa to dobra znajoma mojej przyjaciółki od Kleo , razem są w jednej grupie flyballowej . Widać właściciele aścika nie rozgarnięci . Jeszcze raz wam gratuluje :) Powiem Ci po cichu że akurat stałam przy stoliku jak ogłosili Twój czas i dziewczyna która zapisywała powiedziała " o ***** który to taki dobry ? mamy nowy rekord " :lol:
-
Mój najniższy i najkrótszy w grupie M pies pobiegł 4,5 ! Czyli był 8 na 18 psów , jestem prze dumna ! Nie to żebym się cieszyła z czyjegoś złego dnia czy cuś ale jednak 10 psów było wolniejszych :lol: Kto by pomyślał że te krótkie nóżki tak zapierdzielają . Zaklasyfikowaliśmy się do finału z tego co widziałam , ale wiadomo dam sobie spokój bo on jako medium startowałby z borderami :evil_lol: Ta logiki zero :p W Gdańsku nie dawali dyplomów ! Jestem zawiedziona .
-
Wielkie gratulacje ! Widziałam jak leci :) niesamowity jest .
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
gops replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja tez uważam że za mały . Jako kaganek do autobusu czy na moment to ok ale do biegania stanowczo za mało miejsca na dole . -
My zaraz jedziemy do Gdańska (1,5 godziny) po wyprawie 7 godzinnej do Białegostoku już się nie obawiam , jedynie upał może być problemem bo niestety od rana znowu skwar . Autobusem byłoby szybciej i taniej ale nie chcę się użerać z kierowcą i sobie darowałam .
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gops replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
O też widziałam jak się babeczka żegnała jak mieliśmy ją minąć , ale nie plunęła . Wzięłam ją za chorą zwyczajnie bo takiej reakcji nigdy ani wcześniej ani później nie widziałam . -
Może basenji ? 10-12 kg i nie szczeka .
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='BBeta'][URL]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Winiec 2014/DSC_3743.jpg[/URL] Jakie białe nogi :eviltong: Widzę, że trafiłyście na idealną pogodę, zazdroszczę :)[/QUOTE] Nie wyobrażasz sobie nawet mojego cierpienia po powrocie ! Tak spaliłam łydki że bolały przy każdym dotknięciu kilka dni . Nie wspomne o ramionach .. mam poparzone(nie mylić z opalone) bo inteligentnie się niczym nie posmarowałam . A był tak przyjemny wiaterek że nic nie czułam . Zaraz Agnesowa wejdzie i powie że to moja wina i dobrze mi tak :lol: A woda w morzu była zimna okrutnie brr .
-
Też o tym słyszałam, dlatego ja używam używanych piłek takich które nie nadają się już na kort bo są za mało kudłate . Nie zauważyłam nic takiego u psa także myślę że raczej miało by to jakiś wpływ gdyby pies codziennie bawił się tenisówkami a nie raz na jakiś czas .
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gops replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
W miocie z którego miałam moją suke było 6 szczylków , trzy prócz mojej wylądowały w okolicy więc widuje je prawie codziennie . Moja suka była czarna podpalana z jednym stojącym uchem (17kg) sierść jak berneńczyk ni to kręcona ni to długa . Samczyk (18kg) wygląda jak mix sznaucera , po obcięciu jak rasowiec dosłownie wygląda . Kolejna suczka kremowa , wygląda jak miniaturowy golden retriver (max 13 kg ) i jeszcze jedna przypomina jakiegoś hawańczyka jest niziutka , mała max 7kg z piękną długą sierścią . Wszystkie te psy są z jednego miotu , niestety moja suczka już nie żyje ale jej rodzeństwo widuje co jakiś czas. Jakby wszystkie cztery stanęły obok siebie nikt by nie domyślił się że to rodzeństwo , nie miały ze sobą nic wspólnego prócz matki :) -
Świetna figurka !!
-
My zrobiliśmy zapas piłek , na zdjęciu brakuje trzech które zginęły po kilku rzutach niestety ( była to piłka ferplasta pływająca i dwie takie ala funny ale innej firmy) . Te tenisówki to są piłki z kortów , świetnie się odbijają i są mega mocne , mój pies póki co nie rozwalił ani jednej ! A aportuje je intesywnie . Mamy jeszcze piłke konga Lke jedną bo drugą niestety rozwalił ale po 2-3 miesiącach mniej wiecej . Jedyny problem z tymi tenisówkami z kortów to to że są małe , chyba 6,5 lub 7cm a mój pies ma ryj jak wiadro i są całe mokre po nawet jednym rzucie . Różowy to nowy speed raz rzucony z dziurą :/ 5,8cm [IMG]http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613242_DSC03399.JPG[/IMG]
-
Z tą śliną to prawda , piłka robi się aż mokra od śliny bleee Jednak i tak są to nasze ulubione piłki . Ginka ma mocny uścisk widocznie :p Mój ma te Lki (Ty chyba S ? M? ) i mój pies który robi dziure w speedzie po jednym rzucie, piłek konga nie rozwala niosąc .
-
Piłki tenisowe z konga są świetne ! Te w rozmiarze L mój pies miał dobre 2-3 miesiące co jest na prawde świetnym wynikiem . Teraz została mi tylko jedna i musze dokupić kolejne na wymiane . Chyba najfajniejsze piłki w tej cenie jakie miałam .
-
Mam sąsiadke która mieszka piętro nademną ze swoim mężem . Od pierwszego razu jak zobaczyła mojego psa (miał 7 miesięcy ) zareagowała paniką i uciekła z klatki żebym mogła przejść . Dzieje się tak od 2 lat .. bo tyle mam tego psa . Nie jest w stanie minąć się z nami na klatce , cofa się do góry albo szybko zbiega na dół . A jak spotkamy się przy drzwiach wyjściowych od klatki ucieka na polanke pod blokiem dobre 15 metrów i podchodzi dopiero jak już odejdziemy. Kobieta jest młoda , ma może 35 lat . Jej mąż nie boi się naszego psa , zwyczajnie go olewa . Co lepsze prócz naszego w klatce są jeszcze dwa yorki i ich się nie boi . Rozmawiałam z nią jak spotkałam na klatce i byłam bez psa , tłumaczyłam że pies na prawde nic nie zrobi i zapraszałam nawet na zapoznanie żeby odważyła się pogłaskać . Powiedziała że na prawde nie potrafi się przemóc , że panicznie boi się "tych" psów. Żyjemy tak sobie od dwóch lat , na szczęście bardzo rzadko się widujemy bo oni wracają do domu późno więc spotkanie mamy max raz na kilka tygodni . A ja czuję się wtedy jakbym na smyczy miała co najmniej tygrysa . Wczoraj spotkałam nowego sąsiada, wbił się w ściane jak nas zobaczył i panicznie spytał " czy na pewno nie ugryzie?"- facet +/- 50 lat . Znowu tłumaczyłam że na pewno nie , że można pogłaskać . Dotknął go dwa razy wierzchem dłoni także chyba z nim się dogadam i przestanie panikować. 15 lat miałam pudla , pamiętam jedną sytuacje gdy kobieta która nas miała minąć zeszła daleko na trawe i czekała aż przejdziemy . Okazała się znajomą mojej mamy (spotkaliśmy ją kiedyś na zakupach w markecie ) i opowiadała że bardzo boi się wszystkich psów , ale nauczyła się z tym jakoś żyć (kobieta wtedy 60 letnia).
-
Mam 15 obróż bo lubię . Tak samo chcę mieć kaganiec na zmiane mimo że mam już 3 :) materiałowy , tube , metal , do nie dawna miałam też fizjolog . Najlepszy jest ten materiałowy ze wszystkich które mam i miałam . Za to przy suce (Misi) świetnie się sprawdzał fizjolog , miała idealnie dobrany rozmiar .
-
Nie wiem pod co podciągają flexi giant ale chyba pod comfort ? W każdym razie mega szybko się rysuje , moja niespełna roczna wygląda jakby miała z 10 lat . O nową bardzo dbam tzn trzymam w szafie osobno i nie kłade nigdy na ziemi . Ta stara ma styrany mechanizm , bardzo głośno działa i czuć że jest luźny . Teraz jak mam porównanie z nową to czuć dużą różnice .
-
Nie orientowałam się jeszcze , ale myślę że na pewno coś w stylu "ze względów zdrowotnych pies jest szczepiony co dwa lata" i pieczątka weta z podpisem . Zastanawiałam się czy mu nie zrobić badań krwi , tylko to mi nic nie da raczej. Miał osłuchane serce przez wetów wczoraj dwóch , zarówno wet od szczepienia go osłuchał , sprawdził uszy , zęby , obmacał dokładnie tak samo później przy sterydzie też go dokładnie osłuchiwała . On nie wygląda w żaden sposób na chorego , ma apetyt , jest energiczny . Tylko skoro i wetka i osoba którą cenie od staffików doradziła mi wzmocnić psu odporność bo to może być problemem to się posłucham .
-
Ja nie twierdze że jest tani , jednak wart swojej ceny .
-
[quote name='Talia']Superowy ten kaganiec. Ile wyszło z przesyłką?[/QUOTE] [URL]http://www.pitbull-shop.pl/p603,kaganiec-nylonowy-dowolny-rozmiar.html[/URL] wysyłka chyba 11 zł tzn tak było 1,5 roku temu :p
-
Rok temu był szczepiony rabisinem , rok temu był kroplony kroplami z fipronilem a w tym roku na obie rzeczy dostał bardzo mocnej reakcji uczuleniowej ... Wetka poleciła mi wzmocnić odporność psa tabletkami , niestety są drogie bo te zwykłe bez recepty też często uczulają więc nie zryzykuje (to wiem od innych staffikarzy) . Na pewno tak zrobię . Tak samo powiedziała żeby go szczepić co 2 lata na wścieklizne i zwyczajnie nosić kartke od weta z potwierdzeniem , a na zakaźne to nawet co 3 lata . Zobaczymy .. teraz mam spokój na rok . Potem pójde i załatwie chyba tą kartke a zaszczepie psa za 2 lata inną szczepionką . Clayek do 1 w nocy się męczył , potem sterydy zaczęły działać i w końcu zasnął . I tak jak w marcu rano nie miał już praktycznie śladu po alergi . Całe szczęście że tak dobrze reaguje na te sterydy .
-
Ten kaganiec jest materiałowy i zachowuje się dokładnie tak samo jak np. obroże . Ja nie wychodzę z psem na długie spacery w deszczu więc nie zdążył mi nigdy aż tak zmoknąć . Wentylacja jest ok , od środka jak wsadze palec kaganiec nie jest mokry od dyszenia (skórzany był) . Ten kaganiec jest dość łatwy do ściągnięcia , mój pies raczej tego nie robi ale jak zaszła taka potrzeba (mijał psa i był świadom że ma kaganiec więc postanowił go ściągnąć ) zrobił to bez problemu . Fakt że jak wezme na ciasną dziurke to ma dużo mniejszą szanse to zrobić , zapinam na mniejszą jak pies jest luzem . Powiem szczerze przy konkretnie tym psie którego teraz mam jest to najlepszy kaganiec jaki miałam , a miałam i skóre i metalowe różne i fizjologa na pit bulla psa który był za wąski . Teraz zastanawiam się jeszcze nad zakupem barskervilla o ile będę miała szanse go przymierzyć gdzieś bo w ciemno na pewno już nic nie kupie . Gigantycznym plusem jest to że są one robione na zamówienie .
-
Hej Tyśka :) Miło że wpadłaś :lol: A u nas kolejna akcja . Mój pies miał reakcje alergiczną po RABISINIE czyli po szczepieniu na wścieklizne ... Właśnie wróciłam od weterynarza stówke lżejsza . Identyczna reakcja jak po FIPRONILU , wszystko go swędziało pysk , oczy , uszy całe rozpalone i ciągle się otrzepywał , tarzał i drapał . Tym razem nie czekałam aż zacznie mieć problemy z oddychaniem tylko szybko pojechałam na sterydy . Nie wiem jaką jeszcze niespodzianke mi szykuje ... w marcu sterydy , teraz sterydy ... Na szczęście jest inne szczepienie i za rok poporstu zaszczepimy go czym innym . A wetka pewnie ma już dosyć naszych nocnych wizyt .