-
Posts
2009 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fiona.22
-
O awanturze nie ma mowy. Bez współpracy z tą właśnie lecznicą nie dam sobie rady. Codziennie tam jestem ze zwierzakami czasem nawet trzy razy dziennie. Od grudnia wszystkie zwierzaki lecze na tzw "kreske" Nic jest nie rozliczone. Sterylizacje za listopad, grudzień i styczeń rozliczyłam dopiero dzisiaj. Lakarze tam pracujący są różni ale naprawdę nie ma co robić afery. Na spokojnie wszystko załatwimy i zrobimy suni co będzie trzeba. Lecznice mam pod ręką, za wiele rzeczy nie liczą mi ani złotówki, czekają z zapłatą już dwa i pół miesiąca. Kiedy lecznica była całodobowa (od 1.11 już nie jest) zdarzało się, ze w w środku nocy leciałam z dzikim kotem, którego złapałam na sterylkę, tylko po to żeby zostawic go w klatce... Potem ten kot siedział w szpitaliku do zdjecia szwów...czasem nawet dłuzej...i nie płaciłam za to nic. Teraz kiedy lecznica jest otwarta tylko w określonych godzinach było powiedziane, ze nie ma zostawiania zwierząt bo gdyby się cos działo nikt nie będzie miał kontroli nad tym...ale mimo to na moją prośbę zwierzaki dalej zostają czy to po sterylizacjach czy tak jak sunia , która dzisiaj do 12 miała byc zabrana do schroniska. Wydaje mi się, ze nie ma co miec do nikogo żalu. Lekarz, który wczoraj przyjmował psa od niedawna tam pracuje i boi się podejmować decyzje. Zbadał psa podał antybiotyk i tyle... Dzisiaj był inny lekarz. Dokładnie zbadał sunie...Zrobił wszystko o co prosiłam. USG jest w lecznicy od bardzo niedawna i tylko jeden lekarz je wykonuje. Mogli zrobić to USG ale powiedzieli wprost, ze jest to bez sensu skoro nie mają jeszcze doświadczenia w obsługiwaniu tego i mogą coś istotnego przeoczyć. Do RTG trzebaby sunie znieczulić ale ponieważ była słabiutka pobrali krew do badania bo tak będzie bezpieczniej dla niej a z krwi też wyjdzie podobno czy sa jakieś obrażenia wewnątrzne... Sunia jest bardzo zmęczona, wychudzona, zestresowana. Nie wiadomo czy jest w ciąży bo bardzo spieła brzuch i nie dało się dobrze wymacać. Nie ma biegunki, nie ma temperatury a jak na psa który tydzień lezał w rowie i nic nie jadł to nie wygląda najgorzej... Jest chuda, sterczą jej kości biodrowe, żebra, kręgosłup. Braki w uzębieniu-nie wszystkich kiełków. Dwie parocentymetrowe rany... Nie ma co oczekiwac nagłej poprawy jeśli sunia jest zagłodzona i wyniszczona. Ona musi odpocząć i nabrać sił...a my musimy uzbroić się w cierpliwość Tak samo było z poprzednimi psami, które były w lecznicy Ale poczekamy jeszcze na wyniki i będziemy myślec co dalej... Po 20.00 mam byc w lecznicy więc będą kolejne info...
-
kielce-2 sunieczki, 2 miesięczne onkowate/ już w nowych domach!
Fiona.22 replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Misiuniu jak tam maluchy...wytrzymujesz jakos z tymi małymi rozrabiarami ?? -
Konto, które podała Miśka to właśnie moje konto. Jeśli ktoś chciałby wpłacić pieniążki to super tylko koniecznie dopisać, ze na wżełka, zebym wiedziała na którego psa bo zbieram jeszcze na Fionka i Ingrid...Można też zbierac na koncie AFNu... Poczekam az na dyżurze będzie jakiś konkretny lekarz i wtedy poprosze o dokładne badanie USG, RTG itd...ale w sumie to RTG czego mam poprosić bo całego psa prześwietlać to chyba nie ma sensu... Sunia normalnie się porusza, nie kuleje... Chyba bardziej jakieś USG... Była wygłodniała, jak rzuciła się na michę to może za dużo zjadła i zwróciła po prostu...nie wiem ale wygląda rzeczywiście nie ciekawie Sunia musi byc jutro zabrana z lecznicy najpóźniej pojutrze...nie mamy ani jednego dnia tymczasu... A w najgorszym wypadku jutro będe musiała ją zabrać :-( Do tego mój pies jest umierający więc nie zawsze będe na dogo ale postaram się w miarę na bieząco przekazywać info o suni. W razie czego tel do mnie w pierwszym poście. Wszystko jednak zależy kto jutro będzie miał dyżur...o 15 jest zmiana więc najpóźniej po 15 będe wiedziała coś więcej.
-
Mamy wyżełka w potrzebie...szukamy pomocy dla niej :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104933[/URL]
-
Sunia od tygodnia lezała na poboczu potrącona przez samochód... Minął tydzień i pewien człowiek znów tamtędy przejeżdżał... Zabrał psa i przywiózł do lecznicy... Wiadomo, ze lecznica to nie schronisko...co najwyżej mogę uprosić o dwa dni tymczasu ale to wszystko :-( Pilnie potrzebujemy pomocy bo inaczej sunia wyląduje w schronie a to będzie dla niej wyrok śmierci. Ide zobaczyć co z nią, zrobie jakieś zdjęcia...sunia podobno jest w typie psa mysliwskiego... Bez waszej pomocy ona umrze :placz: [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1977/p1282097np8.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2112/p1282098se2.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/2448/p1282096ur6.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/88/p1282095hr0.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2112/p1282098se2.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9866/p1282099pf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7969/p1282100xc2.jpg[/IMG] Edit: Sunia nie ma zadnego złamania, ma tylko dwie rany ok tygodniowe. Jedna jest ok z drugiej się sączy jakaś wydzielina. Dostała dzisiaj jakiś antybiotyk, oczywiście nie pamiętam nazwy. nie jest bardzo wychudzona ale zwymiotowała to co zjadła :shake: Ma ok 5-6 lat. strasznie wykończona nawet głowy nie podniosła...cały czas śpi. Jest chyba w typie Spinone Italiano...zna się tu ktoś na wyżłach ??? Ona w schronie nie ma nawet cienia szansy...ma byc jutro zabrana z lecznicy...jeszcze rano będe błagać szafową żeby się zgodziła chociaż do czwartku ja przetrzymac...jesli się nie uda to będzie już chyba koniec... W razie czego kontakt do mnie 668 859 676 [COLOR=Red]SUNIA ADOPTOWANA MIESZKA W ŁODZI[/COLOR]
-
[IMG]http://img141.imageshack.us/img141/88/p1282095hr0.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/2448/p1282096ur6.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1977/p1282097np8.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2112/p1282098se2.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9866/p1282099pf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7969/p1282100xc2.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/589/p1282101pc3.jpg[/IMG] Sunia nie ma zadnego złamania, ma tylko dwie rany ok tygodniowe. Jedna jest ok z drugiej się sączy jakaś wydzielina. Dostała dzisiaj jakiś antybiotyk, oczywiście nie pamiętam nazwy. nie jest bardzo wychudzona ale zwymiotowała to co zjadła :shake: Ma ok 5-6 lat. strasznie wykończona nawet głowy nie podniosła...cały czas śpi. Jest chyba w typie Spinone Italiano...zna się tu ktoś na wyżłach ??? Ona w schronie nie ma nawet cienia szansy...ma byc jutro zabrana z lecznicy...jeszcze rano będe błagać szafową żeby się zgodziła chociaż do czwartku ja przetrzymac...jesli się nie uda to będzie już chyba koniec...
-
Sunia od tygodnia lezała na poboczu potrącona przez samochód... Minął tydzień i pewien człowiek znów tamtędy przejeżdżał... Zabrał psa i przywiózł do lecznicy... Wiadomo, ze lecznica to nie schronisko...co najwyżej mogę uprosić o dwa dni tymczasu ale to wszystko :-( Pilnie potrzebujemy pomocy bo inaczej sunia wyląduje w schronie a to będzie dla niej wyrok śmierci. Ide zobaczyć co z nią, zrobie jakieś zdjęcia...sunia podobno jest w typie psa mysliwskiego... Bez waszej pomocy ona umrze :placz: [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1977/p1282097np8.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/2112/p1282098se2.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/2448/p1282096ur6.jpg[/IMG] Edit: Sunia nie ma zadnego złamania, ma tylko dwie rany ok tygodniowe. Jedna jest ok z drugiej się sączy jakaś wydzielina. Dostała dzisiaj jakiś antybiotyk, oczywiście nie pamiętam nazwy. nie jest bardzo wychudzona ale zwymiotowała to co zjadła :shake: Ma ok 5-6 lat. strasznie wykończona nawet głowy nie podniosła...cały czas śpi. Jest chyba w typie Spinone Italiano...zna się tu ktoś na wyżłach ??? Ona w schronie nie ma nawet cienia szansy...ma byc jutro zabrana z lecznicy...jeszcze rano będe błagać szafową żeby się zgodziła chociaż do czwartku ja przetrzymac...jesli się nie uda to będzie już chyba koniec... W razie czego kontakt do mnie
-
kielce-2 sunieczki, 2 miesięczne onkowate/ już w nowych domach!
Fiona.22 replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Śliczności czekają na domki... Takie cuda napewno szybko znajdą domki Podobno na żywo są o 100% cudniejsze niż na zdjęciach :cool3: -
Szukamy domku ...
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Fiona.22 replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
fionek...ciągle czeka na domek... Takie cudne oczy powinny powalic na kolana nie jednego człowieka...:cool3: -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Fiona.22 replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Są kolejne wpłaty na Fionka :loveu: Potem podlicze ile dokładnie wpłynęło i napiszę na wątku... -
Pierwszy post już edytowany...niestety jak zwylke z poślizgiem czasowym :oops: Ale to wszystko przez to, ze zbyt duzo zwierzaków bezdomnych sie przewija i zawsze brakuje czasu...
-
No koncie Ingrid jest 325 zł z grudniowych wpłat ostatnio wpłynęło 80 zł od Athlonea 20 zł od Maggiejan 100 zł od Brucia 35 zł od kogoś z Sopotu ale nie ma podanego nicku W sumie jest 560 zł :loveu: Strasznie dziękuje wszystkim za wpłaty dla suni :multi: Chciałam zapytać czy ogłaszaliście gdzies sunie i maluchy ?? Biore się za ogłoszenia a nie chciałam żeby się dublowały...
-
Ale urodziwe kluseczki :loveu:
-
Jak tylko wpłyna pieniążki dam znac. Wezme wyciąg i sprawdzę ile dokładnie wpłynęło pieniążków. Jeśli ktos sobie zyczy mogę oczywiście zeskanować wyciąg z mojego konta i przesłać. Po ostatnich wpłatach było 325 zł. Jayo, daj znać kiedy przesłac pieniążki za hotelik i na jakie konto.
-
Czy ma ktoś może któryś z wierszyków z pierwszego postu...niestety zniknęły przy próbie edycji a na wątku nie mogę ich znależć...
-
KIELCE_Czy Misiek ma szansę zaufać człowiekowi???Zostaje u Miśki79!
Fiona.22 replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Miska, nia ma innej opcji...trzeba to... :beerchug: -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Fiona.22 replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']domek to Bacik ma oby tylko łapka wydobrzała[/quote] Czyli nie ogłaszamy juz małego ?? -
wobec ludzi jest łagodna, bez problemu dała się wyciągnąć z budy. Dała sobie dzieci zabrać, bez słowa sprzeciwu...jak wobec innych psów i kotów nie wiem niestety
-
Wkurzyłam się chciałam edytować pierwszy post a on zamiast sie edytować...zniknął. Są najważniejsze informacje... nie wiem czy dopisywać jeszcze historie Ingrid ?? poszukam na wątku jeszcze tych pięknych tekstów o Ingrid i wrzuce je na początek Co do pieniążków narazie wpisałam w pierwszym poście swoje konto. Ale jeszcze muszę skontaktować się z jayo czy woli, zeby od razy pieniążki wpływały do niej. Ingrid rzeczywiście jest przyzwyczajona do biedania. Sunia na noc była wypuszczena z kojca i miała do dyspozycji całkiem sport plac... Mam nadzieję, ze znajdzie się dla niej jakis kawałek ogródka...:cool3: