Jump to content
Dogomania

Fiona.22

Members
  • Posts

    2009
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fiona.22

  1. Hoka wczoraj musiał już być wykapany, taka zapadla decyzja, bo nie dalo sie go poglaskac bez ubrudzenia. W koncu chlopak kilka lat nie byl kapany, nalezalo mu sie. Balismy sie, ze stracimy wszystko, co zdobylismy przez te kilka dni, ale nie bylo wyjscia, piach sie z niego sypal, siersc byla posklejana, no trzeba bylo...... Włozylismy kaganiec na wszelki wypadek, wsadzilismy chlopaka do wanny. Bardzo sie bal...... caly sie trząsł, ale nie probowal panikowac i wyrywac sie- poddal sie drżąc i skomląc prosząco....... a te jego oczy :placz::placz::placz: Myslalam, ze sie porycze....... patrzyl tak, jakby chcial powiedziec "za co??? bylem grzeczny, nie zabijajcie mnie" :placz::placz::placz: TZ go szorowal, a ja trzymalam jego glowe i czule, uspokajajaco mowilam..... serce sie kroilo...... :placz: Z psa lala sie gęsta czarna woda, lata lezenia na podworku wlasnie z niego splynely. Hoka ma jasno kremowy spod ogonka :razz: Po kapieli wytarlismy psine i ......... NASTAPILA PRZEMIANA :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Hoka machal ogonem, byl wyraznie zadowolony z wycierania, potem pogalopowal na miejsce i wytarl sie jak szczeniak w poduche, byl taki szczesliwy :crazyeye: :loveu: Zawinelismy go w przescieradlo, przykrylismy barankami, lezal grzeczniutko, jak dzieciak, dostal od nas po wielkiej garsci wolowinki, co przyjal z duza przyjemnoscia, a potem pojadl sobie swoje wedzone uszko z wielka przyjemnoscia :p Lezal w tych barankach opatulony i zadowolony :p Koty go obwachaly, Hokus caly dumny w tobolku sobie spal :loveu: [IMG]http://www.foranimals.org.pl/hoka/PICT4047.JPG[/IMG] [IMG]http://www.foranimals.org.pl/hoka/PICT4046.JPG[/IMG] [IMG]http://www.foranimals.org.pl/hoka/PICT4042.JPG[/IMG] Rano- METAMORFOZA PSA :crazyeye: Powital nas radosny pies, merdajacy ogonkiem, przypadajacy do ziemi, dajacy caluski :crazyeye::loveu: Mysle, ze ta kapiel to byl przelom w zdobywaniu zaufania, teraz to zupelnie inny pies :multi: Wanna zapchana siercia, teraz podszerstek wychodzi z niego garsciami, mamy jakies pol kg psa mniej :razz: Ogon mu caly czas chodzi i lazi za mna jak cien ;-) Zupelnie odmieniony pies :smile: Codziennie cos nowego, codziennie pies sie bardziej otwiera, spacery juz sa przyjemnoscia, znaczy teren, zakopuje ...... no no..... nawet smycz automatyczna rozciaga a nie idzie za mna jak na skazanie :smile:
  2. Ta czekoladowa sunia w typie jamnika jest niesamowicie grzeczna/zestresowana. Ma swoje posłanie i w sumie nie schodzi z niego gdzie sie połozy posłanie tam sunia leży. Jest zupełnie bezproblemowa i bardzo grzeczna jak na szczeniaczka. No chyba, ze się rozkręci jeszcze...
  3. Pamiętamy o Baciku...i oczywiście cały czas sciskamy kciuki za małego
  4. Ależ ten Fion ma długaśny język...jak mała żmijka
  5. bylismy 2 raz u weta, wyciagnelismy 2 glówki po kleszczach, ktore mu w ciele zostaly i powodowaly miejscowe podraznienie. Wet obejrzal go ponownie (drugi, bo wczoraj byl inny) i potwierdzil, ze Hokus ma 6-7 latek, optymistycznie patrzac 5 :cool1:. Przednie zabki ma mocno starte, ale to efekt prawdopodobnie jedzenia duzych ilosci kosci (przednimi zebami je pieski sobie skrobia) Hokus ma tez podejrzenie, potwierdzone juz przez 2 weta, niedomykalnosci zastawki. Oprocz tego stan jego jest dobry. Odkarmiony, troche brudny i tyle :evil_lol: Dzis wasze opisy i telefony wiele nam wyjasnily. Te jego dziwne kladzenia sie na trawniku, niechec do przemieszczania sie, teraz wszystko jasne :cool1: Chlopak chce byc jak najbardziej w porzadku i nie podpadac, dlatego tak sie zachowuje. Co do ogonka, to macha nim na moj widok juz bardzo wyraznie :loveu: Karmimy z raczki, a jak, dzis dostanie wielka poduche, a jak... :cool1: Dostosujemy tez ilosc spacerow do takich tylko przez niego sygnalizowanych. Do tej pory myslelismy, ze jak pies nie chce lezec obok nas tylko pcha sie na wycieraczke, to chce wyjsc, wiec latalismy jak bączki, dzis chyba 6 spacerow :evil_lol: Myslelismy, ze pies, ktory byl na podworku, doceni fakt czestych wyjsc, by go tak nie zamykac na wiele godzin w mieszkaniu. Po waszych wyjasnieniach wszystko jasne :crazyeye: Biedny pies... a zarazem bardzo madry. Pare lat ostrej dyscypliny i pies wie, ze moze zostac na wycieraczce jak ani drgnie...... biedulek...... On musial tymi czestymi spacerami byc kompletnie skolowany :shake: Dobrze ze wiem wiecej o jego przeszlosci, dziekuje. Ulatwi nam to jego adaptacje. Hokus zaczyna sie stawiac kotom :p Glaskany powarkuje sobie na kota, ktory wlasnie wyciera o niego cale swoje jestestwo :razz:. Musial zostac upomniany, by wiedzial jakie tu panuja zasady- na koty sie nie warczy, bo jak sie mu pozwoli warczec, to moze pokusic sie o ostrzegawcze klapniecie, a tego nie chcemy. Znosi dzielnie 3 koty, ktore krążą wokol niego, obwa****a lapy, ogon, nos..... wywraca tylko oczami i patrzy czy ja patrze :mad: Chwale go za spokoj i Hoka to chyba juz rozumie. No i dzis mamy malutki przelom- gdy mialam gosci, przyszedl sam do pokoju i polozyl sie za moim fotelem, a po wyjsciu gosci Hoka wlazl na fotel :-o Probuje, na co moze sobie pozwolic :cool1: No i Hoka hula do wiekszych psow :mad: A niby taki zastraszony ........ :mad: Pewno hula, bo sie boi, ale tego jego jezenia sie, sztywnego kroku i pomruków nie nazwalabym raczej objawem wielkiego strachu :cool1: Dzis Hokus zjadl ladnie podwieczorek, zrobil wreszcie "to" co powinien :cool1: Nawet suche mu wchodzi i nie kluje w zabki :cool3: Moja kolezanke wita juz wielkim merdaniem ogonka, bo ma dla niego zawsze kawalki kabanoska w kieszeni ;-) Rano mielismy maly kryzys, pies byl smutny, ale widze, ze wieczorem powoli juz zalapuje, ze tak zle u nas nie ma :smile:
  6. Hoka teskni, wyraznie...... Nie szuka z nami kontaktu, wszystkie proby musza wychodzic od nas. Powital mnie rano niesmialo machajac ogonkiem, ale zaraz potem sie polozyl i odwrocil wzrok. Caly dzien spedza lezac, z dala od nas, musimy do niego zagladac, zagadywac, czestowac wolowinka :cool3:. Pchly z niego sie sypia po zalozeniu obrozki, znalezlismy kleszcza- mniej bedzie zwierzatek do wykarmienia :diabloti: Wykapac chlopaka nie mozna, to sie tylko go czesze. Musze go pochwalic, bo wczoraj wieczorem i dzis pokazala mi brzuszek do glaskania :multi: To oznacza, ze zaczyna mi ufac. TZ-ta sie troche jeszcze boi, tzn nie wykazuje takich objawow zaufania, TZ regularnie go wolowinka przekupuje i gada do niego ;-) Zmienilismy smycz z pewna obawa, czy sie dostosuje, teraz ma automatyczna, 8-metrowa. On jest tak delikatny na smyczy, ze obawialam sie, czy on ja rozciagnie, ale pare razy udalo mu sie wyciagnac ze 3 metry smyczy- to juz dobrze :smile: Dwa koty akceptuja go i traktuja jak mebel w domu, trzeci sie go jeszcze boi, chociaz jak wczoraj Hoka lezal nieruchomo (czyli jak zwykle :lookarou:), to zostal dokladnie obwachany przez kocisko. Niestety do tej pory mi sie nie zalatwil, ale zganiam to na stres i nieumiejetnosc robienia "tego" w asyscie czlowieka. Spuscic go nie moge, musi sie chlopak w koncu przelamac. Na spacerach dziwnie sie zachowuje- idzie kawalek od domu...... i kladzie sie w trawie ukladajac sie do snu :crazyeye: Trzeba go przekonac, ze spacer to spacer, ze sie chodzi, a nie tylko wystawilam go pod dom, gdzie ma lezec. Widac, ze idea spaceru jest mu obca. Dzis przespacerowalismy sie z nowa kolezanka, znajoma celowo wziela sunie na smycz by hoka sie uczyl, jak wyglada spacer, ze pieski chodza na smyczach, siusiaja, duzo spaceruja, a potem wracaja do domu. Zaczyna wolac, ze chce wyjsc- skacze na drzwi :mad: Dobre i to, ale woła duzo czesciej niz potrzebuje, teraz jednak wychodze na kazde zawolanie. On czesto wychodzi na trawnik...... i sie tylko kladzie :roll: Jakby nie docieralo do niego, ze to dom i tu jego miejsce, on jest na tyle skromny i nie chce robic klopotu, ze on "polezy sobie pod blokiem, nie bedzie przeszkadzac"...... Spacery nie ciesza go tak bardzo, idzie jak na skazanie ;-) Chyba ma chlopak mała depresje albo teskni... albo jedno i drugie..... :-( Kuleje po tym postrzale. Obawiam sie, ze kawalek srutu zostal mu w lapie i przeszkadza miesniom. Jak sie chlopak rozkreci to moze zrobimy RTG. Poki co chce mu oszczedzic wszelkich stresow. Troche sie martwie, bo niechetnie je, wyraznie jest smutny, przygnebiony i wycofany. Czasem ma przeblyski machania ogonkem, nawet to brzunio pokaze, ale zaraz potem sie odsuwa, odwraca wzrok i zapada w smutek...... przykry widok..... pies cierpi..... :-( Musial lubic swoja okolice, swoje rytualy, ale ta okolica nie lubi jego :-( To tyle po nocy, wieczorem moze jakies zdjecie uda sie podeslac :smile:
  7. Trzymam mocno kciuki za domki dla tych maleńtasków... To chyba cud, że maluchy w ogóle przeżyły.
  8. "no to pisze, co tam u chlopaka: Po przyjezdzie byl wykonczony, wycofany, kompletnie nie wiedzial, co z nim bedzie, byl zagubiony. Potem zasnal snem kamiennym i obudzil sie juz w lepszym nastroju :smile: Poszlismy na spacerek, Hoka ogonek juz w gorze, powarczal sobie na przechodzacego pieska, a co..... ;-) Poszlismy do weta, tam bidulek przeszedl totalny przeglad. Wszystko mu obejrzeli, uszka, węzły chłonne, gardlo, ta przestrzelona łape, zmierzyli temperature :cool3:, odrobaczyli. Hoka dostal obrozke przeciwpchelna i zakaz kapieli na tydzien :roll: Potem sobie polazilismy po okolicy, łazil za mna jak za kare ;-) Kazda proba karmienia konczy sie tym, ze zlatuja sie koty i biedak odpuszcza sobie papu, a kociaste wykorzystuja to niecnie Hoka umie otwierac sobie drzwi :mad: Wyszlam na zakupy dla niego, obrozke, nowe poslanko :loveu:, a jak wrocilam to powital mnie rozkolysany ogonek :loveu: Wreszcie widzialam, ze Hoka umie merdac ogonkiem :loveu:. BTW wet powiedzial, ze Hoka, to po japonsku "inny" :p Wybredny jest chlopak, miesko i owszem, warzywka?..... nieeeee........ miejsce ryzu jest na podlodze :mad:, co skrzetnie koty wykorzystuja i tak cale stado je za jednym zamachem :mad: Wesolo jest ;-)"
  9. Jak na razie potrzebne są pieniążki za szczepienie ale Jaga ma mi z bazarku przesłać więc ureguluje u weta wszystko. Odnośnie kastracji to DT zafunduje Hoce odjajczanie. Tymczas mamy na dwa tyg umówiony ale jeśli się okaże, ze Hoka nie zmieni swojego stosunku do kotów to bedzie tam mógł zostać do czasu znalezienia DS. Gdyby się okazało, ze coś jest nie tak to oczywiście dam znac.
  10. Najnowsze wieści z Hokusiowego DT... Hoka jest psem który przeprasza za to, ze żyje. Połozył się w jednym miejscu i wcale nie miał ochoty się przemieszczeć. Zeby przeszedł w inne miejsce trzeba go przeprowadzić na smyczy. Hokuś ustepuje miejsca kotom i no kiedy jeden z kotóe położy; sie na jego posłaniu Hokuś grzecznie położył się obok. Zjadł miche mięsa z ryżem i warzywami...i tu tak samo kiedy koty przyszły zobaczyć co hoka wcina psisko odeszło od miski i dopuścił do niej kociste. Kiedy tymczasowa pani karmiła Hokusia z ręki był bardzo zadowoliny i widać było po nim, ze sie ucieszył :lol: Na smyczy chodzi rewelacyjnie. Jak człowiek idzie to Hoka idzie za nim a jak człowiek stanie to Hoka też stoi. Biedaczysko jak w końcu zaczął sikać to pani w końcu czekając na niego zapaliła papierosa bo tak długo mu schodziło... Jeszcze boi się sam chodzić po domu ale mam nadzieję, ze się chłopak rozkręci jeszcze. Na razie jest zagubiony...
  11. Hoka już w Łodzi :) Na dzień dobry schował się do kąta bo przestraszył się kota :evil_lol:
  12. DT jest oczywiście bezpłatny a do tego zafunduje Hoce kastracje :) Maluch miał szanse dzisiaj pojechac ale niestety pan, który jechał z Suchedniowa do łodzi miał nowego mercedesa i nie zgodził się zabrać psa...:roll: A hokuś dziś lezał na trawie i opalał się ;) Kolejne podejście szykujemy na piątek. Mam nadzieje, ze tym razem wyjdzie
  13. Najnowsze wieśći z Żabulkowego domku [FONT='Times New Roman']"Jeżeli chodzi o Żabke, to miewa się świetnia, zaokrągliła się ładnie - mimo że jest wybredna jesli chodzi o jedzenie. Widać, że jest szczęśliwa, bo cały czas chodzi z ogonkiem do góry, bawi się, szczeka. Nawet polubiła jeździć autem, bo prawie wszędzie ją zabieram, więc siedzi koło mnie, hehe na miejscu pilota i ogląda okolice. Szczerze powiem, że pokochałam ją okropnie i chyba ona mnie też, bo nie pójdzie beze mnie spać tylko czeka. Ale oczywiście, Żabcia to kanapowiec i do budki którą dostałam od Pani już nie zagląda tylko śpi na łóżku. Jest u nas chwilowo (mam nadzieję) paskudna pogoda, ale jak tylko będzie słonecznie to zaraz porobię zdjęcia i Pani prześlę. [/FONT] [FONT='Times New Roman']Pozdrawiam serdecznie[/FONT] [FONT='Times New Roman']Ania"[/FONT] [FONT='Times New Roman']Chyba jestem panikarą...:oops:[/FONT]
  14. Hoka jedzie do Łodzi do Niki. Jest to forumowiczka z miau, która do tej pory pomagała kotom. W domu sa trzy koty ale ponieważ Hoka lubi kociste Nika zdecydowała się na DT dla noego. Jest to DT z określonym terminem więc pilnie musimy szukać DS lub w najgorszym wypadku zastępczego DT...
  15. Szykuje sie transport dla Hokusia na piątek do łodzi. Mam nadzieję, ze dojdzie on do skutku...Hokuś już spakowany i niecierpliwie czeka ;)
  16. Szukamy transportu do Łodzi dla Hokusia do DT ;) jak najszybciej !!
  17. Te psiaczki u kogoś na rękach, od pani prezes sa aktualne. Oba maluchy szukaja jeszcze domów...
  18. Przy adopcji Żabki, pani powiedziała, ze oczywiście wszystko bedzie...adresówka spacery tylko na smyczy itd a tu niestety w praniu wyszło coś innego...przydałaby się koniecznie poadopcyjna u Żabuli. Ciekawe jak to wszystko na prawde wygląda...:mad:
  19. Hoka pojawia się pod blokiem. Jest zaszczepiony na wszytskie wirusy...biedak co raz bardziej boi sie do budy wchodzic...dobrze że ostatnio trochę cieplej się zrobiło...
  20. Było jedno zapytanie o Maksika ale zupełnie bez sensu :roll:
  21. Hoka we wtorek został zaszczepiony na wirusówki. Na smyczy chodzi rewelacyjnie a w gabinecie był niesamowice grzeczny. Kiedy lekarz wypisywał zaświadczenie o szczepieniu Hokus pospał sie w gabinecie a kiedy dostawał zastrzyk w d... przytulał się do weta i chciał go obdarować milionem buziaków. Hoka ciągle mieszka pod blokiem. Szukamy domku albo tymczasu...mam nadzieję, ze mu się poszczęści :roll:
  22. [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8931/p3280158gs1.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/6148/p3280160bg4.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/6735/p3280161fk6.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/2475/p3280162fp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3137/p3280164ds9.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/4134/p3280167jv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/7645/p3280168ek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/909/p3280169pl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/6330/p3280173yt4.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5879/p3280174nf1.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7784/p3280175jr7.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/5731/p3280178ph1.jpg[/IMG] [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/1348/p3280179em1.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2751/p3280185up4.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/1760/p3280187xo4.jpg[/IMG]
  23. Mały jest niesamowicie inteligentnym psem...nie wiem który juz raz to pisze :cool3: W dwa dni załapał o co chodzi z załatwianiem się na zewnątrz. Na smyczy chodzi rewelacyjnie a dziś była dość długa lekcja z zakresu socjalizacji pt "Maly Maksik poznaje świat". Na spacerze pozmawaliśmy psy, ludzi, samochody, rowery, autobusy przy okazji była lekcja z zakresu różnych dziwnych dzwięków...nawet mały Maksik już wie co to mrówki, motylki i ptaki...mrówki są do zlizania z chodnika, na motylki sie poluje a ptaki bardzo fajnie uciekają :evil_lol: Nawet podłapuje juz o co chodzi z aportowaniem i wie jaka fajna jest zabawa w ganianego.. Smycz nie jest problemem w żadnym otoczeniu nie ważne czy jest to las czy chodnik przy ruchliwej ulicy. Przy dużych psach Maksik w pierwszym kontakcie wycofuje się, zdarzyło sie nawet zapiszczeć ze strachu przy pierwszym spotkaniu z haszczakiem ale przy następnych spotkaniach było już co raz lepiej. Potem łobuz sam zaczepiał inne psiska... Pakował się na ławkę kiedy odpoczywaliśmy w czasie spaceru bo oczywiście Maksik chciał siedzieć tam gdzie siadaja człowieki :evil_lol: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/4246/p3280121rl4.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9425/p3280122pa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/8009/p3280131dv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9233/p3280133nn4.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6949/p3280136bk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/501/p3280138xy6.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/6900/p3280140xf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/700/p3280141dm1.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/9620/p3280145kr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/557/p3280146bw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/7316/p3280147lk6.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/2231/p3280148ww2.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/4750/p3280151tk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8835/p3280152os8.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/454/p3280156nh3.jpg[/IMG]
  24. Dzisiaj postaram się obfocoć Maxia...wieczorkiem powinny być już zdjęcia
  25. Maxik przyjechał tylko do Dt więc domku szukamy dalej...przydałby się tymczas dla suni z maluchem ale gdzie takiego szukać ??
×
×
  • Create New...