-
Posts
2495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada
-
Dziękuje, tylko skończy się sesja i wyruszam na poszukiwanie książek. Nie wiem, czy kiedykolwiek wiedza o dziedziczeniu mi się przyda, ale sama chęć wystawiania psa do czegoś zobowiązuje. Bo jak będzie miał dobre wyniki, to moze warto będzie zrobić krok dalej i zrobić wszystkie możliwe badania. Lepiej patrzeć wprzód niż później zostać zaskoczonym.. Dziękuję kochani za chęć pomocy, rozglądam sie za potencjalnymi rodzicami mojego przyszłego kolejnego psa, tylko właściwie na wielu stronach wybitnych hodowli nie ma wzmianki o jakichkolwiek badaniach!
-
dlatego napisałam 'każdy', bo nie wszyscy, jest wśród koniarzy wiele cudownych osób na ktore zawsze mogę liczyć :multi: nie jeze się ;), tylko coraz mniej rozumiem z tego wszystkiego, ja bym tylko chciala(albo aż) sprobować sił psa na wystawach.
-
Aha, to akurat znam z forum voltahorse. Jeżdzę wieeele lat i to, co czasami wyprawiają ludzie dając 'cenne' porady, to... :shake: Nie da się tego czytać i co chwilę w jakimś temacie łapie się za głowę.. Dlaczego ktoś taki wogole udziela porad? A niedajboże skrytykuję osobę lubiana, to wianuszek wielbicieli się za nią wstawi, a wtedy za chiny ludowe się nie przekona osoby do swojej racji. Czyli nie każdemu hodowcy należy ufać, nawet jeżeli psy osiągają wyniki... Heh, czyli kolorowo nie jest.
-
Alter Idem Nie mam też 10 lat, a dwa razy więcej, wiec.. chciałabym, zebyś potraktowała moje pytania poważnie. Nie każdy ma w rodzinie hodowcę psów, czy znajomych. Na genetyce się trochę znam (biologia), ale przecież nie znam tajników wiedzy kynologicznej, bo się tego nigdy nie uczylam. Chyba, że krąg hodowców jest tak zamknięty, ze trudno jest się czegoś dowiedzieć. Wiem jak to jest w jeździectwie, 'każdy' cieszy się z czyjejś porażki..:angryy:
-
Hodowcę poznam po wynikach psów, ich przygotowaniu, zresztą mówiłam o bezpośrednim kontakcie, więc chyba jestem w stajnie odroznić nastolatkę od dorosłej osoby..? ps: A i tak chciałabym o pewnych sprawach dowiedzieć się z rożnych źródeł.. Psy mam od wielu lat, ale nie znam się na hodowli, po prostu radzę się jakim sposobem można jak najwięcej wiedzy uzyskać..
-
Oczywiście zacznę od książek, nie biorę wszystkiego co czytam za pewnik. Fajnie, ze są tu sygnalizowane problemy, a już resztę postaram się doczytać. O badaniach oczu, dziedziczeniu itp.
-
Dlatego mówię, ze nie mam od kogo. Warto jest mieć zaprzyjaźnionego hodowcę, ktory doradzi. Dostałam zaproszenie do jedynej hodowli grzywek w Białymstoku. Wypytam o wszystko co się da. Chciałabym kiedyś psa wystawić, ale... Mój czas to były zawsze konie i sport i zawody, teraz nadir jest chory, już nigdy skakać nie będzie i jezdze rekreacyjnie. Bez treningów na karku itp.. Mam czas, pojeżdżę po wystawach (jako widz), postaram się dowiedzieć jak najwięcej, pójdę z małym na szkolenie i zobaczymy. Marzy mi się kolejny grzywek na wiosnę.. :evil_lol:
-
[quote name='Elitesse']nooo co - nowoczesny peeling calego ciala :eviltong: :eviltong: :lol: [/quote] :roflt:nie wytrzymam
-
Oczywiście książki też miałam na myśli, tylko nie ma to jak bezpośredni kontakt z doswiadczonym hodowcą i wymiana poglądów. bo teoria może rożnć się od praktyki. To ja z ładnym usmiechem proszę o jakąś ciekawa lekturę i ewentualnie gdzie można takową zdobyć. Chyba oszalałam na punkcie kynologii, a i tak manie mam na punkcie koni(słowa mamy), to teraz zwariuję do kwadratu, ale chciałabym wiedzieć wszystko. No, prawie, bo wszystkiego wiedzieć się nie da..
-
Już rozumiem, kompletnie pogubiłam się wcześniej. Bo an dysplazje były oceny A,B,C,D; myślałam, ze podobnie jest z PRA. A tu 'A' oznacza konkretny typ choroby. Już chyba jasne. Dziękuję. Mam nadzieje, ze się tego wszystkiego kiedyś nauczę, tylko od kogo..?
-
Nie Ty, Patina o tym wspomniała, ale jej chodziło o to, że nie jest agresywna wobec ludzi, co wyżej wyjaśniła już :p
-
Ah, mi się ona też bardzo podoba :), a Majorka trafiła do hodowli w Rosji(chyba, bo ja z tego języka nic nie rozumiem, a uczłam się scs, więc do cyrylicy był ten język podobny trochę):evil_lol: . Tylko Joy obija dupkę śpiąc jedynie na łóżeczku i latając po łące ;)
-
ehh, ja się nie mogę w tym połapać :shake: Tyle badań możliwych do wykonania. I co, jak nie będzie A wyniku w teście, to..? Skoro dostanie A jest jak wygranie w totka... Może najprościej.. Jakie badania należy wykonać i z jaką oceną? 'A' oznacza chorobę, czy nie?
-
Jego losy przesądzone nie są, okaże się w dniach najbliższych. Dzisiaj zjezdża się rodzina, córki z zagranicy, jedna z Niemiec, druga Anglii. Jedna z nich prosiła żebym się nim zajęła, ale czy nikt go nie weźmie, tego nie wiem. Jak nie, to u nas zostanie i będzie miał dobrze, to wiem.
-
Mój mały aniołeczek.. [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/aaaa.jpg[/IMG] [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/aaaaaa.jpg[/IMG] [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/a.jpg[/IMG]
-
Niestety okoliczności śmierci nie były jednoznaczne, wole nie opisywać dokładnie dlaczego.. a to piesek z wczorajszego dnia u mnie w lożku [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/aaa.jpg[/IMG]
-
miniaga: hehe, ja też zapamiętam :evil_lol: To dotyczy chorób, a nosicielstwo?
-
Zaba: Oczywiście doczytałam i wiem, ze psom z boksu nic nie zrobiła. Ja wcale nie twierdzę, ze nadaje się jedynie do uśpienia, po prostu jest to pies agresywny wobec zwierząt i tyle, z tym trzeba się liczyć. A, ze do ludzi łagodna, to najważniejsze. Po prostu ktoś napisał, że nie jest agresywna, a jednak zagryzienie psa do agresji należy, dlatego dobrze się stało, ze pies trafił w odpowiedzialne ręce amen edit. Pianka: to fakt, może pies być agresywny w stosunku do zwierząt, a nie musi być wtedy też do ludzi. Znam Amstaffkę rzucającą sie na psy, a wychowującą sie z małym dzieckiem i będącą w stosunku do niego bardzo łagodna. Chodzi mi o to, ze rozumiem co miałaś na myśli
-
kapitalne zdjęcia!!!!!
-
Czarne Gwiazdy: Czyli?
-
Wspaniałe zdjecia i piękne psy! Gratuluję wszystkim zadowolonym z wyników :beerchug:
-
Dziękuję za odpowiedź
-
Jak nie wystawiasz, to obetnij. Mu i Tobie będzie lżej :) A włoski odrosną i w następnym roku będziesz miała ten sam dylemat :evil_lol:
-
Moze we wrześniu się tam pojawię, chociaż myślałam nad tym, by wybrać się też z psami w gory..
-
Podłoże genetyczne to nie wszystko, nawet w przypadku innych chorób to jest oczywiste... Daga, bardzo mi się podoba, to, co napisałaś.. Nie wolno zapominać o poprzednich liniach, a nie patrzeć tylko na badania u reproduktora.. Poprawcie mnie, jeżeli się myle. Po pierwsze lepiej unikać B, ale jeżeli przodkowie mają same A, to raczej to B nie jest na podłożu genetycznym, jednak jeżeli pies ma A, a ojciec miał B to już niekoniecznie musi wykluczać chorobę genetyczną (u ojca).