Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Sabinko, jak widzisz w banerkach pogodziłam już wątek łódzki z mieleckim:diabloti: .
  2. Dokładnie tak:iloveyou: . Dziś rano zbierała sie do wyjścia za mną ( to było juz po spacerze). Powiedziałam jej :"niewolno, zostań" i... ...grzecznie wróciła do pokoju:crazyeye: . A ćwiczyłyśmy to dopiero drugi raz!!! Wczesniej pchała się do drzwi pierwsza. Na prawdę mądra sunia. A i jeszcze jedno: waga Aldy 11 kg. Taka kluseczka, choć jeśli nie zacznie lepiej jeść to zostanie z niej wkrótce chyba spagetti:bad-word:
  3. Oj by sie przydało:p . I może jeszcze klauzula, że schronisko jest wpisane na listę Organizacji Pożytku Publicznego( bo to przecież podstawa). W zeszłym roku wpłacałam na Pegasusa. Wydrukowałam sobie ich stronę ze wszystkimi informacjami i podpięłam pod PIT-a. I Skarbówka nie mogła sie niczego czepnąć:eviltong: .
  4. Aga, Wiem, że Pan Kierownik ma strasznie dużo zajęć i mało czasu, ale jakby sie dało sprawdzić czy na konto schroniska bezproblemowo dotarył pieniążki na moją adopcę wirtualną Kudłatki (boks193a) ? Tak w wolnym czasie. Ustanowiłam zlecenie stałe na 12.03 więc w tych okolicach powinny były dotrzeć. Byłabym już spokojna, że wszystko OK. To pierwszy przelew więc różnie może być. Jeśli w tym miesiącu doszły, to dalej nie będzie już problemu. Z góry dziękuję:loveu: .
  5. No nie wierzę, aby tak piękny pies nie mógł znaleźć domu?!:angryy: Pieseczku pokaż się wszystkim jaki jesteś przystojny:p .
  6. O tak. Koszyczek jest najlepszy na świecie:loveu: . Gdy tylko czgoś się przestraszy( np odkurzacza) od razu do niego zmyka. Widzę, że stał się dla niej prawdziwym azylem:multi: . To chrapanie też rozlega się zawsze z koszyka:diabloti: . Dwa tygodnie:crazyeye: !! Dla Aldki to przełomowe dwa tygodnie. Przez ten okres wydarzyło sie tyle, ile na pewno nie przeżyła w ciągu dwóch lat w schronisku:shake: .
  7. Z wczorajszego kąpania wyszły nici:roll: . Aldka złapała wczoraj jakąś nutę do spania-po prostu była nieprzytomna. Ledwo wyszła na wieczorny spacerek: co kilka kroczków sie przeciągała a natychmiast po zrobieniu sio pędem wróciła do domu, wpakowała sie do koszyka i znów zasnęła. Po prostu nie mielismy sumienia jej przeszkadzać. W końcu sen to zdrowie:p . A jak to mówią-co sie odwlecze to nie uciecze:diabloti: :diabloti: ??
  8. :angel: Cieszymy sie bardzo:angel: . Tym bardziej, że o ile sie nie mylę, to Lisiczka i Aldka były sterylizowane jednego dnia, więc są tak jakby siostrzyczkami. Tak sobie powiedziałyśmy właśnie z Aldunią:eviltong: . Uścisk łapy od mojej suni:bluepaw:!!
  9. Zapomniałam napisać wcześniej -PRZEPRASZAM. Szwy oczywiście są wyciągnięte (w zeszły piątek:oops: -przepraszam, że informuje tak późno, ale tyle się działo, że mi to umknęło: BIJĘ SIĘ W PIERŚ wątłą:diabloti: ). Wszystko przez tą przepuklinę. Niby ona sie nie zmienia, w zachowaniu Aldki tez nie widzę niepokojących objawów, ale... STRASZNIE MNIE STRESUJE. Kazali mi obserwować: czy normalnie się załatwia; czy nie jest apatyczna; czy nie popiskuje; czy normalnie sie porusza, biega ; czy normalnie je. A ja sie pytam, co to znaczy normalnie w momencie, gdy pies jest tydzień u mnie (bo u weta byliśmy w zeszły piątek) i tak na prawdę ma się blade pojęcie o jego "normalności":angryy: . Dlatego czuję się niekomfortowo. A jak pisałam wczesniej, w lecznicy sugerowali, aby troszkę poczekać by nie robić zabiegu zaraz po zabiegu. Dlatego obserwuje sunię uważnie. Myslę, że jeśli nic specjalnie nie bedzie się działo, to poczekamy z zabiegiem jeszcze jakieś dwa tyg. Dłużej czekać nawet sobie nie wyobrażam.
  10. Co fakt to fakt. Z całym szacunkiem, ale niestety widok jest bardzo przygnębiający. Tym bardziej ciocia Sabina ze swym uporem będzie na pewno pomagała bidulom:p . A ja zaczęłam uświadamiać ludzi w stajni. Na razie tylko tyle, ale od czegoś trzeba zacząć tym bardziej, że bardzo dużo tam ludzi młodych a to właśnie oni musza rosnąć już w pełnej świadomości. Teraz ze znajomą wetką nakręcamy właściciela stajni na ciachnięcie kocurka i kociczki( to rodzeństwo i mają teraz ok 7 miesięcy).
  11. Sabinko, serdecznie zapraszamy do Łodzi. My z Aldką również bardzo chciałybyśmy poznać Cię osobiście. Jesteś w końcu dla Aldki Matką Chrzestną:loveu: . Mam nadzieję, że wkrótce uda się nam porobić jakieś ładne zdjęcia na zewnątrz, ale jak na razie pogoda przefatalna a i przyroda w uśpieniu, więc jakoś ogólnie szaro i smutno. A my chcemy teraz wesołe zdjęcia. Dziś również u nas wszystko OK. Sunia niczego nie niszczy podczas naszej nieobecności. Tylko bidula cały czas czuwa. I dopiero gdy przychodzimy do domu po pracy, z ulgą i zadowoleniem kładzie się w swoim koszyczku i zasypia kamiennym snem. Tak więc na razie sie nie zgrywamy. Ona nie śpi gdy nas nie ma, gdy jesteśmy pada ze zmęczenia (właśnie od 2,5 godz. chrapie za moimi plecami:diabloti: a wierzcie mi, że ona CHRAPIE JAK STARY CHŁOP:evilbat: ). Wierzę jednak, że niedługo sie to zmieni i przestanie się bać, że nie wrócimy.Będziemy mieć wiecej czasu na mizianka i zabawy ( pomału zaczyna sie bawić np.gdy kucam wspina sie na moje kolana i czeka na pieszczotki,po chwili wraca do koszyczka i znowu do mnie przybiega. Na razie jeszcze nieśmiało i z lekką rezerwą, ale widać, że się przełamuje) I od czterech dni nie zrobiła sio w domu:klacz: (ko tym bardziej). Robimy postępy:thumbs: . Teraz czekam az TZ wróci z treningu i dziś po ostatnm spacerku: DRUGA KĄPIEL ALDY:loveu:
  12. Oj Sabinko, coś by się znalazło:evil_lol: . A może sam Pan Kierownik ma już pomysł:p ? Póki co, dalej spełniaj swoją misję Sabinko. Dzięki Tobie i innym cioteczkim taka wizja przyszłości staje się w jakimś procencie realna:multi: . Aldka jest tego dowodem:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: .
  13. [quote name='Ulka18']O Foksi pisala Pani z Warszawy. Nie wiem, czy Foksia nadawalaby sie do domu z dwiema suniami :shake: Moze uda mi sie namowic pania z Krosna na Foksie lub inna psinke.[/quote] Faktycznie:oops: . Ja dziś jakaś nieprzytomna jestem i wychodzi mi jakieś czytanie bez zrozumienia:crazyeye: . No tak, taka wystraszona sunia jak Foksia mogłaby mieć problem z dwiema rezydentkami. Ale i lepiej, kiedy ludzie realnie oceniają sytuację przed adopcją niż później mieliby oddawać pieska! A i tak trzymam kciuki za panią z Krosna. Oby zdecydowała się na jakiegoś pieska.
  14. No co do Nikusi to sie zgodzę. Kiedy wychodziły te nieporozumienia przed moja adopcją, Sabinka tez pisała mi o Nikusi ( pomyliły jej się aukcje allegro Aldy i Nikusi). Ja wtedy też stwierdziłam, że niestety mam za mało czasu jak dla niewidomego psa. Tu nadałby sie opiekun na emeryturze bądź pracujący w domu. Ale ta pani z Krosna pisała tez np. o Foksi. Może wzięłaby ją??
  15. [quote name='Ulka18']Pani z Krosna i owszem jest chetna, ale mąż sie na razie nie zgadza. Pani pracuje ponad 8 godzin, sunia bylaby sama w domu.[/quote] Ja miałam podobny dylemat. Mnie i TZ też raczej długo nie ma w domu. I tak na prawdę zawsze zarzekałam sie, że nie skażę żadnego psa aby siedział pół dnia sam w mieszkaniu. Ale gdy popatrzyłam na te wszystkie psiaki zamknięte w ciasnych boksach bez nadziei na lepsze jutro...:placz:. Czy jednak te wspólne popołudnia i wieczory,spacery, wycieczki za miasto w weekend, codzienne mizianka i targanie za uszka, własne miseczki i koszyczek no i w końcu opiekunowie na własność (choć w tygodniu niedostępni przez 24h na dobę) czy to nie lepsze niz siedzenie w schronisku pogrążonym w apatii? Aldka też jest nieszczęśliwa gdy wychodzę z domu, ale głęboko wierzę, że już wkrótce przekona się, że za każdym razem wrócę do domu. I zawsze będę wracała:p . Może czasami trzeba wybrać mniejsze zło??
  16. Śliczny psiak. I ma takie mądre oczy. I tylko te kraty zupełnie do niego nie pasują!!
  17. No Dyziu, właśnie dziś wstawiłam sobie twój banerek. Teraz musisz już znaleźć domek:loveu: .
  18. I od rana na spacerek na pierwszą:multi: .
  19. A podczas naszej pierwszej wizyty w schronisku sunia zaszyła sie w jakis najciemniejszy kąt i nawet nie zobaczylismy czubeczka jej nosa. Mało tego, padło przypuszczenie, że jest juz adoptowana:crazyeye: . I pomyśleć, że gdybym miała wtedy jeszcze jakąś, nazwijmy to, upatrzoną suńkę to Aldka dalej by była w schronisku:angryy: . Na całe szczęście miałam wtedy tylko zdjęcia Bellissimy i Aldki i żadnego innego typu więcej. I pomimo, że panie w schronisku pokazały nam jeszce kilkanaście innych dziewczynek ,to ja nie potrafiłam zadecydować się tak na szybko. Jakaś opatrzność jednak czuwała:cool3: .
  20. Właśnie nad tym pracujemy. Czasami nie maja wyjścia i są na siebie po prostu zdani, bo ja jeżdżę do stajni:eviltong: . I dają sobie świetnie radę i żadne z nich wtedy nie płacze. Ale sam TZ mówi, że Aldka zapatrzona jest we mnie jak w obrazek:oops: .
  21. No i Babuleńka stała się światową damą:p . Brawo.
  22. Kolejny dzień za nami. Gdyby nie to, ze Aldka wyje gdy zostaje sama(teraz wiem to na pewno), to właściwie nic specjalnie sie nie dzieje:eviltong: . Odpukać nic nie broi w domu z wyjątkiem pokiereszowanej sciany przy drzwiach wejsciowych.Po prostu usilne próbuje wyjść, pewnie by nas szukać. Od trzech dni nie nabrudziła w domu ani razu-mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Na podwórku jest co raz pewniejsza-biega śmiało bez smyczy i bardzo się pilnuje. No i robi się ode mnie uzależniona:placz: -gdy idę do łazienki kładzie sie tak aby widzieć drzwi do niej; w samochodzie układa sie tak by mnie mieć na oku(jeździ na tylnej kanapie i mam wrażenie, że bardzo lubi jeździć:evil_lol:); gdy wychodzi z TZ na spacer chce wracać po 2 minutach, gdy wychozi ze mną nie bardzo chce wracać do domu zachęcając mnie do chodzenia jeszcze i jeszcze:p . Troszkę mnie to przeraża i staram sie abym nie była dla niej wszystkim co najważniejsze. Bo co będzie np. gdy poważnie zachoruję lub gdy będę musiała wyjechać? Dziś na nią nakrzyczałam(za tę ścianę w którą wbiła się zębami:crazyeye: ) bo przecież musi wiedzieć, że tak nie wolno. A ona i tak patrzy tylko jak tu sie do mnie przytulić lub wejść na kolana:roll: No iawtedy mnie rozbraja maksymalnie tak, że mam ochotę tylko ją przytulić :oops: . I tak sie niedawno zastanawiałam: jak taka kochana dziewczynka mogła przesiedzieć aż dwa lata w schronisku. Toz to sunia stworzona do kochania:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: .
  23. Mnie też wydawał się raczej większym psem. Ale może teraz kiedy wiadomo, że jest niewielki szybciej znajdzie domek? Poprzedni mój banerek przedstawiał mielecką sunię a do Mielca wyrywa sie moje serducho. To właśnie z tamtejszego schroniska półtora tyg. temu wzięłam moją podopieczną. Ale znowu Cann zapadł mi jakos tak w pamięć. Może zapadnie tak samo komuś kto da mu ciepły kąt??
  24. Masz rację Neris. Powinnam zostać wierna Canonkowi. Tym bardziej, że też jestem z Łodzi:eviltong: . Juz się poprawiam!!!
×
×
  • Create New...