-
Posts
260 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magdalena_w
-
Żujek dziś dostał zabaweczkę - piłkę na sznurku! Na początku podchodził dość ostrożnie, ale już po chwili zrozumiał, że to nie takie straszne i dom wypełnił się jego szczekaniem. Teraz nadal nie bierze piłeczki do pyska ale jej pilnuje i za każdym razem jak obok niego przechodzę zrywa się do zabawy. Broni jej i szczeka - mam nadzieję, że sąsiedzi nie zaczną walić w ściany:evil_lol:
-
Nie wiem co moje Kochanie by odpowiedziało, ale chyba jest ok :eviltong: Na spacerach w lesie gania z kijkiem. Czasami popołudniowy spacer zajmuje nam 1,5 godz., bo Żujek prowokuje do zabawy, a to z kijkiem, a to w berka (no chyba w berka, bo zasady są dla mnie nie do końca jasne i z reguły nie wiem kto kogo goni:evil_lol: ) Pewnego dnia na spacerze Szczeżujek dorwał jakąś kość na trawniku i zaczał uciekać - chciałam zejść na zawał - okazało się, że on tak gna do domu - a jaka byłam zadowolona, że właśnie tam leciał :multi: :multi: :multi: Ostatnio byliśmy w odwiedzinach u sąsiadki - poszedł, pokazał się, a potem wyglądało to tak, jakby chciał powiedzieć - "no to już mnie zobaczyłaś znikam do siebie" i po 3 min gościny poszedł zadowolony do domku. Z jedzonkiem nie ma problemów. Odpukać!!! Żołądek ok!:multi: :multi: :multi: Tylko sierść na pupie jeszcze średnio wyczesana - bo tego miejsca to on czesać nie lubi :eviltong: , więc potargany chodzi :evil_lol: Generalnie u nas wszystko dobrze! Pozdrowienia od SZCZEŻUJKA dla Cioteczek :loveu: :loveu: :loveu:
-
Figunia była super grzeczna ;) , ale ona jest piękna :loveu:; ale chłopcy - Basiul i Antoś ciut stresowali Kochanie; że nie wspomnę o Cioteczce, która zazwyczaj łagodna i ciepła, rozdarła buzię na walczących chłopców i sparaliżowała Szczeżujka:diabloti: ; ale też było kilka wzniosłych uczuć - przelotna sympatia do Pipi i Miłość przez wielkie M do Nusi:eviltong: Cóż teraz w domku będziemy te emocje odsypiać - minimum tydzień :evil_lol:
-
To bardzo krótka opowieść - moja Siostra Olunia 22.02. zmusiła mnie do wejścia wieczorkiem na stronę SZCZEZUJKA, jak go zobaczyłam, przeczytałam, że tam jest wysłużony, stary i samotny, to musiałam w piątek brać urlop na telefon w pracy, bo wiedziałam, że on już nie spędzi tam w schronie ani jednej nocy; wspaniali ludzie nam w tym pomogli - załatwili przejazd itp. (ja tylko żałowałam, że nie dało się wieczorem 22.02.:eviltong: )I już jesteśmy razem od 23.02 i jest z dnia na dzień lepiej. A dziadzio co na niego patrzy to nie może wyjść z podziwu, że taki piękny piesek nie znalazł domu wcześniej. Wszyscy go tu kochają. Tylko młodsza suczka nie bardzo rozumie dlaczego on nie daje się podszczypywać. Ale starsza suczka - no to co innego - SZCZEZUJEK chętnie by dał się jej podszczypać.:evil_lol:
-
To znowu my - SZCZEZUJEK :loveu: i ja!!! U nas wszystko dobrze. Szczezujek miał kłopoty z brzuszkiem, ale juz jest dobrze :laola: W czwartek znow zwracał ale to był chyba tylko jakis przejsciowy problem, wydaje mi sie, że zjadl cos na spacerze. Od kilku dni uczymy sie chodzic bez smyczy. Szczezujek sie pilnuje pieknie. Tj. ostatnio chciał doprowadzić mnie do zawału jak pognał za kotem - a co mu łobuz po jego trawniku będzie chodził :diabloti: Ale zaraz jak sie zorientowal, że nie biegne za nim, to się wrócił. Teraz spuszczam go tylko w lesie, aby ewentualna pogon za kotem nie zakonczyła się tragedicznie pod kołami. A w lesie :multi: :multi: :multi: szaleństwo. Szczezujek sobie lata i od czasu do czasu podskakuje prowokujac do zabawy. Nawet ostatnio zaczelismy biegac wspolnie :Dog_run:, bo on lubi jak sie z nim biega. Zabawy z kijkiem - OBOWIAZKOWO!!!:eviltong: Moj Szczezujek warczy, szczeka, naskakuje na kijek, ale caly czas sie usmiecha.:multi: :multi: :multi: Tylko Szczezujek boi sie psow, zwlaszcza duzych. Jak na spacerze podeszla do nas znajoma z bardzo łagodną suczką owczarkiem i to już w bardzo zaawansowanym wieku, to Szczezujek nie był zadowolony i do samego domu już się nie uśmiechał. Czasami sobie powarkuje na jakiegoś czworonoga. Nawet przez ostatnie dwa dni zauważyłam, że prowokuje jakieś małe pieski do zabawy, ale baaaaaaaaaaaaardzo ostrożnie. Wczoraj była u mnie koleżanka, która pierwszy raz widziała Kochanie i co? No, oczywiście powiedziała, że jest piękny!!!!!!!!! Powiedziała też, że nie wie, czy to był dobry pomysł z zabraniem SZCZEŻUJKA do domu, bo już teraz po tych dwóch tygodniach widać, że jak on odejdzie to będę rozpaczała. Ale później zgodziła się ze mną, że rozwiązanie "NIE KOCHAĆ ABY PÓŹNIEJ NIE TĘSKNIĆ" w rzeczywistości się nie sprawdza i czyni człowieka nieszczęśliwym! Dobra znikamy na jakiś spacerek. Pozdrowienia od SZCZEZUJKA dla wszystkich CIOTECZEK :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand:
-
Byliśmy na spacerze i nie miał biegunki, wiec chyba jest lepiej. Zjadł też mięsko z warzywami i poki co odpukac wszystko jest dobrze. A aktywny jest od kilku dni caly czas, wiec trudno jednoznacznie okreslic. Teraz wyglada na to, że jest poprawa, ale trzeba przeczekac noc, mysle, że jutro bedzie wiadomo.
-
Prawdę mówiąc nie mam pojęcia na co ten antybiotyk, weterynarze (dziś przyjmowało Szczeżuja dwóch) zgodnie stwierdzili, że trzeba mu podać antybiotyk, a dla mnie osobiście najważniejsze jest by maleńki nie cierpiał, a że się nie znam, to zdałam się na wiedze spejalistów. Ja naprawdę sama bym sobie z tym nie poradziła, a Szczezujek bardzo tarł tyłeczek i widać było, że cierpi. Mam nadzieję, że mu przejdzie i jutro już będzie lepiej. Lekarze też chcą mu zrobić badania krwi, podejrzewają, że coś się dzieje z nerkami, wątrobą lub, że ma cukrzycę, ale z tym to chyba poczekamy, bo może on poprostu musi się zaaklimatyzować. Już sama nie wiem, bo jak jest chory, to trzeba szybko działać, ale jak jest zdrowy, to po co męczyć zwierzaka, który i tak już się nacierpiał i nastresował w ostatnim czasie.
-
Kiełbaskę to ja mu już drobię na siatce do sałatki jarzynowej, ale on nawet mielonego nie chce. No ale poczekamy jeszcze troche. Tzn. on glodny nie jest, bo cos tam wciaga, ale ja chcialabym aby jadl dwa razy wiecej. A potrawki schroniskowej - neeeeee!!! :eviltong: PS to niezaprzeczalne, że jestes SUPER!!!