Jump to content
Dogomania

magdalena_w

Members
  • Posts

    260
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdalena_w

  1. Olcia a wchodziłaś na stronę dla woj. pomorskiego? Są gabinety w Gdyni, gdzie będzie trwała akcja do końca kwietnia, może tam się uda?
  2. Żujek dziś dostał zabaweczkę - piłkę na sznurku! Na początku podchodził dość ostrożnie, ale już po chwili zrozumiał, że to nie takie straszne i dom wypełnił się jego szczekaniem. Teraz nadal nie bierze piłeczki do pyska ale jej pilnuje i za każdym razem jak obok niego przechodzę zrywa się do zabawy. Broni jej i szczeka - mam nadzieję, że sąsiedzi nie zaczną walić w ściany:evil_lol:
  3. Nie wiem co moje Kochanie by odpowiedziało, ale chyba jest ok :eviltong: Na spacerach w lesie gania z kijkiem. Czasami popołudniowy spacer zajmuje nam 1,5 godz., bo Żujek prowokuje do zabawy, a to z kijkiem, a to w berka (no chyba w berka, bo zasady są dla mnie nie do końca jasne i z reguły nie wiem kto kogo goni:evil_lol: ) Pewnego dnia na spacerze Szczeżujek dorwał jakąś kość na trawniku i zaczał uciekać - chciałam zejść na zawał - okazało się, że on tak gna do domu - a jaka byłam zadowolona, że właśnie tam leciał :multi: :multi: :multi: Ostatnio byliśmy w odwiedzinach u sąsiadki - poszedł, pokazał się, a potem wyglądało to tak, jakby chciał powiedzieć - "no to już mnie zobaczyłaś znikam do siebie" i po 3 min gościny poszedł zadowolony do domku. Z jedzonkiem nie ma problemów. Odpukać!!! Żołądek ok!:multi: :multi: :multi: Tylko sierść na pupie jeszcze średnio wyczesana - bo tego miejsca to on czesać nie lubi :eviltong: , więc potargany chodzi :evil_lol: Generalnie u nas wszystko dobrze! Pozdrowienia od SZCZEŻUJKA dla Cioteczek :loveu: :loveu: :loveu:
  4. W tym konkretnym przypadku polemizowałabym z określeniem - myślące:angryy: Ja nie wiem jak można tak postępować i potem żyć z tym. Biedne zwierzątka:-( :-( :-(
  5. Qrcze, Olu skąd Ty takie okropieństwa wynajdujesz! Zwyrodnialcy - to bardzo łagodne określenie:angryy:!!! Nie widziałam całego filmu, ale ten fragment wystarczy - jak one się tymi łapkami trzymały - brak słów:-( :-( :-(
  6. Ale ta Figunia śmiechowa! A jaka dzielna!!! No i prześliczna!!! Uwielbiam patrzeć jak skubie kota i wspina się do niego i zła jest, że ten ma ją w nosie:cool3:. I pięknie czasami staje na te nozki i walczy. No i zawojowala serducho mojej Siostry i wcale się nie dziwię. :loveu:
  7. Figunia była super grzeczna ;) , ale ona jest piękna :loveu:; ale chłopcy - Basiul i Antoś ciut stresowali Kochanie; że nie wspomnę o Cioteczce, która zazwyczaj łagodna i ciepła, rozdarła buzię na walczących chłopców i sparaliżowała Szczeżujka:diabloti: ; ale też było kilka wzniosłych uczuć - przelotna sympatia do Pipi i Miłość przez wielkie M do Nusi:eviltong: Cóż teraz w domku będziemy te emocje odsypiać - minimum tydzień :evil_lol:
  8. na co jest potrzebna moja zgoda? Jeśli Szczezujek i ja możemy jakoś pomoc innym schroniskowym staruszkom, to sie w naszym imieniu zgadzam. Szczezujek jest baaardzo fotogeniczny tylko ciut wstydliwy :evil_lol:
  9. Ja wiem, że musisz pogadać i nawet to lubię :eviltong: Uważam bardzo, jak tylko dostrzegam coś co może Kochanie wystraszyć natychmiast go zapinam na smycz.
  10. spacerki tak, ale trzeci piesek nie przejdzie :shake:
  11. To bardzo krótka opowieść - moja Siostra Olunia 22.02. zmusiła mnie do wejścia wieczorkiem na stronę SZCZEZUJKA, jak go zobaczyłam, przeczytałam, że tam jest wysłużony, stary i samotny, to musiałam w piątek brać urlop na telefon w pracy, bo wiedziałam, że on już nie spędzi tam w schronie ani jednej nocy; wspaniali ludzie nam w tym pomogli - załatwili przejazd itp. (ja tylko żałowałam, że nie dało się wieczorem 22.02.:eviltong: )I już jesteśmy razem od 23.02 i jest z dnia na dzień lepiej. A dziadzio co na niego patrzy to nie może wyjść z podziwu, że taki piękny piesek nie znalazł domu wcześniej. Wszyscy go tu kochają. Tylko młodsza suczka nie bardzo rozumie dlaczego on nie daje się podszczypywać. Ale starsza suczka - no to co innego - SZCZEZUJEK chętnie by dał się jej podszczypać.:evil_lol:
  12. On kocha czesanie - tylko nie przepada za pielęgnacją dupki :oops: Ale spokojenie, tam też dojdziemy, mamy dużo czasu. A jutro idziemy na spacerek z aparatem, więc o ile to moje wstydliwe Kochanie nie ucieknie przed obiektywem, to prześlemy nowe fotki z wizyty u dziadka:eviltong:
  13. Ja go kocham już od 23.02.!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  14. Mam niespodziankę - wysłałam kilka zdjęć Szczeżujka w domu u Dziadzia! Przez dwa dni będę go fotografowała, ale on tego ciut nie lubi:eviltong: Niestety nie mogę sama ich zamieścić, więc wysłałam na maila do Akuchy i mam nadzieję, że będzie miała chwilkę by je wystawić. |Z góry dziękuje Akucha
  15. WIGORKU do góry! Jak podskoczysz to może cię ktoś zobaczy!
  16. To znowu my - SZCZEZUJEK :loveu: i ja!!! U nas wszystko dobrze. Szczezujek miał kłopoty z brzuszkiem, ale juz jest dobrze :laola: W czwartek znow zwracał ale to był chyba tylko jakis przejsciowy problem, wydaje mi sie, że zjadl cos na spacerze. Od kilku dni uczymy sie chodzic bez smyczy. Szczezujek sie pilnuje pieknie. Tj. ostatnio chciał doprowadzić mnie do zawału jak pognał za kotem - a co mu łobuz po jego trawniku będzie chodził :diabloti: Ale zaraz jak sie zorientowal, że nie biegne za nim, to się wrócił. Teraz spuszczam go tylko w lesie, aby ewentualna pogon za kotem nie zakonczyła się tragedicznie pod kołami. A w lesie :multi: :multi: :multi: szaleństwo. Szczezujek sobie lata i od czasu do czasu podskakuje prowokujac do zabawy. Nawet ostatnio zaczelismy biegac wspolnie :Dog_run:, bo on lubi jak sie z nim biega. Zabawy z kijkiem - OBOWIAZKOWO!!!:eviltong: Moj Szczezujek warczy, szczeka, naskakuje na kijek, ale caly czas sie usmiecha.:multi: :multi: :multi: Tylko Szczezujek boi sie psow, zwlaszcza duzych. Jak na spacerze podeszla do nas znajoma z bardzo łagodną suczką owczarkiem i to już w bardzo zaawansowanym wieku, to Szczezujek nie był zadowolony i do samego domu już się nie uśmiechał. Czasami sobie powarkuje na jakiegoś czworonoga. Nawet przez ostatnie dwa dni zauważyłam, że prowokuje jakieś małe pieski do zabawy, ale baaaaaaaaaaaaardzo ostrożnie. Wczoraj była u mnie koleżanka, która pierwszy raz widziała Kochanie i co? No, oczywiście powiedziała, że jest piękny!!!!!!!!! Powiedziała też, że nie wie, czy to był dobry pomysł z zabraniem SZCZEŻUJKA do domu, bo już teraz po tych dwóch tygodniach widać, że jak on odejdzie to będę rozpaczała. Ale później zgodziła się ze mną, że rozwiązanie "NIE KOCHAĆ ABY PÓŹNIEJ NIE TĘSKNIĆ" w rzeczywistości się nie sprawdza i czyni człowieka nieszczęśliwym! Dobra znikamy na jakiś spacerek. Pozdrowienia od SZCZEZUJKA dla wszystkich CIOTECZEK :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand:
  17. Olci chyba net padl, bo jeszcze przed chwila slyszalam na skype jak Figunia poszczekuje na biedaczka Łukasza, a teraz cisza - rozlaczyło nas. Ale z tej Figuni waleczna dziołcha :evil_lol: i dobrze bo zwalczy ta paskudna chorobe !!!!
  18. Saneczkował tylko na dworze, po chodniku. Natomiast nie spał, wychodziliśmy na spacer i po 1 w nocy i ok. 5 nad ranem, także bardzo go męczyło wszystko. Ale przed chwilą byłam z nim na spacerze i też nie było biegunki. Jedzonka poki co nie zwrocił. Nie chce zapeszać, ale chyba jest dobrze:multi:
  19. Byliśmy na spacerze i nie miał biegunki, wiec chyba jest lepiej. Zjadł też mięsko z warzywami i poki co odpukac wszystko jest dobrze. A aktywny jest od kilku dni caly czas, wiec trudno jednoznacznie okreslic. Teraz wyglada na to, że jest poprawa, ale trzeba przeczekac noc, mysle, że jutro bedzie wiadomo.
  20. hehe a my juz jestesmy w nowym dziale - w szczesliwie zakonczonych adopcjach :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!:
  21. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia na co ten antybiotyk, weterynarze (dziś przyjmowało Szczeżuja dwóch) zgodnie stwierdzili, że trzeba mu podać antybiotyk, a dla mnie osobiście najważniejsze jest by maleńki nie cierpiał, a że się nie znam, to zdałam się na wiedze spejalistów. Ja naprawdę sama bym sobie z tym nie poradziła, a Szczezujek bardzo tarł tyłeczek i widać było, że cierpi. Mam nadzieję, że mu przejdzie i jutro już będzie lepiej. Lekarze też chcą mu zrobić badania krwi, podejrzewają, że coś się dzieje z nerkami, wątrobą lub, że ma cukrzycę, ale z tym to chyba poczekamy, bo może on poprostu musi się zaaklimatyzować. Już sama nie wiem, bo jak jest chory, to trzeba szybko działać, ale jak jest zdrowy, to po co męczyć zwierzaka, który i tak już się nacierpiał i nastresował w ostatnim czasie.
  22. Byliśmy u weterynarza, Szczezujek dostal antybiotyk. Był bardzo dzielny. Też mam nadzieję, że te problemy z brzuszkiem są chwilowe, bo Szczeżujek bardzo się męczy. :shake:
  23. Kiełbaskę to ja mu już drobię na siatce do sałatki jarzynowej, ale on nawet mielonego nie chce. No ale poczekamy jeszcze troche. Tzn. on glodny nie jest, bo cos tam wciaga, ale ja chcialabym aby jadl dwa razy wiecej. A potrawki schroniskowej - neeeeee!!! :eviltong: PS to niezaprzeczalne, że jestes SUPER!!!
×
×
  • Create New...