-
Posts
260 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magdalena_w
-
No, nie co za pytanie Akuszko przeciez to oczywiste, ze ja na forum mowie cala prawde, a moja Siostrunia poprostu nie rozumie pewnych spraw. Moje psy moze nie siadaja na zawolanie, bo po co????? Ale sa baaaardzo ulozone i nie ma mowy o tym, aby strzelały fochy Oluni. A, że ona jest zakrecona to wszyscy wiedzą - na szczescie to pozytywne zakrecenie i nieszkodliwe!!! A za czarownice Oluniu to my sie policzymy:mad:
-
no ładnie - ja ciężko pracuję, a moja siostra takie rzeczy wypisuje na mnie:placz: Z Pepim było inaczej, teraz ja już wiem jak postępować z psami i Żujka trzymam twardą ręką:eviltong: Poza tym ja nie wiem, kto tu ma :stupid: , ja z moim maniunim piesunkiem z mikroskopijnymi wadami czy osobka z szescioma rozpieszczonymi do granic mozliwosci psiakami. No powiedzmy sobie szczerze, ja moge powiedziec, że na spacer wyprowadzam Szczezujka, ale w Oluni przypadku, to psy ją wyprowadzają:eviltong:
-
Nie no masz 100 % racji Akucha, gdyby Żujek nie byl jedynakiem u nas tez by wszystko inaczej wygladalo:eviltong: Co do wynoszenia sklepu, to pewnie i ja mialabym jakies obawy, gdyby Żujek nie byl az tak wybredny - on lubi tylko jeden przysmak (na marginesie zaznacze, że nie wiem po czym on go poznaje, dla mnie te przysmaki sa takie same wszystkie, a on lubi ten i tylko ten rodzaj) i jak go nie ma w sklepie, to wychodzi bez niczego. Ale weszłam na dogo tak wczesnie aby Wam dzisiejszy poranek pelen grozy opisac: budzi mnie stękanie Żujka, podchodzę a on śpi; budzę go delikatnie (jak się go obudzi zbyt gwaltownie to się czasami wystraszy) a on podnosi glowke, ktora natychmiast opada mu na moja reke i on jezyczkiem tak niezgrabnie jej szuka- wiec co ja sobie pomyslalam - chory pewnie :placz:- glaszcze go i mysle, plan ukladam - taksowka - bankomat - calodobowa lecznica - powiadomic o urlopie szefa wstaje i ide sie ubierac, a Żujek macha łapką (zawsze to robi jak chce bym jeszcze go trochę pogłaskała) więc co choremu pieskowi odmówię - nie wracam do niego a on ... szybciutko brzuch nadstawia :evil_lol: jeszcze dla pewnosci łapię jego nos, co u nas zazwyczaj rozpoczyna zabawę - a on na równe łapy i gotowy do zabawy ale mi ulżyło, ale powiedzcie, czy z Żujkiem można się nudzić? :razz: adrenalinkę od świtu zapewni!!! teraz już jest po nieudanym polowaniu na jakiegoś biednego ptaszka i śpi spokojnie obok
-
Ja nie wiem, to wcale nie jest oznaka :stupid: tylko racjonalne myslenie:eviltong: :eviltong: :eviltong: : 1) miejsce do spania wybral - to zadowolony i nie trzeba krzyczec, układać psa, psuc atosfery 2) jedzonko wybrał w sklepie - to zje i nie trzeba wyrzucac kasy na coś co mu nie smakuje a ze humorki, czasami, takie malutkie - no to juz mi drogie Cioteczki nie powiecie, że ich czasami Wasze pociechy nie maja:loveu: :loveu: :loveu:
-
No coz, mamy dwa pokoje, wiec sie podzielilismy:eviltong: A generalnie to Zujek juz na poczatku zajal maly pokoj - sam sobie wybral miejsca, wiec ma dwa poslania i spi i chowa sie przed intruzami wlasnie tam; ja zas spie w drugim pokoju; ale dnie spedzamy razem bo mnie poki co Żujek toleruje u siebie w pokoju;)
-
I gosci nie bardzo lubi w swoim domku - jak wejda do jego pokoju to warczy sobie pod nosem:eviltong: No ale jak przyjda gdy on akurat jest w moim pokoju to z fochem wychodzi :eviltong: Ci znajomi, ktorych niezaakceptowal to nawet czasami zadaja mi pytanie czy on czasami uczestniczy w zyciu domowym, bo on ich nie lubi i nie kryje tego :mad: A ostatnio bylismy w gosciach i jakis mlody wilczurek chcial go zaczepic (piesek gospodarzy) to oberwal po nosie Ale generalnie jest baaardzo radosny i przyjazny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
Dziewczynka zostala przez nas odnaleziona jak szukalismy Antoska, zobaczylismy pieska z daleka ja nie widze, wiec musielismy podejsc blisko, okazalo sie, że jest okropnie chudzienka i wystraszona; dowiedzialam sie od ochroniarzy, że ja dzien wczesniej ktos wystawil z samochodu i odjechal i ze nie jadla i nie pila od tego czasu - bo oni nie mogli do niej podejsc. Polecialam po jedzonko i podeszlam. Potem juz Olunia sie zabrala do roboty i autkiem ta maluche zabrala! i mowi, że jest cudna, bo taka pewnie jest, bo to bylo widac!!!
-
Mnie tam nie trzeba zachęcać - dumna to z niego jestem baaardzo i to codziennie:oops: A Oluniu on wcale nie jest fochmistrz - moze ciut nie lubi jezdzic samochodami, moze ciut nie przepada za aparatem i moze czasami okazuje zazdrosc, jak się ktos za dlugo kolo mnie kreci, ale kazdy ma jakies wady a u niego sa one mikroskopijne:eviltong:
-
[quote name='magkam']a tu z pańcią [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img149.imageshack.us/my.php?image=dsc0316cs0.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img149.imageshack.us/img149/4998/dsc0316cs0.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][URL="http://img149.imageshack.us/my.php?image=dsc0316cs0.jpg"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/4998/dsc0316cs0.th.jpg[/IMG][/URL][/URL][/quote] Jakie to cudne - uwielbiam patrzeć na takie zabawy i widać to szczęście! :loveu: :loveu: :loveu: Super piesek!
-
Litości Cioteczki!!! - nie mamy aparatu - mieliśmy ciężki weekend - Żujek ma pewnie zakwasy od tego ganiania po Gdańsku :evil_lol: - dobrze, że przynajmniej wszystko się cudownie skończyło:bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!:! Postaramy się wyrwać w następny weekend za miasto z jakimś właścicielem aparatu cyfrowego ;) - ale nie obiecuję. Pozdrawiam
-
Cisza, bo Cioteczki juz nie kochaja Szczezujka i zapomnialy o nim :mad: A Żujek staje sie coraz bardziej samodzielny i zaradny - ostatnio się pogubiliśy na spacerze, wiec sobie postanowil wrocic do domu sam - prawda, że jest niesamowity:loveu: Ale jaki sprytny sie robi - czasami, to powinnam sie zezłościć na niego, ale jak widzę tą jego radość, że mu się udało coś nabroić, to nie ma sił. Dziś np. znalazł jakąś śmierdzącą kość na trawniku, oczywiście zabroniłam mu ją zjeść i posłusznie poszedł za mną. Jednak jak wracaliśmy ze spaceru, to mnie wyprzedził, poleciał za wieżowiec i po chwili wrócił zasapany i rozmerdany i tylko jego ufafluniony pyszczek zdradzał, że wciągnął ten śmierdzący smakołyk. I co robić z takim gamoniem? :evil_lol: No to znikamy na kilka dni, bo mamy remont i malo czasu na pisanie. Pozdrowienia od Żujka!
-
witam, kłopoty z brzuszkiem to "specjalność" mojego Szczeżujka i wiecie co, on ryżu nie może jeść, tj wet kazał mu dawać kurczaka z ryżem, ale po ryżu są kłopoty, może dałoby radę przez jakiś czas dawać małemu tylko kurczaka z warzywami - u nas to pomaga; no i nifuroksazyd - taki lek w syropie - działa niemal natychmiast; pozdrawiam, mam nadzieję, że Melanż szybko wróci do zdrowia!!!
-
Pozdrowionka od SZCZEZUJKA :loveu: U nas wszystko baaardzo dobrze się układa. Żujek nie reaguje nadal na to co mówię - nie mam pojęcia dlaczego - generalnie wygląda to tak jakby nie słyszał - ale słyszy np. klaskanie i wypracowaliśmy już system komend wydawanych znakami, Żujek na znak przychodzi, staje, przechodzi przez ulice, zostaje pod sklepem itp. Na spacerach najczęściej prowadzi tj. idzie przodem, całą drogę merdając ogonem i tylko dziwię się, że ta główka mu jeszcze nigdy nie odpadła, bo cały czas kontroluje czy idę za nim. Czasami jak bawimy się w lesie kijem, to też ucieka z nim w pysku, oczekuje, że będę go goniła i za każdym rogiem staje i czeka, aż mnie zobaczy, dopiero wtedy ucieka dalej. :scared:Nawet mamy jednego kijka w domu, bo tak sie cieszyl, że go ma, że nie mogłam mu zabrać i wyrzucić. W domu Żujek ostatnio odkrył, że bardzo przyjemnie jest dać brzuszek do podrapania i wywala się niemal codziennie i czeka, a jak zaczynam go drapac po klatce, to mlaszcze i mruczy i tak śmiesznie wygąda wtedy:evil_lol: Żujek ma jeszcze jedna cudna ceche - wchodzac do sklepu dla zwierzat sam wybiera sobie smakolyki i nawet chodzenie po sklepach b ez niego nie ma sensu, bo on je tylko to co sobie sam wybierze. Wiecie jaka to wygoda. Ostatnio wyszlismy ze sklepu bez zakupow, bo nic go nie zainteresowalo, ale oczywiscie potem polazlam jednak mu cos kupic, bo chcialam, żeby cos mial i co... moge sobie sama to jesc:razz: Wiecie, że jutro minie 2 miesiące jak jestesmy razem? Niesamowite, a mnie sie wydaje, że znamy sie od lat:loveu: Tylko wiecie co, ja mam wrażenie, że Żuja jest troche zazdrosny i o ludzi i o zwierzęta. Jak jestesmy sami na spacerze, to szaleje, czasami jak nie mam dobrego humoru to wręcz zmusza mnie do zabawy z kijkiem i nie ma takiej możliwości, by spacer we dwoje mogł się odbyć bez wspolnej zabawy. Ale jak już jestem z koleżanką, to potrafi się obrazić i np położyc kilkanascie metrow od nas, o zabawie w towarzystwie tez raczej nie mam co marzyc. Z innymi psami na spacerach jest roznie, ale generalnie tez zabawa odpada. Inna sprawa, że na spacerach z psami, to i ja się boję, że w walce o kijka Żujek by sobie nie poradził, więc unikam takich zabaw. Dobrze, to już opisałam, co tam u nas. Jak uda nam się zdobyć jakiś aparacik, to wyślemy fotki. Pozdrawiamy - ja i SZCZEŻUJEK! :bye:
-
tak pięknie się zapowiadało - miały być święta z Żujkiem, cały czas razem, bo ja do pracy nie idę, długie spacery, oglądanie telewizji z Żujkiem wtulonym obok itd.:loveu: - a tymczasem on sobie znalazł robotę i to ile :diabloti: !!!- pilnuje ogrodu, pilnuje jednej suczki i nie wiem co jeszcze, bo praktycznie go nie widuję, czasami tylko wpada do domu sprawdzić czy jestem i znika; ciekawe czy będzie chciał wrócić do miasta:eviltong: ; oj ciężko będzie;)
-
Ale się cieszę!!! :bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: Taki kochany piesek ma już domek! Trzymam mocno kciuki!
-
Łapkami zarzuca i to jak:lol: czasami jak wracamy ze spaceru wyglądam jakbym kota miała a nie psa - tak mi podrapie dłonie przy zabawie:evil_lol: Ale ja uwielbiam jak on podskakuje, nastaje na kija czy w domu na sznurek od piłki, szczeka i jednocześnie śmieje się, a najpiękniejsze jest to, że sam szuka okazji do zabawy i nie można mu odmówić:loveu:
-
[quote name='Inez']Przedstawiam wam Bu-bu, kundelka adoptowanego ze szczecińskiego schroniska przez Panią Renate :) Po wykąpaniu, pierwszy dzień, [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/7547/tn0402071759ee2.jpg[/IMG][/URL] po strzyżeniu [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9166/tnsta60043et1.jpg[/IMG][/URL] Bubu obecnie: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/4370/tn2203072138lz2.jpg[/IMG][/URL] [/quote] Cudnie wygląda!!! :loveu::loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Gratuluję!:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: A ile czasu odrastała sierść BU BU po strzyżeniu?