Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. Malwinko, byłam z Neigh i z Bejutkiem na SGGW. Wetka mówiła, że tak właśnie może być. Że nie będzie chciało się goić. Że być może trzeba będzie wtedy łapkę amputować, co tylko przyniesie mu ulgę. Mówiła też, że ta łapka stanowi niepotrzebne obciążenie nia kręgosłupa, bo on musi łapką zarzucać jak idzie. Jeśli łapki nie daje się utrzymać to trudno. I Wy i Bejutek jesteście wspaniali. Dacie sobie radę i bez łapki. Trzymam za Was kciuki.:calus:
  2. Ach, jak Wam współczuję. Myślałam, że trochę zamieszania z końcem roku a Tygryś piękny i szczęśliwy wśród kwiatów jak na zdjęciach. Tak łatwo było nam wszystkim zawołać zawołać - hura !!! Tygrys ma domek, a jak trudno pchać ten wózek samemu. U nas też z psami nie najlepiej - jak nie jedno to drugie. Nie piszę, bo nie mam kiedy. Trzymajcie się!!!
  3. Śliczny Teodorek. :loveu: Dlaczego nikt go nie chce. :shake: Przecież to już prawie pies - ideał?
  4. Bardzo ładny piesek. Widać, że mu zależy na człowieku
  5. Nie wiem, moja schroniskowa Dela na początku bardzo niszczyła rzeczy w domu, warczała na mojego ojca tak, że bałam się zostawić ich samych w domu, mojego męża nie chciała wcale wpuścić do domu, bała się załatwić na dworze. Jeszcze teraz musimy się spokojnie się zachowywać, mówić cicho. Nie ma mowy, żeby ktoś gwałtowniej się poruszył. Ona boi się facetów, bo była przez nich bita. Wiemy o tym i staramy się jej pomagać. Bardzo nas cieszy, kiedy widzimy jak powoli zapomina o swoich stresach. Już nie warczy w domu, nie znajdujemy na jej posłaniu pogryzionych rękawiczek, butów itp. Trzeba uważać, bo jeśli się czegoś przestraszy na ulicy może zaatakować. Ale wiemy, że to strach, że to pozostałości po dawnym życiu. Nie oczekujemy, że zmieni się z dnia na dzień. Biorąc ją ze schroniska mieliśmy pełną świadomość, że nie będzie łatwo. I nie po to z nami zamieszkała, żeby było łatwo. Kochamy ją i cieszymy się każdą jej radością. Mamy świadomość, że to człowiek ją skrzywdził i w pewnym sensie czujemy się za to winni. Wszyscy - i dzieci, które muszą czasem z nią wyjść, i mąż, który bywa zazdrosny, i ojciec, który był zdecydowanie przeciwny. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.
  6. Cóż, deklaruję pomoc finansową na płatny tymczas lub hotel.
  7. Koniec świata. Przykro mi, ale gdyby chodziło o mojego tz-a spytałabym czy przypadkiem nie chce się wyprowadzić do poniedzialku. Zastanów się dobrze dziewczyno, bo i Ciebie taki los może spotkać pewnego dnia(oby nie). Bardzo mi przykro.:oops:
  8. Czy ktoś pamięta jeszcze o Patosie?
  9. Zdjęcia są piękne, a to co na nich nie może być piękniejsze. :loveu::loveu:
  10. Piękna jest i dobrze, że coraz odważniejsza. Ale oczy i ten podkulony ogon mówią wszystko.
  11. [quote name='agata51']Zaraz długi weekend, Miki. Zachęcam. Trzymaj się, Patos.[/quote] Dla mnie weekend to jeszcze więcej pracy niż zwykle. Juz nie daję rady :shake: :oops:
  12. [quote name='agata51']Pamietam o tobie, Patosku, ale nic nie mogę dla ciebie zrobić. Mogę cię wziąć na spacerek. Chcesz?[/quote] Chce biedaczek na pewno. Chciałam chociaż ogłoszeń poprobić, ale tygodnie takie krótkie.......:oops: ech...
  13. Jasne, przecież dogo bez Neris to nie byłoby dogo
  14. Wiesz, jak przyjechała do mnie ze schroniska moja Dela ( ważyła wtedy 34 kg) to musiałam ja od razu wykąpać i kiedy się tak nad nią pochyliłam, by umyć jej brzuch przyszło mi do głowy, że mogłaby mnie dziabnąć prosto w twarz. Ale to była tylko taka myśl - nic się nie stało. Jeśli masz jakieś obawy idź do weterynarza. Jednak musisz wiedzieć, że kleszcze poza innymi chorobami przenoszą babesziozę, która może zabić psa, zanim się zorientujesz, że coś jest nie tak. Byłoby bardzo przykro, gdyby coś takiego spotkało Teosia. :shake:
  15. Matko kochana!!! kleszcza złapać za d... i wyciągnąć jak najszybciej. One są bardzo groźne dla psów. Trzeba kupić obrożę na kleszcze np. Kiltix i to nie wiem czy nie będzie mało. I trzeba to zrobić natychmiast !!!!!!
  16. Szczęściara, mój wyjechał wczoraj z tekstem, że byłby szczęśliwy, gdybym 1/10 czasu, którą poświęcam psom - poświęciła jemu - to byłby szczęśliwy.:cool3: A lubi psy, tylko zazdrosny jest.:mad: A tak swoją drogą czy tz-ci są znowu tacy przydatni z tym wbijaniem gwoździ? Mój np. to bardzo jest oporny. Już przestałam liczyć na to, że coś zrobi w tym domu. Umówiłam się z panem Wiesiem:evil_lol: - fachowcem od remontów.
  17. [quote name='_beatka_']przede wszystkim allegro mi się nasuwa na myśl:razz: czy ktoś już zrobił?czy ja mam dać ogłoszenie?:cool3:[/quote] Beatko prosimy, napisz jaki on biedny, łagodny i jak mu ciężko. Może ktoś zechce mu pomóc :cool3:
  18. [quote name='betinka24']Wczorej bylam u Grysika biedak tak sie cieszyl na moj widok, a wylizal mnie za wszystkie czasy. Ten kto by dał mu dom to nigdy by tego nie porzałował. On jest tak kochany ze az nie umiem tego opisac!!![/quote] Opisuj, opisuj. Wiesz, że będę drążyć temat. Gdyby tamten domek, o którym pisałam się zdecydował.....
  19. A jak tu nie ryczeć.......ja ryczę codziennie i tak mi już zostanie, ale tak właśnie jest jak napisała Nescca.......
  20. [quote name='Neigh']A skąd my mamy to wiedzieć, skoro zdjęć nie ma???:mad:[/quote] Ano nie ma:oops: Nawet aparatu nie wzięłam, myśląc tylko o tym, co by się stado nie pogryzło. Zresztą na taką kozicę przydałby się profesjonalny fotograf z dooobrym aparatem :crazyeye::evil_lol:
  21. Moja mama zawsze mówiła, że życie jest silne w człowieku, w każdej istocie żywej. Będąc z Jagą też tak mi się wydawało. Miała swoje kryzysy, wiele razy wydawało się, że to już koniec. Ale nie, kryzys mijał i znowu było jako tako. I tak przez kilka lat. Na przykładzie Diany i Miki przekonałam się jak kruche jest życie. Jak niewiele trzeba, aby wszystko się skończyło. Nie mogę sobie darować, że tak się stało. Ciągle o tym myślę. W którym momencie popełniłam błąd. Zaczynam myśleć, że na samym początku, kiedy.........a może nie. Nie wiem. Diana była wyjątkowym psem, taka pogodna, taka kochana. Tak mi jej brakuje. I tego małego słoneczka..........Już się nie boicie niczego, nic Was nie boli. Tylko my żyjemy wspomnieniami o Was i tak bardzo tęsknimy.
  22. Na spacerek nocny idziemy domku szukać koniecznie.
×
×
  • Create New...