Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. [quote name='Neigh'] Czemu nie wzięłaś kota ode mnie?:mad:Aktualnie mam kurde 5 i cholernie kiepski humor[/quote] Wzięłam swojego z Mazur, bo mi coś szwankuje. Ciągle śpi i śpi przy kaloryferze. Nigdy tak nie robiła. Muszę ja przebadać. Gaz - może i tak. Mam z tym problem. Kiedyś psisko przeleciało z drugiej strony ulicy. Babka nie mogła go zabrać ani zawołać, bo samochody jechały. Więc krzyczy - Czy ona ma cieczkę? Frodo i cieczka. Zła wrzasnęłam - Sama ma pani cieczkę. Trochę mi głupio jak ją spotykam, bo łypie na mnie okiem, ale przynajmniej trzyma psa przy sobie.:evil_lol:
  2. Od świąt Frodo mieszka z kotem i bardzo dobrze im się układa.:loveu: Mamy tylko jeden problem: Frodo lubi pokazywać dużym psom, że wcale się ich nie boi. Nie to, żeby się rzucał, ale przyjmuje taką dość dominujacą postawę. No i dziś został dziabnięty przez dużego psa pozostawionego bez kagańca i smyczy przed naszym domem. Nic nie widać, ale czułam, że go złapał. Co robić w sytuacji, kiedy psa atakuje 2-3 x większy "kolega", a właściciela nie ma w pobliżu lub jak w tym przypadku jest zupełnie bezradny. Uprzejme "przepraszam panią bardzo" nic mi nie daje. Psa muszę odgonić sama i [COLOR=red]muszę [/COLOR]to zrobić skutecznie. Są na to jakieś sprawdzone metody?
  3. Jakie to szczęście, że udało się Wam ją oswoić. Nie przeżyłaby tej zimy. :Rose::Rose::Rose:
  4. Cześć śliczny pieseczku. :loveu: Co tam u Ciebie słychać? Biegaj na pierwszą szukać domku!!!
  5. [quote name='irenaka']Pewnie nikt oprócz mnie nie zwrócił na uwagi na ten wpis. A dla mnie to kolejny doniosły moment, kiedy pies z Niepołomic w końcu jest zaliczany do grona psów z Krakowa. Może to tylko moje przewrażliwienie, złe odczucia, ale mam wrażenie, że tak jak dzieci gorszej matki psy z Niepołomic nigdy nie były traktowane jak krakowskie. I to nie jest Aniu uwaga do Ciebie. Bardzo Ci dziękuję!!![/quote] Ja zwróciłam, ale jestem nie w temacie. Ucieszyłam się jednak, że coś dobrego dla Patosa się stało. Dzięki za wszystko. :Rose: Co by się w schronie teraz z nim działo głodnym na tym mrozie?
  6. Zdrowiej Dzikuniu. :loveu::loveu:
  7. Takie cudo do schronu???
  8. Tak mi się życie ułożyło, że w krótkim czasie uczyłam zalatwiać się na dworze 4 psiaki. Żaden pies nie chce załatwiać się tam gdzie przebywa, ale też nie chce (przynajmniej na początku) tam, gdzie nie ma jego zapachu. Jeśli tylko raz uda mu się poza kojcem, będzie już dobrze. Żeby było szybciej wyniosłabym trochę zapachu za kojec :evil_lol:
  9. [quote name='irenaka'] [FONT=Georgia][SIZE=3]Drugi problem i z nim nie wiem, jak sobie poradzić to problemem załatwiania wszystkich swoich potrzeb Patosa w kojcu. [/SIZE][/FONT][/quote] Biedak, wszystko mu się pokręciło w tych schronach. Ja brałam siki na szmatkę i na drzewo z nimi i to drugie też na łopatkę i do ogrodu:roll: A może drugi piesek pokazałby Patosowi co i jak? Ale interesuje się zabawą - :multi::multi: - bardzo się cieszę
  10. :multi::multi::multi: Mój pekińczyk też miał padaczkę, ale to już było dawno, leczenie słabe - leki kiepskie :-(, ale i tak miał chłopak swoje 18 lat
  11. [quote name='gusia0106']Neigh pisała......ma talent[/quote] Jestem gorącą wielbicielką talentu Neigh. Za chusteczką zaczęłam się rozglądać czytając, że "dostał własną piłkę". To zadziwiające, że pies z takim smutkiem w oczach chce się bawić. Tak niewiele trzeba zrobić a jednocześnie tak wiele. O matko, ile patosu, a miało być o Patosie. Nie wiem czy dobrze, żeby ludzie czytali o tym samym psie na wesoło i na smutno jednocześnie. Nie wiem też czy zdjęcia Patosa pasują do wersji na wesoło?:roll: Jako stała wspomagaczka patosowego majątku muszę się wstrzymać z cegiełkami. :placz:Moja pierwsza wpłata poszła na transport, a mówiłam, że mogę zawieźć:mad:
  12. Mojej suni dawałam syrop Stresnal, bo ze strachu nie mogła się wcale załatwić. U nas jeszcze nie strzelają. Biedny Filipek
  13. [quote name='Charly'] to dobrze. będa smutne i optymistyczne czy tam wesole ogloszenia. Dobry pomysl:) [/quote] Pewnie, że wszystkie pomysły mogą być dobre. Już to pisałam, ale czasami myślę o tym, co Patosa spotkało zanim go poznaliśmy. Młody pies. Nie był chory, nie był ranny, a jednak poddał się całkowicie, położył się pod drzewem i czekał na to, co przyniesie los. Nie szukał jedzenia, nie szukał domu. A było to koło Nasielska.....
  14. O jakie słodkie dziewczyny! Poszłabym się poprzytulać, gdybym mogła:shake:
  15. [quote name='Miki'] Miesięczne wpłaty po 50 zł deklarowały: agata51, wija0 i miki [/quote] Chyba od tamtej pory nic się nie zmieniło
  16. [quote name='luka1'] Z tego co mi powiedziano nic nie moge wywnioskować, natomiast dano mi wyrażnie do zrozumienia że mam nie pytać o szczególy. Kiedy chciałam wyjasnic dlaczego i jak - obrażono sie na mnie za brak zaufania. To mnie właśnie strasznie boli. To nie są przecież ich psy. To są nasze psy - w stanach powiedzieliby - podatników, bo nasze pieniądze z podatków na nie idą. I na pensje pracowników też. Śpij spokojnie maleńka
  17. Z tego co pamiętam Patos leżał pod drzewem przy drodze i się nie ruszał. Był apatyczny, ale przyjazny. Wyciągał mordkę do ręki, jadł bardzo powoli, nie mógł utrzymać się na nogach. Pod tym drzewem leżał kilka dni - Beba przynosiła mu jedzenie. Bylo to w pobliżu Krzyczek. Żeby go tam nie zabrali Beba wywiozła go do Pawłowa. Widział go wtedy wet - powiedział, że jest b. odwodniony. Trafił na beton na kwarantannę (luty) potem do boksu. Bał się wszystkich psów, ale cieszył sie do ludzi. Ostatnio od jedzenia odganiały go najmniejsze psiaki, a on nie podchodził do czlowieka tylko chował się za budę. Były zdjęcia pod tym drzewem - bardzo przejmujące - może Beba gdzieś je jeszcze ma?
  18. [quote name='irenaka']Fajny? Coś Ty Patos jest boski!!!!!!![/quote] Wiedziałam, wiedziałam :multi::multi: Te oczy śniły mi się po nocach.
  19. I widać, że jest chudy. :placz: On się zawsze wszystkiego bał i tam w schronie najmniejszy piesek odganiał go od miski - zauważali to "panowie opiekunowie" , więc chyba się rzucało w oczy.
  20. [quote name='gusia0106']Zośka, weź się uspokój natychmiast ;) To Ty od początku byłaś na jego wątku, podnosiłaś, prosiłaś o informacje więc wiesz... [/quote] Wiesz co, ja to się tylko martwić potrafię :mad: ale wykąpać takiego nieszczęśnika i robale posprzątać też potrafię :cool3: więc jak będziesz miała takiego brudaska to się polecam :evil_lol:
  21. Ładny jest :multi: i widać, że chudy. Na jednym zdjęciu ma same łapy.:placz: I widać jaki jest zmaltretowany. Zresztą tyle wrażeń jednego dnia po takiej egzystencji!! Pewnie się chłopak pozbiera i nauczy wszystkiego. Gusia - bardzo, bardzo się cieszę, że pomagacie Patosowi. Jesteście nie tylko wielkie, ale i wspaniałe. Bardzo dziękuję :Rose::Rose:
  22. :-(:-(:-( Biedna śliczna psinka:placz:
  23. Eee, trzy razy - to dzielny był! Bardzo się cieszę, że Patos wraca do normalnego życia. Ale robaki tak na dzień dobry, rany, odleżyny - co za świat.
×
×
  • Create New...