Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
[quote name='Neris']A co to jest to MM? Też to mam zepsute :)[/QUOTE] No to łąkotka przyśrodkowa. To takie z tyłu kolana, co stabilizuje i amortyzuje kolano.:cool3: i co można ponoć łatwo naprawić jak samo się nie chce.:lol: Lepiej, żeby się samo goiło. Moja mała się męczy. Noga boli, temperatura skacze :roll:
-
[quote name='Neris']No mów coś, jak się czuje Twoje dziecko? Udało się wszystko jak planowali?[/QUOTE] No chyba się udało. Więzadło wstawili. "Tylny róg MM opracowany" "Uzyskano pełną stabilność i pełen zakres ruchu kolana" . Teraz już coraz lepiej. Najgorsze było wyciąganie sączka. Nie spodziewała się, że ma taką długą "glizdę" w nodze. Ze 20 cm. No i zastrzyki - Radzimy sobie z nimi same - dzięki naszej Jadze, której latami robiłyśmy zastrzyki z insuliny. Nie mamy jeszcze ortezy, więc są problemy ze wstawaniem i siadaniem. W poniedziałek czeka nas wycieczka na zmianę opatrunku, ale tatuś się złamał i zostanie aby zawieźć dziecko. To dobrze, bo problemem jest przejście z kuchni do pokoju.
-
[quote name='Neris']Miki, powiedz jak Wam dzisiaj poszło.[/QUOTE] Jakoś poszło. Prawie nic nie wiem, niedługo po nią jedziemy.
-
Ach ten wyłączony telefon! Powiem krótko: niepotrzebnie panikowałam, bo wszystko jest w porządku. Po 6 tyg. chodzenia w ortezie powinno sie więzadło samo zagoić. Wtedy trzeba przestać ją nosić i gdyby coś bolało zrobić usg. Może być wtedy jeszcze problem z łąkotką, ale to ponoć można b. szybko zrobić w ramach funduszu. A moja mała ma jutro rekonstrukcję. Będę se za nią trzymać kciuki i za pieski też.
-
słuchaj nie chcę być natrętna, ale tyle już przeszłyśmy najpierw z łokciem, potem z kolanem, że głowa puchnie. Ja też będę brała taki kredyt, ale to w przypadku zerwania i konieczności zabiegu. Nie wiem jak to będzie, ale co miałam powiedzieć dziecku? To dramat jest poprostu. Cała rzecz w tym, żeby Ci się nie zerwało. Stabilizator jest dobry, ale on osłabia mięśnie i ryzyko zerwania jest większe. Robi się błędne koło. USG w Damianie kosztowało 170 zł. Agnieszka miała kontuzje w sierpniu, cały czas chodziła w stabilizatorze. W listopadzie była druga na Pucharze Polski, wydawało się, że wszystko dobrze, a tu w styczniu raz nie włożyła stabilizatora i się zaczęło. Do konkretnych kontuzji są konkretne ćwiczenia. Można je robić samemu w domu i to wystarczy. Może byś jednak zrobiła usg i poszła mu pokazać. Po 3 tygodniach od urazu na usg nie wychodzi uszkodzenie ani zerwanie ACL. To co zbadają w czerwcu? Ja już popłynęłam kompletnie finansowo w związku z tym jestem w stanie Ci pomóc. Nie daruję sobie jak zrobisz sobie coś gorszego. Z nfz słyszałam na operację kolana czeka 250 tyś ludzi - kolejka na 10 lat (wg TVP). Jutro do niego idę, może się o coś zapytać? Chyba, że powiesz mi, że noga nie boli i nie jest spuchnięta. Wiesz o co mi chodzi? Żeby ten stabilizator nie zrobił Ci wiecej krzywdy niż masz, bo Agnieszce zrobił. Chciałam to napisać na pw, ale się nie dało.
-
[quote name='Neris'] Ja tam słucham Wojtka i Krysi, to judocy [/QUOTE] To ja chyba wiem o kogo chodzi. Świat judo jest mały. Cieszę się, że wśród judoków są dogomaniacy!!!
-
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
Miki replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaznaczam, poczytam -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Śpij Patosku, już Cię nie będę wyciągać na spacer. -
[URL]http://www.annaprojekt.yoyo.pl/index.php?strona=oferta1&expandable=1[/URL] nie wiem czy umiem wstawić działający link, ale mi się wydaje że to taka sama orteza tylko 9150.14 jest na stałe a 9150.18 na czasowo wg nfz. A tego lekarza do którego teraz chodzimy to trener kadry juniorów nam polecił. On właśnie składa kolana judokom. A może też się do niego wybierzesz. W końcu tak na oko to chłop w szpitalu ponoć umarł.
-
Ha ha judocy, to już wszystko jasne. Moja mała też judoczka. Jeden starszy judoka to nam opowiadał, że on zawsze po randorii w drodze do domu jedzie do McDonalds po lód.
-
[quote name='Neris']Na skierowaniu napisane jest: Orteza stawu kolanowego stabilizująca z regulacją ustawienia zgięcia. A ja mam zepsute MCL i MM [/QUOTE] A czy pan doktor to na podstawie usg ? Ciekawa jestem zwyczajnie, bo moją młodą tak diagnozowali gorliwie, że najpierw miała trochę naderwane, a teraz ma całkiem zerwane, łokotkę pękniętą i zrośniętą w międzyczasie. A czego sie nie nasłuchałyśmy ? Sporo też czytałam o tych kolanach. Np. na jednym forum dla tych z ACL ludzie opisują zalecenia lekarzy. Diagnoza taka sama, zalecenia zupełnie różne: w gips - gipsu nie wolno, orteżę - orteza dopiero po zabiegu, nie chodzić - dużo ćwiczyć. Z całym szacunkiem, ale to jakiś dom wariatów jest.
-
[quote name='Neris']Ja bez nadmuchiwanego ubranka wyglądam jak ludzik Michelin, ale spoko, przyjmę każdy dar :evil_lol:[/QUOTE] Hi Hi to tak jak ja MCL więzadło poboczne piszczelowe, MM łąkotka przyśrodkowa jak mi się zdaje.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Cześć Patosku, chodź na spacerek nocny, słonko ty moje :loveu: -
[quote name='Abrakadabra'] Bo to chyba nie jest rzecz robiona na zamowienie?[/QUOTE] Na zamówienie nie, ale rozmiar trzeba dobrać. Rodzajów jest mnóstwo, można zamówić w necie lub kupić np. na Jana Pawła II. Martwię się, moja mała znów dziś siedziała z lodem, a przecież to się stało w lipcu:cool3:
-
No to teraz trzeba dbać o to więzadło, bo jest osłabione i chętne do dalszego rwania. A rekonstrukcja ACL to lata czekania w kolejce lub ok 20 tyś. + 6 miesięcy rehabilitacji. Niby bez uprawiania sportu można żyć bez więzadła, ale wtedy kołopoty w przyszłości murowane. I kiedy tam lekarz zaleci trzeba ćwiczyć mięśnie - czterogłowy i inne, bo one w dużej mierze są w stanie przejąć stabilizację kolana. Moja małą od razu wysłali na ćwiczenia, ale się ostatnio zniechęciła, bo znowu jej się zgięło nie tak jak trzeba i to w stabilizatorze.:razz:
-
[quote name='Neris'] Pan doktor mnie pochwalił za wielogodzinne okładanie lodem kolana, podobno to zapobiegło większym szkodom. QUOTE] Tak ten lód jest podobno najważniejszy. Bandaż jak już trzeba koniecznie chodzić, bo robi się pod nim gorąco. Lepiej siedzieć z nogą do góry i z lodem. W sumie to najlepsze co można zrobić.
-
Ten nasz lekarz przyjmuje w poniedziałki po południu na Ursynowie i w środy też od 15 w Ursusie. Stabilizatory są bardzo różne, w bardzo różnych cenach. Nasz zabezpieczający przed urazami skrętnymi kosztował 150 zł. 300 zł to chyba orteza kosztuje. Nie wiem, chciałabym jakoś pomóc.
-
No to ładny pasztet. Jestem akurat na bieżąco w temacie, bo moja córka zerwała sobie więzadło w kolanie. Co się nachodziłyśmy po lekarzach, a co kasy wydałyśmy. Chodziłyśmy, chodziłyśmy, rtg, usg, rezonans 650 zł, a facet potrzymał se chwilę nogę i powiedział co jest i co trzeba zrobić. Kula 30 zł kosztuje. Muszę jedną jeszcze dokupić, bo po operacji inaczej się nie da. W środę idziemy do tego lekarza - bardzo dobry 130 zł wizyta - specjalista od kolan, może ustali kiedy zabieg. Neris - ja jestem zdania, że lekarz to mój wróg i nigdy nie chodzę do nich, ale z kolanem nie ma żartów.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Jest Marysia !:calus: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
:buzi:Cudne fotki. Cudny Patos. A te łapy!!! :loveu::multi: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego najlepszego, zdrówka i żeby Patosek szybko doczekał się swojego święta. :tort: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi smutno -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego dobrego dla Diany, duużo zdrówka!!! -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'] A Ty ciociu Miki nie śpisz całą noc, niedobrze:shake: Smutkom i kłopotom mówimy : PRECZ :mad:!!![/QUOTE] Nie jest tak źle. Na ochotnika pomagałam padającemu z braku snu synowi odrobić pracę z geografii. Do rana mi się zeszło:lol::evil_lol: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Nie ma Agatki? Jeszcze za wcześnie?