Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
Dziękuję. Już się bałam, że będziesz udawać, że wszystko jest w porządku.
-
Dlaczego się nie odzywasz? Nie chcesz iść do lekarza?
-
[quote name='Neris']A to się może odnowić? Bo chyba mi się odnowiło czy cos :shake:[/QUOTE] Wiesz, ja nie wiem. Wiem, Że Agnieszka jest 6 tygodni po rekonstrukcji więzadła i nie mówi, że ją coś boli. Za dwa dni ma całkiem zdjąć stabilizator. Bez niego chodzi ostrożnie, ale bez bólu. No, trza iść i tyle. Zapiszesz się? Ja jeszcze 2 tyg. jestem w W-wie, to poszłybyśmy razem OK?
-
[quote name='Neris'] Dzisiaj byłam w Warszawie bez stabilizatora i już po godzinie wiedziałam, że to błąd :oops::flaming:[/QUOTE] A przecież juz minęło te 6 tygodni dawno. Ale chyba szybko iść, bo powiedzą, że usg stare .
-
[quote name='Neris'] Kolano w dzień dobrze, w nocy boli. Ale do zniesienia.[/QUOTE] A co z doktorkami? Wybierzesz się?
-
A kolano???
-
Czemu taka cisza. Jak woda?
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Cześć Patosku. Jak tak patrzę na mapę opadów to na południu cały czas coś pada. Nie mogłoby już przestać?:cool3: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
To nie jest tylko kwestia odwiedzania i stresu, ale przede wszystkim kontrola padaczki. Ma padaczkę i miał ataki jak go spotkało nieszczęście to jednak dwie różne sprawy. Widać, że Patos w pełni gotowy do adopcji. :loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Przepiękny pies, widać jak ufa ludziom :loveu: -
[quote name='Saphira']Ło Matko Bosko:-(:-(:-([/QUOTE] No, ale jakaś taka spokojna ta woda:cool3:, a nie taka jak u nas zasuwa:crazyeye: Trzymam kciuki, żeby w nocy było spokojnie
-
Trzy metry - to nie jest tak źle. A poziom wody się podnosi?
-
A może lepiej nastawić się na plan B i zacząć go realizować. Kulminacja na Wiśle ma być wieczorem i wysoka woda ma być parę dni. Całe towarzystwo przetransportować to spora akcja i trzeba na nią czasu. No dobrze, już nie truję. Ale jak w nocy przyjdzie?
-
:cool3: 5 metrów -jakoś mało. Mówili dziś o tej cofce. Woda do wieczora ma przybierać. Masz Neris jakiś plan, prawda?
-
Zdjęcia fajne, widać, że świat wiruje. Ogólnie to się martwię.
-
Jak tam? Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Ewakuujemy schronisko, pilnie potrzebujemy ludzi z autami[/QUOTE] Boże, nie wiem co napisać.:-( -
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
A to jednak coś wyklęczałam. Tak to jest, jak się bezbożnik się za modlitwę weźmie:evil_lol:. Szkoda, że mnie nikt nie widział, po pogotowie by zadzwonił:evil_lol: Irenko :loveu::loveu::loveu: -
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Klęczę sobie w intencji domu stałego z tak boską ścieżką. -
Oj, chyba jak dziabie przy furtce, to dobrze się czuje. Z tą rzeką to ja mam cykora. Trzeba oglądać stany wód. Mojego Patosa już dziś wywieźli z hotelu, bo mu Wisła zaglądać zaczęła do boksu. A w niedzielę widziałam Narew w Ostrołęce. Ledwo się mieściła.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'] że tak potwornie martwię się o Patoska, że z trudem panuję nad własnym stresem:shake:.[/QUOTE] No właśnie, przecież przenosin wszyscy się bali od początku. I to jeszcze tak awaryjnie. No ale jak dzwoniłaś to .... . Może wyjdzie z tego coś pozytywnego? Nie musisz nikogo pocieszać. Bardzo w swoim imieniu dziękuję za ratowanie Patosa. Nie denerwuj się, wiem, że zrobisz wszystko, żeby się udało. -
Ciekawe jak tam Szarik?
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, zaglądałam dziś do Patoska, chciałam nawet głupio zapytać czy nic mu a także Wam nic nie grozi. Wydało mi się, że na wątku wszystko w dobrze. Zastanawiałam się czy jestem w stanie pomóc tej suni. Dałabym radę, ale wszyscy jesteśmy chorzy. Ze swoimi (każdym z osobna chodzę zgorączką). Stąd pewnie nie doczytałam co i jak. Należy mi się solidny łomot:mad::mad::mad: -
[quote name='Neris']Droga jest okropnie rozmyta, są koleiny po kolana, a ja jakoś się trochę zaczynam bać co będzie, jak fala powodziowa z południa kraju tu dojdzie. Zalety mieszkania 200m od rzeki :cool3:[/QUOTE] Ale rozumiem, że ta rzeka tak jakoś bardziej nizej sobie płynie:cool3:
-
Jak tam? Nic Was tam nie zaleję?