-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Przepiękne, kędzierzawe, słodkie psie ciasteczko - ktoś po sześciu latach uznał że termin przydatności minął i przywiązał do losowej furtki. Lubiś trafił do schroniska. Wokół odbytu ma jatrzący sie guz, wypadające rzepki, zepsute zęby, a na łapce szwy - niewyjęte szwy po ranie, której dawno nie ma. Zaniedbany, brudny i chudy z pazurami w rozmiarze XXL. Nie jest wykastrowany. Nazwałam go Petitkiem Lubisiem (schroniskowy Marley) i chcę, żeby na powrót stał się zdrowym, wesołym pudelkiem w kochającym domu. W środę pobierzemy w Krak - vecie krew i zrobimy porządny przegląd. Guz rokuje ponoć na operacyjny, jeśli tak i badania wyjdą dobrze, trzeba się spieszyć. Dzięki p.Marcie - za co serdecznie dziękuję - ma teraz domowe warunki i czasową opiekę niezbędną do i po zabiegu. Wczoraj nie chciał jeść, nie chciał zrobić kupy. Dzisiaj jest już lepiej, udało się z kupą, co ogromnie mnie cieszy. Trzeba go było wymyć - na rany przy pupie doraźnie rivanol. Niewiele jeszcze o nim wiem - bardzo szybko przywiazuje się do człowieka, który poświeci mu chwilę - najpierw rozpaczał za wolontariuszką, później za mną. Potrzebuje bliskości człowieka... KONTAKT: 509 166 430 [EMAIL="psywpotrzebie@gmail.com"]psywpotrzebie@gmail.com[/EMAIL] LUBIŚ :(: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB6HnGXnTdI/AAAAAAAAB6U/8dTVAfZle5c/IMG_4195.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB88D_gcbCI/AAAAAAAAB7I/gV-nZOJkORk/IMG_4208.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB6IBXzA7vI/AAAAAAAAB6c/q80HvXyDMFI/IMG_4203.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB6IVwZYgNI/AAAAAAAAB6g/XJk3SrcRivY/IMG_4210.JPG[/IMG]
-
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Tak, rozmawiałam dzisiaj z jedną osób z ogłoszeń paoiii - Paulinko, zadziałałaś wspaniale :) - brzmi w tej chwili sensownie - jeżeli nic wcześniej się nie wyklaruje (bo, jak pisałam, sa tez chętni ze strony Kundla) - jestem umówiona z tą rodziną w następny poniedziałek (będą wtedy w Krakowie). Byłby to dom z ogrodem w Słupcu (ok.100 km od Krakowa). Pies ma być domowy - jako członek rodziny. Ważny jest charakter - bo są dzieci. Właścicielka mówiła, że Sara to urodzona niania i dzieci uwielbia, ale to trzeba jeszcze porządnie sprawdzić (dlatego chcą ja przed decyzją poznać). Jeżeli byłoby ok., zawiozłabym Sarę sama. Zobaczymy. Dzisiaj Sara jest też w DP - było do tej pory kilka telefonów - ale bardzo niespecjalne. Mam nadzieję, że któryś z domów okaże się tym naj :), bo zainteresowanie jest spore. -
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Podsumowując - były telefony z sobotniej strony Kundla w GK - domy sprawdzi p. Magda z Beatą. Chętni od paoiii. Państwo, którzy adoptowali ode mnie Patynkę, też obiecali wysłac zdjęcia i opis Sary chętnym na psa w rodzinie. Może akurat. -
[quote name='azyllodz']To moj debiut na forum ale nawet tego sie naucze, zeby historia Ninki nie poszla w niepamiec. Przeczytalam ten wpis i z jednej strony rozumiem radosc opiekunki Patynki a z drugiej strony tak strasznie jest mi przykro, bo na jej miejsce pojechala nasza ukochana Ninka. Historia jest przeraajaca a jeszcze bardziej to, ze Ninka jest (napisalam to zupelnie odruchowo), byla bardzo podobna do Patynki: podobna budowa, glowka, waga, z jedna roznica, ze Ninka byla czarna i miala siwiejacy pyszczek. W historie o biednej, chorej mamusi niech nikt nie wierzy: dzis byly tam dziewczyny z Vivy (cudowne, najwspanialsze na swiecie - to dzieki nim Ninka (a raczej karton z Ninka wrocila do domu). Pani byla tak przejeta smiercia suczki, ze wlasnie trwal remont drzwi a "mamusia" (zupelnie sprawna i chodzaca) wydzierala sie na pol bloku na robotnikow!!! Dziewczyny roznosily ulotki o historii Ninki i z prosba o informowanie nas, gdyby pojawil sie tam jakis pies. Salbinko, jesli mieszkasz blisko, to moze udaloby sie znalezc kogos, komu szczegolnie bedzie zalezalo i zawiadomi nas o kolejnym psie? Sasiedzi byli w szoku. Naszej Ninki chyba nawet nikt nie zdazyl zauwazyc. Dokladnie tak samo musialo sie stac z pozostalymi psami. Jesli wiemy na pewno, ze bylo przynajmniej 6 psow a sasiedzi i lekarka z lecznicy osiedlowej wiedza tylko o dwoch, to jak szybko musialy one zniknac? Tym bardziej, ze ta sunia z krakowskiego schroniska to zdaje sie byla sunia mix podhalana. I co jej tez nikt nie zauwazyl? Jakas makabra. Nie moge przezyc, ze wyslalam tam nasza Ninke. Mam taki sam problem. jesli chodzi o adopcje: ktokolwiek teraz zadzwoni, to od razu warcze, wypytuje, niedowierzam. Nie wiem, czy odwaze sie jeszcze oddac jakiegos psa. a mamy ich ponad setke i tuz za plotem nowy blok. A tak sie cieszylam, ze Ninka idzie do cudownego domu. Ze bedzie miala lepiej niz u nas, choc przeciez bardzo o nia dbalismy. Ale babie nie odpuszcze. Mam badania robione przed wyjazdem, opinie lekarza, ktory widzial sunie przed wyjazdem, opinie pani doktor z Krakowa, wyniki sekcji i wyniki badan krwi zrobione juz po smierci. Wszystko super w normie! ZADNYCH wskazan do eutanazji. Jak na psa 10 - letniego, to ona byla okazm zdrowia. Jedyne pocieszenie po tej sekcji, ze jej nic nie zrobily, przynajmniej fizycznie, bo o to najbardziej sie martwilam. Mam prosbe: Zeby to doniesienie moglo objac tez te pozostale psy, musze miec kontakt do osob, ktore jej psy zawozily, jak rowniez opisy tych psow, ich wiek i date kiedy zostaly tam oddane. Prosze o kontakt do Fundacji AZYL z Lodzi[/QUOTE] Pani Aniu, sąsiedzi będą wyczuleni - będzie kontakt do KTOZ. Mój numer chętnie podam sąsiadom również. Mieszkam kilkanaście kilometrów od tego miejsca. Wiem już i mam nadzieję, że tak będzie, że na jednej wizycie inspektora się nie skończy. Ja równiez jestem gotowa jechać. Wierzę w szok sąsiadów. Kiedy tam byłam drugi raz tamtego dnia (dowoziłam leki Patysi) - rozmawiałysmy przed wejściem -wychodzący sąsiedzi - dwóch z własnymi psami - witali się przyjaźnie i reagowali z sympatią na info, że "p. Ela będzie miała psa". Widziałam zdjęcia Ninki :(... Brak mi słów.
-
Jest. Jest DOM. Dobry, ciepły dom. Patynka zamieszkała ze spokojnym starszym małżeństwem i czwórką bardzo przyjaznych, łagodnych kotów - spała już dzisiaj z państwem i z nimi w łóżku. Schronisko, praca, rodzina - zinwigilowane. Jest ok. Patysia będzie żyła spokojnie i rytmicznie - państwo jeszcze pracują (oboje szanowani prawnicy), ale pani tylko trzy razy w tygodniu. Chciałabym się cieszyć, być w pełni spokojna, może i na to przyjdzie czas... Dom bez zarzutu. Wczoraj Patysia troszkę popiskiwała, dzisiaj już lepiej - ma apetyt, przychodzi na głaskanie. Wszystkie zwierzęta w tym domu mają ludzkie imiona, dlatego Patynka dostała od państwa nowe imię - Sara... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB4NuxshZkI/AAAAAAAAB5Q/psuX9hoBEvo/IMG_4186.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB4NAsS70fI/AAAAAAAAB5I/lw9qZTrSZlM/IMG_4190.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB4MMqxNMqI/AAAAAAAAB5E/h2nW7t0VyTM/s640/IMG_4187.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TB4NNY5uInI/AAAAAAAAB5M/b0cbZZCEt5Q/IMG_4192.JPG[/IMG]
-
Trzymaj mocno. Pojadę tam dzisiaj, ale... w tym domu są koty - są podobno bardzo łagodne i przyjazne psom, ale... na ulicy Patynka zachowuje się tak, jakby kotów nie znała i nie budziły w niej sympatii. Nie ma w tym jakiejś agresji, ale, ale... Druga rzecz to info o poprzedniku staruszku - którego trzeba było uśpić. Po ostatnich wydarzeniach mam już alergię na te rzeczy. Pojadę, bo osoba wydaje się ok. i warto zobaczyć, sprawdzić, co się da i porozmawiać...
-
Wpłaciłam Anikowi/Yogiemu 30zł od magdoli (z mojego bazarku) - magdola wpłaciła podwójną sumę, za co bardzo dziękuję :). Na wpłatę drugiej uczestniczki nadal czekam.
-
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Sara (jako Sonia) jest na stronie Kundla w GK. Oby jej się udało. -
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Na krakow.gumtree - zrobione przez paoiii :) -
[quote name='Florentynka']Wiecie co? Większość z was pewnie zna to uczucie, a ja przechodzę to po raz pierwszy i muszę się podzielić. Jakie to jest fajne, jak adopcyjna rodzina psa utrzymuje kontakt! Przemiłe panie Rufusa/ Dżoka informują mnie na bieżąco o jego losach. Właściwie wszystko sprowadza się do informacji, że jest wspaniały i kochany i dokładnie taki jak miał być. Prócz tego zniszczył kołdrę którą dostał w charakterze legowiska, sypia na wersalkach, linieje i jest ach, och, jaki cudowny! Wspaniale się czuję słuchając takich rzeczy i mam ochotę fruwać! Jak się odgrzebię spod roboty, która mnie przywaliła wielką stertą, to pojadę zobaczyć co u Araczka słychać. Liczę na to, że rodziny pozostałych moich utopców też się odezwą.[/QUOTE] I to są chwile, w których rosną skrzydła :) Asiu, a co z Kajtusiem?
-
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dodatkowo Bożena kupiła Awie witaminy i próbuje zamieniać normalny hotelowy ryż z wołowiną na piersi z kurczaka, bo Awusia ma kiepski apetyt. Ale efekt podobny. Pytałam, czy to wygryzanie i wylizywanie może mieć podłoże psychiczne, ale wet podobno stwierdził, że raczej bardziej prawdopodobne jest podłoże alergiczne. -
Tak, niewidome psy są wyjątkowe. A co z badaniem? Wspaniale, że Anik czuje się dobrze, ale dzięki profilaktyce będziemy mieć pewność, że jest zdrowy - raz, dwa - będziemy wiedzieć, w jakim stanie pójdzie do ewentualnego nowego domu (oraz damy szansę na taką wiedzę chętnym na adopcję). Wiem, wiem, że się powtarzam, ale to ważne.
-
Alu, z bazarkami uważajmy - ja po Gapci, którą zabrałam od dręczycielki i którą zaopiekowała się starlett - a której chciałam potem pomóc bazarkiem - dostałam bana ;)
-
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']dodane jeszcze na [URL="http://www.ojej.pl/"]www.ojej.pl[/URL] [URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/sara-pilnie-szuka-domu/17159[/URL] [URL]http://petsy.pl/ogloszenia/1/1/2/7605.html[/URL] [URL]http://www.rozglos.net/ogloszenie-175165.html[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/13113/[/URL] [URL]http://www.twoje-ogloszenia.pl/index.php?category=zwierzeta[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/23659/podglad/[/URL] [URL]http://www.ogloszenia.tresura.pl/?j=j&action=find&id=200976[/URL] [URL="http://www.info-krakow.pl/"]http://www.info-krakow.pl[/URL] [URL]http://www.krakusik.pl/45626_sara_pilnie_szuka_domu_.html[/URL] Na dziś tyle bo jutro jeszcze szkoła :) Chciałam zapytać gdzie Sara teraz przebywa?[/QUOTE] paoiii:Rose: Sara cały czas przebywa tam, gdzie mieszkała przez ostatnie sześć lat :(. Właścicielka obiecuje nie wydawać sama psa, ale... to jest bardzo niepewna sytuacja i czas nagli. Dzwoniłam tam wczoraj, mówi, że poczeka. Jak długo, nie wiem... Po dzisiejszej GK nie było żadnych telefonów:shake: tamb:loveu: ustawiła Sarę do DP. -
Wielka, łagodna Sara - Kraków. Nie będzie niczyja - ma DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, paoiii :), dziękuję Ci serdecznie za pomoc. Pod tym linkiem jest wybór stron na których można ogłaszać: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/122313-Spis-stron-ogłoszeniowych-post-1-i-2[/URL] -
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wiem od Bożenki, ze Awa była wczoraj u weta - jest problem z łapką - wygryzanie i wylizywanie. Dostała sterydy i antybiotyk. W związku z tym operacja się przesunie w czasie. -
Właścicielka przyprowadziła Sarę pod Dżoka. Po śmierci męża nie chce/ nie może jej zatrzymać. [CENTER][B][COLOR=Red]Bardzo pilnie potrzebna pomoc w ogłaszaniu Sary.[/COLOR] Nie wiadomo, jak długo może zostać w dotychczasowym miejscu pobytu. Bardzo proszę dla niej o pomoc. Kontakt: [EMAIL="psywpotrzebie@gmail.com"]psywpotrzebie@gmail.com[/EMAIL] [/B] Dzisiaj Sara ma ogłoszenie w GK, ale nikt do tej pory nie dzwoni. Tekst do wykorzystania: [B][COLOR=Navy]URATUJ SARĘ PRZED BYCIEM NICZYJĄ Opuściła krakowski azyl jako nieporadne szczenię i spędziła sześć szczęśliwych lat u boku swojego człowieka. Spała na kanapie, chodziła na długie spacery. Po śmierci pana cały jej świat legł w gruzach. Nie może zostać w swoim domu, nie ma dokąd pójść... Jej wierność stała się niepotrzebna. Sara jest ujmująco łagodna, puchata i duża. Potrafi zaprzyjaźnić się z każdym. Jest bardzo ufna. Zachowuje czystość w domu, spaceruje na smyczy. Nie nadaje się do budy i - jak żaden pies - do życia na łańcuchu. Potrzebuje troskliwego domu i człowieka, który pozwoli jej być członkiem rodziny, uczyni Sarę na powrót ważną i kochaną. [/COLOR][/B] [B] SARA: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TBoWQo03vXI/AAAAAAAAB4E/8Fi5HXtS2M4/IMG_4168.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TBoWk1bJqnI/AAAAAAAAB4Q/ILNqD2FQ2ck/IMG_4171.JPG[/IMG] [/B][/CENTER] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TBoWXmi8xFI/AAAAAAAAB4I/21N25bDblN8/IMG_4169.JPG[/IMG]
-
Kapsel przebywa w domu tymczasowym, który chyba zamieni się w ds
salibinka replied to danal1983's topic in Już w nowym domu
To byłoby wspaniałe zakończenie. Oby się udało :). -
Mam tak samo jak Yogi - też reaguję na imię Ania:grin:. A jak kwestia ogłoszeń?
-
diana79, dziękujemy serdecznie. Ala na pewno się odezwie, bo dotychczasowa pomoc była zbierana na Jej konto. Z tego, co mówi ala, p. Zbyszkowi nie da się pewnych rzeczy wytłumaczyć. Z jednej pies jest mocno z nim związany (i tez z tym specyficznym trybem życia), z drugiej - wygląda na to, że już nie daje rady :(.
-
[quote name='kinga']śledzę ten incydent - nawet nie chce mi sie komentować :-( strasznie trudno będzie po czymś takim utrzymać w sobie zaufanie do ludzi - aby nadal im psy wydawać. Bo niby wiemy, ze bywają ludzie dobrzy, i bywają źli - i jakoś staramy się odróżniać jednych od drugich - ale jak się mimochodem wdepnie w tak mroczną sprawę - to człowiek po prostu głupieje. nieustannie, mocno kibicuję.[/QUOTE] Resztki zaufania można sobie wsadzić w nos, zostaje strach i stres.
-
[quote name='Asior']NIE BYŁO DRUGIEGO PSA ZE SCHRONISKA WZIĘTEGO NA TEN ADRES, DZIŚ OSOBIŚCIE TO SPRAWDZAŁAM ;) Czyli nie potwierdzony drugi pies z Krakowskiego Azylu. Foksia informowała o psie na nazwisko - bez pełnych danych, tak, Foksiu? A Frotka o psie na adres ale inne nazwisko. Skoro sprawdziłaś jeszcze raz - ok.
-
[quote name='Ellig']Trzeba zgłosic te sprawe do prokuratury, tak jak zrobila to jedna z osob, ktora oddala swoja sunie do adopcji a odebrala ja po 32 godzinach martwa w pudle kartonowym..............[/QUOTE] Opiekunka Ninki zbiera dokumentację, oprócz tego angażuje się KTOZ i GW. Z koszmarnych "ciekawostek" - wczoraj rozmawiałam tel. ze starszą kobietą (matką) - udawała, że nie pamięta adopcji Patynki, Ninka miała być rzekomo w tragicznym stanie - waląca głową, nieczynnymi nerkami i z ropiejącymi niezaszytymi ranami (tu będzie sekcja- udało się odzyskać ciało). I... "Dlaczego mam nie mieć psa? Ja kocham psy" - to zdanie będzie mi się śniło...