-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
[quote name='JamniczaRodzina.']O matko właśnie na jamnikach w potrzebie o tym babsztylu dziewczyny pisały.Babsztyl zaineresowany adopcją jamnika.:mad:[/QUOTE] Czy ta kobieta z Krakowa, o której czytałam na jamniczym wątku, że szuka starszego jamnika, to na pewno "nasza pani Ela"? Czy to sprawdzone? Dla mnie to istotna informacja. Podałam tam część numeru, może pomoże w identyfikacji. Odzwoniła dziś do mnie GW. Asekurują się póki co działaniem fundacji, ale twierdzą, że nie odpuścili. Mam obiecane info, jak coś ruszy... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
salibinka replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][COLOR=Red] [/COLOR][SIZE=3][COLOR=Red][B]Może warto te dwie informacje skonsultować? O Pani Eli słyszałam z innych źródeł i naprawdę trzeba uważać.[/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Warto. Numer domowy (może ułatwić identyfikację) kier.12, 412 27 xx. Oprócz córki, a raczej przede wszystkim jest tam "pani Matka" - trzy kobiety, których należy się strzec. -
porzucone BEZDOMNE suczki, nieduże - potrzebne OGŁOSZENIA
salibinka replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Misieek, do tamb zgłosiła się pani szukająca niedużej, młodej (mówiła o ok. 1,5 roku, myślę, że do ok. dwóch lat też) suczce przyjaznej w stosunku do kotów (to ważne). Ponoć brzmi bardzo sensownie - dom trzeba by sprawdzić na miejscu. Ponieważ nie mamy w tej chwili takiej suczki, pomyślałam o Tobie. Może któraś z Twoich suczek? Czy masz możliwość weryfikacji tej kociej kwestii? -
Czy wiadomo może, jak Maja reaguje na koty? :)
-
Dzisiaj Państwo Patynkowi sprawili mi niespodziankę telefonem :) i długą opowieścią o Malutkiej. Wszystko w najlepszym porządku. Patysia już w pełni króluje ;), potrafi nawet naburczeć np. na domowego fryzjera, jak ma wrażenie, że zagraża głowie ukochanej pani ;). Pogodziła się jednak z suchym RC i wcina. Reszta po staremu - spanko, lizanko, spacery. Państwo zabierają Patysię - Sarę do ulubionego domku na wsi. Głównie ze względu na nią zdecydowali się kupić nowy samochód - z klimatyzacją :). W drugiej połowie sierpnia kontrolna wizyta u weta.
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
Byłyśmy tam dzisiaj z Foksią i Dżekusiem - Beatko, dzięki. Ci, którzy chcieli rozmawiać, dostali numer telefonu na wypadek, gdyby zauważyli nowego psa. "Przywitałam" "p. Elę" przez domofon. Twierdzi, że nie ma żadnego psa i "nikogo nie ma zamiaru adoptować". Niech przynajmniej wie, że jesteśmy i pamiętamy o niej. -
[quote name='IwonaWoj']Dzisiaj na spacerze na Błoniach spotkałam około godz. 9 Lolo . Wygląda rewelacyjnie nawet nie bał się moich rozszczekanych suczek. Pięknie przytył, machał delikatnie ogonkiem.Po guzie nie ma ani śladu. Cudo a nie pies! No poprostu cud miód orzeszki :)[/QUOTE] O :). Ale miła niespodzianka :)
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
salibinka replied to elaja's topic in Już w nowym domu
To wspaniałe wieści, że ze zdrowiem dobrze :). Udało się z Bonarką? Wybacz, że nie pamiętam:oops:;), ale czy Ciapek ma plakaty? -
Nasza Fur wpadła - Hektorek ma u niej Ds!!!!!!!
salibinka replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
Podajcie, proszę, numer konta - też raczej nie poszaleję - mogę 30zł na stałe. -
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
Bardzo możliwe :(. Była Viva z ulotkami, był też KTOZ, interesowała się GW - teraz wszystko, wydaje się, ucichło - więc "p.Ela" się obudziła :(, niestety prawdopodobne... Nie mogę się dodzwonić do "Azylu", więc nie wiem, jak to na dzień dzisiejszy wygląda z ich strony, czy doniesienie złożone. Jeśli znowu szuka, to prędzej czy później znajdzie... -
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
[quote name='Pipi']bardzo przykre,ale pewnie usunęłam,nie mam jej numeru.Jak znajdę w karteluszkach,na których notuję,to dam znać.Przepraszam,gdybym pomyslała,że może sie przydać i wiedziała wcześniej,zachowałabym ten numer.[/QUOTE] Pamiętasz może, kiedy mniej więcej dzwoniła? Jutro o 16 umówiłam się tam z inspektorem. -
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw. -
Rozmawiałam dzisiaj z panią Marią :). Stan zapalny oczu wyleczony (są jeszcze przebarwienia, ale to pikuś), pupa się zabliźnia. Maluch przytył :). Wet już planuje porządek z zębami, ale jeszcze chwila. Przyjaźń rozkwitła i jak mówi p. Maria, Lolo jest w domu nr 1. Pierwszy do miski i do tulenia - jest starszy od Dublerka, więc tak to musi być ;). W Lolo kochają się też wszystkie sąsiadki - taka osiedlowa pudlomania ponoć się wytworzyła. A niech się wytwarza, co tam ;).
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
salibinka replied to elaja's topic in Już w nowym domu
A relacje między psami dalej kiepskie? -
Mam nadzieję, że tasiemce to jedyne, co Anikowi dolega, ale tego nie dowiemy się, jak widzę, prędko... Wojtku i jak wynik rozmowy?
-
[quote name='Monika z Katowic']Salibinko! Ja Ci dziekuję serdecznie, że cały czas pomagasz! [IMG]http://www.gify.org/bazagif/flora/flora035.gif[/IMG] Domek dla Topika to najważniesza rzecz.[/QUOTE] Moniko :), to Tobie należą się ogromne podziękowania za wszystko, co robisz dla tego wyjątkowego pręguska. Topiczek przeszedł bardzo długą drogę i to ogromna radość, że ta pierwsza gehenna nie zabiła w nim radości, ciekawości, woli, że człowiek wiele dla Topika znaczy, że potrafi człowiekowi zaufać... Że można było to wszystko w nim odkryć na nowo, wydobyć... Topik to silny, mądry pies. Dzięki Tobie ma dobrą opiekę, wokół grono przyjaciół i nieocenioną szansę na przyszłość. Znajdzie wspaniały dom, mocno, mocno w to wierzę :)
-
Tak, tak :)
-
Moniko, napisz do [B]tamb [/B](znają się z Topikiem, bo się niegdyś w hotelu głaskali ;)) lub wyślij Jej maila [email]tamaraart@vp.pl[/email] - Topik mógłby mieć ogłoszenie w DP. Bywają bardzo skuteczne a Topik już tyle czeka na swój dom...
-
Wojtusiu i nika - dzięki za ciepłe słowa :). Zuziu - jak się czujesz? Co z wetem i obiecanymi zdjęciami?
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
salibinka replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Elu, cały czas jestem :). Nikt nie dzwoni z ogłoszeń? A kto to Czarownica? :) -
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Awusia - zdjęcia Pauliny: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TDL7ugIedaI/AAAAAAAACFo/qPTXoPj2aRc/IMG_0514-1.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TDL77sV5uNI/AAAAAAAACGM/WGl6dbfN3Ok/IMG_0518-1.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TDL8KOQ7jWI/AAAAAAAACFw/ckKO8vZYels/IMG_0522-1.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/TDL8WudIf9I/AAAAAAAACG8/yuAQWgHtvCg/IMG_0526-1.JPG[/IMG] -
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Przeredagowany tekst: [I]Trzy lata temu, w wyniku interwencji, trafiła do schroniska - przestała być matką pokoleń w psiej rozmnażalni - została mieszkanką boksu, współlokatorką azylowej nadziei. Delikatna, prześlicznie kremowa, nieduża suczka nie radziła sobie z betonową rzeczywistością. Pogryziona poważnie przez psy, ślady nosi do dziś... Awa schudła, na ciele pojawiły się guzy... W czasie ewakuacji krakowskiego schroniska (powódź 2010) trafiła do jednej z krakowskich stajni.. Ludzie tłumnie zabierali psy do lepszego świata. Jej nikt nie zabrał... Dzięki krakowskim wolontariuszom i pomocy KTOZ Awa nie wróci jednak za kraty. [/I] [I]Zamieszkała w hotelu dla zwierząt w Niepołomicach i została poddana skutecznemu leczeniu. Po doświadczeniu koszmaru, dochodzi do siebie – nauczyła się ufać i czerpać radość w kontakcie z człowiekiem. Jest łagodna, przymilna, ale nie narzuca się – cierpliwie czeka na chwilę uwagi, spojrzenie, pieszczotę. Akceptuje obecność psów i kotów. Zachowuje czystość w pomieszczeniu, spaceruje na smyczy. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Bardzo potrzebuje ciepłego domu i Osoby, która uczyni Awę kochanym członkiem rodziny, podaruje troskę, opiekę i bezpieczeństwo.[/I] Paulinko, zdjęcia, które wysłałaś, wstawię też :), ale już jutro. -
Byłam dzisiaj u Lubisia. Nie ma mowy z zwrocie, Lubiś - Lolo - jest już członkiem rodziny. Z panią już śpi, pana nadal traktuje z rezerwą, ale nie ma już agresji. Wczoraj po raz pierwszy na powitanie wspinał się na nogi pana przednimi łapkami. Z każdym dniem jest lepiej. Pan przyznał, że cała początkowa panika to jego wina i mu teraz wstyd ;), jak patrzy Lolo w oczy, bo musiał wiele rzeczy zrozumieć. Z "Synkiem" Dublerkiem jest ok., zostają ze sobą bez problemu, trochę rywalizują (no, widziałam - kto się lepiej wstawi do głaskania, ten lepszy). Suchy RC nie wchodzi - chociaż Lubis próbuje - ale to może być stan zębów (jak pisałam jest fatalny). Zostaną wyczyszczone po czasie, który ustalił dr Kobiałka. Pani Maria gotuje. Pupa wygląda już lepiej - guz jest mniejszy i "przyschnięty". Jedyne, co mnie teraz martwi, to oczy - jest gorzej. W tygodniu rozmawialiśmy, żeby dać Lubisiowi jeszcze czas przed wizytą u weta, ale państwo pojadą w poniedziałek. Obiecali, że jak zjadą się córki - zrobią porządną fotorelację. Zapraszają zawsze. W przyszłym tygodniu dowiem się, co dalej z oczkami. I tak to ;)