Jump to content
Dogomania

fridaoo

Members
  • Posts

    569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fridaoo

  1. :bigcool::bigcool::laola: cieszę się,że będę miec nowego czarnuszka pod okiem:multi::multi: aha, a co z kastracją? Bo z tego co mówiła, to ona sama nie chciała tego robic?
  2. Odezwała się dziewczyna? Wiadomo coś?
  3. Agatko, wcale a wcale Ci się nie dziwię, że masz obawy, naturalna sprawa, przecież jakby nie było wzięłaś na siebie dużą odpowiedzialność za tego psiaka- nie dziwo, że się martwisz. To nie ulega wątpliwości. Tylko czy ta dziewczyna nie ma wątpliwości??????
  4. Agatka, ja też mieszkam w bloku i osobiście nie uważam, żeby to był problem, no chyba, że faktycznie pies daje odczuc, że w mieszkaniu czuje się fatalnie.:razz: Poza tym, labki to takie stworzenia, że w każdej sytuacji potrafią się odnaleźc i nie jest to specjalnie duży problem- wiem to z opowiadań innych osób, które zaadoptowały laba.
  5. no i czy cosik już wiadomo??????????;);)
  6. brak mi po prostu słów:2gunfire::2gunfire:
  7. co słychać u czarnego, są jacyś chętni na niego:-?:-?????
  8. [quote name='andzia69']ale to nie ta kielecka?[/quote] no właśnie????
  9. Czarny;);)do góry:multi::multi::multi::multi:
  10. Atost:multi:do góry, śliczny czrnuszku:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  11. no słuchajcie, jest identyczny jak moja Frida, naprawdę.I wg.mnie jest wsam raz, ani zagruby ani za chudy- no chyba żezdjecia nie oddają rzeczywistości. Kopiuję fotki na labradory. Cieszę się, że jest tylu chętnych- na pewno wśród tylu osób znajdzie się ten wymarzony dla niego domek!!!!
  12. Super wiadomości, dzielny chłopak ale....fotki, fotki poprosimy, nooo.......:lol::lol::lol::lol::lol:
  13. no gdzie te foteczki, Agatka???:loveu::loveu:
  14. ;););) do góry pieseczku:multi::multi:
  15. [B][I]Atost????[/I][/B] Szkoda że nie ma foteczek:shake: Czekam do wieczora w takim razie:bye::bye:
  16. ja osobiście nie napisałam tu o komplikacjach mojej suki- żeby zniechęcić do zabiegu, bo postapiłabym drugi raz tak samo, tylko temat dotyczy cieczki po strylizacji i wypowiadaja sie tu osoby, którym się to przytrafiło, no bo w końcu tego dotyczy ten wątek. Ale absolutnie nie miałam i nie mam na celu pisac o tym w celu zmiany decyzji. Nie. Ja opisałam nasze doswiadczenia po zabiegu, ale wiem,że to są rzadkie przypadki, niemniej jednak są i nalezy o tym również mówić czy pisać aby osoby miały swiadomość w tej dziedzinie. Bo chodzi o uświadamianie, co może sie zdarzyć ale niekkoniecznie musi, tak? Każda decyzja powinna być poprzedzona odpowiednią wiedzą na ten temat. Ja wiedziałam co MOŻE się wydarzyć, ale tak naprawdę nie brałam tych ewentualności pod uwagę, ale stało się tak a nie inaczej. Moja decyzja była taka a nie inna- więc mogę siebie winić, choć nie powiem- na początku podeszłam zbyt emocjonalnie do tego i nie ukrywam,że wg. mnie za to co sie stało winę ponisił wet. Ale obecnie po konsultacjach wiem co wiem i w obecjej sytuacji co moge zrobić to zdecydować na " powtórkę" bądź czekać z nadzieją że może to minie lub suka będzie zdrowa. I to wszystko.
  17. [quote name='andzia69']cze siostra;) Jeśli ma amerykanskie geny to będzie wielki:lol:[/quote] no cześć:lol: A jak czasrnuszek ma na imię????? Czekamy na foteczki:loveu:
  18. Podnoszę!!!!! Czarnuszku- hop do góry:multi::multi:
  19. a dla mnie to dziwne, jak wet mówi,że to dobrze, że suka ma cieczki po sterylizacji bo mie tyje- jezu, co za dziwna teoria!!!!!????:crazyeye: Dobrze? Co wet, to inne zdanie, ale wg.mnie to chore. Ja byłam ze swoją wczoraj na kontroli łapy i chyba czeka nas podójna operacja, na którą się chyba zdecyduje tzn. będą otwierać ponownie Fridę, bo mój z kolei wet, powiedział, że na USG nic można nie zobaczyć, zmieniona struktura po sterylizacji, zrosty itp itd. więc jedyne, co możemy zrobić to ponownie ją otworzyć i szukać- a musi " coś" być, bo inaczej nie było by tego co się dzieje z Fridą. Oj, nie wiem, mam jeszcze trochę czasu, ale jeśli zapadnie decyzja o operacji łapy to i otwarcie brzuszka również wchodzi w grę. Cholernie się tego boję, bo Frida bardzo ciężko przechodziła stan po sterylce, ale chyba nie mam wyjścia, no chyba,że zostawię to tak jak jest i będę się modlić, że w przyszłości nic jej nie będzie....
  20. :klacz:[quote name='Kinia'][B]Bursztynka13[/B] Dziękuję:loveu: [B]Iss[/B] już odpowiedziała;) [B]Bzikowa[/B] Postaram się zaraz wstawić kilka [B]fridaoo[/B] Witaj! Bardzo Ci dziękuję:oops::oops: Co do fotografii to dopiero zaczynam i zobaczymy co z tego wyjdzie;) Co do psa to ja go szkolę, jeżeli można to tak nazwać bo to co osiągnęliśmy to nic właściwie... bo przy psach, przede wszystkim sukach eM nie zrobi nic... o czym Ewelina sie przekonała... Dziękuje jeszcze raz:oops::oops::oops:[/quote] no proszę, młoda, zdolna, ambitna... i jeszcze skromna;);) Nie mów nawet, że własciwie nic nie osiągfnęłaś, bo to co widziałam na filmikach- to niejedna osoba podejrzewam,że Ci może pozazdrościć, w tym JA. Moja czarnucha nie potrafi takich rzeczy co Twój Marley, więc przynajmniej dla mnie osiągnełaś jak do tej pory bardzo wiele, nie mówie tu o innych Twoich ukrytych być może osiągnięciach, o których nie piszech tu na forum. Tak czy siak:klacz: dla mnie jesteś:cool2:
  21. hej, no to ja coś napiszę....Sunieczka jest przekochana, taka malutka jeszcze, ja juz prawie zapomniała, jak to jest miec takiego słodziaka małego....Cała radość w tym malutkim serduszku, prawda?I potrafi zwalić z nóg i chwycic za serce, nie?? Zazdroszczę Ci, tak bardzo chciałabym miec jeszcze jedno takie maleństwo w domku, ale póki co nie mogę sobie pozwolić. Także cykaj fotki i dawaj tu dużo dużo:multi::multi:Buziaczki dla Was i proszę mocno wyprzytulaĆ ode mnie pycholka i brzusio,dobrze????? Niech się zdrowoiutko chowa.Pa;);)
  22. Witam. Chciałam sie przywitać. Kinia- chciałam Ci powiedzieć, a właściwie pochwalić, że jestes strasznie zdolną młodą osobą i widać,że fotografia to Twoja pasja, naprawdę. Robisz przecudne zdjęcia, a do tego nie wystarczy tylko dobry sprzęt, ale dobre i fachowe " oko" i dobra ręka do tego. Myślę też, że kiedys w przyszłości oprócz medali z zawodów, będziesz też zbierała profity również z tej dziedziny. Ale co chciałam też Ci napisać, to to, że masz ślicznego i mądrego psa, z którym niewiem, czy sama pracujesz, czy ktoś z rodziców, ale naprawdę, bardzo mi zaimponowało, że masz na to wszystko dziewczyno czas...jak Ty to robisz??? Nauka, pasja, fotografia, pies i jeszcze czas wolny...no naprawdę podziwiam Cię. Rodzice muszą być z Ciebie bardzo dumni...no ale wystarczy tych pochwał.... No to chyba tyle, ale bardzo chętnie będę Cię " odwiedzać" tu na dogo i podziwiać Twoje talenty;);) Pozdrawiam Cię i Twojego czarnego i slicznego pycholka:multi::multi:
  23. [I][B]Ten sposób, jak to nazwała Ania_Carmen dla wrażliwszych jest najskuteczniejszy... ponieważ od wejścia ustala hierachię w stadzie;-) Zapowiedź gościom, że można się przywitać z psem dopiero po 3-10 minutach... Goście się muszą nauczyć tego i basta, ale zacząć trzeba od siebie;-)[/B][/I] [B][/B] [B][/B] dokładnie tak. My również zmagaliśmy sie z tym problemem i próbowaliśmy różnych metod, ale ignorowanie jest najskuteczniejszą metodą, pod warunkiem,że wszyscy przychodzący do domu zastosuja sie do niej. Naprawdę, jak spróbujesz to przekonasz się, że to przynosi efekt:lol: Czasem zdarza sie się jeszcze,że Frida skoczy, ale to w tej chwili nalezy do rzadkości, także proponuję Ci popracować nad tym.
  24. [B][I][quote name='Chandler']Może i skomplikowane ;)... Malutkie jest "toto" przede wszystkim i na USG nie widać, a boję się ciąć, bo mogą otworzyć i zaszyć i nic. Druga operacja, a przed sunią całe życie i nie wiem, co nas jeszcze czeka. Na razie jestem na "nie" operacji "w ciemno".[/I][/B] [B][I]Ale szukam wyjścia z sytuacji, konsultuję dalej, może jakiś specjalista coś wymyśli, może jakiś szczęśliwy dla nas zbieg okoliczności nastąpi i zobaczymy te nieszczęsne komórki.[/I][/B] Boże czytam to i czytam i tak jak bym czytała o sobie i mojej suce. Jezu, a ja głupia dałam sobie spokój, bo tak wet mnie " oświecił" że stwierdziłam,że nie ma sensu dalej drążyć, bo to mi nic nie da. Ale znowu jestem zła, jak to czytam. Zła na cały świat,że to sie przytrafiło mojej suni i dlaczego...???? Moja Frida ma regularnie cieczki i ciaże urojone po sterylce, zabiego miała 1 czerwca 2007 r. Ale wet tak mi i jeden i drugi nagadał, że tak powiem zaniechałam jakby dalszego drążenia tematu- co mam dalej robić???? I z tego co widzą, coraz częściej się to zdarza, a mnie ręce opadają, bo jestem bezsilna. Na powtórne cięcie zgodziłabym się, pod jednym warunkiem- gdybym miała pewność,że " coś" tam znajdą. Za dużo moja suka przeszła i chyba nie byłabym w stanie kroić jej na chybił trafił. Leków nie chcę jej aplikować i powiem szczerze, że zostawiłam to tak jak jest, no zmagamy sie z tym wszystkim- nie jest łatwo, bo Frida w tym czasie jest czasem nie do zniesienia, pomijając fakt zdrowotny ( o którym nawet nie chcę myśleć) ale chyba nie mam wyjścia?? Sama juz nie wiem. Trochę się sama pogubiłam w tych tłumaczeniach, wyjaśnieniach, że może przejdzie samo, a może nie, normalnie koszmar. Jezu, żeby było jakiejś racjonalne wyjście z tej całej sytuacji....
  25. [quote name='roksana84']Z tego co wiem to najdroższe są czekoladowe labradory,tak?Później czarne i biszkoptowe? Mąż chciał mi kupić labradora na jakiejś giełdzie.Był jakiś Pan,który miał suki biszkoptowe za 550zł a czarnego psiaka za 400zł.Mąż jest kompletnym laikiem więć dał mi go do telefonu ale nie mogłam sie z nim dogadać.Pytałam czy były badane na dysplazje,niby tak a papierów nie miał żadnych do wglądu.Zabroniłam mężowi kupić psiaka i chyba zaadoptujemy jakiegoś w potrzebie:)Ciekawi mnie tylko to umaszczenie-czy ma wpływ na wartośc psa?[/quote] Bardzo słuszna decyzja!!!!!!! NIE kupujcie psa z pseudochodowli:diabloti:!!!!!! Jest tyle psiesków do adopcji, że na pewno uszczęśliwicie jakiegoś czworonoga, który potrzebuje miłości:loveu::loveu: Co do umaszczenia, to prawda, że czekoladowe sa najdroższe, ale to napewno nie dlatego, że czarne czy biszkoptoswe są " gorsze"- po prostu brązowych jest najmniej,rzadziej można je spotkać a biszkoptowych najwięcej. Ot i cała przyczyna. Kiedyś jak szłam z moją suką, pan, który nas zobaczył, zapytał co to za rasa?- po czym stwierdził, że zna tylko labradory biszkoptowe- a czarnych nigdy nie widział.:cool3::crazyeye:
×
×
  • Create New...