pies?
Members-
Posts
666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pies?
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mucha alergiczka- dacie wiarę???? -
co ty pieprzysz kobieto jaki Słupsk mam blisko jestem z Wrocławia i znam ten schron nie napisałem, że jest najgorszy w Polsce, bo jest pełno mordowni ale zadam pytanie: czy we Wrocławiu usypia się psy? nie chodzi o ilość, tylko czy w ogóle czy usypiało się? co to za schron, który / JAK PISZĄ OSOBY NA TYM WĄTKU- nie ja / szereguje suki do suk a psy do psów co to za idiotyzmy suka była atakowana, ale jednak nie ta suka i nie przez sukę ale jednak ta została zagryziona nikt nie jest winny, bo to przypadek przecież to bzdura ja nie jestem z tych, co się rozczuli, bo ktoś mi napisze, że ktoś inny jest bez pracy i zasuwa przez całą Polskę po psa dlaczego? bo jest mnóstwo takich osób wspaniałych i mniej wspaniałych do mnie kiedyś przez całą Polskę przyjechała dupa z Gdańska po psa, którego wyszarpałem ze schronu w Dzierżoniowie przyjechała z dzieckiem! to było wspaniałe potem pies zaginął i wyszła jedna z większych afer dogomanii nie mówię, że tu jest podobnie, tylko, że to niekoniecznie argument ktoś dał dupy i suka nie żyje to niepodważalne i nie podlega dyskusji problem owszem ale nie ten przypadek i tyle można po mnie jechać lub nie to ryba po mnie to spłynie jednak suni nie ma i ktoś jest temu winien, skoro została w schronie ZAGRYZIONA to takie nie do zrozumienia? czyżbym rozmawiał z gimnazjum? max pierwsza liceum?
-
nie atakowałem iwy, tylko nie rozumiem, dlaczego nagle zamilkła uratowała tysiące psów- chwała ale tu jest jeden przypadek i na nim się skupiam skoro przeczytałem na wątku, że suka była atakowana, po czym zostawiona i zagryziona- jakie wnioski miały mi się nasunąć profesjonalizm? nie- że ktoś dał ciała jeśli to był inny pies, warto było to wyjaśnić odnośnie wrocławskiego schroniska, proponowałbym jednak nie przesadzać z jakością, bo rozumiem, że każdy broni swego, ale nie róbmy sobie jaj ja znam ten schron to, że pies nie żyje, to fakt i smutek warto jednak wyciągać wnioski, a tu ich nie widać ale teraz to już nic nie wiadomo, prawda? suka była atakowana, ale potem, jak już jej nie było, to okazuje się, że był atakowany wcześniej inny pies, nie ona, tak? cóż... a odpowiadając na pytanie o Sopot: tak, jestem pewien dlaczego piszę mocnym językiem? a dlaczego nie? czy jak napisałbym łagodnie, ktoś odpowiedziałby na wątku? po co- przykra sprawa, nie ma co do niej wracać, tak? no to znowu mamy inne zdanie i pytając mnie, co zrobiłem dla psów... niech będzie, że nic to najlepsza odpowiedź na typowy ``dogomaniacki, małoletni argument licytacyjny``- ona zrobiła więcaj, on mniej, a oni prawie nic życzę wszystkiego dobrego
-
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Jestem oburzona tym, co widze na tym watku W kazdym, nawet najlepszym schronisku zdarzaja sie sytuacje zagryzien - i nie jest to niczyja wina - oczywiscie poza tymi, ktorzy te zwierzeta wyrzucaja. To oni skazuja je na taki los.My do cholery nie mamy mozliwosci jasnowidzenia i zapewniam was, ze gdyby ktokolwiek wiedzial, ze moze stac sie tragedia interweniowalby.Wczesniej nic nie zapowiadalo akich zdarzen, pozornie bylo wporzadku.Co zrobic, zeby uniknac takich sytuajci? chyba tylko wybudowac dla kazdego psa osobny boks - prosze bardzo, moze przemadrzalcy pomoga finansowo? Widze, ze zostal tu wymieniony nick Iwy77.Macie pretensje to osoby,ktora ta suke zauwazyla i ze wszystkich sil starala sie pomoc? za co ma teraz zbierac pomyje? za to, ze nie siedziala przy boksie dzien i noc i nie sprawdzala, czy jakiemus psu nie zechce sie wszczac awantury? To co tutaj wypisujecie jest okrutne wobec wolontariuszy wroclawskich, ktorzy z calych sil staraja sie pomagac i masowo zabieraja stamtad psy oraz wobec samego schroniska, ktore w tym wypadku niczemu nie zawinilo.:angryy::mad: zupełnie się z tobą nie zgadzam jak to nic nie wskazywało, skoro sunia była atakowana i pisano o tym na wątku? co z tego, że ktoś zakłada wątek, skoro potem udaje, że sprawy nie ma, a pisze wszędzie poza nim? nie pierdziel mi tu, że w każdym schronie zdarzają się zagryzienia, bo to żaden argument znasz schron w Sopocie? to przykład tam nikt nie wrzuciłby starej, malutkiej suni to nie sprawdzonego boksu wziąłem stamtąd trzy staruszki co to za pier...nie, że trzeba suki wrzucać do suk, rozdzielać psy, bo pies musi iść do psów wziąłem staruszka i staruszkę, które zawsze były razem w boksie to wszystko tylko świadczy o tym, na jakim poziomie jest wrocławskie schronisko zresztą zawsze miało gównianą opinię dlatego uważam, że swoje oburzenie powinnaś schować głęboko w d... do Renaty5- nie przepraszaj maleńkiej bo to na poziomie przedszkola nie piszę tu, że trzeba było ją zabrać do domu, bo wiem, że czasem nie można piszę do tych tępych lasek, które widząc co się dzieje, potrafiły tylko bidolić, że sama została na noc dlaczego nie zrobiły nic, żeby przenieść sunię schroniskiem rządzi jakiś tyran / ka /??? do kikou- i co konkretnego wnosi twój post? rozmawiamy o schroniskach w Polsce, tysiącach psów? nie!- rozmawiamy o jednym istnieniu i na tym się skup! twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie wyciągasz wniosków moje wypowiedzi są agresywne? być może głupota na tym wątku mnie poraża kolejny przykład emocji, które wygrywają z rozumem skoro masz do tego takie podejście, jak wierzyć, że to się nie powtórzy? zawsze można będzie komuś napisać, żeby zreformował schronisko itp. pierdoły
-
jeszcze jedno: iwa77: ``Tak , oba trafiły do schroniska . Ten drugi zdaje się ,że jest znacznie młodszy. Zostały rozdzielone - piesek poszedł do piesków , a suczka do boksu suczek -inaczej się nie da niestety``... to żart jakiś z tym, że się nie da ? to jakiś bajzel już jest teraz nie schron ? co to znaczy, że się nie da ?
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dwa lata boli bez zmian... PYŚKA- NIGDY NIE ZAPOMNĘ ! -
wrocławskie schronisko ma opinię bardzo słabą nie od dziś ale jeśli szefostwo jest bezmyślne, to powinien reagować wolontariat, jaki by nie był- raczkujący czy profesjonalny po to łazicie do schroniska, żeby wyłapywać również takie sytuacje i zwracać na nie uwagę kierownictwa, skoro ono nie dostrzega pewnych niuansów i dla niego każdy pies to taki sam pies co z tego, że potem na dogomanii wylewa się łzy i zapala świeczki to po prostu głupie nie chcę ciągnąć tego wątku, choć znając nr tego psa, można zrobić koło tej sprawy sporo hałasu liczę jednak, że ktoś się opamięta i WYCIĄGNIE WNIOSKI NA PRZYSZŁOŚĆ i następnym razem wprowadzi starą suczkę lub starego psa do ODPOWIEDNIEGO boksu
-
zapewne zostanę zlinczowany ale szczerze mówiąc, jakie to ma znaczenie i od razu napiszę, żeby nikomu nie robić nadziei, że mam to kompletnie w dupie nie wiem, kto opiekował się suczką zakładam, że wolontariuszki wrocławskiego schronu wątek ten zobaczyłem dzisiaj i chciałbym spytać, w jakim boksie była ta suczka, skoro została zagryziona? z jakimi psami? czy wrocławskie schronisko jest w stanie myśleć w sytuacjach wymagających myślenia? czy często zdarzają się staruszki pojawiające się po śmierci właściciela? czy Ona była z psami w jej wieku? czy wrzucona byle gdzie, BEZ ROZUMU dlaczego ja to piszę? bo nie cierpię głupoty a tak mi to wygląda nie przemawiają do mnie szlochy po fakcie jak można zostawić ``taki przypadek`` gdziekolwiek w schronisku?
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie chcę nic mówić, ale Dino powinien wziąć nauki u Pepera wpier...a patyki całe życie, kosi je, przegryza, pluje nimi, ściąga korę, prostuje i tworzy wzory i nigdy nie dał się nimi zablokować kwestia techniki :) -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziękujemy i spadamy na wieczorny spacer... -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Muszka- wiosna i wioska... i najważniejsze- dziś mijają nasze wspólne dwa lata :) -
Mars OK stara sierść prawie zgubiona, wyszczuplał ma trochę swój świat, chodzi czasem tak bez celu, ale tak było zawsze, to nie tak, że szuka Balbinki ma swoje miejsce przy łóżku mamy, Mucha cholera próbuje je przejąć, jak przyjeżdżamy straszny sęp czasem nawet podbiega, na dwa stopnie do domu wskakuje / myk, myk / zauważyłem, że te jego zwyrodnienia powodują, że On w ogóle nie siada- chodzi, stoi i leży ale nigdy nie usiądzie ciężko mu dziabnąć foto, nie ustawia się :) ale coś tam wieczorem wrzucę ew. jutro
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiedziałbym: sępiące nie dały żonie zjeść jabłka, wyszło,że zjadła jakąś jedną czwartą :) -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzecia wrocławska wiosna absolutnie wspaniałego psa o imieniu MUCHA / Musia, Munia, Muchozol, Muszynianka etc. / :) i kompan też jakoś się trzyma :) -
to już dwa lata wyrwałem go ze schroniska tak dawno temu parę kutw nie pozwoliło mi dowiedzieć się, dokąd trafił mimo, że nawet lekarze z SGGW byli w szoku nawet oni nie mogli mi pomóc wielka pani emir chciałbym wiedzieć, gdzie trafił ten pies jutro wrzucę zdjęcia jak czytam teraz wypowiedzi niejakiej rotek i tej panny z uciechowa, co w kółko o kasę żebrze, nóż mi się otwiera bo to ich największa przyjaciółka i popleczniczka zamknęła mi drogę do jakiejkolwiek informacji zakładam, że uciechów jest OK ale za żadne skarby nie dałbym tam swojej kasy co stało się z LORDEM? czekam na jakiekolwiek info najchętniej od właścicieli