Jump to content
Dogomania

pies?

Members
  • Posts

    666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pies?

  1. one tutaj mają spokój, choć wiadomo, inne psy i miejsce... tak, jak pisałem, myślałem o badaniach gdzieś za 2 tygodnie jednak Mars tak, jakby się trochę dusi, to jest krótkie i raz częściej, raz rzadziej czy istnieje zagrożenie życia, z doświadczenia wiem, że nie da się tego w 100% określić, nawet weterynarzom muszę jednak znać diagnozę i powód przepisania leków prosiłem już wcześniej, ale nie udało się złapać lekarza- mam nadzieję, że jutro się uda...ja potrzebuje tylko informację, aby móc coś przekazać moim wetom nie zamierzam dyskutować z tą decyzją, nawet jeśli była do dupy... bez obaw:)
  2. zdjęcia wkleję najwcześniej w środę, ale nie one są teraz najważniejsze martwi mnie stan Marsa czekam na pilny kontakt od brązowej po kontakcie z lekarzem, który stawiał Marsowi diagnozę i przepisał leki / napisałem jej pilną prośbę / Mars kaszle...często- a podobno dlatego dostał leki i nie kaszlał już jeśli to płuca, to tabletki. które bierze są ZŁE ma też powiększone nerki / dziwię się naprawdę, że nikt tego nie zauważył, głaskając go !!! / jeśli nerki są też chore- tabletki, które bierze, są FATALNE co do Balbinki, jest bardzo płochliwa, ręka podniesiona, aby z góry ją pogłaskać powoduje paniczny lęk ale bardzo dużo spała i mimo, że po wstaniu, przez moment kiwa ją na boki, dziś chyba jest już bardziej żywotna oba psy nie widzą najlepiej. ale jakoś sobie radzą i jeszcze jedno, nie chodzą ze sobą, nie kładą się obok siebie, może to się zmieni, może nie........
  3. Balbinka znalazła miejsce na ``ciepłych kafelkach`` w łazience i śpi tam już dwie godziny Mars ma większy problem, nie może sobie go znaleźć, ale pospał trochę, tylko układa się na zimnym poszedł też za mną po drewno do drewutni mam wrażenie, że ma problemy z kręgosłupem, bo nie podnosi właściwie głowy, tylne łapki są usztywnione, ma jakby wyczuwalne, powiększone nerki, nie wiem...i bardzo często dyszy przez minutę i potem przestaje w bardzo złym stanie uszy, na pewno go bolą ,są nienaturalnie ciepłe, jutro spróbuję wyczyścić i ocenić i te oczy- pełne mgły już, a Balbinka na prawym ma dodatkowo jakby bielmo smutne to... zobaczymy jutro w jakiej naprawdę są formie, bo teraz pewnie schodzi z nich stres są jakby na zwolnionych obrotach, nawet w porównaniu z niewiele młodszą Muszką mam nadzieję, że jeszcze odżyją zamierzam zabrać je do Wrocławia na kliniki do kardiologa, na badania krwi, usg, ale niech się zaaklimatyzują, może gdzieś za dwa tygodnie i nie podobają mi się te tabletki na serce, bo w sumie nikt nie stwierdził na bank, że ma je chore, to skonsultuję już telefonicznie w poniedziałek zaskoczyła mnie Mucha, wyglądało, jakby się ucieszyła, widząc je po raz pierwszy- a przecież ich nie znała jednak zapach...tylko myślałem, że będzie się jej źle kojarzył... Ona we Wrocławiu obszczekuje większość psów taka mała niespodzianka padam z nóg BRAŁNOC
  4. Mucha też tak schudła na pyszczku..to chyba wiek...
  5. są od ponad godziny w domu nie jest najgorzej, choć gdyby ktoś wpadł wcześniej, żeby wyczyścić gruczoły, bo wiadomo było, ze jadą do innych psów, byłoby jeszcze lepiej- to nie Wrocław i na weta czekamy do poniedziałku- Peper dostaje szału ! zjadły, Mars dostał swoją tabletkę na serce, zasnął na kaflach, mimo, że obok leżały posłania, Balbina dłużej się wierciła, ale i Ona zasnęła oba blisko kominka Mars śpi czujnie, Balbina głęboko... bidulki są , Mucha przy nich nastolatka...
  6. my? nie... chociaż może trzeba będzie przenieść wątki Balbi i Marsa na wątek Muchy? sam nie wiem... :)
  7. Wiola- zadzwoń do mnie !!!
  8. Wiola, muszę wiedzieć, czy możemy umówić się w Kaliszu najwcześniej o 13-tej, czy to już za późno? to muszę wiedzieć w miarę szybko...
  9. wiewióra...ale Ty masz zioło:)
  10. ale Balbi ma transport chyba z Milicza....tak zrozumiałem
  11. dziś nie będzie zdjęć Muszki... dziś prośba do wszystkich tu zaglądających, jej fanów i tylko obserwatorów staruszek Mars, również z Sopotu, jak ona- MA DOM ! NIE MA do tego domu TRANSPORTU ! spędził w schronisku 11 lat i ma minimum czasu ! potrzebny jest transport z Sopotu do Kalisza- ew. z Sopotu do Milicza, ale to już dla Marsa z Balbinką, która też ma dom, ale w Niemczech !!! ruszcie wszyscy wiecie czym..... ...głowami :)
  12. napisałem już na wątku Marsa, ale powtórzę i tu: Mars sam z Sopotu do Kalisza czy oboje do MILICZA i Balbina dalej do Niemiec? bo o co chodzi z Balbiną i Kaliszem, przecież ew. transport do Niemiec miałby być z Milicza
  13. ustalmy jedną wersję Sopot-Kalisz- sam Mars czy Sopot- Milicz - oboje i dalej Balbina do Niemiec ???
  14. pies leciałby pewnie sam w klatce, w luku bagażowym...raczej mrok
  15. Wiola, jak będziesz, odezwij się na gg
  16. kurde, ale o co chodzi z tym berlinem ? to do berlina czy framkfurtu, bo to raczej odległe miejsca ? rozumiem, że transport jest z milicza pod / nad wrocławiem do frankfurtu nad menem, tak?
  17. innego nie znam :)...a pytałem nie bez powodu... i co, ten transport to aż do frankfurtu, czy do berlina?
  18. to byłoby całkiem całkiem...:)
×
×
  • Create New...