pies?
Members-
Posts
666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pies?
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Muszka bierze Zyrtec- odżyła Pep słabiej- chyba zaczniemy trzecią serię bonharenu pozdr -
nie ma co się użalać nad wolontariatem, że robi coś bezinteresownie to śmieszne taka jest idea wolontariatu temat rzeka? pewnie racja tylko która z wolontariuszek powiedziała, że dała ciała z małą sunią, której zmarł właściciel? która wyciągnęła wnioski? żadna poszło bicie piany, co to kto robi itede dlatego widząc taką postawę, wiem, że takie sytuacje się powtórzą pewnie szybciej niż później różnica taka, że nikt ich już nie nagłośni ulv--- nie odpisałaś co sądzisz o testach żywieniowych na klinikach psy w klatce na widoku, wszyscy właściciele zwierzaków, idąc je leczyć to widzą nie przeszkadza?
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
oj Aga, ale ty rozpieszczasz:) Wrocław pozdrawia
-
ulv---- wiesz w czym tkwi problem tego wątku? że naprawdę nie wiadomo, jak było bo najpierw ktoś widział, jak była atakowana, a potem to nie była ona i nie przez tego psa lub inna przez innego pomijając, że jest to klasyka popieprzenia, to mówiąc delikatniejszym językiem, jest to po prostu ``grubymi nićmi szyte`` ja jestem przyzwyczajony, że na dogo atak jest najlepszą obroną jednak najczęściej spotykałem się z tym wtedy, kiedy chodziło o kasę / fundacje, pseudo fundacje, zbiórki itd . / wiem też, że wiele osób jest po prostu zakochanych w naszym mieście i tak bardzo chce to podkreślić, zapominając o realiach jednak jaki to schron, wie każdy, kto chce a co sądzisz o testach żywieniowych na klinikach inne miasta odrzuciły a u nas psy żyją w klatkach i testują żarcie widziałaś tego labka o smutnych oczach i jego towarzyszkę, mieszańca wyżła chyba to z pierwszego boksu, widoczne co to ku..wa za miasto? piszę o tym, żeby trochę zmienić temat, bo w kwestii suczki napisałem już wszystko a czy ktoś zrozumie czy nie? to już poza mną
-
po moim ostatnim wpisie zacząłem czytać, ale nie jestem w stanie przebrnąć przez całość, bo od razu widać, że temat nie odnosi się już do meritum ulv--- Tobie akurat się dziwię, że wrzucasz teksty typu ``rusz cztery litery`` czyli po ludzku dupę i pomóż to stały argument dogomanii prawda jest taka, że napisałem tylko tyle, że ktoś, kto tu ciągnął ten wątek dał dupy i suczka została zagryziona o czym tu dyskutować potem dyskusja stała się bardziej ogólna, ale w tonie: ``co wy wiecie, my tu zasuwamy itd `` nie w tym rzecz zasuwacie- OK ale w tym jednym przypadku komuś mózg nie zadziałał włączyłem się w ten szerszy temat, pisząc, że wrocławski schron jest do dupy bo po prostu jest i nie ma co się unosić wolontariat też jest do dupy bo co? bo go dyrekcja zagłusza? to dyrekcja się pewnie nie zmieni i dalej będzie do dupy kółko się zamyka podjazdy do mnie, typu: `` a co ty robisz dla psów`` są śmieszne miałem do niedawna dwie sunie / jedna odeszła /uratowane ze śmietnika / miały dobę- wykarmione strzykawką / mam sunię znalezioną w lesie / wrośnięty drut w szyję / mam adoptowaną z Sopotu Muszkę / wątek dogo / miałem do niedawna dwójkę adoptowaną z Sopotu- Marsa i Balbinkę / Ona odeszła - wątek dogo / mam chorego od małego labka / teraz 9 lat / wyciągnąłem parę psów ze schronisk / do dziś zbiera mi się na pawia na pewne fundacje, które stanęły mi na drodze i pewne postacie z dogo , z którymi niestety miałem przyjemność / więc wypad ode mnie z takimi podjazdami dlaczego z Sopotu? oto jest właśnie pytanie kawał drogi, nie? żal mi psów z Wrocławia, ale adopcja musi być świadoma, szczegółowa, poparta DOKŁADNĄ wiedzą o psie, takie jest moje zdanie tamtejszy wolontariat / sopocki /, mimo, że zapewne również ``po bandzie`` z dyrekcją, potrafił jednak zapewnić mi taką wiedzę /ostatnim razem `` po stresie``, ale jednak / potrafi lokować staruszki do odpowiednich boksów dlatego Mucha przetrwała 9 lat, Balbi 7 a Mars chyba 11 a są jeszcze inne adoptowane z wątków dogo / Dino, Nuka ....... / trzeba być jełopem, żeby tę suńkę ze zdjęć wrzucić byle gdzie i podkreślam to: trzeba być jełopem wolontariuszem, żeby tego nie odkręcić bez względu na dyrekcję, policję, straż pożarną, miejską itd. i tyle na ten temat skupcie się na meritum i wyciągnijcie wnioski a śmierć suni ? jest uszanowana choćby tą dyskusją a nie tylko dogomaniackimi świeczkami i gwiazdkami / tak najprościej i najgłupiej /
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
będzie dobrze -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pozdrawiamy z Wrocka ale długi ma jęzor:) -
[quote name='ElzaMilicz'][B]Elza [/B](imię zostaje) mieszka w Niemczy, na południe od Wrocławia. Do kochania ma 3-letnią Zosię :) i jej 10-letnego brata. Ich rodzice to cudowni, ciepli, stonowani ludzie. W czasie gdy są w pracy, dzieci pilnuje opiekunka, kóra sama jest psiarą. [B]Elza [/B]w nowym domu czuła się doskonale już na drugi dzień. Miała mieszkać razem z [B]Leną[/B], ale ta urządziła cyrk i musiała do mnie wrócić. :cool1: Właściciele o[B] Elzie [/B]: "cudowna", "kochana", "niezastąpiona"... Nawiasem mówąc miałam po jej wyjeździe dwa telefony, gdzie ludzie deklarowali dozgonną miłość do [B]Elzy[/B]. :angryy: Nie rozumiem tego- po co wpisywać psa do obserwowanych na allegro ? ps. Mam mnóstwo pracy, zawodowej i z psami, więc nie zamęczajcie mnie pytaniami. Wszystko w swoim czasie.[/quote] [B]FAJNIE[/B]... ...co do allegro, niektórzy obserwują odruchowo a można dodać do zakładek, jak ja np Marsa tak to już jest nie ma co się denerwować :)
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
najpiękniejsza jak ja ją kocham :) -
nie chcę się tam specjalnie wdawać w dyskusję... Balbi nie była wyciszona, biegała nagle bez celu, miała dziwne fazy Mars ma swój świat, jest otwarty, ale bez przesady, pilnuje się, ale czasem idzie , przystanie, idzie... Balbi nie słyszała wg mnie w ogóle Mars słyszy słabiutko w życiu jednak nie powiem, że brałem wycofane psy tyle mojego, jak zwykle niedobrego :)
-
przyciągają? może, żeby poczytać nie- żeby wziąć na wątku geriatrycznym są psy, które są opisane super z problemami, ale ``do przodu`` a Kleksa od razu wycofujecie, na zasadzie `` wszystko be`` zresztą już o tym tu chyba pisałem to moje zdanie, nic więcej...
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
pies? replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
sam nie wiem, jak to wytłumaczyć w schronie była odcięta od trawy, tylko beton i piasek ale to mnie nie do końca przekonuje Ona właściwie od początku wygryzała się wiosną i latem, ale jakoś łagodziliśmy problem tej wiosny tak się nasilił, że potrzebny był steryd i teraz codziennie Zyrtec odpukać, jest już dużo lepiej, Muszka odżyła, wróciła do formy mam nadzieję, że tak już będzie, bo więcej sterydów nie zaryzykuję, choć po zastrzyku poprawa była natychmiastowa / dosłownie w kilka godzin / -
szczerze mówiąc, mam podobne zdanie o wyjazdach psów do Niemiec podchodzę do tego z dużą rezerwą a na marginesie: coraz bardziej podoba mi się temat wątku proponuję dopisać jeszcze, że pies nie chodzi, tylko się czołga, bo ma taki charakter, leje pod siebie i takie tam chętnych będzie opór :)