Jump to content
Dogomania

pies?

Members
  • Posts

    666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pies?

  1. kiedy nadeszłaś z chmur zmierzch słońca stłumił nadzieję pustka ciszy i chłód bezsilność strach i zmęczenie aż dłonie sięgnęły pustki odkryły moment wytchnienia trwały w śnie aż do końca bo pustka nabrała znaczenia... PYŚKA- nigdy nie zapomnę !
  2. wróciliśmy..... z Muszką wszystko w porządku... potrzebuję jednak trochę czasu na pisanie, bo w sobotę odeszła na moich rękach nasza najukochańsza sunia nie umiem się z tym pogodzić syn wrzuci parę zdjęć Muszki pozdrawiam
  3. spływa to już po mnie...tyle, że pozostaje pies / Kuba / jak tak zaglądam na te zdjęcia Muchy z budy / str.1 / i teraz jak patrzę, jak bezpieczna śpi przy mnie WARTO BYŁO! mimo, że jest problem sikania, ale to nie z powodu nie trzymania, bo noc od 22 do 8 pełne spoko, coś jest po prostu nie tak ale uprę się i to przezwyciężymy straty? no pewnie ale dywan sobie wymienię a życie zwierzę ma jedno, jak je wymienić ? kocham Muchę, szczególnie, jak kładzie się w trawie i nie chce wstać, tak sobie po prostu leży, żałujcie, że nie doświadczacie tych chwil mój syn mówi: siedliśmy sobie na łące z kolegą i Ona tak obok leżała - fajnie taka jest.... taka...nie umiem znaleźć słowa
  4. z innej beczki wszedłem na wątek Kuby /staruszka z Żywca / i wyraziłem swoje zdanie- pewnie niepotrzebnie, ale kiedyś zastanawiałem się nad nim / bez obietnic, jak to mi się zarzuca / teraz jestem zarzucany na skrzynkę naruszeniami forum - atakowanie innych osób rzygać mi się chce, jak to czytam, bo już to przerabiałem, to najprostszy sposób odpowiedzi, pozwalający uniknąć argumentacji mimo, że na Dogomanii jestem krótko, zauważyłem, że to częsta bajka dlaczego o tym piszę? bo mam ciągle zapchaną skrzynkę, nie mam czasu kasować wszystkiego, bo zachowuję tam infa z Polski odnośnie innych psów biją mi też jakieś chore punkty, które doprowadzą pewnie do ``bana`` /również już to przerabiałem / gdybym wobec tego zniknął nagle z forum, to znaczy, że dwie Panie usilnymi zgłaszaniami naruszenia / nie można na niektórych wątkach mieć własnego zdania / spowodowały ``moją przerwę`` wtedy mail na marginesie- ``luknijcie`` na ten wątek, pies staruszek i małe szanse na adopcję a w jakiś sposób podobny do Muchy niby leń, jak Ona, a zobaczylibyście jak Mucha zasuwa teraz:) i Gromik !!!! tam już jest total !!!! / zaznaczam, że tylko proszę o uwagę i ew. pomysły, bo ten NASZ, jeśli mogę już tak pisać, wątek, był / jest / wyjątkowo skuteczny, warty przykładu /
  5. taaa... tak najłatwiej...prowokacja prawie jak lustracja a świstak siedzi i zawija.......w papierki
  6. miałem nie pisać, ale....po tekście ``zniknij``? napiszę jak było..przez telefon niczego nie obiecywałem..zostałem tu swego czasu obrażony na wątku tekstem typu obiecanki cacanki zastanawiałem się wówczas nad wzięciem Oskara, Kuby lub Derbisia / tego próbowałem ``wcisnąć`` na wieś mojej mamie / Oskar i Derbiś szczęśliwie znalazły dom zniknąć koleżanko infantylna to sobie Ty możesz, prowadź ten wątek dalej w ten sposób, to na bank pomożesz staremu psu pisanie, że nie ma się kasy na sprawdzenie, powtarzam, sprawdzenie, co psu jest z łapami jest dziecinne, jak zresztą cały ten wątek wykonaj coś więcej niż umizgi nad psem, obudź wątek, zainteresuj nim inne osoby brutalne ale prawdziwe- w ten sposób dalej będzie tak samo ,,kocham cię Kubusiu,, ,,przepraszam cię kubusiu,, i potem ``jazdy`` do jedynej osoby / wedle słów Hund /, która wyraziła zainteresowanie szkoda tego psa to wszystko wam współczuję- bo emocje są dobre, ale poparte rozumem
  7. na wiosce internetu niestety nie ma na kogo Mucha patrzy? wiadomo:) trochę mnie martwi sprawa żarcia, bo ciągle mało je-nawet kurczak z ryżem tak bez emocji i odrobinę, aż jej się kurczę zapadły boki
  8. dobrze , usuwam mój post, bo to bez sensu dodam tylko, że nigdy niczego nie obiecywałem, zastanawiałem się nad trzema psami- właśnie jednego wybrałem, wziąłbym wszystkie, gdyby mi warunki pozwalały nie zaglądam już tu
  9. zdjęcia mojego syna z dzisiejszego dnia lecę, bo Liga Mistrzów :) sorry za jakość, ale na szybko
  10. jak pisze poeta: BEDZIE chciała SE popływa
  11. taaa... a ja bym się o niej dowiedział z tvn 24 aaa...i wcześniej zapomniałem napisać, że jeszcze ognisko i jakieś piwko :) Mucha cały dzień biega, znudziło się jej chodzenie
  12. ważyć się będziemy u weterynarza, co jakiś czas muszę mojemu robić ``krew na wątrobę``, bo jest na niesterydowych przeciwzapalnych, to i Muchę zabiorę zresztą ją na wątrobę też krew czeka, tylko teraz już jej odpuściłem, żeby nie było za dużo wrażeń- zresztą w czerwcu szczepienie, to okazja będzie teraz to już powoli psychiczne przygotowania / moje :) / do wyjazdu na wioskę / 3 suki /- oj, będzie się działo..... oby jak najmniej w końcu jadę nic nie robić...oprócz grilla, rowerów, koszenia, kąpania Pepera w jeziorze itp. przyjemnych historii oczekuję maksymalnie szybkiego przystosowania się jednej zwierzęcej postaci do trzech i odwrotnie :D P.S. Wiola - dzięki, że ją ``wrzuciłaś`` , to, jak się Ona teraz czuje, a myślę, że nie najgorzej :) to przede wszystkim / nikomu nie ujmując zasług / Twoja zasługa !!! wyślę Ci analogowe zdjęcia po długim weekendzie, obiecuję się postarać, że będą niezłe:)
  13. to nawet nie brzuch sam w sobie, to również sutki powodują takie wrażenie musiała kiedyś mieć dzieci, lub, co bardziej prawdopodobne, miewała ciąże urojone / sterylizowana bardzo późno, bo trzy lata temu / schudła od soboty na bank, mało je, dużo chodzi, dziś od rana biega sic! :) mamy na osiedlu sto metrów od domu taką dużą łąkę z górką, dziś ją pierwszy raz zobaczyła - stanęła zdziwiona i biegiem w dół, potem było wąchanie mleczy itp. wytrzymuje w nocy już od 22 do................................................ ........................................................................................... ..................................................................................8.30 :) inaczej się już układa do snu, czuje się już chyba bezpieczna, dziś powoli zaczęła jeść, nie unika Pepera, nie sika na spacerze raz, w pośpiechu, a dostojnie znaczy teren kilka razy i tak to płynie swoim rytmem...
  14. akucha---> :D zdjęcia jutro, dziś już słaby jestem, a jeszcze wyskoczę z ``młodą ``, mimo, że śpi obudzę, tupnę nogą i na podwóro sikać żeby rano spać / jak najdłużej / :)
  15. też mnie martwi..ale nie dołujmy się do piątku........................................... ...............................................................ciągle są jakieś pierwsze razy: pierwsza podróż moim autem, pierwsze zaśnięcie poza posłaniem, pierwszy sik w domu, pierwszy.... a dziś na spacerze, wprawdzie z delikatną pomocą w fazie przejścia z siadu, Mucha położyła sie w trawie... i zmrużyła oczy... i taka fajna chwila zamknęła się w sobie...
  16. u weterynarza Mucha zachowywała się wzorowo, poczekała na swoją kolej, bo najpierw szczepienie Pepera i standardowe oględziny / łapy, uszy, tyłek / potem osłuchanie starowinki- serce OK - jak na ten wiek - nie idealne, ale bez specjalnych zaburzeń !, płuca OK !, w prawej przedniej łapie wewnętrzny pazur był prawie wrośnięty, ale już OK , uszy / bo miała zapalenie w schronisku / OK przy czyszczeniu gruczołów trochę Muchą rzucało :), ale jaka teraz ulga, były maksymalnie zapchane, od wczoraj tarła tyłkiem po podłodze jak w transie i najważniejsze- prawa tylna łapa: ma bardzo duży obrzęk kolana, dostała zastrzyk przeciwzapalny i -obrzękowy, w piątek powtórka na 90 % to po prostu bardzo mocne stłuczenie, jeśli Ona spadła z tych schodków, mogła rąbnąć kolanem w kant najważniejsze, żeby teraz do piątku obrzęk zszedł, jeśli odpukać będzie inaczej, zrobimy prześwietlenie odpadło to, czego się bałem najbardziej- zerwanie więzadła w kolanie i nawykowe zwichnięcie rzepki , bo oba przypadki nie powodują obrzęku pomijając to kolano, ``moja`` najlepsza weterynarz jaką znam, stwierdziła, że jak na swój wiek, jest w dobrej formie i sądzi, że jeszcze sobie Mucha pożyje- czego mi było więcej trzeba ? co do nadwagi- oczywiście jest, ale Mucha teraz chodzi i mało je, mnie się już wydaje, że ``beczka `` schodzi, daje się wyczuć żebra, ma delikatne wcięcie- waga 23 kg :) sprawy domowe: wczoraj poczęstowanie paneli w kuchni moczem, ale to trochę i nasza wina, bo pokazywała, że chce wyjść, a my tak z żoną: ``chyba chce wyjść``, ``no``, ``zaraz z nią wyjdę``, ``dobra, ja z nią wyjdę``/ bo przygotowywaliśmy właśnie obiad /- no i trochę nie doceniliśmy szybkości w podejmowaniu decyzji przez Muchę :) ale za to spacer 23 i dziś uwaga: 8.20 !!!!! poza tym przewraca sie prawie na plecy / prawie, bo ta waga / i pozwala głaskać po brzuchu, nie odgania już Pepera, śpią sobie wymiennie na miejscach, przestała chrapać / uff!!!:) /, poleguje w różnych miejscach mieszkania a wczoraj wieczorem oniemiałem- leżała sobie na trawie i nagle wrrrrr...``Robert Kubica za kotem`` :D:D:D w szoku byłem tylko potem mi szok minął i przyszło przemyślenie, że na wsi kotów 6 sztuk pocieszam się, że Peper też gania koty w mieście, ale na wsi do swoich pierwszy opiekun, jak były malutkie, spały w niego wtulone to chyba tyle na teraz, wieczorem ``wrzucimy `` jakieś foto ``Muszki z opróżnionymi tymi no, gruczołami``:) fe- niesmaczny jestem :D:D:D
  17. po raz pierwszy położyła się w mieszkaniu na miejscu innym, niż posłanie leży właśnie koło mnie na podłodze w pokoju syna... o, sorry, właśnie ``luknąłem `` przez ramię - nie leży, a śpi !
  18. leniuchować też trzeba - norma :)
  19. c.d.`` komórkowych wariacji`` Mucha 10 minut temu, posłanie rezerwowe jest lepsze niż posłanie rezerwowe z ręcznikiem- ręcznik fe! trzeba zgruchotać :D na pierwszym ten drugi to właśnie ten :D
  20. kolejna noc z mniejszym chrapaniem- wczorajszy spacer 22, poranny 7.30 !!! miodzio ale żeby nie było za słodko, wyszedłem na chwilę i mimo, że syn był w domu, bo jest chory, zsikała się Mucha na dywan- niestety z sizalu, więc się wypaczył hmmm... dać w ten gruby tyłek ??? :) polubiła balkon, leży sobie, choć sama jeszcze nie zostaje i obserwuje z wysokości 4 piętra ten chory świat, który przyniósł jej takiego pecha chyba jest zadowolona z nowego miejsca, choć my się ciągle zastanawiamy, czy nie tęskni za starym- w tym sensie, że to był przez tyle lat cały jej świat natomiast prawie nie chce jeść, co Ona jadła w schronisku? nie chce suchej karmy, nie chce namoczonej, dobrze, że po południu trochę wątróbki podje, dziś biały kurczak, to może się skusi / kupa dziś płynna rano / na spacerach grzeczna, nie rzuca się specjalnie na trawę, ale jakby jej czasem nie zawrócić, to by tak szła i szła przed siebie / wieczorem chodzi bez smyczy / ciężko biduli wstawać, oprócz kontuzji łapy, ogólnie tusza ją załatwia, / weterynarz jutro 10.30 / z Peperem już luz, właściwie On teraz czuje się trochę odrzucony, ale jakoś to chyba będzie p.s. najbardziej mnie rozbawiło, jak sobie dzisiaj podbiegła :D dobre, dobre....
  21. a co tu taka cisza? mucha w ``komórce`` / dlatego taka sobie jakość / - okolice południa większość dnia przespała- jeszcze spróbuję z nią wyjść, choć, jak dotychczas, nie specjalnie się do tego pali :)
  22. pewnie go niektórzy znają - to Gromik / potrzebne dużo większe zainteresowanie / a Wy macie jednak dużo większe, jak sądzę doświadczenie w ratowaniu psów trochę niezręczna to dla mnie sytuacja, ale mimo wszystko z góry dzięki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=50612
  23. nie wiem, czy to dobry moment, ale jeśli mógłbym mieć do wszystkich prośbę odnośnie innego psa...mam nadzieję, że nie potraktujecie tego jakoś poza moimi intencjami, bo na Dogomanii jest tyle nerwów.. powinienem ? jest w okolicach Gdańska w hoteliku i chciałbym, żeby jak najwięcej osób o nim wiedziało..... jeśli się zgodzicie, podałbym szczegóły... aaa...Mucha wprowadziła się na posłanie mojego psa, którego nie ma teraz w domu :)
×
×
  • Create New...