pies?
Members-
Posts
666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pies?
-
Oskar był ten pierwszy, Kuba ten drugi, mój błąd, że zadzwoniłem w dwa miejsca z Ligoty wziąć nie mogę- mój weterynarz zabronił mi brać chore psiska, bo leczy mojego i boi się zarażenia..więc odpuściłem zaoferowałem pomoc z niczym odnośnie Dzierżoniowa, bo tylko transport...to jest nic, przy tym, co robią inni ale sprawa się rozwinęła... Oskar jest zabrany ze schroniska, bo by go zagryzły- jest w hotelu ma 12 lat Kuba 8 ale jest jeszcze: http://fundacja-emir.org/aktualnosci/filipek.htm to nie jest decyzja na podstawie sposobu przedstawiania psa w internecie muszę ja podjąć sam i we właściwym momencie sprawa Dzierżoniowa: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=45491 są kolejne szkieleciki, szukamy DT pozdrawiam
-
i jeszcze jedno, jak w tej sprawie będzie ciągły OGIEŃ SŁOWNY, to mam wrażenie, że najgorzej wyjdą na tym psy ja potrafię być straszny OGIEŃ :)- wierzcie mi - ale tu nie jestem, bo ani o krok nie przybliży mnie do dobrego końca choćby jednego psa pewnie, że nie jest to naturalne, bo się wstrzymuję, ale co za różnica? pozdrawiam
-
po pierwsze Agnieszko- aluzja nie do Ciebie osobiście, zaraz wyjaśnię: sądziłem, że skoro był DT dla Lorda, a zwolniło się miejsce migiem DZIĘKI TOBIE :) i podrózy do W-wy, to może jest aktualne i teraz---- pomyliłem się, spoko, nie ma tematu może naiwnie sądziłem również, że jest Was tam z okolic więcej- żeby było jasne, to nie są pretensje, może zareagowałem hmmm...nieco mniej spokojnie, niż zwykle, choć post wydawał mi się ``nie kłótliwy``, ale tydzień rozmów i wizyta po Lorda trochę mnie zakręciła czy są te psy z pierwszej strony / Kasztan, Iga, Niger itd. /nie wiem, ale skoro to stało się w ostatnim czasie punktem zapalnym i jest możliwość sprawdzenia tego / znacie psy, poznacie ewentualnie /- to WARTO to sprawdzić ile z nich poszło do adopcji? wg słów prezesa nie ma tylko dwóch / jeden uciekł, jeden został zagryziony / i nie wiem o co chodzi z TYGODNIEM, w sumie nie znam sprawy, ale post o tych psach na stronie Dzierżoniowa jest z 8 lutego na marginesie- dostałem trzy zdjęcia psów, z tego jeden to ten mieszaniec dobermana ``od furtki``, ale widać na nich niewiele, głowy i ``trochę psa``, nie da się ocenić, czy chude, czy nie / ale pewnie tak, bo tych psów zdjęcia miałem dostać / P.S. agnieszka- czy Ty dzwoniłaś do mnie dziś rano na kom. ? P.S. II- ja nie mogę wziąć psa na DT, bo mam w chacie leczonego labradora i nie mogę ryzykować jakiejkolwiek infekcji / mój weterynarz kategorycznie zabronił mi brać psa z Ligoty lub schroniska /
-
zaczynam się zastanawiać czy my się cieszymy z mojej wiadomości, że wiele możemy w tym schronisku ? bo o tym cisza na gwałt mieliśmy wyciągać kolejnego chudziaka, a jest ich tam kilka czy nikt z okolicy nie może podjechać ? i nagle jakby nikogo nie było przedwczoraj zablokowano wydanie psa, ale dziś była już zgoda i co ? i jakoś cicho tutaj jeżeli każdy dzień takiego psa w schronisku to krok do śmierci, to nikt nie może podjechać 20 ! kilometrów ? przecież to ``taryfę`` można wziąć i się zrzucić !!! i nikt się nie cieszy, że psy z pierwszej strony / większość / podobno żyje i można to sprawdzić ? szczerze ? przestaję kumać bazę
-
Polyanna--- nie jestem cudotwórcą, kocham psy, mam laba u siebie i trzy uratowane na wsi Apbt sól----powód mnie nie interesuje, interesują mnie te psy włączcie się, jak możecie w ten wątek, zorganizujmy coś, ja, jakby co, transport w-w / dzierżoniów ---> ok.wrocławia z małym wyprzedzeniem czasowym na początek
-
prezes w rozmowie tel. ze mną dziś, jakąś godz. temu wyraził chęć spotkania z Wami, powiedział o możliwości fotografowania, o pozostałych chudziakach w każdej chwili do zabrania, o ogłoszeniach o adopcji / mogę ogłaszać gdzie chcę /...i o tym, że ten dobermanowaty przy furtce też jest do zabrania / leży mi to na sercu - ma 2x2 i tak popiskuje ciągle wkładając łapę w kratę- znaczy ciągle jak ja byłem, ale takie ma spojrzenie ...ech/ i wcale nie jest agresywny rozmowa wyglądała bardzo wiarygodnie...
-
słuchajcie...mam informację ze schroniska nie ukrywam, że istnieją tu totalnie rozbieżne poglądy na sprawę, ale nie o nich natomiast są w schronisku 2 a nawet 3 psy bardzo chude, które możemy stamtąd zabrać nie jestem w stanie podjechać do Dzierżoniowa w tej chwili, ale powinienem mieć ich zdjęcia / nie wiem, jakiej jakości / w żaden sposób nie chcę zmieniać frontu i bronić schroniska, ale jestem po rozmowach z Urzędem Miasta, Pow. Ins. Wet., nawet wojewódzkim tu we Wrocławiu, lekarzem współpracującym ze schroniskiem i samym prezesem Azylu / trwa to już kilka dni /- jest propozycja współpracy nie jest dla mnie ważne, jaki jest powód tej decyzji, natomiast cieszę się, bo jest szansa, że wygra dobro psów Emir ma zapewne inny punkt widzenia, ale to Emir ma wiedzę, dokumentację itd. i będzie robił swoje ja nie jestem władny w ocenie, bo tak naprawdę nie znam szczegółów sprawy ale mam również informację, że kilka psów z tych, z początku wątku poszło do adopcji i można je obejrzeć można będzie robić zdjęcia w schronisku można ogłaszać psy do adopcji nie wiem do końca, co o tym myśleć....ale... może zaczniemy jakoś działać ja mam prośbę jakby poza sprawą....wyciągnijmy stamtąd te psy, które okażą się tak chude jak lord oferuje swoja pomoc szczegóły tel. 609 543 893
-
i przy pierwszym kontakcie bardzo ufny, przyjacielski, choć / co normalne po schronisku /, bardzo stonowany... ale coś czuję, że stonowany, to tylko pierwszego dnia był, patrząc na zdjęcia:) kijki, podskoki- to dobrze......... to dobrze wróży Lord----fajnie porównujecie go do Dragona, że podobny itd. rzućcie mi linkiem, bo nie znam sprawy:) Agnieszka- szerokiej... Czarodziejka- nie odpowiedziałem wcześniej na przywitanie pozdrawiam
-
zdejmijcie mu tę cholerną obrożę :), z łachy daną mi przez prezia, chciałem przyjechać ze swoją, to mi powiedzieli, że można u nich kupić...wisiały trzy szt.! chyba na ratlerki! stąd ma taką badziewną... agnieszka! on zostanie w W-wie? jeśli wystarczy leczenie ``domowe``? bo to jednak znowu klatka...jak Ty to widzisz?
-
drugi pies, który miał dzisiaj być zabrany, został w izolatce można go zabrać najwcześniej w poniedziałek, bo pies podobno podczas leczenia pewnie też kiełbasami i suchą karmą! była tam dziś jakaś kontrola i taką decyzję wydał Pow.Lek.Weterynarii wiadomość mam z Urzędu Miasta wg. mnie czekają, aż się wykończy-----najpierw nie wiedzą, o którego psa chodzi, potem wiedzą, potem zabrać, potem nie, kolejna zwłoka...może jest taki gówniany przepis, że teraz nie wolno go brać, ale zero w tym dobra zwierzęcia podziękowałem grzecznie za rozmowę, ale teraz się zastanawiam, czy nie powinniście zrobić jakiegoś mocnego wjazdu natychmiast, oba pojechałyby razem do W-wy bo mnie tu coraz bardziej śmierdzi