Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. ha! znam jeden psiarski dom z królikami w łodzi. ale to nie ten, bo królików ma więcej :-)
  2. rodzina zastepcza Pinki zrobiła o filmik pożegnalny: https://www.facebook.com/Viva.Interwencje/videos/vb.308531829185802/930852730287039/?type=2&theater
  3. co u dłuugiej mimi? poszła deklaracja :-)
  4. długo. Jak się czuje?
  5. Smutny dzień. Pęcinka nie żyje. Ostatnie dni były niezłe, ale dziś w nocy miała duszności, atak paraliżu. Cała rodzina czuwała przy niej, a z rana pojechali do weterynarza. Niestety osłuchowo bardzo było źle, w dodatku doszedł krwotok... można było czekać kilka ciężkich i bolesnych godzin. Rodzina Pinki musiała niestety podjąć ciężką decyzję, ale było to jedyne, co można było dla Pinki jeszcze zrobić. Pomóc jej w spokojnym i bezbolesnym odejściu. Pinka została godnie pochowana. Nie ma słów na to, co Pinka otrzymała w te ostatnie 3 miesiące. Być może pierwsze dobre, bezpieczne i spokojne w jej życiu. Jestem przekonana, że walczyła tak długo - ku zdziwieniu lekarzy, bo nowotwory trzustki są szybkie i ciężkie - bo było jej po prostu dobrze. To sa cięzkie dni dla rodziny Pinki, ale za ten czas, który od nich dostała - warto było.
  6. poważny był?
  7. coś świetnego dziś znalazłam: tłumaczenie z 1 strony: codziennie 10 000 psów jest poddawanych eutanazji. Po oddarciu kartki: adoptuj dzis.
  8. że tak zażartuję, niedługo sprawa się w parkach rozwiąże, bo od jesieni parków używa kilka osób na krzyz, głównie zapaleni biegacze i psiarze ;-). w takim skaryszaku róznica jest niesamowita, jakby ludzkość prawie wyginęła.
  9. stawiam kasztany (własnie zaczęły lecieć z drzew), że trudno będzie znaleźć orzecznictwo w sprawach o niemanie kontroli, ludzie w takich przypadkach do sądu nie idą.
  10. w ogóle takie sprawy są do wygrania? kiedys policjanty mnie capnęły za "niemanie psa na smyczy", długa i zabawna historia, bo nie przyjęłam mandatu, nie skonczyło się w sądzie, za to skończyło jakims tam wewnętrznym upomnieniem dla policjantów, nieważne, ale ktoś mi wtedy mówił, że w takich przypadkach (tzn drobnych wykroczeń i udowadniania pt słowo przeciw słowu) sądy zawsze stają po stronie mundurowych.
  11. o, to nie wiem, może pamiętasz, kto na wątku był, może ma w subskrybcjach.
  12. ciekawe, czy maja rozmiary np dla ratlerków.
  13. własnie widziałam, dzięki!
  14. wydawało mi się, ze dyskusja tutaj nie jest (jedynie typu) "ja mam rację", ale też próba rozsupłania tych zagadnień, ogarnięcia mozliwych konsekwencji w realu. na zasadzie - jest tak, ale z kolei co z faktem, ze to i to. A jednak co chwila jakas obrona jak monte cassino, jakby miały zapaść jakieś ostateczne rozstrzygnięcia.
  15. a teraz? http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/lisy-traktowane-jak-rzeczy,180206.html
  16. jak pamietasz choć kawałek tytułu wątku, to przez wyszukiwarkę - tytuł wątku plus dogomania.
  17. spike zachowujesz się niegrzecznie. pisanie rzeczy typu " to jest pomieszanie z poplątaniem" jest krytyką wypowiedzi, a pisanie: "jesteś głupia", to ocena osoby jako takiej. możesz tak sobie myśleć dowoli, ale pohamuj język w miejscu publicznym. To nie forum gazeta.pl dogomania to nie jakiś tam mityczny twór, tylko ludzie i to oni tworzą klimat. nie podoba ci się ten klimat,a bierzesz aktywny udział w jego tworzeniu. Mozna się kłócić i spierać na argumenty, nawet i głupie, można argumenty albo zachowanie wyśmiewać, ba, mozna kogoś mega obrazic i upokorzyć będąc wciąż kulturalnym.
  18. zaraz tam zajadłość....
  19. Jeśli nie oglądaliście TVN Uwaga, to tutaj do obejrzenia reportaż z naszej interwencji na fermie lisów: http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/lisy-traktowane-jak-rzeczy,180206.html
  20. deklaracje na konto z 1go postu wpłacać? PRZEGAPIŁAM: czy ona ma jakies imie?
  21. Berek, ty patrzysz na swoje i inne porządnie szkolone psy, a ja o realu osiedlowym mówię. raczej zgadzamy sie, że on jest z deka inny? jak pisałam wcześniej, tu między sobą możemy niuansować, ale jak - ostatni przypadek - czekam z psem na właściciela przy 4 pasmowym wale miedzeszyńskim, bo znów poleciał na baby (pies, bo co do właściciela, to nie wiem...), a przyjeżdża siwy pan wzdychający, że pimpka znowu nosi (a szczerze wdzięczny, kochający tego psa, pies uratowany z powodzi i w ogóle typ lubiący o psach pogadać) , to mu polecać nauki i szkolenia nie będę. to jak z ustawą antyaborcyjną, co z tego, ze zabronią w każdym przypadku ;-)? Wole coś, co może zadziała. Ja już nawet zrezygnowałam z mówienia o sprawach typu przepełnione schrony, bo to abstrakcja jest bez związku z jego psem przecież. a że faceci mają mega empatię co do jąder, to lecę swojskim: "paaanie, ja też kiedyś myślałam, ze to okaleczanie psa, ale paaanie, ja mam spokój teraz z tymi cieczkami". I widze przecież zmianę w oczach. I widzę tego kundelka, który jest powsinoga, a mieszka, gdzie mieszka i wiem, że albo będzie miał farta z tą wylotówką pod nosem, albo nie. że wiem, że nawyk mu moze zostać mimo kastracji, to inna sprawa, ale może coś sie tam facetowi zakorzeni i np przy następnym psie przemyślą? większośc Polaków to kynolodzy - wszystko wiedzą, w końcu całe życie psy mieli, najwyżej sie dziwią, że "poprzedni pies tak nie robił". mam tu takiego eksperta na osiedlu, najwyraźniej szkolony telewizyjnie cezarem milanem, rozdaje wszystkim rady szkoleniowe. generalnie - dopóki jest jak jest, nie będę z obcymi ludźmi wchodziła w głebokie dyskusje za i przeciw sterylizacji. jeszcze na wariatkę wyjdę ;-). a ja, dopóki nie będę umiała psa wyszkolić na fest, teź ciąć będę, moej psy sa bezpieczniejsze. inna sprawa, że ponieważ jestem typem adoptującym dorosłe psy, już zazwyczaj one sa ciachnięte.
×
×
  • Create New...