-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
widocznie tak. wystarczy posiedzieć trochę na dogo, żeby wiedzieć, że wiele bdt nie ma różowo ze wsparciem - zwłaszcza regularnym, a takie dostaje niemal zawsze hotelik, czyli działalność przynosząca zysk. te pieniądze nie są na wydatki psa, leczenie itd. zaznaczam, że nie jestem programowo przeciwna hotelikom jako idei, potrafią robić kapitalną robotę i mają prawo do takiego zarobkowania. kilka hotelikó podziwiam i bardzo szanuję. jednak często zdarza się, że idea jest spaczona i jest okazją do przygarnięcia kaski za "manie psa w domu" i częste fotki na sieci. emocjonalne wsparcie dla nas tutaj, ale czy taktycznie ma sens (pomijam oczywiście przypadki potrzebujące, leczenie, behawior itd)? wiele z hotelikowanych psów mogłoby spokojnie czekać na dom w schronie (o ile okoliczny jest ok, wiadomo, że do mordowni nie oddajemy), a kasa przeznaczona mogła by być na leczenie czy intensywne ogłaszanie. tu czesto wygrywają emocje, zwłaszcza, jak sie samemu znalazło psa, psychiczna blokada przed oddaniem do schronu jest duża (i to też zrozumiałe). ale hoteliki czesto od schronów sie niezbyt różnią. wiemy to, prawda? ja sama wycofuję się od dawna ze wspierania hotelikowania, kiedy to nie jest niezbędne, ale potępiać w czambuł hotelikowania z definicji nie zamierzam, żeby nie było ;-). niemniej jednak - gorąco popieram zasady baloniarek, stworzone by wspierać tych, którzy potrzebują pomocy, a nie zarabiają kaski - bo oni często potrzebuja jej bardziej.
-
nie do końca elik. Klub baloniarek powstał właśnie z myślą o pomocy BDT - które często zostają same z kosztami, bo na hotelik nie trzeba zbierać, to i w ogóle jakby bezkosztowo się psu żyło. Z obserwacji tego, że czesto psy w bdt nagle zostają bez osoby za nie odpowiedzialnej, ktora (które) psa przekazały do bdt. i znów - tylko bdt musi ogarniać. wytrzymuja jednego psa, dwa, dziesięć. a potem się wypalają, mają dość, rodzina też. mało jest bdt? nic dziwnego. baloniarki wspierają takich ludzi, żeby mieli siły wspierać psy.
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
szkoda! -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
to jeden z moich ulubionych sucharków :-) -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
wtarara, jak byś chciała pomóc? -
cholerka, faktycznie, zapomniałam o tym wymogu :-(. przepraszam za wzbudzenie nadziei, ech...
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
rewelacja! Porky (który, patrząc po zdjeciu, odpowiednio się nazywa...) to był najwyższy czas :-) -
szajboska, przeczytaj dokladnie pierwszy post w klubie baloniarek, i tak musisz to zrobic, żeby napisac posta zgłoszeniowego w sprawie dofinansowania. dużo tego nie ma do zrobienia, a kaska piechota nie chodzi. każde wsparcie sie mimi przyda!
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Ewka, dzieki! Frida trafiła świetnie. Za Pęcinka tęsknimy, wszyscy znamy takie smutki. Jest też jedna dobra wieść. Ernest z interwencji na pradze, mały psiak, który wraz ze swoimi kompanami nie wychodził z domu przez dwa lata - znalazł dom. Adoptowany przez - Basię Hetmańską, znaną tez jako Candy Girl :-) -
ale co to za właściciel, który ucieka z działki i się błąka ;-). a na serio - to jest już gadka o niczym. lyssetka nie zastępuje adresatki, jest uzupełnieniem, taaak. bo czasem działa szybko, jka adresatka (no, 2 telefony zamiast jednego), a czasem nie - tak, ma ograniczenia. moje psy jednak będa ją nosić (i tak dostają u weta) i chipy zarejestrowane też mają. adresatka może odpaść, lyssetka też - podwójne zabezpieczenie analogowego oznakowania. eot an moje oko ;-)
-
nie wiem. nie znam żadnego :-) :-)
-
ale nie gadamy o tym, co jest podstawą. chyba nie musimy ;-)
-
i co, nie znaleźliście właściciela, bo trzeba było dzwonic następnego dnia? lyssetka w tym zakresie zdaje egzamin - że wiadomo, ze się dojdzie do właściciela. a że po godzinach pracy gabinetu trocha sprawa się komplikuje, to inna rzecz. natomiast daje ci wiedzę, gdzie uzyskasz rzetelne informacje o właścicielu (nr telefonu, nazwisko). nie zdawałaby egzaminu, jakby nie dało się ustalic przez nią danych w ogóle. Znalazlam kiedyś psa, który miał tylko lyssetke. i wyobraż sobie., że zdała egzamin. wolę tylko lyssetke, niż nic.
-
hej, oczywiście - poczytaj zasady w przyznawaniu dotacji przez klub wytrwałych baloniarek - moga pomóc! zajrzj tutaj koniecznie: http://www.dogomania.com/forum/topic/100785-klub-wytrwa%C5%82ych-baloniarek-razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy/
-
jeszcze lyssetka zdaje egzamin. w zasadzie kwestia wyobraźni no i świadomości, jakiego ma sie psa. moje psy maja i czipa i lyssetkę i adresatkę. a najchętniej jeszcze bym drona nad nimi uwiesiła :-). tak dla pewności, hehe. Topaczewska po prosty wypowiedziała się w zakresie i objętności znaków, o jakie ją poproszono. ona akurat zna się na prawie związanym ze zwierzętami, więc nie ma siły, o klopotach z niuansami wie. na dobra sprawę - warto byłoby pokusic się o poszerzony artykuł a nie takie tam pitu pitu, bo z tym spotyka się sporo ludzi. ale to też kwestia gazety, na moje oko.
-
otóż to.
-
różnica między jorkiem na odludziu a moskiewskim stróżującym w tłocznym parku to pikuś, żadne rozróżnienie. kłopotu nastręczają raczej pośrednie sytuacje, a głównie - co to jest okolica mało uczęszczana. czy 5 osób w promieniu 100 metrów jest mało uczęszczana, czy nie? gdzie jest granica? niestety oczekiwałabym raczej wskazówek, jak się niuansuja te zagadnienia nie w sytuacjach granicznych, ale kiedy interpretacja jednoznaczna nie jest łatwa.
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Pamiętacie interwencję z połowy wrzesnia u starszej kobiety? Zwierzęta zaniedbane, nie leczone, rozmnażały się i umierały... https://www.facebook.com/Viva.Interwencje/videos/vb.308531829185802/924010727637906/?type=2&theater Odebraliśmy koty dorosłe, w tym kotkę w ciąży, kociaki i starszego psa, Felusia.Feluś w dniu interwencji był przerażony, bo nigdy wcześniej nie miał kontaktu z obcymi ani nie chodził na smyczy. Minęły dwa tygodnie, a Feluś pozwala się dotykać, głaskać, chodzi za ludźmi Emotikon smile Niestety, Feluś ma mocno podwyższone parametry wątrobowe i guza jąder, który wymaga operacji. Badanie USG i RTG nie wykazały jednak niczego niepokojącego Emotikon smile Psiak jest dość zamknięty w sobie, pewnie głównie ze względu na wiek... jest łagodny, spokojny, powolny i lubi inne psy Emotikon smile uwielbia głaskanie i nawet do niego zachęca... Emotikon smile Niestety, nie jest najatrakcyjniejszym psem w schronisku a idzie zima i dlatego PILNIE szukamy Felusiowi DOMU lub DT! Feluś przebywa w naszym fundacyjnym schronisku w Korabiewicach (można go tam poznać). Psiak ma około 12 lat, waży około 15 kg. Aha i jeszcze dobre wieści! Pamiętacie Fridę, szczeniaka, którego jakis gnojek chciał utopić w rzece (a propos, policja wciąż szuka sprawcy, a nagroda pieniężna za wskazanie go czeka!)? Frida pojechała do domu, zamieszkała z Nieto, psiakiem adoptowanym z Celestynowa :-) -
to prawda, nie wiadomo...