Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. Interwencja na nielegalnej fermie lisów w województwie świętokrzyskim: pomijając brak jakichkolwiek pozwoleń na prowadzenie działalności, właściciel nie widział na fermie większych uchybień i nie rozumiał, o co cała afera. A na przykład o to: Lisy karmione były całymi kurczakami, które zalegały w klatkach miesiącami. Nie miały stałego dostępu do wody. Właściciel nie potrafił nawet określić, kiedy ostatnio im ją dolewał. Wszędzie pełno było kości, piór i zgniłego mięsa. Niektóre lisy były poważnie chore i wymagały natychmiastowej pomocy. Udało się odebrać pięć lisów w najgorszym stanie. Nie było to łatwe, bo lokalna inspekcja weterynaryjna i urzędnicy, którzy przyjechali na miejsce, utrudniali postępowanie. Wszystkie miały zdeformowane łapy. Jeden z nich w miejscu ogona miał krwawiącą, bardzo zarobaczoną ranę i w takim samym stanie tylną łapę. Wszystkie były wycieńczone i potrzebowały opieki weterynarza. Odebrane zwierzęta zostały przewiezione do schroniska w Korabiewicach. Leczenie, odpowiednie kojce (aktualnie jesteśmy w trakcie remontu i wyłączona z użytkowania jest cała jedna część schroniska, mamy deficyt miejsc ...) wymaga kasy. O kasę prosimy...... o bazarek, o wsparcie, o głośny krzyk w sprawie udręczonych - zwłaszcza tych, które tam zostały.... Lisek z raną na ogonie i łapie był tak zarobaczony, że musieliśmy poddać go eutanazji - robaki dosłownie zjadały go od środka. Jeden z lisów, który prawie nie wstawał, miał dwie złamane łapy! To nie jest nic niezwykłego, jak sie całe życie spędza w takiej klatce: Niedługo wyemitowany zostanie film z interwencji w TVN Uwaga. Tymczasem w opiece nad lisami pomagają nam ludzie, którzy na takiej opiece się znają.
  2. aktor grający chewbaccę też może mieć zastrzeżenia ;-)
  3. wiem, ale pisałas cos, że mniejsze w mniejszej ilości potrzebujesz, bo cos tam, stąd pytanie - i widze, ze zasadne, bo jednak a4 jeszcze chcecie?
  4. oj tak, te myśli są. sprawdzać, sprawdzać, pomagać szczęściu :-)
  5. ja mam do niej stosunek obojętny, ale jak zobaczyłam kiedyś tytuł jej ksiązki "każdy szczyt ma swój czubaszek" to się tydzień chichrałam :-)
  6. dobra, to w przyszłym tygodniu, tylko wciąż nie wiem, jaki format.
  7. marra, ja to sobie nawet obiecuję, ze nie przesadzę, ze dam psu odejść, jak już będzie czas. tylko po cichu mam nadzieję, że wsytarczy mi do tego odwagi i pokonam swoją potrzebę, zeby pies ze mną tu był....
  8. co nic nie wklejacie? no dobra, teraz coś fuj
  9. co tu tak cicho? bo poprosze o wsparcie na swojego wiecznego tymczasa... obżarł się ostatnio piaskiem inteligent jeden, kilka stówek poszło...
  10. no, z plus 300 spadło na plus 18, w dwa dni, idzie się pochlastać ;-)
  11. no ok, zapach starej miski mógł mu dodawać odwagi i w drodze i w nowym miejscu. co to szkodzi?
  12. A co tu tak cicho? W tym tygodniu nie czekało nas przygnębiające zadanie: interwencja na nielegalnej fermie lisów. Interwencja długa, odebrane lisy i da psy... Pomijając cel, w jakim hoduje się lisy - któremu się głęboko sprzeciwiamy - warunki bytowania i stan zdrowia zwierząt na tej fermie był gorzej niż tragiczny... Nie koniec na tym - jeszcze bardziej bulwersująca jest postawa lokalnej inspekcji weterynaryjnej, de facto "broniącej" właściciela, mimo jawnego łamania wielu przepisów. Szczegóły interwencji niebawem. Odebrane lisy znajdować się będą pod opieka Fundacji, wkrótce będziemy potrzebować funduszy, jak się domyślacie....
  13. meduję poslusznie, że poszła deklaracja. tak informacyjnie, dla porządku.
  14. wolisz a4 czy a3? Zrozumiałam, ze a4 potrzeba konkretną, ograniczoną ilość, ale może przeinterpretowałam ;-)
  15. nasi inspektorzy składali zeznania w sprawie znęcania się nad psem. Interwencja miała miejsce w lipcu pod Wieliszewem. Przypominamy: skrajnie wychudzony pies, który nie miał siły wstać, ani nawet odganiać się od much, które wchodziły mu wszędzie, trzymany był w śmierdzącej komórce "na zdechnięcie". Nasi inspektorzy odebrali psiaka i natychmiast przewieźli do lecznicy, gdzie niestety okazało się, że pies ma zaawansowany i rozsiany nowotwór z przerzutami do płuc, który w połączeniu z dusznościami nie pozostawiał innego rozwiązania niż eutanazja. Pies cierpiał niewyobrażalnie, a nam właściciele tłumaczyli, że nie mieli czym zawieźć go do lekarza. Wczoraj okazało się, że samochód mają. Oni sami nie widzą w całej sytuacji nic złego... Jak pies się wyliże, to ok, jak nie, to znaczy, że miał "zdechnąć" i tyle. Błogosławieństwo medycyny dotyczy tylko ludzi.... ----------------------- A żeby nie było tylko o okropnych ludziach, trochę o naszej Fridzie, wyłowionej z Wieprza. Na poniższym zdjęciu widzicie jak ona teraz wygląda. To piękny, ONkowaty szczenior. Na razie mały kadr z sesji zdjęciowej, czekajcie na niespodziankę, a na tymczasem Frida i.... Maria Czubaszek, voila! :smile:
  16. wysłałam dziś do Agi pakiet wydrukowanych ogłoszeń, 20 x A4 i 26 x A3. dajcie znać, czy jeszcze podrukować.
  17. genialnie! twardy dziadunio, oby tak dalej :-)
  18. ok, dostałam adres, jutro druknę, co do ilości -zoabczymy, jak się ogarnę z pacą, najwyżej w dwóch partiach wam wyslę.
  19. ja moge takich plakatów trochę druknąć i wysłać. chcecie? w jakim formacie? Jesli aktualne, poprosze adres wysyłki na PW.
  20. my też robilismy geriatrię w tym roku - przystosowanie budynku do potrzeb starszych psów. najgorsze i powszechne są u dziadków problemy stawowe jesienią i zimą, no i ogólny spadek odporności...
×
×
  • Create New...