-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
koniec lata. już myślę o tym, ze o 16.00 będzie ciemno i w ogóle jesienna deprecha :-) -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
No, znalazłabym paru kandydatów na taki kaganiec ;-) -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
A to prawda. Adopciaki się zaczynają. Jest też grupa na fb. dla chętnych na czadowe, ręcznie malowane koszulki: nasza grupa sprzedaje takie na charytatywnym allegrze ;-). Malowane przez naszą interwencyjną Kaśkę i oczywiście - kaska na wsparcie działań Interwencji: http://charytatywni.allegro.pl/odziez-damska-76033?sellerId=17655532 -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Dwa dni temu nasi inspektorzy składali zeznania na policji w sprawie usiłowania zabicia Fridy. Postępowanie jest w toku. Policja wciąż szuka sprawcy! Przypominamy o nagrodzie za jego wskazanie. To najpewniejsza droga do jego ukarania. Za wskazanie sprawcy wyznaczyliśmy nagrodę - 1 500 zł! miejsce znalezienia suczki to miejscowość BLIZOCIN (woj. lubelskie) Psiak przez swoją chorobę był bardzo charakterystyczny - to około 7 kg suczka w wieku 7-9 miesięcy. Miała łysą głowę, wyłysienia na brzuchu, klatce piersiowej, łapkach. Kolor sierści: czarny podpalany. Teraz sunia wygląda o wiele, wiele lepiej, ale wtedy jej wygląd na pewno przyciągał uwagę! Z dobrych wieści - nasz podopieczny Keksik, przebywający w Korabiewicach, pojechał d domu :smile:!! Bardzo się z tego cieszę, to super facet - spokojny, ale wesoły, miły, ładny - i bardzo źle znosił pobyt w schronisku, chudł, wyłysiał (wszystkie badania nic nie wykazywały, więc stawialiśmy na psychikę...). W końcu byczy się w ds, a my mamy powód do radości. Do domu pojechała też mała sunia Figa, niedawno znaleziona. farciara. zaniedbane mini psiaki z interwencji na Pradze szukają dt (Kudłaty a la yorko-sznupek) i ds (mini Ernest). -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
gdzie mozna kupić takie kagańce? -
przyznaję dziewczyny, ze ja też byłam w szoku, ze co chodzi, czy ktoś oskarżał sylwije, ze nie jest bdt? nie wiem, czy się znacie poza dogo, na fb czy w realu i czy cos sie dzieje niedobrego, jesli tak, to weźcie prosze pod uwagę, że klub baloniarek działa od dawna, pomaga zwierzętom i umęczonym finansowo ta pomoca ludziom w odetchnięciu przez chwilę. pomaga osobom spoza kręgu znajomych bywających na wspólnych wątkach - np zdarzało mi się kierowac osoby z dogo tutaj, dostały pomoc i niekoniecznie na wątku zostawały już na dłużej. są jak meteory, piszą, jak potrzebują, a spraw wewnętrznych ( o ile się zdarzają) nie znają - i tak ma właśnie być. jak dla mnie, klub działa i dobrze działa. parę ostrych szeroko obecnych afer oraz parę bardziej intymnie rozegranych afer tu widziałam i nie ja jedna, ale co z tego. ludzie będa prowadzili swoje małe wojenki, słusznie i niesłusznie, jak czasem. i na dogo i na fb. i co tam kiedy jeszcze będzie. ale takie narzędzia pomocy, jak KWB trwają mimo wojenek, bo ich celem jest wsparcie. i to jest dobre.
-
matko@! wiem, że tu ruch na wątku i pewnie dawno zapomniayście o tych fotkach sprzed kilku stronz bawiącym się ergo. Ale ja je dopiero teraz zobaczyłam. No co za sierść! kręci mu się i w ogóle. i cos potęzniejszy się zrobił ;-). Piękny jest i tyle. A ten staruszek na cienkich patyczkach zabrany przez babeczkę taksówką - farciarz! i dobrze!
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
evergreen :-) -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ano cięzko czasem trzymać nerwy na wodzy. -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
12 sierpnia. Właścicielka 4 psów trzymanych w pustym mieszkaniu i niewychodzących na spacery przez dwa lata uważała, że zrobiła dla nich co mogła donosząc wodę i jedzenie co parę dni... W mieszkaniu podłoga usłana odchodami i - cztery mikro psiaki. W najgorszym stanie był pies w typie yorka, mocno wyłysiały, miał poklejoną sierść i więcej pcheł niż włosów. Pozostałe trzy również cale ruszały się od pcheł, miały hot spoty i przełysienia. Musieliśmy je odebrać, mimo że nie mieliśmy żadnych perspektyw na miejsce dla nich. Nie mogliśmy zostawić ich samych w śmierdzącym mieszkaniu. Jedyną możliwością była lecznica, gdzie zostaną tylko kilka dni i będzie to bardzo kosztowne. Pod opieką, kolejną kosztowną (leczenie, nie do końca wciąz wiadomo, czy tylko skora będzie problemem), mamy zatem: 1. samiec w typie yorka, 3 kg 2. suczka w typie yorka/shi-tzu, 3 kg - NA RAZIE TYLKO ONA MA DT 3. piesek w typie terriera tybetańskiego (trudno stwierdzić czego jest mixem z powodu na stan sierści), 6 kg 4. suczka w typie shi-tzu/cavaliera, 4 kg dla 3 psiaków szukamy dt... -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
asiunia, jasne, będzie. ale tu bywa, ze ludzie mają do oddania. albo maja jakies tanie źródło. -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
zastanawiałam się, pisac, nie pisać - bo to mega przygnębiające i w dodatku człowieka szlag trafia.... Ale w końcu stwierdziłam, że no cóż - taka nasza praca.... -
dużo wydatków was czeka. olej miski dla psów specjalne bajery - drogie i bez sensu na początku, kupienie najtańsze ludzkie miski w ikei, ceramiczne, zalatwi sprawę w granicach 10zł za dwie. ffexi - absolutnie nie, zwł dla początkującego - na ulicy nie widziałam jeszcze nikogo, kto panuje porządnie nad psem na flexi. zwykłą długa smycz, z kółkami w trzech miejscach i karabińczykami na dwóch końcach daje ci możliwość regulowania długości smyczy. i nie jest niebezpieczna. i nad psem panujesz lepiej. i zdecydowanie się lepiej nauczy wszystkiego. co do psychicznych psów z kłopotami ze schronisk, to ręce opadaja, jak sie takie rzeczy czyta.... temat jest złożony i nie tak banalny, a uogólnianie na psy ze schroniska "bo moja ciocia, stryjenka, koleżanka miała kłopot" to beztroska w szafowaniu opiniami do których się nie ma kompletnie danych, moja wilczocho. z powodu znanego ci przypadku trudnego wyciągasz wniosek pt "psy ze schroniska często..."? niezłe jaja. Psioczka - jakiego rodzaju jest twoja niepełnosprawność? pod tym kątem być moze trzeba wybierać psa - zwł jeśli chodzi o wagę czy charakter (czy ma być mega energiczny, czy spokojniejszy). to bardzo ważne, nawet dla ludzi bez niepełnosprawności - o tym trzeba myślec, zeby dobrac psa do swojego charakteru i zwyczajów: np jeśli ktoś codziennie biega i chce mieć towarzysza do biegania, raczej nie powinien adoptowac jamnika, ani kundelka z krótkimi nóżkami. jak ktoś jest domatorem, to raczej husky odpada.. to tak dla przykładu. jeśli nie miałaś nigdy psa, polecam dwie, taniuśkie broszury, otwierają oczy! dużo się dowiesz, jak rozumiec psa, co on ci pokazuje, dlaczego robi tak, a nie inaczej. czyta się szybko, doskonale, i jest to naprawdę świetne: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/14534/psim-zdaniem http://lubimyczytac.pl/ksiazka/155697/po-obu-koncach-smyczy łatwo kupicie na allegro. Wracając do wyboru psa: w dobrym schronisku dobrze znają swoje psy, ale od was dużo zależy. pies od piewrszych dni musi się uczyć i wy musicie się odpowiednio zachowywać, nie popełniać błędów. a to nie jest takie proste. jeśli nigdy nie mieliście psa, to warto poprosić wolontariuszy ze schroniska, zeby z wami pojechał któryś do domu, pokazał parę rzeczy, wyjaśnił co i jak. jeśli adoptujecie z dt - tak samo. bardzo ważne, żeby ludzie wiedzieli, czy macie i jak duże doświdczenie z psami.
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
I jeszcze na koniec dzisiejszego newslettera: Pinka miała konsultacje onkologiczną i usg - nie ma widocznych przerzutów!!! trzeba na wszelki wypadek zrobić jeszcze rtg płuc. To doskonała wiadomośc, operacja pod koniec maja, jeśli do tej pory przerzutów nie ma, to, tfu, tfu - jest mega dobrze! żaden lekarz nie dawał jej szans! tymczasem nie jest mimo wszystko różowo - pinka ma częste ataki padaczki, być może związane z problemami z cukrem - ma bardzo, bardzo niski cukier. czeka ją nIEdługo konsultacja neurologiczna, czesto bywa splątana, nieobecna. zazwyczaj przy atakach, ale nie tylko. mimo, ze uczy się cywilizowanego zycia (np o wiele mniej załatwia się w domu), to są z nia klopot - i behawioralne i wynikajace z ataków (tylko gdzie się kończą jedne, a zaczynają drugie, nie jesteśmy pewni). Bardzo tłamsi sunię rezydentke, podgryza ją, a jednoczEŚnie chce z nią spać. Bywa, że szczeka od rana non stop i nic jej nie uspokaja... miała epizod gryzienia ze strachu... na gwałtowne gesty reaguje albo podkulaniem ogona i przypłaszczaniem, albo gryzieniem właśnie. co przeszła w takim razie? uczy sie, że gwałtowny gest nie jest zły, ale.... ataki, choroba - nie pomagają jej. Dużo wsparcia potrzebują jej opiekunowie! tymczasem my nie zebraliśmy wystarczającej kwoty na jej opiekę specjalistyczną, mimo, że wizyty (2-3 razy w tygodniu czasami) i leki - pokrywają, póki mogą, opiekunowie. My - leczenie specjalistyczne. będę robić bazarek dla niej, więc dam wam znać, a tymczasem wielka prośba: POTRZEBUJEMY DLA PINKI KARMY WYSOKOBIAŁKOWEJ! BŁAGAMY O KAŻDĄ ILOŚC, JEŚLI MACIE MOŻLIWOŚĆ PODZIELENIA SIĘ LUB ZAKOMBINOWANIA SKĄDŚ NP TANIEJ ALBO W DARZE! PINKA MUSI JEŚĆ 6-7 RAZY DZIENNIE, A PONIEWAŻ JEJ ORGANIZM PRZE RAKA TRZUSTKI NIE TRAWI TAK, JAK KIEDYŚ, POTRZEBNA KARMA JAK NAJBARDZIEJ SYCĄCA BIAŁKIEM. -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
nadrabiam i juz zaczynam aktualizować wieści.... Umorzono sprawę Luci - interwencja z marca. Mieszkała sama na posesji, była chora i dokarmiana tylko przez sąsiadów. Jej właściciel wyprowadził się i według relacji okolicznych mieszkańców - bywał na posesji bardzo rzadko. Suczka została przez nas natychmiast odebrana. Okazało się, że nie oddaje moczu i ma guz śledziony. Właściciel tłumaczył, że sam nie chodzi do lekarza kiedy jest chory, więc tym bardziej nie poszedł z psem. Mimo ewidentnych zaniedbań i znanego sprawcy policja nie przyłozyła się do pracy. Sama, bez biegłego, oceniała taką dokumentację, jak obdukcja weterynaryjna i sekcja zwłok... Oczywiście będziemy się odwoływać! Okropna sprawa, choć z promykiem nadziei, że nie jest wszędzie z młodzieżą źle: Interwencja w Blizocinie (woj. lubelskie): młodzież wyłowiła z rzeki młodą sunię...którą ktoś próbował utopić - na szyi miała sznur a na jego końcu worek obciążony kamieniami... Pomimo strachu przed obcym zwierzęciem - chłopcy postanowili pomóc. Odcięli ciężki worek i wyciągnęli suczkę na brzeg. Wtedy okazało się, że sunia jest bardzo wychudzona i praktycznie łysa! Jej skóra była mocno zrogowaciała, popękana, ropiejąca, krwawiąca... Nasi inspektorzy z miejsca wsiedli w samochód i po małą pojechali. małą - bo t szczeniak! była w takim stanie, z powodu braku leczenia, że każdy dotyk powodował pisk z bólu...krwawiące spod strupów rany wynikające z nieleczonej nużycy. głupiej nuzycy! Jest w dt, leczona, jest coraz lepiej... Za pomoc we wskazaniu sprawcy wyznaczono nagrodę, więc apel do wszystkich, którzy znają ludzi z okolic - podpytujcie dyplomatycznie! tak wyglądała: KOlejna sprawa: odebrana interwencyjnie bernardynka w mińsku mazowieckim: żebra na wierzchu, wyniszczone listwy mleczne, brudna, oblepiona odchodami. pies zamykany w gorącym, zasyfionym odchodami garazu na cały dzień. u weta okazało się, ze ma ropomacicze. Niestety, mimo udzielonej pomocy - suczka nie przezyła, była tak zaniedbana, ze organizm nie dał rady, mimo, że walczylismy o nią dlugo.... SPrawa, która nas rozwaliła... odebrana interwencyjnie para psiaków: mały psiak zyje, był w zdecydowanie lepszym stanie. znalazł dom u naszych interwencyjnych przyjaciół. Sara - zagłodzona, chora i nieleczona - nie przeżyła. Sekcja zwłok wykazała: - Skrajne wychudzenie zwłok - Uogólniony zanik tkanki mięśniowej - Powiększone węzły chłonne podżuchwowe, przedłopatkowe i podkolanowe - Kamień nazębny - Obecność krwistego płynu w jamie brzusznej - Obecność krwistego płynu w jamie klatki piersiowej - Obecność krwisto-pienistego płynu w tchawicy - Ogniskowa niedodma płuc - Ogniskowe przekrwienie i obrzęk płuc - Powiększone węzły chłonne śródpiersiowe - Obecność krwistego płynu w worku osierdziowym - Ogniskowe krwotoczne zapalenie błony śluzowej żołądka - Powiększone węzły chłonne żołądkowe, trzustkowo-dwunastnicze, krezkowe i lędźwiowe - Guzkowate zmiany w jelicie prostym - Obecność mineralnych złogów w korze i rdzeniu nerek" Sekcja była kolejnym krokiem w kierunku pociągnięcia byłej właścicielki suni do odpowiedzialności za jej śmierć. Sara i Benka Fiona były przypadkami dla nas szokującymi. mimo, że niejedno widzimy. tak skrajnej podłości, obojętności i okrucienstwa, doprowadzenie do śmierci beztroską i psychopatycznym zachowaniem (patrzysz na głodnego, ewidentnie chorego swojego psa, przywiązanego do stołu i - nic?) - tego nie da się wyjasnić w żaden sposób, nie da się usprawiedliwić, szukać okoliczności łagodzących. Po prostu się nie da. Co więcej Sara była trzymana w domu, w środku miasta. W mieszkaniu. Nie wychodziła od kilku tygodni. Sąsiedzi wezwali policję i SM. Ci przybyli na miejsce kilka dni przed nami.Widzieli psa w takim stanie. Rozmawiali z właścicielką. Nie zrobili nic.... NIC. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
w polsce było za mało fundacji. ludzie zaczynają się interesowac, organizować, działać. Duzo fundacji się rodzi, jeszcze więcej umiera, np dlatego, że rzecz pojedyncze osoby przerasta. Albo że biznes miał krótkie nogi. To tak troche jak z uczelniami "wyższymi" tego i owego. To się ureguluje, przynajmniej mam nadzieję. No, ja tez nie mówię, broń borze ;-), że fundacja każda święta jest, bo jest fundacją. oczy i uszy mam, nie ;-)? -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
wiesz, ale to nie jest wymysł fundacji, a wynik tego, że ludzi ciągnie do tragedii i chętniej sięgają do portfeli, jak się "wzruszą bardziej, albo też popłaczą". pies w strasznym stanie wywołuje więcej łez, niż po prostu wyrzucony. albo po prostu stary i chory, tylko że niezbyt widocznie. fundacja to nie jakaś istota, tylko zbiór ludzi i ten zbiór ludzi nie raz nie dwa klnie na taki stan rzeczy. Bo fundacje mają pod opieką i inne psy, wymagajace leczenia czy innych nakładów kasy, a nizbyt interesujące ludzi. No i pomijając sprawy bardzo medialne, takich psów w stanie b. złym, chorych, w stanie drastycznie wyglądającym - jest sporo. I naprawdę kasy częściej jest mniej zebranej, niż wynosi leczenie i opieka. Niestety to nie jest tak, że taki chory pies zbierze i dla innych psów ( w domyśle - bierzemy go, zbierze pieniądze, będzie w miarę łatwo). No, te mega medialne, o których w prasie itd, to może zbiorą wiecej. Ale przypadków drastycznych jest wiecej, niż trafia do szerszego grona.. to wcale nie jest takie opłacalne finansowo. -
gorąc taki, że dajcie spokoj... moj wieczny tymczas lisław, miszcz intelektu, lat jakieś 13, skonsumował duzo pisaku nad wisłą. no i juz tydzień u weta siedzimy, kilka stówek w sumie na jego widzimisię poszło... ech....
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
a może babka popiołka zgubiła? ktoś się z nia kontaktował?