-
Posts
7715 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olenka_f
-
to jest tak że nie bardzo dam komuś pójść z Atoskiem do weta , ja muszę wszystko słyszeć jak coś słyszę typu serce to mi się żarówka włącza i dzwonie do Izy i to takie wyczulenie na wszystko mam ja ktoś inny to tak na sucho zda relacje a może nie wypyta czy coś tam , no wiesz o co chodzi Krysiu. Spać śpie tylko czujnie jak atak to się budzę . W dzień nie jest tak że to tylko na mnie spada bo dziś np ma dyzur moja córka cały dzień i jutro też, jak nie ma innej możliwości to Atos ze mną do pracy jeżdzi tak jak teraz Szyszka bo roplówki trzeba podawać( zreszta się nie udało)
-
wyjełam trudno, pod tym zabezpieczeniem pełno krwi, żyła musiała znowu peknąć ona ma same zrosty i guzy na żyłach, wenflon w kształcie litery s to chyba żle, zresztą nie mogłam podac jej kroplówki przez ten wenflon teraz nic nie leciało, odetkać strzykawką nie mogłam a używałam sporej siły mysle że jutro i tak nowy by zakładali a teraz lezy juz inaczej choc tyle że boleć przez noc łapka nie bedzie
-
[quote name='KrystynaS']Oleńko czytam to co pisze Iza. Choroba , o której pisze jest bardzo poważna, leczenie tej choroby bardzo trudne i skomplikowane. Jedyna skuteczna metoda to operacja. W przypadku Atoska operacja pociąga za sobą ogromne ryzyko. No sytuacja patowa. Nie wiem co Ci powiedzieć, ale chyba powinnaś zacząć od konsultacji z lekarzem który ma doświadczenie z takimi przypadkami. Żeby ocenił ryzyko operacji i ryzyko nie operowania Atoska. Musisz zdać się na radę fachowca - rutyniarza, który nie tylko leczy psy ale również je kocha. On Ci musi wskazać właściwą drogę postępodania dalej. Wizja innego leczenia jaką przedstawiła Iza jest przerażająca jak dla mnie. Wiesz dziś śnił mi się Atosek i Uszka (też z Dogo), byłam gdzieś razem z nimi. :loveu: Atosku kochany nie poddawaj się, dla Oleńki to zrób i nie poddawaj się Dziubku. :calus: Oleńka nie załamuj się, wszystko się ułoży, zobaczysz. jesli operacja odpadnie to ja nie dam uspić Atosa, trudno bedziemy sie męczyć aż do momentu kiedy to Atos bedzie się męczył teraz ataki go męczą ale między nimi to jest wesoły piesek a zabawka od Ciebie już do konca poszatkowana:evil_lol:
-
każda noc i teraz i w dzień jest gorzej niż było tchawice ma zwężoną i tak jak ja widziałam na zdjęciu jest guz taki na 1,5 - 2 cm ale wiadomo to powiększone jest a ja laik jestem przeokropny operacja nogi odpadła i to wet też taką decyzje podjął teraz ma zastrzyki antybiotyku na to przeziębienie a za dwa dni następny i wtedy będzie specjalista i cały kompleks badań i rtg i usg też , mam przynieść wszystkie zdjęcia znalazłam gdzie jest taki sklep medyczny w gdańsku może tam wypozyczaja ten tlen to jutro bym załatwiła
-
Mieczysława z Dobrych Rotkow ,czeka za Tęczowym Mostem
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
lalunia ciepełko chce a co pomyślała ze na stałe ta eksmisja -
fakture mam od weta ale na poczte nie mam czasu jechać i Wam wysłać:shake: karme wole jak wy zamawiacie jednak bo ja mam na tym łbie strasznie dużo z lekami to jest tak że często tzn 2 razy i dziś też tak będzie kupuję w nocnej aptece, ja mam czas trochę przestawiony przez moją pracę dla mnie rano to 13 i bardzo często nigdzie nie zdążam
-
ślepy foksterier nie pasuje do świątecznej choinki...
olenka_f replied to Aga - Czakra's topic in Już w nowym domu
w górę biedaczku nasz -
Bokserka, bardzo chora .Schronisko Gdańsk . ma dom
olenka_f replied to olenka_f's topic in Już w nowym domu
to przytulak wielki jest i lizak w sumie masz Kasiu rację jak gorączka to i zabawa nie w głowie