Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. Szyszka zwraca wszystko co zje:shake: znów bedą kroplówki ale podskórne , jest to cholerny problem bo ja teraz pracuje 2 dni noc, 2 dni dzien i wolne , w sobote jedziemy no chyba że noc nie będzie tragiczna w mojej pracy to pojade jutro
  2. nadal w schronie biedak
  3. wracamy do sił i do życia a co :lol::lol: Atosowi to przeziębienie dało popalić bo teraz jest tak jak było może nie zupełnie bez kaszlu ale nie ma tragedii:lol:
  4. tłumaczono mi jak głupkowi i tak też Wam napiszę :cool3::cool3: nerki pracują ale jakoś tak że trują organizm bo nie oczyszczają z toksyn i dlatego te wyniki są takie złe , ale Szyszka zawsze sama siusiała , jest jeszcze sprawa taka że po wynikach widać że jest guz i to jest na trzustce i z tym nic już się zrobić nie da i to ją boli
  5. siusia sama i pije duże ilości wody a potrafi być odwodniona , kroplówki nie dają efektów w dodatku Szyszce żyły pękają i tak miałam krwotok i to straszny bo jej pękła nad wenflonem i strumień leciał, Szyszka wylizuje te łapki nawet teraz kiedy już dawno nie ma wenflonu karmę je jak jej zmieszam z puszką , samej suchej nie rusza :mad:
  6. z Agą dobrze nawet bardzo dobrze, ze wszystkim sobie poradziłyśmy, Aga kuleje na prawą przednią łapkę tzn idzie dobrze a za moment zaczyna kuleć i tak dzień dwa i mija - niby mówią że jest wszystko ok ale coś mi się to nie podoba ona tego guza ma obtartego bo kładzie się na plecach i się drapie - zagadka ze schronu rozwiązana Aga broi robi podkopy pod sąsiadów i sąsiadce przesadziła kwiatki a ta się darła - ale my nie lubimy tej sąsiadki i jej kwiatków:diabloti::diabloti:
  7. u Szyszki jako tako - nerki nie ruszyły , dostajemy leki no i karma , może coś pomoże humor Szyszki jest dobry, przybiega witać się , na spacery bardzo chętnie chodzi i domaga się ich boli ją bok brzuszka i to jest jedyne chyba co jej dokucza , przestała spać u Maćka na łóżku teraz sypia na swoim posłanku i nikogo nie wpuszcza :evil_lol:
  8. już zaglądam, mam teraz dostęp do komputera z synem a to bardzo utrudnia życie bo ten to tylko gra i gra:angryy: z Atoskiem dobrze , mniej kaszle już wróciło do normy a mi po niedzielnej wycieczce do schronu wrócił kaszel :mad: ale i tak nie jest najgorzej
  9. Atosek to bandzior jest :evil_lol:, jak się źle czuje to jest taki cukiereczek ale jak tylko lepiej to zawsze coś posieka tymi swoimi dwoma ostatnimi i warczy na wszystkie psy - dziadek nie dziadek dyscyplina musi być :evil_lol:
  10. Figa masz zapchaną skrzynkę , mój nr 505 419 211 jak coś to dzwoń a ja tu załatwiać będę
  11. bardzo dziękujemy :loveu: mam wielki zamiar iść w poniedziałek do wet i pewnie znów wyciągnął wszystko więc za wszystko serdecznie dziękuję:loveu:
  12. chyba jednak będę żyć ale jeszcze nie wychodzę, po ostatnim moim spacerku do roboty rozłożyłam sie na nowo:roll: Atos dobrze -kaszle jako tako , nie jest fajnie ale też nie fatalnie musimy pójść do weta ale to już w poniedziałek bo obawiam się że znów mnie dopadnie a gorączki mam na 5 lat dość:p ostatnio popsuł kocyk i ściereczkę do naczyń którą sobie sciągnął z kaloryfera - Atos-Łobuz :evil_lol:
  13. jest chyba nie źle , Atos więcej leży i muszę być z nim u weta i to koniecznie tylko ta gorączka mnie dobija no i żołądek :shake:
  14. dopiero dotarł już wszystko wiem czekam jutro na informacje
  15. nie bardzo mam kogo wysłac a do tego wiesz jak to jest potem wysłuchiwać że pies zabrudził auto - jak byłoby fatalnie to i na czworaka bym doszła nie jest dobrze ale to nie jest taki stan który mnie przeraża to myślę że jeszcze dzien czy dwa wytrzymamy
  16. pochorowałam sie, nigdzie nie byłam dostałyśmy wczoraj dwie paczki z jedzeniem w jednej duża karma sucha i kilka puszek w drugiej 10 puszek i dwie mniejsze karmy ale nic nie wyczytałam mam taką gorączke że teraz ledwie pisze Niewiasto napisz mi sms czy poszły pieniądze do wet to ważne na prawde bardzo ważne dostałysmy dziś posłamko jakie śliczne a szyszka to teraz caryca na tronie :evil_lol: dziekujemy bardzo:loveu: bardzo dziekujemy na prawde bardzo ta karma to już teraz bardzo potrzebna :loveu:
  17. dałam ciała na całej linii , nigdzie nie byłam - dopadła mnie grypa żołądkowa telewizja światło monitora działały jak stado koni na moją głowe i niby dziś było lepiej i pojechałam pakować swoje stanowisko pracy i chyba znów to samo bo ledwie widze na oczy z Atoskiem jade jak tylko do pionu wstane , kaszle mam leki ale to za mało, wszystko do d...:shake:
  18. kochana dziewczynka musi znaleźć domek
  19. Nocek kochany, szkoda że ten mój Maro nie jest inny..:shake:
  20. poszłam z bokserami na długi spacer Atoska nie mogę zabierać bo on nie może się męczyć ale Wam powiem że głos ma donośny -tak sie buntował chłop :razz: sąsiedzi już wiedzą spróbujemy na pasztetową a co
  21. kiełbaska mu się kojarzy z tabletkami :evil_lol: ale jak tak zwiewał to chciałam oszukać i dać bez tabletek no i zwiał :evil_lol: kiełbacha to rarytasik tabletkowy ale coś mi nie wychodzi z tym oszukiwaniem i nęceniem pysznościami i tak galop po domu za Atoskiem jest:evil_lol:
  22. ja walczę i walczyć będę chodzi o nią bo cierpi ale skoro wet mówi że walczymy dalej że jest ta szansa to działamy
×
×
  • Create New...