Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. banerek śliczny :loveu: dziękujemy noc zarwana w dzień też tak sobie , ale jutro może zaczniemy jakieś nowe leczenie , Atos zwiewa od tabletek gdzie pieprz rośnie, kiełbasy to nawet bez naszpikowania tabletkami juz nie jada :evil_lol:
  2. to nie ta pani Aga , ta od dziecka też miała przyjechać z dzieckiem a nie sama ja mam kilka telefonów w jego sprawie i te dwie panie na sztywno sie ze mną umówiły
  3. antybiotyk w zastrzyku, zapytam o nazwę jest duża poprawa , pytałam wet czemu ona tak popiskuje ciągle a wet mówi że to raczej jej natura taka liże i popiskuje - może tak już jest jutro ostatni antybiotyk i wszystkie badania robimy
  4. do mnie nawet dzwoniła pani od wczoraj , dziś kilka razy, nie wiedzieć czemu dałam się wrobic w przyjazd do schronu na 15 w sprawie adopcji a pani olała , teraz już nie będę w schronie zawsze w niedzielę raczej w tygodniu będe miała czas
  5. ta pogoda jej dokucza bedzie dobrze :loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. ten numer dla zagranicy kod:BPHKPLPK jak by było można gdzieś go wkleić bo pogubiłam karteczki i jak znam siebie tą też zgubie :roll::oops:
  7. bardzo żałuję że nie poszłam wczoraj na zastrzyk, on je musi dostawać co dwa dni i wtedy jest dobrze a tak to od nocy znów jest źle :shake: idziemy jutro na kompleksowe badania , ma być zmiana leków - zobaczymy
  8. wczoraj nie miałam jak napisać Szyszki nerki nie podjęły współpracy, przeszliśmy na inne leki i zobaczymy podobno jest szansa że organizm wymusi współprace - nie chce mi się wierzyć ale co pozostaje może jak gdzieś wyczytałam ta karma coś pomoże bo Szyszka jest do leczenia tylko nie udaje się przełamać tego oporu nerek Szyszka jest obolała w okolicach śledziony , bardziej niż była zapytałam wprost weta czy może nie lepiej poddać się - powiedziała że na tą decyzję jeszcze za wcześnie Szyszka zachowuje się ok, póki brzucha nie ruszasz jest dobrze, biegnie witać się , wskakuje na przytulanie, głośno domaga się spacerów a nie wchodzeń na ogród, wiecznie wlepiona w kolana i z głową zadartą i te oczy ciągle patrzące prosto w twoje posłanko nie dotarło ani karma jak coś dotrze zaraz pochwalimy się Niewiasto czy poszedł przelew do wet , bo idziemy jutro i pewnie będą pytać znów
  9. Krysiu mam nadzieję że na urlop przyjedziesz do nas i ucałujesz Atoska w dzioba - zdrowego dzioba
  10. sprawdziłam nie ma sinego języka, kaszel osłabł więc może to nie to to te białe płuca tak go duszą ale wczoraj i dziś nie jest źle na prawde nie jest źle
  11. Asiu ja Ciebie już kocham :loveu::loveu::loveu::loveu: wszystkiego dobrego i cały wór miłości :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  12. Dziunia czas na ciebie kochanie
  13. jest duża poprawa, zaczyna się bawić z kupą tak sobie - ma bardzo luźną i bez krwi dostajemy na to leki ale powoli nam to pomaga, daję jej kurczaka i ryż i marchew powinno być dobrze a nie jest kaszel bardzo osłabł, te gluty zielone już nie wykasłuje ale woda z nosa nadal leci, jutro idziemy do wet
  14. tak aktualne , bardzo bardzo dziękujemy maggiejan dziekujemy - Atos Szyszka i ja za wszystko bardzo bardzo :loveu::loveu::loveu:
  15. no właśnie te wziewne dostanie, musi i nie ma wyboru :shake: miały być szczegółowe badania jutro a będą w poniedziałek Atos teraz dużo śpi i pokłada się jak jeden dzień tuptał że chciałam mu kapcie zakładać tak od wczoraj jakoś cicho w tym domu - ale kaszel osłabł
  16. dzwoniła dziś do mnie pani w sprawie Kropka ma jutro pojechać do niego i pójść na spacer, ma go przedstawić swojej czteromiesięcznej dzidzi i podjąć decyzję. To bardzo miła i wrażliwa Pani chodzi tylko o to żeby Kropek polubił dzidzię. Ja mocno w niego wierzę bo i Pani bardzo sympatyczna no i z Gdańska.Kropek to kochany piesek tylko musi znów zaufać człowiekowi a człowiek powinien dać mu czas i szansę
  17. za wszystko bardzo dziękujemy, tak na prawde jesteśmy wyportkowani na maxa ale co zrobić wetem nie jestem i teraz żałuję sterydy wg mnie to ostateczność no ale ta ostateczność chyba się zbliża choć i wczoraj i dziś jest dobrze. byłam dziś u wet z Baskiem bo ma zapalenie oskrzeli i mówiłam jaka poprawa jest u Atoska to nie kazała jutro przyjeżdżać tylko dała leki do poniedziałku - no moze jeszcze powalczymy bo jakoś po troszku wychodzi
  18. wczoraj poszedł a co :evil_lol:
  19. może to był jakiś nerwowy dzień bo dziś wszystko jest jak dawniej ale nastraszyć potrafi dziadzio jeden
  20. mam problemy z Pepka agresją i tym osikiwaniem wszystkiego, w budzie z Maro być nie może bo Maro tego nie wytrzyma a w dodatku no niech sie przeziębi jeszcze to dopiero będzie cyrk Pepe robić chce po swojemu jak mu zabraniam to gryzie , nawet jak po ugryzieniu krzykniesz na niego jego agresja wzrasta, jak nie zareaguję to ugryzie w tył nogi kiedy odchodze. To osikiwanie mebli itd też jest problemem on nie sika kiedy się wita nie posrywa się tak jak to było w schronie on olewa wszystko co jest na jego drodze. Na spacerze idzie gdzie chce a jak go mam na smyczy tej długiej rozciąganej to i tak z niej nie korzysta bo mnie gryzie powrót ze spaceru katorga bo jak Pepko wymyśli że chce gdzieś iść to idzie , próbowałam na kiełbaskę no podleci i ją chwyci i ucieknie albo oleje tą kiełbaskę i sobie pódzie. On wraca sam bo go przetrzymałam raz ale ostatnio jak widziałam jak potrafią po tej mojej uliczce jeździć to strach nawet żeby człowiek wybiegł bo nie zdąży się cofnąć a co dopiero pies:shake:
  21. no i nasz przykurcz z którego Aga zrobiła cudownego facecika poszedł do domku z ogródkiem, jego Pan to starszy człowiek który już wiadomo że go będzie rozpieszczał Agunia dzięki za wspaniały fryz foxia - jako mop nikogo by nie zauroczył życzę mu już tylko wspaniałego życia u boku swojego przemiłego Pana
×
×
  • Create New...