-
Posts
7715 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olenka_f
-
wiecie co bardzo się cieszę że mamy taki stan jaki mamy, wet to tylko oczy robi i mówi co to jest za pacjent i się śmieje Atos prawie nie kaszle , no kaszle ale tak jak może bo to wiadomo.... nie ma tych wstrętnych ataków, jest silny, wyniki ma dobre , tylko te płuca i ta tchawica gdyby nie to to byłby z niego zdrowy byk nadal uważam na zimno i wiatry bo to mu szkodzi ale tak to suuuuuuuuuper aż się chce coś robić jak widać poprawę bo tak jak jest z Szyszunią to często doły się łapie tylko wtedy Atos podchodzi i dzioba daje i łepkiem rękę podrzuca to tak fajnie wtedy
-
Chmurko.... za szybko poszłas do Nieba :(....
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie tak miało być , DeeDee Kochana jestem z Tobą Chmureczko żegnaj -
wymiotuje bo zatruty jest organizm te cholerne nerki nie chcą zaskoczyć, wydaje mi się że jest lepiej bo jest radośniejsza ale nerki to nie wszystko ta śledziona boli a przy takim stanie nerek nic nie podasz to błędne koło, tyle że śledziona boli chyba tylko przy dotyku ja ją nie dotykam bo po co ale przy usg płacze i jest jeszcze coś Szyszka się ciągle trzesie i to chyba z zimna bo teraz śpi już cała zawinięta w kołdre i po dłuższym takim leżeniu przestaje się trząść ale jak chodzi czy ot tak wskoczy na kolana to ciągle się trzesie to samo na dworzu
-
mam takie wpłaty: Elżbieta Gołębiowska 100zł 28.01 Zmysł i Przyjaciel Koni 90zł 28.01 Gem na leczenie Atoska 50zł 30.01 Zmysł 20zł 01.02 Krysia 50zł 04.02 maggiejan bazarek dla Atoska 50zł 8.02 wypisałam wszystko co było wpisane i daty bardzo bardzo dziękujemy Kochani z Atoskiem źle i to bardzo źle zwiewa z domu i nawet wiem jaka mu się spodobała - brzydula i już , zrobił podkop albo ktoś mu w tym pomógł jest paru takich i nawiał na giganta , akcja poszukiwawcza trwała krótko bo babeczka mieszka nie tak daleko i ten kulawiec bez zębny i płucny wracał sobie z podniesionym ogonkiem w dodatku rozmerdantm :mad: idziemy na kontrol w piątek ale nic się nie dzieje więc nie ma obaw ale kontrole muszą być no i leki nam potrzebne bo się kończą - ale jest ok na prawde :lol:
-
kreatynina nieznacznie wzrosła terza więcej kroplówek i co 8 godzin metoclopramidum 0,5% dalej proszek do jedzenia i w piątek znów do weta, zaraz jade znów bo zjadła wenflon - dziwne bo zabezpieczenie wygląda jak wyglądało, cwaniara jedna za niedługo bedą potrzebne puszki bo mamy 5 szt suchy jeszcze ok pół worka
-
Chmurko.... za szybko poszłas do Nieba :(....
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Deedee, Chmureczko cały czas myślę o was -
nic nie słyszałam o tym leku w wypisie też go nie mam, dostaje proszek do jedzenia rano 3 małe miarki, teraz walczymy z kroplówką z antybiotykiem kiedy Szyszka widzi że podłączamy kroplówkę, zwiewa za mnie ma już dosyć tych kroplówek a ten jej smutny wzrok - siedzi z igłą i patrzy prosto w oczy:shake:
-
z Szyszunią był dziś u wet mój syn, znów kroplówka i jutro wyniki i jutro znów Maciej z nią idzie ale jest bardzo źle - ona się męczy nie ma poprawy , zwraca to co zje - no nie zawsze ale najczęściej pewna bardzo droga mi osoba tu z dogo powiedziała mi " spójrz w jej oczy one powiedzą czego Szyszka chce " - ja w nich widzę prośbę o pomoc i szalone uczucie, wielkie te jej wielkie załzawione prawie zawsze oczka wydawało mi się zawsze że pytają czy ją oddam - a teraz kiedy wiem że cierpi nie wiem czy widziałam w nich to co chciałam dostała nowy antybiotyk jesli będzie jakaś poprawa to jest sens , tylko że teraz jest ona taka radosna:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
psychicznie siadam, Szyszka cierpi, wylizuje sobie łape tam gdzie jej pękła żyła z tym wenflonem i myślałam że to od tego ale widzę że kuleje na tą łapinkę , dziś już nie dostane sie do weta w poniedzialek nie zdąże wrócić z pracy , może we wtorek kogoś wymyślę żeby pojechał z nią Szyszka leży , wstaje tylko na jedzenie i sikanie na ogrodzie czasem myślę że czas się poddać ale jak widzę jak ona przychodzi kiedy wracam z pracy wita się ogonkiem merda i te jej oczka ciągle załzawione i spokojne kiedy się koło niej kładę - to mam ochotę góry dla niej przenieść - ale co ja mogę:-(
-
nie znam nikogo kto ma bzika na punkcie agresywnych gryzoni ale jakby jakiś gołąb to znam takiego głupka co je nawet na niebie potrafi rozróżnić :roll:
-
Na statnia droge nie wrocil do domu,Nocek za TM :(
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nocku a może ktoś cię pokocha, zawsze trzeba wierzyć że będzie dobrze -
[quote name='kamilka91']:-( chyba się nim zajmę...[/quote] zajmuj się ciocia zajmuj - trzeba kropkowi domu i to bardzo
-
Chmurko.... za szybko poszłas do Nieba :(....
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chmureczko zdrowiej nam kochanie, Deedee :loveu::loveu: -
Bokserka, bardzo chora .Schronisko Gdańsk . ma dom
olenka_f replied to olenka_f's topic in Już w nowym domu
jak ten pies dyskutuje to można pęc ze śmiechu :evil_lol: -
u nas wszystko dobrze, jemy leki w pasztetowej i wymyślamy sposoby jak to wypluć żeby nie zauważyła :mad: kaszelku mamy mało a że mamy to już tak będzie i się nie zmieni , pyska drze szalenie głośno jak go nie chcę zabierać na długi spacer bo nie wolno ale nasz Atosek nie rozumie tego i jest bunt jak tylko usłyszy mój telefon który sobie nastawiam na budzenie zrywa sie biegiem z posłanka i odstawia taniec tupaniec, nie ma szans już nie zaśpię do roboty :evil_lol: