Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. wiecie co bardzo się cieszę że mamy taki stan jaki mamy, wet to tylko oczy robi i mówi co to jest za pacjent i się śmieje Atos prawie nie kaszle , no kaszle ale tak jak może bo to wiadomo.... nie ma tych wstrętnych ataków, jest silny, wyniki ma dobre , tylko te płuca i ta tchawica gdyby nie to to byłby z niego zdrowy byk nadal uważam na zimno i wiatry bo to mu szkodzi ale tak to suuuuuuuuuper aż się chce coś robić jak widać poprawę bo tak jak jest z Szyszunią to często doły się łapie tylko wtedy Atos podchodzi i dzioba daje i łepkiem rękę podrzuca to tak fajnie wtedy
  2. ostateczne wyniki poznamy jutro, jak na tą chwile są słabe szanse na jakąś poprawe jak macie jakieś pomysły co jeszcze można zrobić to ja poproszę , może jakieś cudowne leki znacie a Szyszek ich nie dostawała już teraz to trzeba wszystkiego próbować
  3. u nas wszystko dobrze, Atos amant został przyłapany jak ugrzązł tyłkiem w dziurze płotu sąsiada więc jest pilnowany ze zdwojoną siłą , nie ma wyjścia on się nie może męczyć i zasapać i boję się że po miłosnych podbojach stan fatalnych płuc uległ by rozsypce no co w końcu to wysiłek nie :evil_lol:
  4. nie tak miało być , DeeDee Kochana jestem z Tobą Chmureczko żegnaj
  5. nie wiem ja ją opatulam ale czemu takie wychłodzenie to mnie martwi bo jakby wszystko zwalane jest na nerki ale czy tak to jest nie wiem - od nerek zimno?
  6. wymiotuje bo zatruty jest organizm te cholerne nerki nie chcą zaskoczyć, wydaje mi się że jest lepiej bo jest radośniejsza ale nerki to nie wszystko ta śledziona boli a przy takim stanie nerek nic nie podasz to błędne koło, tyle że śledziona boli chyba tylko przy dotyku ja ją nie dotykam bo po co ale przy usg płacze i jest jeszcze coś Szyszka się ciągle trzesie i to chyba z zimna bo teraz śpi już cała zawinięta w kołdre i po dłuższym takim leżeniu przestaje się trząść ale jak chodzi czy ot tak wskoczy na kolana to ciągle się trzesie to samo na dworzu
  7. mam takie wpłaty: Elżbieta Gołębiowska 100zł 28.01 Zmysł i Przyjaciel Koni 90zł 28.01 Gem na leczenie Atoska 50zł 30.01 Zmysł 20zł 01.02 Krysia 50zł 04.02 maggiejan bazarek dla Atoska 50zł 8.02 wypisałam wszystko co było wpisane i daty bardzo bardzo dziękujemy Kochani z Atoskiem źle i to bardzo źle zwiewa z domu i nawet wiem jaka mu się spodobała - brzydula i już , zrobił podkop albo ktoś mu w tym pomógł jest paru takich i nawiał na giganta , akcja poszukiwawcza trwała krótko bo babeczka mieszka nie tak daleko i ten kulawiec bez zębny i płucny wracał sobie z podniesionym ogonkiem w dodatku rozmerdantm :mad: idziemy na kontrol w piątek ale nic się nie dzieje więc nie ma obaw ale kontrole muszą być no i leki nam potrzebne bo się kończą - ale jest ok na prawde :lol:
  8. kreatynina nieznacznie wzrosła terza więcej kroplówek i co 8 godzin metoclopramidum 0,5% dalej proszek do jedzenia i w piątek znów do weta, zaraz jade znów bo zjadła wenflon - dziwne bo zabezpieczenie wygląda jak wyglądało, cwaniara jedna za niedługo bedą potrzebne puszki bo mamy 5 szt suchy jeszcze ok pół worka
  9. Deedee, Chmureczko cały czas myślę o was
  10. jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:oops::oops::oops::oops::oops::oops: przecież nie podziękowałam za wpłaty a były :oops::oops::oops::oops: , to przez te kłopoty z Szyszką w sumie o niczym innym nie myślę wybaczcie mi, ale ja zawsze za wszystko jestem bardzo wdzięczna i bardzo bardzo dziekuje
  11. nic nie słyszałam o tym leku w wypisie też go nie mam, dostaje proszek do jedzenia rano 3 małe miarki, teraz walczymy z kroplówką z antybiotykiem kiedy Szyszka widzi że podłączamy kroplówkę, zwiewa za mnie ma już dosyć tych kroplówek a ten jej smutny wzrok - siedzi z igłą i patrzy prosto w oczy:shake:
  12. u nas bez zmian , tylko Szyszunia nam ucieka :-( jak się coś stanie jeszcze z Dziadkiem to se w łeb palnę
  13. z Szyszunią był dziś u wet mój syn, znów kroplówka i jutro wyniki i jutro znów Maciej z nią idzie ale jest bardzo źle - ona się męczy nie ma poprawy , zwraca to co zje - no nie zawsze ale najczęściej pewna bardzo droga mi osoba tu z dogo powiedziała mi " spójrz w jej oczy one powiedzą czego Szyszka chce " - ja w nich widzę prośbę o pomoc i szalone uczucie, wielkie te jej wielkie załzawione prawie zawsze oczka wydawało mi się zawsze że pytają czy ją oddam - a teraz kiedy wiem że cierpi nie wiem czy widziałam w nich to co chciałam dostała nowy antybiotyk jesli będzie jakaś poprawa to jest sens , tylko że teraz jest ona taka radosna:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  14. psychicznie siadam, Szyszka cierpi, wylizuje sobie łape tam gdzie jej pękła żyła z tym wenflonem i myślałam że to od tego ale widzę że kuleje na tą łapinkę , dziś już nie dostane sie do weta w poniedzialek nie zdąże wrócić z pracy , może we wtorek kogoś wymyślę żeby pojechał z nią Szyszka leży , wstaje tylko na jedzenie i sikanie na ogrodzie czasem myślę że czas się poddać ale jak widzę jak ona przychodzi kiedy wracam z pracy wita się ogonkiem merda i te jej oczka ciągle załzawione i spokojne kiedy się koło niej kładę - to mam ochotę góry dla niej przenieść - ale co ja mogę:-(
  15. dostaje to od dłuższego czasu, ja na to mówie puder i oczekuje że wszyscy bedą tak nazywać:roll: a jak usłysze prawdziwą nazwe to nie wiem co to jest ale dostaje długo rano do jedzenia 3 łyżeczki te mniejsze
  16. witamy jesteśmy raczej w dobrej formie i chcemy w takiej pozostać mamy dobrze dobrane leki i to jest fajne bo sobie śpimy całą noc :lol:
  17. nie znam nikogo kto ma bzika na punkcie agresywnych gryzoni ale jakby jakiś gołąb to znam takiego głupka co je nawet na niebie potrafi rozróżnić :roll:
  18. jeden z piękniejszych piesków sopockich a nikt go nie zabrał - skandal :mad:
  19. Nocku a może ktoś cię pokocha, zawsze trzeba wierzyć że będzie dobrze
  20. jeśli jest ten lek w tabletkach to nie dostaje, jesli w zastrzyku to może tak ale nie regularnie
  21. [quote name='kamilka91']:-( chyba się nim zajmę...[/quote] zajmuj się ciocia zajmuj - trzeba kropkowi domu i to bardzo
  22. Chmureczko zdrowiej nam kochanie, Deedee :loveu::loveu:
  23. jak ten pies dyskutuje to można pęc ze śmiechu :evil_lol:
  24. bo Szyszka ma wszystko chore, teraz walczymy z nerkami ale każdy organ jest chory - nerki najbardziej Szyszka ma guza - badania pozbawiły złudzeń - będzie jeszcze gorzej:shake:
  25. u nas wszystko dobrze, jemy leki w pasztetowej i wymyślamy sposoby jak to wypluć żeby nie zauważyła :mad: kaszelku mamy mało a że mamy to już tak będzie i się nie zmieni , pyska drze szalenie głośno jak go nie chcę zabierać na długi spacer bo nie wolno ale nasz Atosek nie rozumie tego i jest bunt jak tylko usłyszy mój telefon który sobie nastawiam na budzenie zrywa sie biegiem z posłanka i odstawia taniec tupaniec, nie ma szans już nie zaśpię do roboty :evil_lol:
×
×
  • Create New...