Jump to content
Dogomania

Nela_

Members
  • Posts

    251
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nela_

  1. O jaaaaa! Wesołego macie doktora! Teraz niech się rany szybko goją i do domku :painting:
  2. Gdyby nie to że jeszcze czeka mnie robienie 15 zastrzyków .......... Jak ja tego nie lubie :placz: Rudka wyczuła moje mieTkie serce i histeryzuje. Kładzie się na plecach i popłakuje. Z wieści domowych to wczoraj pierwszy raz Rudka leżała z Nelą na łóżku. Dwa żebraki http://picasaweb.google.com/MalaTusia/Rudka/photo#5119068664406505922
  3. Nie wydaje mi się żeby brakowało pieszczot. Mam tendencje do zagłaskiwania aż się psy oganiają :loveu: Zresztą wszystkim się ręce w stronę Rudki wyciągają. Ona nie lubi tylko jak się za bardzo do niej zbliżam i chce caaałować. Wtedy się pupką odwraca :razz: Buziaków śmierdzących papierochami nie lubimy :angryy: Jesteśmy po kolejnej wizycie u weta. Waga 15.5 kg! Zeberka obtłuszczone nieco i Pan Doktor zakazał dalszego tuczenia. Przy jej chorych kosteczkach za wysoka waga bardzo niewskazana. Wzrost wagi i dobry apetyt wskazuje, że leczenie w dobrym kierunku. Tak więc nie wracamy do encortonu. Mamy dopisany Nivalin i Scanodyl. Następna wizyta za tydzień.
  4. Trzymaj się maleństwo :calus:
  5. http://www.dognet.pl/flower.php?fid=2523 Kwiatuszek dla Lulu
  6. [quote name='Hund']To pisnę tylko słówko idziemy do przodu ale kciki dalej potzrebne...[/QUOTE] Wiemy, wiemy nie powiesz dokąd nie będziesz pewna. Trzymamy......
  7. Proszę i od nas pozdrowić sympatycznego Pana :lol: Od swojego obecnego pana domaga się pieszczot i udziału w kanapakach.
  8. Jeżeli jest to schorzenie na tle immunologicznym to jak stwierdził wet. nie widział jeszcze takich uszkodzeń u psa. Może ja jestem przewrażliwiona i spodziewałam się wiekszej poprawy stąd ta panika. Rudka rano prawie biega, szczególnie jak ją zawołać do kuchni, wieczory są najgorsze. Nie martwcie się cioteczki, zawsze możecie wpaśc i wygłaskać Rudaska.
  9. Jeśli samopoczucie mierzyć ilością pochłoniętego jedzenia i szybkością z jaką merda ogonkiem to świetnie. Niestety wczoraj wieczorem pomagałam jej wstać w windzie. Nie mogła bidunia podnieść pupci. Dzwoniłam wczoraj do lekarza z prośba o dopisanie dwoch brakujących składników do zastrzykow. Wypisał wszystkiego po jednym op. i okazało się że mam 10szt+5szt+5szt. Szybko przypomniał sobie "babunie". Z rozmowy wywnioskowałam, ze JUZ powinno być lepiej :shake:
  10. Tez czekam na powrót aparatu :mad: w ostateczności zrobię komórką Cieszę się :loveu:
  11. B@si@ mam porfelik z Oriflame. Kupiłam niedawno ale już wiem, że nie będę używać. Nowka w folijce jeszcze. Bazarku nie wystawie, zresztą sam jeden portfel, nieciekawie... Może przesłałabym Ci zdjęcia, wstawiłabyś razem ze swoimi rzeczami na suńki. Jak ktoś się zainteresuje to spakuję i wyśle. Co o tym myślisz?
  12. Wczoraj wieczorem bardzo martwiłam się o Rudke. Była smutna i dużo spała już od południa. Wycofujemy Encorton. Dziś już ma dostać tylko 1/4 tbl wieczorem. Apetyt bez zmian. Wchłania wszystko błyskawicznie.[FONT="Garamond"][/FONT] Wieczorkiem Rudka mnie zaskoczyła. Wzięłam oba psy na krótkie sii. Bax na smyczy ona wolno. Nagle się babunia wyrwała prawie biegiem przed nas i oszczekała małego pieska, Baxiu oczywiście też się uniósł i zrobiła sie pyskówka na całe osiedle! Rudzia zaraz się uspokoiła (z byczkiem miałam problem) i przypomniała sobie jaka ona strasznie choooora. Jak nic broni swojego stada. :lol: Skasowałam nazwy leków
  13. Mam nauczke. Nie wcinaj się jak nie znasz watku :oops: Sorki... Zyczę powodzenia.
  14. Faro czekamy na wieści :mad:
  15. Bo Rudzik to taka pieska do kochania ;) Babunia, tak do niej zwracal się lekarz. Olu, zapomniałam jeszcze wczoraj powiedzieć - lekarz wspomniał, że gdyby wszystkie stawy nie były tak zaatakowane można by pomyśleć o operacji przednich łapek. Nie cofniemy już tych zmian które są ale spróbujmy jej zapewnić pewien komfort na resztę życia. Bardzo nam na tym zależy.
  16. Bubu, jeśli chcecie wiedzieć więcej to mogę wieczorkiem zadzwonić na stacjonarny, tylko prześlij mi nr smsem.
  17. Polowałam na TEGO DOKTORA bo słyszałam że jest b.dobry Podchodzi do każdego psa tak jak do swojego. Bardzo dokładnie rozpisał co ma dostawać. Siedzieliśmy w gabinecie 45min. Doktor przejrzał wszystkie zdjęcia i wyniki, pochwalił za dokładność. Za tydzień do kontroli. Kurcze, powinnam zatrudnić pielęgniarkę do psów.
  18. [quote name='erka']Dzięki pietrobus:loveu::loveu:. Myślę,że Maksiu nie musi juz mieć zabawek:lol:, to juz jest dorosły, 2 letni psiak. Najwyżej zostawimy Ci trochę suchej karmy dla niego:p. Sorki, że się wtrącę. Moj byczek ma ponad 4 lata i nie wyobrażam sobie żeby nie miał swoich zabaweczków. Zabawką może być nawet pusta plastikowa butelka, mocna szmatka, piłeczka....
  19. Byliśmy dziś u Pana Doktora. Rudka waży 15 kg bez 10 dag. Mamy nowe leczenie, dość kosztowne niestety i baaaardzo absorbujące i w perspektywie rtg. Na odparzenia między paluszkami zalecono najzwyklejszy talk. Chodziło mi to po głowie, musiałam się jednak upewnić. Pan Doktor najpierw wygłaskał a później dokładnie obejrzał kosteczki. Rudka nawet na mnie się obraziła.
  20. Ciociu Olu, tylko nie na wczasach. We własnym domu jestem! czego i Bajeczce życzę :loveu: Rudka
  21. Łapka już wyzdrowiała, już przestała ją wylizywać.Wygląda mi to na odparzenie. Rudka wymyśliła sobie, że moj syn jest intruzem :lol: Rzadko bywa w domu i koniecznie trzeba go oszczekać. Fakt, Baxiu bardzo wylewnie wita swojego ulubieńca, zamieszanie się robi to jak nie pyskować. Zrobiliśmy próbę czy w razie czego pójdzie z nim na polko. Nic z tego, nie rusza ją :eviltong: Odkryłam, że Rudka uwielbia twarożek. Smiesznie fuczy jak nakładam do miseczki. Uwielbia też suchą skorke chleba jak znajdzie pod oknami :mad: Wchłania bez gryzienia, nawet krzyknąć nie zdążyłam, co dopiero zabrac.
  22. Oprocz filmiku mogą być też zdjęcia. Wygłaskajcie Bajke porzadnie. Szkoda, że mieszkamy daleko i nie możemy juz pomóc. Serce mam pojemne, mogłaby sobie Bajeczka teraz leżeć razem z Rudką na wyrku. Pojedzona, wygłaskana... ciężko nawet dowołać się na spacerek.
  23. Jak serduszko zdrowe to można myśleć o narkozie i zabiegach. Najlepiej byłoby gdyby miała już swoj dom i swojego człowieka,. ktory pocieszy, przytuli i zadba po zabiegu. Pamietam jak sterylizowałam moją kotkę. Całe popołudnie przeleżała mi na kolanach choć wcześniej tego nie robiła. Biedne te psiska :(
×
×
  • Create New...