Jump to content
Dogomania

Nela_

Members
  • Posts

    251
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nela_

  1. Niunia zjadla na sile odrobine namoczonej suchej karmy. Teraz ma takie odruchy jakby chciala zwymiotowac. Sporo pije. Chce byc blisko czlowieka. Wzieta na rece przytula sie no i zamachala ogonkiem kiedy do niej mówiłam. Niestety nie bylo siqu.
  2. Patia, naprawde, niewiele moge, bardzo mi przykro :-( Mialam cicha nadzieje na inna rekcje meza, nie jest tragicznie ale tez nie wesolo. To gubienie siersci Majeczki bardzo przypomina to co miała Rudka - łojotokowe zapalenie skóry. Nic strasznego i właściwie samo mija. Maja musiała mieszkać w ciepełku. Myślę, ze sie zgubila.
  3. Witam :lol: Biedna Majeczka. Nie dość że nowi ludzie to jeszcze gipsior na łapeczce. Przewraca sie z boku na bok i obserwuje.... Patrzy tymi swoimi załzwionymi smutnymi oczetami. Oj, minie duuuuuuzo czasu zanim sie usmiechnie. Choć dzis zauważyłam coś jakby ruch w kierunku pokazania brzuszka. Chetnie pije i wczoraj zjada, a raczej zlizała malenki kawałek paszteciku. Zaraz spróbuje ja nakarmic. Posłanie suchutkie. Na trawke ja nie wynosiłam, na balkonie nic nie zrobiła.
  4. Malutka ok 6 kg. Raczej nie zdążą sie do siebie przyzwyczaić. Maja jest u nas tylko do poniedziałku. Póżniej wraca.......nie wiem gdzie. To awaryjna sytuacja. Kurcze, mam nadzieje, że nikt jej nie wyrzucił tylko poprostu sie zgubiła. Psy wyczuwają że lepiej dać gościowi spokój. Bax zagląda ale obwą****e z daleka. Inaczej witał Lulunie i Rudke. Maleństwo ma łapkę w gipsie. Spi skulona ale podnosi łebek kiedy wchodze do niej, nie jest przerażona. Również pozdrawiamy. Czasem śledze Wasze poczynania i nieustannie trzymam kciuki za Waszych podopiecznych.
  5. Faktycznie tak było a ja nie wiedziałam o co jej chodzi. Mamy maleńką Majeczke na tymczasie. Rudka jest autentycznie obrazona i smutna. Wieczorne pieszczotki - takie sobie, mało entuzjazmu :cool1: Obie sunie sie widziały i wcale nie sa soba zainteresowane.
  6. [quote name='Hund']DostaŁaś numer konta? Niestety nie. Dogo coś szwankuje :mad: jakby coś to na an-wo@tlen.pl
  7. Podajcie konto na PW Najlepiej prywatne
  8. Mordunia kochana. Aż się łezka w oku kręci
  9. Beda fotki. Juz mamy aparat :) teraz tylko musimy dojsc do ladu z komputerem. Rudka dobrze się czuje. Dostała drugi zastrzyk. Lubimy razem sobie poleżeć na łóżku, ona aż prosi zeby jej pomoc wejsc. A jaka wtedy zadowolona! Podgryza delikatnie, zaprasza do zabawy. Jak odchodze to szczekaniem przywołuje mnie do porządku :loveu:
  10. My tez jesteśmy z Wami. Dobra energia swoja droga ale tu też potrzebna jest pomoc finansowa. Podróż, tomografia, konsultacje, leki to wszystko sporo kosztuje.
  11. Nie wiem co to za zastrzyk dostała Rudka ale widać że jej dużo lepiej. Lubię Pana Doktora chociaż wymęczył obrażonego Rudzika.;) Widać, że chce jej bardzo pomóc ani raz nie wspomniał o ostatecznym rozwiązaniu jak sugerowali ludzie w poczekalni i ci spotykani na spacerach. Niech się sami....:angryy: Luminal nie bardzo podziałał na Baxtera, Rudka spała dobrą godzinę. Oj, trudny będzie ten Sylwester. Hund, my nieustająco czekamy na odwiedziny.
  12. Zapomniałabym. Mam trochę zdjęć Rudki zmęczonej asystowaniem w kuchni. Kiepskie, bo robione telefonem. Jak wróci córka to wklei na stronkę. Serdecznie pozdrawiamy :calus:
  13. Rudka na czas przygotowań świątecznych zamieszkała w kuchni. Lubi ciasta wszelkiego rodzaju. I sernik i szarlotkę...Marchewka gotowana nie pogardzi, pewno i sałatki by spróbowała alem jej nie poczęstowała. Kapusta kiszona, ogórek smakują. Wszystko w rozsądnych ilościach jak Pan nie widzi. Sensacji żołądkowych nie było. Wróciliśmy od Pana Doktora. Poszliśmy przede wszystkim obciąć pazurki. Z jedną łapką poszło gładko, reszty nie chciala dać. Atakowała lekarza! Warczała i kłapała zębami! Szok,taka harda panna z Rudzi się zrobiła. Rudka traci siłę w tylnych łapkach, więc lekarz kazał narazie odstawić Encorton. Zamiast tego dostała jakiś zastrzyk który ma działać ok 2 tygodnie, Gdyby nie było lepiej podamy jeszcze Scanodyl. No i witaminy B1, B6 i B12. Wzięłam też dla psiaków Luminal zamiast szampana na Sylwestra. Rudzia strasznie sie boi wystrzałów, Baxter za każdym hukiem doskakuje do okna. W ten jeden wieczór Luminal im nie zaszkodzi. Rudka waży tylko 14.80. Mimo świetnego apetytu. Lekarz mówił, że u ludzi tak samo jak i u psów przy takiej chorobie są problemy z metabolizmem.
  14. Piękny pies. Kiedys był malutki i puchaty. Kochana zabaweczka wyrosła... Ileż bólu i cierpienia musiał przeżyć. Jak ludzie, którzy skazują swoich przyjaciół na taki los mogą spokojnie żyć?
  15. Już po strachu. Amon ma usuniętego kła i wyczyszczone ząbki. Poweselał. Chyba mu dokuczał ten chory ząb. Rodzice też pozdrawiają, często wspominają Sanderkę. Bardzo nam przykro, że bidusia nie ma jeszcze swojego domku. Proszę ją od nas wygłaskać.
  16. Nie musi sie bać i coraz mniej się boi. Dawniej uciekała do klatki kiedy usłyszała samochód, nie daj Boże pisk opon.Teraz tylko patrzy czy jestem blisko, zamacha ogonkiem i dalej czyta zapachy. Nie wyobrazam sobie jak mogła byc sama, zamknięta. To bardzo towarzyska sunia. Mój pieszczoszek. Rudka wczoraj całe popołudnie wymiotowała. Podejrzewam, że cos paskudnego wygryzła na polku razem z trawką. Nawet chlebka z masełkiem nie chciała, skusiła się dopiero na pasztecik z encortonem. Wyglądała jak osiem nieszczęść, nie szczekała z Baxiem i ogonek też nieruchomy. Już zastanawiałam do którego weta jechać. Panikara jestem :oops: No ale dziś już lepiej. Zjadła jako tako i warczała na Baxtera jak się zbliżył do jej michy. Zyczymy Zdrowych i Wesołych Świąt.
  17. Fajne wdzianeczko. Musiałabym przerabiać, za krótki uchwyt no i strasznie drogie. Radzimy sobie narazie bez nosidełka, trochę na rękach, trochę sama chodzi. Rudka ma zdolności telepatyczne. Zawsze wie kiedy wracam do domu i "ostrzega" domowników a bywa, że wracam o różnych porach ;) Opowiadali mi, że nikt się nie kręci na klatce, nie dzieje się nic podejrzanego a ona nasłu****e i poszczekuje. Tak samo jak jadę samochodem i Rudzik akurat jest na polku. Poznaje auto a przecież niewiele nim jezdziła. Nie chce być sama w pokoju kiedy ja jestem np w kuchni. Przenoszę ją i posłanko, razem gotujemy, nie spuszcza mnie z oczu. Moja kochana asystentka :loveu:
  18. Czyli jak rozumiem nikt nie ma kontaktu z nowym domkiem. Nie wiadomo jak Mordzia / a może już nie Mordzia / zaaklimatyzowala się u nowych Państwa. Szkoda. Bardzo lubie czytać wieści z nowych domków, to najbardziej mnie cieszy na dogo, tyle tu nieszczęść....
  19. W środę Amon będzie miał usuwanego złamanego kła. Obawiamy się zabiegu bo serduszko powiększone. Amonek to już nie ten sam pies. Spi z Pańciem na łóżku, biega bez smyczy na spacerkach i zaczyna stawiać sie do psów. Nabrał pewności siebie.
  20. I moje oczy ucieszyłaby jakaś fotka Morduchy. Ciekawam strasznie jak jej sie wiedzie w nowym domu. Może łatwiej poszłaby wtedy spłata długu?
  21. Specjalni ludzie dla wspaniałego psa :lol: Tak lepiej :lol: Zaczynam myśleć nad jakimś nosidełkiem dla Rudki. Nie ma się co łudzić lepiej nie będzie z jej kosteczkami. Wydaje mi sie, że gorzej chodzi łapki chyba bardziej wykrzywione. Kurcze, no sama nie wiem... co myślicie? Może jakoś by się przyzwyczaiła. U znajomej w bloku, sąsiedzi mają chorego starego psa. Jest sporo większy od Rudki. Wyprowadzają go 3xdziennie pomagając sobie ręcznikiem Pies ma słabe tylne łapy z Rudzikiem jest o tyle gorzej, że przednie, choć mocniejsze to też uszkodzone. Można by jej troszkę pomagać, podtrzymywać przy wychodzeniu na spacery. Poza tym wszystko w porządku i apetyt i humor jak najlepsze. Dziś razem jadłyśmy kolację w łóżku. Moją kolacje ;)
  22. Już była przymiarka. Wygląda w nim jak obciśnięta kiełbaska :lol: Głupio jej było, co chwilę siadała Niestety aparat pojechał razem z synem. Postaram się jak wróca ;)
  23. Hund, to samo powiedziałam. Zasłużył sobie swoim 18 letnim zyciem, wiernym patrzeniem w oczy.
  24. Luluniu, Samirka dołączyła do Ciebie. Pocieszam jej Pania, że mała dobre życie, była kochana i rozpieszczana 7 lat. Niedługo dołączy tez następny piesek którego osobiście nie znam. To juz staruszek 18 letni. Jego Pani bardzo to przeżywa i boi się mu towarzyszyć w tej ostatniej drodze. Rozumiem ją.
  25. Wiedźmo, trzeba było oglądać tak jak ja 5 razy. Serce się raduje jak się patrzy na Brajla i tą małą pchełkę Bajkę.
×
×
  • Create New...