-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
[quote name='ewab']Nie tylko u nas jest pod górę. W Szydłowcu nawet dokarmianie psów jest... zabronione prawem:crazyeye: [URL="http://uwaga.tvn.pl/56786,wideo,341477,niechciana_pomoc_bezdomnym_zwierzetom,niechciana_pomoc_bezdomnym_zwierzetom,reportaz.html"]http://uwaga.tvn.pl/56786,wideo,3414...,reportaz.html[/URL] [SIZE=1]Potter gdzie Cię nie ma[/SIZE]:evil_lol:?[/QUOTE] Gdzie diabel nie moze tam potter wkracza :evil_lol:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='milamini']Myślę, że to nie miejsce na moje wywody o w/g mnie i nie tylko mnie pseudofundacji (inaczej tego nazwać nie mogę). Przedstawiciel tejże jest zresztą obecny na Dogo i jest chwalony - my mamy inne doświadczenia niestety. Nie mówię, że Celestynów jest teraz "be", sprawdzałam to schronisko, bo dzieci w szkole robiły zbiórkę, która tam trafiła zresztą. Ogólnie chyba nie ma schronu w Polsce, który by nie miał czegoś "za uszami"- kwestia kiedy i jakich przypadków. I tylko można się starać o poprawę tego stanu. Żmudna to robota, a bez wsparcia "z góry" jeszcze gorsza. Jak się słucha wypowiedzi wetów powiatowych, wojewódzkich, czy samorządów to aż......[/QUOTE] W przeciwienstwie do Ciebie moge sporo schronisk wymienic ktore nie maja nic za uszami, mozna ich za wzor stawiac, mamy nawet schroniska ktore smialo mozna wpisac na liste europejskich a sa to schronisko w Rzeszowie, w Opolu, Szczecinku, Jastrzebie Zdroj, schronisko prowadzone przez org. Osatatnia Szansa i choc w niektorych z nich nie ma warukow o jakich marzymy to w wymienionych schroniskach pracuja ludzie z empatia, dla ktorych zwierze nie jest rzecza, nie jest sztuka ktora przynosi w zebach kilkaset zlotych i musi szybko zrobic mejsce dla nastepnej sztuki.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='EVA2406']Z tego właśnie tekstu te informację zaczerpnęłam, bo nie wiedziałam o tym i w swej naiwności myślałam, że kogo jak kogo, ale schroniska TOZ u nie można podejrzewać o takie draństwo. Jak widzę przed oczami tę kobietę płaczącą w TV, to nóż w kieszenie się otwiera :angryy:. Pamiętam jak wielokrotnie widziałam ją w programach prowadzonych przez pana redaktora M. O. Tak bardzo zawsze starał się pomóc.......,. Nie chcę nawet myśleć jak skończyły te psy.....:( Jestem przeciwnikiem eutanazji, ale uważam, że lepiej uśpić psy u nas niż wysyłać w takich ilościach na .............poniewierkę......bo chyba już nikt nie wierzy w to, że te psy trafiają na niemieckie kanapy.......[/QUOTE] jak mozemy zauwarzyc, bardzo latwo o zla interpretacje naszych wpisow. A swoja droga zwlaszcza schroniska TOZowskie pozostawiaja wiele do zyczenia.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='tanitka']Nie ma miejscowości Noise w Niemczech, bo to jest zapis fonetyczny miejscowości, której zapis po niemiecku jest inny. Zapewniam Was, że psy te nie poszły na "poniewierkę" i że są "na niemieckich kanapach". Wstawić tu zdjecia? Przedstawiciele tej organizacji byli na kilku spotkaniach w Zarządzie TOZ, razem z tłumaczami, architektami, prawnikami i pieniędzmi które oferowali na budowę nowego schorniska w Celestynowie i co????..... i wielkie G..... i obciach....... !!!! TOZ nie potrzebuje żadnej pomocy, psy mają sie tam świetnie i opływaja w dostatki!!!![/QUOTE] O tak bardzo prosimy o zdjecia 200 psow na kanapach w nowych domach.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='EVA2406']No o tym właśnie napisałam, że to ze schroniska, którego kierowniczka tak bardzo płakała w TV, że chce poprawić los psów znajdujących się tam i że tak bardzo zależy jej na tych biedakach.........jestem w szoku ................już chyba nikomu nie można wierzyć........:( Już kolejny raz zarzucasz mi, że nie umiem czytać ze zrozumieniem.............kończyłam "starą" szkołę i uczono nas tego ;). I wierz mi, że zrozumiałam co przeczytałam.........[/QUOTE] z twojego wpisu wywnioskowalam ze nie przeczytalas postanowienia Sadu, bo nie powolujesz sie na niego a jest to miedzy innymi sprawa do wyjasnienia przez prokurature co tez zarzuca Sad prokuraturze.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='EVA2406']....i 200 psów pojechało nie niemiec i na dodatek do miasta,które nie istnieje.......i nikogo to nie dziwi????[/QUOTE] Chyba nie czytalas linka ktory wkleilam a wypadalo by zeby mozna na ten temat dyskutowac. cytatat W świetle okoliczności podniesionych przez skarżącego, iż brak jest w Niemczech miejscowości o nazwie „Noise", gdzie prowadzone ma być wg. dyrektorki schronisko, dokąd rzekomo wywieziono 200 psów z Celestynowa zapisując jej w ewidencji jako „adoptowane", należy tą kwestię także wyjaśnić.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='milamini']No nieźle- mi juz słów brakuje na to się ogólnie wyrabia. Z pseudofundacji znikają rasowe psy, nawet mające właścicieli odnalezionych, w schronach jeszcze gorzej, a świadomość społeczna problemu prawie zero.[/QUOTE] Mozna wiedziec z ktorej psudofundacji znikaja psy rasowe, czy w typie rasy?- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
http://www.boz.org.pl/prawo/rzeczy/rzad_zadba.htm Rząd zadba o bezdomne psy Nowelizacja ta miała na celu m.in. eliminację patologii w realizacji gminnego zadania zajmowania się zwierzętami bezdomnymi. Tak przynajmniej wynikało z uzasadnienia do projektu nowelizacji (1), wniesionego przez grupę posłów PO reprezentowaną przez Pawła Suskiego. W uzasadnieniu do projektu można było przeczytać m. in.: (...) W obecnym stanie prawnym nie wszystkie wyłapane w gminach zwierzęta trafiają do zalegalizowanych schronisk, wiele z nich po prostu znika lub przekazywana jest do różnych punktów, niekiedy nazywanych eufemistycznie hotelami lub przytuliskami. Kompletny brak kontroli ze strony gmin, a dodatkowo brak kontroli ze strony Inspekcji Weterynaryjnej, usankcjonowany przepisami wewnętrznymi, prowadzi do masowej eksterminacji zwierząt (...). Dotychczasowe przepisy ustawy określały, że zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. Zapis ten z jednej strony wygenerował obowiązek, z drugiej zaś powyższy artykuł nie określił zasad dalszego postępowania ze zwierzętami. Jednocześnie umożliwiono powstanie specyficznego i amoralnego mechanizmu rynkowego zarabiania na bezdomności zwierząt. Brak określenia zasad dalszego postępowania z wyłapanymi zwierzętami spowodował, że powstały w Polsce dziesiątki firm, utrzymujących się wyłącznie z gminnych pieniędzy, przekazanych tym podmiotom w celu sprawowania "opieki" nad bezdomnymi zwierzętami. Dodatkowo ustawodawca nie usunął starych przepisów o "ochronie przed zwierzętami bezdomnymi" z Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, sprowadzając problem bezdomności i nadpopulacji zwierząt do usuwania odpadów komunalnych (...) Nieprecyzyjne, wynikające z ustawy określenia – "zapewnienia opieki" oraz wyłapywanie i umieszczanie w schroniskach, regulowane rozporządzeniem wykonawczym, bez określenia źródeł finansowania i doprecyzowania pojęcia schroniska i zapewnienia opieki dało możliwość powstania ogromnej, liczonej w dziesiątkach milionów złotych, szarej strefy gospodarki. W tym przypadku, kompletnie zawodzi mechanizm kontroli wydatkowania społecznych pieniędzy, ponieważ przepisy interpretowane są dość swobodnie, o ile gmina wykonuje obowiązki wynikające z art. 11 ustawy (...) Urzędnicy gminni uważają, że ich ustawowy obowiązek jest wypełniany właściwie, czasem nie kontrolują nawet poprawności zawartych w umowie danych. Pozostaje w sferze domysłów, co się dzieje z już "opłaconymi" zwierzętami i jak dzielone są gminne pieniądze po odłowieniu zwierzęcia (...) Po różnych zmianach projektu, nowelizacja została przyjęta niemal przez aklamację, w atmosferze przedwyborczej jedności wszystkich klubów poselskich i ku radości miłośników zwierząt i mediów. Jednak efekt prac parlamentarnych okazał się odwrotny do zapowiedzi i oczekiwań. Nowe zapisy faktycznie legalizują praktykę tak ostro piętnowaną w uzasadnieniu do projektu. Ograniczają bowiem odpowiedzialność gmin za los wyłapywanych zwierząt, powiększając przy tym ogólny chaos w przepisach. 2. Nie siląc się tu na omówienie wszystkich skutków jakie ma nowelizacja u.o.z. dla sprawy bezdomnych zwierząt, warto wskazać na jeden przepis. Przed nowelizacją ustawa przewidywała, że każda gmina osobno rozstrzyga, w formie prawa miejscowego, o dalszym postępowaniu z tymi (tj. wyłapanymi) zwierzętami (art. 11, ust. 3 u.o.z.). Była to koncepcja dysfunkcjonalna tak pod względem prawnym jak i – zwłaszcza – w zetknięciu z realiami. Efekt był taki, że przez 15 lat obowiązywania tego prawa zaledwie połowa rad gminnych podjęła takie uchwały, wśród których znakomita większość miała charakter czysto blankietowy i nie wypowiadała się o dalszym losie wyłapanych zwierząt, zaś nieliczne konkretne rozstrzygnięcia były z reguły sprzeczne z prawem. Jak na przykład to najbardziej znane, ze Starachowic, gdzie rozstrzygnięto o automatycznym uśmiercaniu wszystkich wyłapywanych zwierząt. Pomimo tego nadal można było utrzymywać, że prawo ochrony zwierząt jedno-znacznie określa podmiot odpowiedzialny za dalszy los wyłapywanych zwierząt, więc patologia dotyczy tylko sfery stosowania prawa i jego lepszej czy gorszej egzekucji. Formalnie istniały też narzędzia do takiej egzekucji, jak nadzór wojewodów nad stanowieniem prawa miejscowego, nadzór prokuratury oraz możliwość zaskarżania uchwał rad gminnych przez organizacje ochrony zwierząt. Tymczasem nowelizacja u.o.z. uchyliła wymóg rozstrzygania o dalszym postępowaniu. Zastąpiono go wymogiem uchwalania programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt (nowy art. 11a u.o.z.). Program taki nie stanowi już egzekwowalnych norm, bo wyraża jedynie zamiary gminy. Co ważniejsze, przedmiotem programu przestaje być dalszy los zwierząt w skali ich życia, a jedynie zapewnianie miejsca w schronisku – cokolwiek by to miało znaczyć. W ten sposób dokonano formalnej likwidacji podmiotu odpowiedzialnego za postępowanie z bezdomnymi zwierzętami w sferze zadań publicznych. Dostosowano przez to przepisy prawa do dominującej praktyki, w której gminy cedują swoje ustawowe zobowiązanie na jakiegokolwiek odbiorcę bezdomnych zwierząt, który zechce je pokwitować. Nie ma też narzędzi prawnych, którymi można by takiej cesji zapobiec. Tym bardziej, że w licznych postępowaniach karnych o nieznany los wyłapywanych zwierząt, prokuratura i sądy uznają taką cesję za legalną (2). Już w poprzednim stanie prawnym istniał wymóg kierowania wyłapanych zwierząt do schronisk. Wynikał on z rozporządzenia wykonawczego do u.o.z., w sprawie wyłapywania bezdomnych zwierząt, choć stanowiło to wykroczenie poza delegację ustawową (3). Po nowelizacji wymóg ten znalazł się także w samej ustawie. Nic to jednak nie zmienia w kwestii odpowiedzialności za los zwierząt, bo w przepisach prawa schronisko to tylko pewien faktyczny rodzaj działalności, a nie podmiot praw i obowiązków, które można by uznawać za równoległe do zadań gmin. Nawet jeśli działalność schronisk jest normowana prawem (prawo weterynaryjne, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, itd.), to normy te dotyczą działalności gospodarczej w branży utylizacji, bezpieczeństwa publicznego oraz swobody zrzeszania się (możliwość prowadzenia schronisk przez organizacje) – co nijak nie koreluje z publicznym zadaniem gmin określonym w u.o.z. 3. Formalna likwidacja podmiotu odpowiedzialnego za postępowanie z bezdomnymi zwierzętami ma ważkie konsekwencje prawne. Znika bowiem ostatni pozór, pozwalający uznawać, że sprawa postępowania z bezdomnymi zwierzętami jest uregulowana na gruncie u.o.z. Ustawa ta wprawdzie definiuje zwierzęta bezdomne i reguluje podejmowane publicznej opieki nad nimi, lecz milczy już o wykonywaniu tej opieki i jej kończeniu, czyli skutkach tej ochrony i opieki dla samych zwierząt. Ten brak określoności wystarcza, by uznać, że sprawa zajmowania się bezdomnymi zwierzętami nie jest uregulowana na gruncie ustawy o ochronie zwierząt, zatem – zgodnie z art. 1 ust. 2 tej ustawy – znajdują w tej sprawie odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące rzeczy. Przede wszystkim przepisy art. 183-187 kodeksu cywilnego i inne, dotyczące rzeczy znalezionych (4). Omówienie postępowania z bezdomnymi zwierzętami w myśl przepisów o rzeczach znalezionych wymagało by osobnej, obszernej analizy. Wiele trzeba by sobie wyjaśnić, bo choć przepis art. 183 § 2 k.c. mówi wprost, że przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się także do zwierząt, to przepisy te nie były tworzone ani stosowane do zjawiska w tej skali, jaką ma obecnie problem bezdomnych zwierząt. Wymagały by więc interpretowania i ustalenia, na czym polegało by ich odpowiednie zastosowanie do licznych zwierząt bezdomnych, a także nowelizacji przepisów wykonawczych. Wiadomo na pewno tylko tyle, że postępowanie ze zwierzętami znalezionymi nie dopuszcza, by znikały bez śladu. 4. Z pewnością można też przyjąć założenie, że także zwierzę bezdomne posiada swój status prawnorzeczowy. W pierwszej kolejności, niejako przez sam fakt pojawienia się go w polu czyjegoś zainteresowania, jest to status rzeczy znalezionej. Z definicji zwierzęcia bezdomnego zawartej w u.o.z. brało się przekonanie, że skoro takiego statusu nie można określić bo nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawało (art. 4, pkt 16), to statusu takiego w ogóle nie ma. Było to założenie o tyle zasadne, że z przepisów u.o.z., można odczytać intencję ustawodawcy stanowienia o tych zwierzętach jako "nie-rzeczach" – zgodnie z zasadą dereifikacji, wyrażoną w art. 1, ust.1. Pojęcia takie jak opieka, wyłapywanie, przewożenie, przetrzymywanie, umieszczanie w schronisku, itp. opisują czynności faktyczne podejmowane na gruncie u.o.z., bez odnoszenia się od statusu prawnorzeczowego ich przedmiotu. W sumie, przepisy u.o.z. o zwierzętach bezdomnych zdawały się zakreślać pewną sprawę uregulowaną w ustawie, do której to sprawy – z tego właśnie powodu – nie mają zastosowania przepisy o rzeczach (art. 1, ust. 2 u.o.z.). Faktycznie zaś regulacja ta nigdy nie była pełna, w sensie logicznego jej domknięcia, bo nie był określony kres stanu bezdomności zwierzęcia, zatem i sposób uwolnienia gminy od zobowiązania do opieki. W praktyce przyjmuje się pojęcie adopcji na oznaczenie celu i sposobu dopełniania tej opieki. Rola tej pozaprawnej konstrukcji myślowej sprowadzała się ostatecznie do kreowania prawa własności do zwierzęcia, bez wyraźnych podstaw na gruncie u.o.z, ani na gruncie k.c. Taki obrót zwierzętami bezdomnymi jest więc zasadniczo niesformalizowany, zatem i nie poddający się kontroli. 5. Drugim generalnym wnioskiem wynikającym z uznania sprawy bezdomnych zwierząt za niewystarczająco uregulowaną na gruncie u.o.z. – zaczem traktowania ich jak rzeczy znalezionych – jest ten, że utrzymywanie tych zwierząt zasadniczo nie jest zadaniem gmin, (ew. także przedsiębiorców czy organizacji społecznych) lecz należy do właściwego organu państwowego (art. 185 k.c.). Organ ten został w rozporządzeniu w sprawie rzeczy znalezionych określony jako rejonowe organy rządowej administracji ogólnej. W wyniku reformy administracji państwowej, obecnie jest to zadanie należące do właściwości starosty, jako zadanie z zakresu administracji rządowej (5). Jak zatem rozumieć teraz przepisy o bezdomnych zwierzętach zawarte w u.o.z.? Z punktu widzenia przepisów o rzeczach znalezionych, obecne zadanie gmin wobec zwierząt bezdomnych, tj. zapewniania opieki oraz wyłapywania, wydaje się dotyczyć wyłącznie czynności podejmowanych przez gminę jako znalazcę – w rozumieniu art. 183 §1 i 184 §2 k.c. Jakkolwiek szeroko można by rozumieć rolę gminy jako znalazcy takich zwierząt, to ostatecznie opieka – w sensie przechowywania tych zwierząt – należy jednak do zadań z zakresu administracji rządowej. 6. Patologiczna praktyka gmin, opisana w uzasadnieniu do projektu nowelizacji u.o.z., może być, z punktu widzenia przepisów o rzeczach, diagnozowana jako wewnętrznie sprzeczne postępowanie gmin. Z jedna strony, gminy ograniczają się do formalnej roli znalazcy, który nie przyjmuje odpowiedzialności za dalszy los zwierząt, bo tylko przekazuje je schronisku, jako niezależnemu podmiotowi wskazanemu w przepisach u.o.z. Z drugiej strony, gminy przyjmują na siebie rolę organu przechowującego przez to, że finansują te schroniska jako wykonawców swoich zadań. Faktycznym przedmiotem różnorodnych takich umów jest przechowywanie, choć najczęściej bez określania czasu, celu i wymiernych skutków (6). Praktyka taka opiera się wprost na niedostatecznej określoności zadań gmin na gruncie u.o.z. oraz zaniechania stosowania w to miejsce przepisów o rzeczach znalezionych. Efekty takiej praktyki są dwojakie: nieznany los zwierząt, skrywający niehumanitarne i przestępcze ich traktowanie, oraz bezpodstawne i bezcelowe trwonienie gminnych pieniędzy. Zasada, że "zwierzę nie jest rzeczą", na jakiej oparto prawną ochronę zwierząt w Polsce w 1997 r., znalazła – w przypadku zwierząt bezdomnych – paradoksalną realizację w ten sposób, że zwierzę nie jest nawet rzeczą, bo jest śmieciem, odpadem. Zaś pozory ich szczególnej ochrony, zapisane w u.o.z., mają to główne znaczenie praktyczne, że pozwalają szczególnie zarobić na pokątnej likwidacji takich szczególnych odpadów. Skuteczne egzekwowanie prawa w tej dziedzinie wymagało by albo konsekwentnego sprecyzowania gminnego zadania opieki w taki sposób, by usunąć luki prawne i dezinterpretacje tego zadania – w myśl przypuszczalnej intencji ustawodawcy o kompletnym uregulowaniu sprawy na gruncie u.o.z. Albo też, uznania przepisów u.o.z. w tym zakresie tylko za szczególne regulacje o postępowaniu gminy jako znalazcy bezdomnych zwierząt, w rozumieniu k.c. i przepisów o rzeczach znalezionych. Zaczem dostosowania tych ostatnich do zjawiska licznych i kłopotliwych rzeczy znalezionych, jakie starostowie będą musieli przyjąć od wójtów do przechowywania. Kto by miał to rozstrzygnąć? Jeśli nie ustawodawca – który przez 15 lat raczej rozmywał niż precyzował przepisy ustawy z 1997 r., jeśli nie rząd – który w tym czasie biernie przyglądał się narastaniu problemu, to pozostaje tylko żmudna droga rozstrzygnięć sądowych w jednostkowych sprawach. Przypisy: druk sejmowy nr 4257 z dnia 12 maja 2011 r. Stanowisko organów postępowania karnego najbardziej jasno zostało wyrażone w postanowieniu Prokuratury Rejonowej w Wołominie z dnia 30.06.2010 o umorzeniu postępowania 2Ds-211/09, w sprawie wójtów, którzy przekazali tysiące bezdomnych psów do schroniska, gdzie ich los okazał się nieznany. Uzasadnienie zawiera stwierdzenie, że wójtom nie można nic zarzucić, skoro obowiązek zapewnienia opieki został przekazany z gminy na schronisko w drodze umowy cywilno-prawnej. Teza o legalnej prywatyzacji zadań publicznych w tym zakresie została podtrzymana przez Sąd Rejonowy w Wołominie w postanowieniu z dnia 12.05.2011 w sprawie II Kp 288/10. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 sierpnia 1998 r. w sprawie zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt (Dz. U. 1998, nr 116, poz. 753). Rozporządzenie to, wydane na podstawie delegacji zawartej w art. 11 u.o.z. wykorzystuje semantyczną niejednoznaczność określenia zadania gmin jako opieki oraz wyłapywania. Nakazując kierowanie wyłapanych zwierząt do schronisk, faktycznie podważa odpowiedzialność gmin z tytułu ich kompetencji do samodzielnego rozstrzygania o dalszym postępowaniu z bezdomnymi zwierzętami. Podstawowe regulacje: Ustawa z dna 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. nr 111, poz. 714 z późn. zm.) Kodeks cywilny, art. 180-189 Rozporządzenie Rady Ministrów z 14 czerwca 1966 r. w sprawie rzeczy znalezionych (Dz. U. nr 22, poz. 141; Dz. U. 1991, nr 36, poz. 156) Zarządzenie Ministra Finansów z dnia 20.11.196 r. w sprawie sposobu ewidencjonowania i przechowywania rzeczy znalezionych (M.P. 1967, nr 65, poz. 312). Ustawa z dnia 14 czerwca o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. 1966, nr 24, poz. 151 z póżn. zm.) Ustawa z dnia 13.10.1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administracją publiczną (Dz. U. nr 133, poz. 872, z późn. zm.) O przechowywaniu można twierdzić, wnioskując o faktycznym przedmiocie umów z ich kluczowych postanowień dotyczących zapłaty. Mówią one o jednorazowej płatności z góry od przyjętej sztuki albo o ryczałcie za limit sztuk w miesiącu lub roku. Innym wariantem kalkulacyjnym umów jest bardzo wysoka stawka dzienna utrzymywania, ale w ograniczonym czasie (14 – 60 dni), po którym zwierzę "przechodzi na własność schroniska", zaczem zobowiązanie gminy do opieki miało by wygasać. Nie występują umowy, które wiązały by płatność z faktem dopełnienia opieki nad konkretnymi osobnikami, np. tytułem tzw. "adopcji", czy też śmierci zwierzęcia. Co do warunków przetrzymywania, albo nie są w ogóle precyzowane w umowach, albo odsyłają do wymagań sanitarno-weterynaryjnych, ustalonych dla schronisk jako zakładów utylizacji.
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Ada-jeje replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
http://www.boz.org.pl/mz/celestynow/post/120109_sad_x.pdf- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='stzw']Lordzik nie żyje. Od wczoraj wieczora bardzo źle się czuł. Nie pomogły żadne leki. Dzisiaj rano podjęliśmy decyzję o eutanazji. Za kazdym razem kiedy widzialam Twoj wpis, wchodzilam na watek z drezeniem serca, ze to juz, i stalo sie. Zegnamy Lordzika :-( a Tobie i Tomkowi jego opiekunom, za ostatnie lata jego zycia dziekujemy.
-
[quote name='Potter']Żeby miec prawo złożenia subsydiarnego, trzeba mieć 2 umorzenia lub 2 odmowy wszczęcia i przynajmniej 1 uchyłkę sądu. A sądy niechętnie uchylają postanowienia prokuratur, bo wiedzą, że grozi to wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia. A po co sobie pracy dodawać? Więc najczęściej utrzymują w mocy. Taka decyzja sądu jest już niezaskarżalna, a więc niczym sądowi nie grozi. W Kielcach też tak pewnie będzie. Pozostają wnioski do Prokuratora Generalnego o podjęcie prawmocnie umorzonych postępowań, ale to już inna bajka, a poza tym PG to nadal prokurator.[/QUOTE] Dobrze ze jestes, przekazujesz cenne rady szkoda tylko ze przez te przeklete procedury masowo gina zwierzeta.
-
[quote name='Potter']He, he... Jak się ma mówić o (nie)odpowiedzialności urzędasów, jeśli mafię urzędniczą konsekwentnie kryje prokuratura? Prokuratura w Polsce nie wykrywa, nie ściga i nie stawia przed sądami urzędników winnych mordowania bezdomnych zwierząt za publiczne pieniądze. To się aktualnie w pale prokuratury nie mieści. Głównym celem prokuratur jest natomiast ochrona urzędniczych tyłków.Wystarczy spojrzeć co wyprawia w sprawie Dymin prokuratura Kielce-Wschód. Dywan został podniesiony i zamiatanie śmieci rozpoczęto: [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/dyminy.html[/URL][/QUOTE] Pozostaja subsydiarne akty oskarzenia i szukanie bogatych sponsorow.
-
[quote name='Potter']ŚTOZ też uczestniczy w tym roku w zbieraniu danych z gmin, więc wklejam. Pożyteczni.pl z dzisiaj: [URL]http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/pozytecznipl/wideo/22032012-1145/6648778[/URL][/QUOTE] Jestem zdania ze w mediach ciagle za malo sie mowi o odpowiedzialnosci osob w samorzadach gminnych. Ze schronisko to zaklad utylizacji (z malymi wyjatkami) ze zwierze to odpad komunalny, ze brak opieki nad zwierzetami przez gminy, i najwazniejsze organa ktore tego nie dostrzegaja to inspekcje weterynaryjne.
-
[quote name='kahoona']dziś w TVN powiedzieli, że w ciągu 6 dni wyadoptowali 60 zwierząt - rekord świata! Jola, podpisać Cię pod oświadczeniem?[/QUOTE] Tak, po to Ci je wyslalam.
-
[quote name='ostatniaszansa']Ale... tu sa dwa aspekty sprawy, albowiem Wojtyszki mają wpis PIW jako schronisko , wystarczy powiadomić PIW ; prowadze schronisko dla bezdomnych zwierzat. PIW w ciągu 30 dni ma obowiązek przeprowadzić kontrolę i jeżeli nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia zwierząt wpisuje w rejestr nawet jeżeli nie spelnia wszystkich wymogów , zaleca wówczas poprawe stanu itp. . Zgoda Wójta jest niezbędna jeżeli prowadzi się działalność gospodarczą, a przy takim obrocie jak Wojtyszki taka zgoda jest niezbędna ,wówczas moze zgłaszać się do przetargów. itd. A PIW z Sieradza jest jak najbardziej za Wojtyszkami, można domniemywać dlaczego... Notabene wprowadza rozmówców w błąd twierdzą , że Wojtyszki maja zgode wójta na prowadzenie schroniska okreslając decyzje SKO jako drobne zamieszanie administracyjne ... Ewa[/QUOTE] Jak wiesz nad ta sprawa czuwa T.W. i A.L. wiedza w ktorym momencie i jakie pismo i do kogo napisac. Ale procedury trwaja a my chcialybysmy od reki, zaraz juz, no chyba wiesz nie w tym kraju. :shake: Nie mieszajmy sie do juz rozpoczetych spraw. Zaufajmy TW i AL wspierajmy ich a jesli jest mozliwosc pomozmy im. Zadzwon do PIW lub napisz z pytaniem czy na podstawie uniewaznionej decyzji wojta gminy schronisko zostalo skreslone z ewidencji obiektow nadzorowanych.
-
[quote name='ostatniaszansa']Zatelefonowałam do Urzędu gminy Brąszewice i u źrodła uzyskałam informacje ; Pan Longin Siemiński NIE MA ZGODY Wójta na prowadzenie schroniska w Wojtyszkach , nadal kolejne gminy podpisują z nim umowy o wylapywanie oraz przetrzymywanie psów. Niech żyje polskie prawo :( :( :( Ewa Klania sie pismo do PIW. Nie ma znaczenia ze to juz nie jest schronisko, miejsce to pozostaje nadal nadzorowi zgodnie z ustawa [FONT="]o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt[/FONT][FONT="] [/FONT][FONT="]Art. 8.[/FONT][FONT="] 1. Powiatowy lekarz weterynarii w przypadku stwierdzenia, że przy prowadzeniu działalności nadzorowanej, o której mowa w art. 1 pkt 1 lit. a–n, p lub w art. 4 ust. 3, są naruszone wymagania weterynaryjne określone dla tej działalności, w zależności od zagrożenia stwarzanego dla zdrowia publicznego lub zdrowia zwierząt, wydaje decyzję [/FONT][FONT="]2) nakazującą wstrzymanie działalności [/FONT] Art. 9. 1. Powiatowy lekarz weterynarii, w przypadku gdy podmiot prowadzący działalność nadzorowaną nie zastosuje się do nakazu lub zakazu określonego w decyzji, o której mowa w art. 8 ust. 1–3, wydaje decyzję zakazującą prowadzenia określonego rodzaju działalności nadzorowanej i skreśla podmiot z rejestru, o którym mowa w art. 11. [FONT="]2. Powiatowy lekarz weterynarii powiadamia o wydaniu decyzji zakazującej prowadzenia działalności nadzorowanej, o której mowa w art. 1 pkt 1 lit. a, d—f, h, i, l, p oraz w art. 4 ust. 3, za pośrednictwem wojewódzkiego lekarza weterynarii, Głównego Lekarza Weterynarii. nastepne rozporzadzenie ROZPORZÑDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI § 1. Podmiot zajmujàcy si´ zarobkowym przewozem zwierzàt lub przewozem zwierzàt wykonywanym w zwiàzku z prowadzeniem innej dziaΠalnoÊci gospodarczej, zwany dalej „przewoênikiem”, u˝ywa do przewozu zwierzàt Êrodków transportu dopuszczonych decyzjà powiatowego lekarza weterynarii na podstawie przepisów o ochronie zwierzàt. § 7. Powiatowy lekarz weterynarii wydaje decyzj´, o której mowa w art. 8 ust. 1 pkt 1 ustawy, w przypadku niespeΠnienia wymagaƒ, okreÊlonych w § 1—5. [/FONT][FONT="] [/FONT]
-
Ciekawe co zrobia z 90 zwierzakami, wieworki mowily ze do schroniska w Chrcynnem tez juz odwozili zwierzaki ktorymi obiecywali sie zaopiekowac i znalezc nowe domki. Ta organizacja powinna zniknac z pola widzenia.
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']ani jednego telefonu na tyle ogłoszeń :(...[/QUOTE] Nic, :shake: glucho :-( -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosze o dalsze oglaszanie Pumy. Telefon milczy jak zaklety a Pumcia szuka kogos, kto ja pokocha a zwlaszcza kto zapewni jej potrzeby zycia codziennego psa. -
!!!!! Chrcynno !!!!!! - schronisko - niedaleko Krzyczek...
Ada-jeje replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zefirek2']Przychód i rozchód "rzeźni" w poszczególnych latach: 2006 przyjęte 391 utracone 173 ( eutanazja -24, padłe- 135 ,zbiegłe - 14) 2007 przyjęte 296 utracone 111 (eutanazja - 17, padłe- 84, zbiegłe-10) 2008 przyjęte 263 utracone 123 ( eutanazja - 23,padłe-89, zbiegłe-11) 2009 przyjęte 283 utracone 135 ( eutanazja - 16, padłe-109, zbiegłe-10) Śmiertelność procentowo 2006-44,24% 2007-37,50% 2008-46,76% 2009-47,70% Zbiegłe to chyba po red bullu , bo w każdym protokole kontroli widnieje jak wół ,że boksy są rzetelnie i prawidłowo zabezpieczone przed ucieczką. GDZIEŚ TE TRUPY TRZEBA ROZPISAĆ !!!!!!!!! TROCHĘ ZBIEGŁO, PADŁO, RESZTA DOŚWIADCZYŁA "CUDU ADOPCYJNEGO" I PO KŁOPOCIE. BIZNES KWITNIE!!!!! -[/QUOTE] Wydaje mi sie ze powinnas podac tutaj zrodlo danych na ktore sie powolujesz. -
mariamc, pozwalam sobie umiescic linka do artykulu na stronie schroniska ktory, ukazuje jak pracuje zespol parlamentarny, jak wazne sa dla niego zwierzeta. :angryy: [URL]http://szczecinek-schronisko.home.pl/artykul.php?show=172[/URL]
-
[quote name='ageralion']Przez dwa tygodnie kwarantanny, schronisko nie ma prawa ingerowac w zdrowie psa, bo prawnie nie jest ich. Dopiero po dwoch tygodniach pies przechodzi na schron i moga zrobic cokowiek.[/QUOTE] W ktorym to schronie dopuszczaja sie znecania sie nad zwierzetami, zaslaniajac sie chyba wlasnym regulaminem. A tak na marginesie to bezdomne zwierze nigdy nie przechodzi na wlasnosc schroniska. Zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat: opieka nad zwierzetami nalezy do gmin, a wiec dopoki pies jest w schronisku jego opiekunem jest gmina a miejscem przetrzymania jest schronisko.
-
[quote name='Inez de Villaro']No i Pani F. tak aktywnie broniła pana H, czym zwróciła na siebie i swoje schronisko baczną uwagę ....a teraz oberwie rykoszetem...i dobrze! Jestem za tropieniem i piętnowaniem niechlujstwa, głupoty i okrucieństwa...kolesiostwa i pazerności!!![/QUOTE] [B]POPIERAM[/B] i jestem za tropieniem ludzi lamiacych prawo, zwlaszcza prawo zwierzat ktorzy sami nie potrafia sie bronic.