-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Alicja i aida caluje was razem z Pumcia. -
[quote name='xxxx52']to cie boli ,tu jest "pies pogrzebany"zawsze wiedzialam ze to nie chodzi o ratowanie psow ,ze tylko chodzi o zazdrosc i zawisc.jakiez to smutne. Najlepiej to stoj i zakazuj.[/QUOTE] Najlepiej jakbys to Ty skonczyla z slowem ZAWISC, na nic innego Cie nie stac. Od myslenia glowa nie boli ale Ciebie widocznie tak. Twoje ratowanie , to jawne i ewidentne nawolywanie do lamania prawa ustawy o ochronie zwierzat. Juz Ci to napisalam ale mod, to skasowal. Jestes zalosna.
-
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
Z tego co sie zorientowalam, sa to bardzo mlodzi wolontariusze, nawet niepelnoletni, bez doswiadczenia. Totez nie mozemy ich winic za ich naiwnosc. potrzeba im edukacji, informacji ktora zrozumieja. Na chwile obecna sa przekonani ze zezwalajac na wywoz psow do Niemiec, spelniaja swoja dobra misje. -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']Ada , jak masz jakieś foty wysyłaj i nie pytaj , wiesz ze wstawię jak tylko wejdę na wątek Ja na dogo sie świecę , ale nie zawsze jestem , raczej bywam rzadko wyślij foty , jutro będę ok 14 więc wstawię[/QUOTE] Nie moge znalezc Twojego adresu mailowego :oops: podaj mi prosze na PW -
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZwierzakiNiczyje']Ta osoba prywatnie nam pomaga, lecz także udziela się w Niemieckich fundacjach.[/QUOTE] A czy to jest otoczone tajemnica przez was, jesli tak to prosze o Pw. -
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZwierzakiNiczyje']Ja za dużo nie wiem, bo się tym nie interesuje akurat te psy, którymi się że tak powiem " więcej zajmowała" znalazły dom w Polsce. Może inna wolontariuszka napisze coś więcej. Ale bardzo często dostajemy filmiki, w których psy biegają cieszą się i są zadowolone. Zdjęcia także dostajemy. W Niemczech też jest nasza Wolontariuszka, która wyjechała tam i czuwa nad wszystkim[/QUOTE] Czekamy na wpis wolotariuszki, ktora ma kontakt z osoba/mi ktorym powierzylyscie psy. Czy byla/y to osoba prywatna, czy org. pro zwierzeca? -
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZwierzakiNiczyje']Po 1 [B]nie jesteśmy żadnymi handlarzami i naganiaczami[/B]. Co do innych celów to chyba inna wolontariuszka nie zastanowiła się co pisze... [B]Nie staramy się wywozić zwierzaków w nieznane.[/B] Następne posty, które będą odbiegać od tematu, albo będą kogoś obrażały po prostu będą usuwane.[/QUOTE] O to nikt was nie posadza. A co wiecie o tych ktore wyjechaly? -
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
[quote name='dana']Były z pewnością nie na temat ....[/QUOTE] oj tam, oj tam, byly niewygodne dla niektorych. -
[quote name='Alexa77']Ta strone www.tierwelt-im-schatten.de polecam wszystkim milosnikom zwierzat.Jest tam tez opisana walka Agnieszki Wypych o prawo do zycia Polskich psow, a takze historia schroniska w Wieluniu i morderczyni ktora w tym schronisku dzialala i mordowala i sprzedawala na lewo i prawo psie biedy.Krystyna K zostala skazana tylko na 3 lata, za to co zrobila powinna byc powieszona na latarni w srodku miasta dla odstraszenia innych podobnych padalcow. Krystyna K. zostala skazana za falszowanie dokumentow a nie za znecaie sie nad zwierzetami. Wielka szkoda :-( dla zwierzat bo padalec dziala dalej.:angryy:
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
nadal telefon milczy ale choc nowe lepsze wiesci mamy od Marty. witam, w załączeniu foto Pumki, u suńki lekka porawa nastroju, częściej się cieszy - robię co mogę aby jak najwięcej czasu spędzała z nami, ma dobry stosunek do dzieci i z moimi sukami jak na razie wojny nie ma, ale w kwesti kotów jest nie przejednana. czekam na emisję jej ogłoszenia w dzienniku - liczmy na to że się ktoś normalny wreszcie objawi. Kogo moge prosic o wstawienie fotek na watek? -
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
Ciekawe dla kogo wpisy niektorych userow na tym watku byly niewygodne:crazyeye: Nastepne Stowarzyszenie stara sie wywozic zwierzaki w nieznane :angryy: Ktos z modow popiera takie wywozki, skoro ostrzezenia zostaly usuniete. -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosze o kolejne ogloszenia dla Pumki. Faktem jest ze zbliza sie okres wakacji, ale musimy wierzyc i probowac nadal szukac wlasciwego czlowieka dla smutaski. -
[quote name='bungo']Zofia.Sasza - dzięki za odkopanie wątku. Tez jestem ciekawa, gdzie są obrończynie Anny K. z 2009 roku, nie tylko Frotka (ARKA jest zbanowana wiec odezwać się nie moża, podobnie irenaka), ale Asior, wellington, Tweety i inni. Przy okazji wyjaśnie kilka spraw, do których nie odniosłam sie wtedy, bo po ulewie epitetów i gróźb wypisałam się z tego watku. Np. ktoś, po przeczytaniu rzewnych wynurzeń p. Ani o utracie cześci środków utrzymania rozszlochał się, że wyrzucili ją z pracy. Prawda jest taka, że pracowała i pracuje nadal w tym samym miejscu, a źródełko kasy, które po tekstach z DP wyschło, to wycofanie się niektórych osób i organizacji z przekazywania tam psów na płatny (300 zl miesięcznie) tymczas. Kolejnym mitem jest to, że rodzice pomagali p. Ani w opiece nad zwierzętami - jej ojciec sam wymagał opieki i to intensywnej. Wanda Ryszkiewicz, dziennikarka, która "popełniła" tak opluty tu tekst, po nagonce na dogo, mailach i telefonach z obelgami i obietnicami poderżnięcia gardła wpadła w głęboką depresję i zrezygnowała z pracy w Dzienniku. A to przecież p. Ania miała się załamać... Ktoś napisał, że p. Ania współpracowała z krakowskim schrroniskiem. Otóż prawda jest taka, że znajdowała się na czarnej liście i od lat żaden pies z Rybnej nie mógł do niej trafić. Oszczędzę szczegółów, jakie wwydarzenia było tego powodem. I nie wiem, czy ktoś zauważył, że red. Magda H. TYM razem p. Ani nie broni. Pewnie niektórzy wiedzą, dlaczego.... W jednym z dawnych postów napisano też, że zamieszczający ogłoszenia zachęcające do adopcji redaktor DP ma z tego powodu "pod górkę". Totalna bzdura, a piszę to z pełną odpowiedzialnością, bo jest on moim serdecznym przyjacielem. Z Dziennika niedawno odszedł, a ogłoszenia ukazują się nadal i będą się ukazywały. Także bardzo proszę te - milczące dziś - osoby, żeby zanim zaczną opluwać dziennikarzy za nierzetelność, same się nad swoją rzetelnością zastanowiły. Przepraszam za przydługi post, ale ta sparwa sprzed lat kosztowała mnie sporo zdrowia i nerwów.[/QUOTE] Bardzo ciekawy wpis.
-
[quote name='Yorija']pisałam wcześniej - 5 kotów czyli mam szansę na zbieractwo[/QUOTE] jak do 5 dopiszesz 0 to napewno bedziesz zaslugiwala na miano zbieraczki :razz:
-
[quote name='Yorija']Masz rację. Tylko to wówczas wygladało inaczej. Szukałam domu staremu, mało adopcyjnemy psu - fb nie działał tak prężnie - żeby się użalały nad nim setki, raczej fora dogo, miau. Dostałam info (od osoby z dogo) o kimś kto by mógł go zaadoptować. Spotkałam się - pani wyglądała na godną zaufania, nie była staruszką, pracowała zawodowo, miała wsparcie rodziców, doświadczenie w opiece nad staruszkami. Dla mnie wówczas mało doświadczonej - ideał. To że po jakimś czasie poprosiła o pożyczkę (notabene pożyczyła i oddała i za drugim razem już nie) - nie było dziwne. Mnie nie opowiadała, że pożycza od innych. Innym również - prawdopodobnie. Mówiła o współpracy z krakowskim schronem. Miałam kontakt z psami - widziałam ich stan. Pewne krakowskie fundacje też z nią współpracowały. I czy wszyscy faktycznie mieli wówczas bielmo na oczach? Dalej obstaję przy tym, że wówczas nic nie zapowiadało obecnej tragedii. Jeszcze raz napiszę, że nie uważam, że teraz jest ok, że jest odpowiednią osobą, że powinna zakładać funcacje, zabierać zwierzęta do kurnika. Tylko nie oskarżajcie wszystkich, którzy wówczas z nią współpracowali że to ich wina i jakby wówczas było tak samo jak teraz. A tym bardziej i łatwiej rzucać oskarżenia nigdy nie mając kontaktu z tą osobą. To co się wówczas dziłało - gdyby pozostało na tym etapie - to dokładnie to co niemal każda z nas teraz robi. Ja również miałam zwierzaki na DT i w ich utrzymaniu korzystałam z pomocy fundacji czy osób prywatnych, które mi je powierzyły. Czy jak mi odwali i za 3 lata będę miała w wynajętym mieszkaniu 30 kotów to będzie się ich obwiniać, że już dziś były sygnały?[/QUOTE] mysle ze nikt z nas nie ocenia zle osob ktore wowczas oddawaly zwierzeta pod opieke p. Ani. Nikt nie jest w stanie faktycznie zajrzec do umyslu i serca drugiego czlowieka. Jednak wasze wpisy ukazuja dzis cofajac sie w rok 2009 kim byla naprawde ta osoba. Co nia kierowalo, bo w/g mojej oceny miala dlugi wiec dobrze sie przed niektorymi kamuflowala, uzyskiwala wasze zaufanie i pozyczalyscie pieniadze nie wiedzac o tym ze nigdy ich nie odda. Najpierw trzeba zdobyc zaufanie zeby mozna cos wyludzic. Jest to cwana bestia, zapewne czyta tez watki, ukazujace jak mozna zarobic na bezdomnosci zwierzat. Podkreslam jeszcze raz nikogo nie potepiam za tamten czas, ale dzis trzeba zrobic wszystko zeby odsunac ja od biznesu jaki sobie zalozyla i chce zarabiac na cierpiemiu zwierzat. Brzydze sie ta osoba i jej podobnym. W moich oczach sa to osoby zaslugujace na najwyzszy stopien potepienia. Bedziemy i my sie starac na miare naszych mozliwosci i wiedzy odciac nielegalny doplyw kasy. Uwierz mi ze procedery zarabiana kasy na bezdomnych zwierzetach powstaja prawie ze na co dzien.
-
[quote name='xxxx52']Prosze mnie odpowiedziec na nastepujace pytanie ,a co sie robi jak sie chce pomoc zwierzetom ,podrzuconym ,oddanym ,bo sie chce,sie znudzily,znalezionym na ulicy w rowie ,odebrane poniewaz sie nad nim znecanoitd ?,a ma sie sktomne naklady finansowe,uchodzce zdrowie,znikoma pomoc z zewnatrz,aaaaaaaaaaaaa adopcje prawie znikome,bo byle jak i byle gdzie sie zwierzat wychuchanych nie oddaje? czy to sie jest zbieraczem? Czy nie nalezy sie takiej osobie pomoc,(fizycznie ,w adopcjach)wesprzec finansowo?[/QUOTE] Nie, nje nalezy pomagac osobie chorej na [B]zbieractwo[/B], czy nie widzialas video, w jakich warunkach zyja zwierzeta tej zbieraczki. Takim osobom powinno sie zabronic zblizania sie do zwierzat. A walczyc nalezy z patologia urzednicza. Do Ciebie przez te wszystkie lata nie dotarlo ze bezdomnych zwierzat pomimo zbieractwa [B]przybywa.[/B]
-
[quote name='Yorija']Łatwo Tobie oceniać. Czy Ty wiesz w jakim wieku jest p. Ania? Starsza osoba? Te trzy lata temu nie była samotną osobą Rozdzielam kwestie finansowe - to była prywatna pożyczka i nie związana ze zwierzętami - tak mi się wówczas wydawało. Nie mam zamiaru tutaj bronić p. Ani z tego co się dzieje teraz. Uważam za nienamiejscu żeby napiętnować to co działo się wówczas.[/QUOTE] Niemniej z twojego wpisu i innej dziewczyny wynika ze p. Ania miala problemy finansowe juz przed 3-ma lata, pozyczala jak czytamy i nie oddawala. Czy w/g Ciebie taka osoba ktora ma same dlugi, powinna zakladac Fundacje a juz tym bardziej zbierac zwierzeta do kurnika, nie wspomne juz o lamaniu prawa ale zadaje cierpienie zwierzetom. Nikt mnie nie przekona ze taka osoba kierowala sie kiedykolwiek dobrem zwierzat. Na dogo mamy dosc przykladow, osob ktore zbieraly zwierzeta z "milosci" do nich a naprawde zadawaly im cierpienia. Violetta Villas, Bozena Whl a o ilu jeszcze nie wiemy?
-
[quote name='lika1771']= Ada nie przesadzaj ja mam sunie malutka okolo 6 kg sunia aniol od grudnia u mnie i ani jednego tel. nawet glupiego....[/QUOTE] Nie przesadzam, wiem o tym jak trudno jest znalezc DS, ale sam on nie przyjdzie, niestety taka jest prawda, oglosznia, ogloszenia i jeszcze raz ogloszenia. A tak na marginesie, to zdjecia nie bardzo pokazuja uroku Inki, a zdjecia do ogloszen to podstawa.
-
[quote name='Inez de Villaro']Danusia pisze i pisze...chyba Nobla w końcu za to pisanie jej przyznają , literatka z niej sie zrobiła ;)[/QUOTE] no coz takiego zadania sie podjelysmy i choc "urzedniki" robia wszystko zeby nas zniechecic to my po czasie znow stajemy do walki z nimi. Bo kto bedzie walczyl o tych ktorzy sami sie obronic nie potrafia.
-
[quote name='mariamc']Bałagan informacyjny, nieznajomosć prawa weterynaryjnego, popieranie działania hycla, arogancja urzędasów IW przeszła wszelkie granice...... I to nie tylko w sprawie Białogardu, dochodzi Stargard i Darłowo. Czy warto ? Pytanie retoryczne ..... ale jesli hycel mysli,że to koniec , to się myli......Nadal wierzę ,że nikt nie stoi ponad prawem , tylko ... W oparach absurdu…… Gwiazda lokalnego dziennikarstwa , redaktor Głosu Koszalińskiego p. Jakub Roszkowski (qba) napisał artykuł , artykuł?????? Tytuł rzuca się w oczy „ Wła[COLOR=#333333]śc[/COLOR]iciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii” Pan Jerzy harłacz nie jest właścicielem schroniska, jest „tylko „ prezesem szemranego stowarzyszenia, które zapożyczyło sobie nazwę od dwóch największych org. TOZ-u , z którego zresztą się wywodzi ( stąd taka przyjaźń i kumoterstwo z inspektorami ) i OTOZ Animals. I tak powstał dziwny twór „Inspektorat - TOZ – Animals”, nazwa wzbudza natychmiastowe zaufanie. Poza tym jako samorządowiec nie może pracować na mieniu gminy, a teren pod klatowiskiem jest własnością miasta. Taki drobny szczególik….. Cytuję artykuł : Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef - Jerzy Harłacz- podał Wojewódzki Inspektorat Wewterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. [COLOR=#333333]–[/COLOR] Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów No i kolejne zapytanie…. Czy p. Jerzy Harłacz ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? Czy Inspektorat- Toz Animals ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!!!! Stowarzyszenie Inspektorat-TOZ Animals jest działalnością non profit…… Szukam więc strat , aby ponieść straty , trzeba mieć zyski. Przynajmniej tak mnie kiedyś uczono. Cytuję artykuł dalej: Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński. Zmiany zalecone przez WIW są zmianami „ czysto kosmetycznymi”, nawet po ich wprowadzeniu schronisko nadal nie będzie spełniać norm zawartych w rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stwierdzenie ,że Harłacz odwołał się do WSW za radą WIW-u po prostu żałosne……. Już widzę dalszy rozwój sytuacji , jedzie komisja , stwierdza ,że jest wszystko „cacy”, uchyla decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji a Harłacz w ramach dobrej współpracy wycofuje pozew sądowy!!!!!!!! Czy za ten bałagan ktoś poniesie karę ?? Tak ! Psy , które już są w schronisku w Białogardzie i te , które w szybkim tempie na nowo je zapełnią aby „ właściciel schroniska „ mógł sobie odbić straty. I w ten sposób historia zatoczyła koło. Powrót do punktu wyjścia, mit zaklinacza i obrońcy zwierząt zabetonowany na amen …… A psy? Żywe fabryki pieniędzy, mają przynosić określony zysk, przecież się nie poskarżą…….[/QUOTE] mariamc, napisz donos do US o kontrole dzialalnosci fundacji, pod katem przywlaszczania pieniedzy z vatu, nie zgloszona dzialalnosc gospodarcza, napisz rowniez do NIK o kontrole u dziada.
-
[quote name='epe']Jak tu walczyć z urzędniczą patologią? Następny kwiatek!! [URL]http://polskalokalna.pl/wiadomosci/swietokrzyskie/news/weterynarz-oskarzony-o-usypianie-zwierzat,1801745,230[/URL][/QUOTE] epe trzeba to wydrukowac i wyslac do gminy Wolbrom i pozostalych w ktorych zwierzeta odlawia wet Zielinski i jak wiemy proceder wylapywania zwierzat przez wetow kwitnie.