-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
AgaG, sorry ale to nie jest odp. na moje pytanie. Pytam o chwle obecna, co bylo sie nie wroci. Interesuje mnie stan obecny. W takim razie postaram sie dowiedziec czego wiecej na ten temat. Kto sprawuje opieke nad psami ktore tam sie znajduja? ile ich tam zostalo? Czy faktycznie sa w dalszym ciagu wywozone do Niemiec?
-
Czy ktos z was pytal u zrodla o adopcje zwierzat w Mielcu? Prosze o kontakt osoby ktore cos wiecej wiedza na temat psow w schronisku w Mielcu. Ja wiem ze w Mielcu schronisko stracilo status schroniska w maju ub. roku. Czy to oznacza ze sa tam tylko psy ktore tam trafily przed zamknieciem schroniska?
-
[quote name='stzw']Jeżeli ktoś kiedyś odgryzie Herze tę agresywną łepetynę, to będzie to tylko na jej wyraźne życzenie. Wczoraj leżała na materacyku z kolejnym kamieniem i atakowała każdego psa, który chciał wejść albo wyjść z domu. I nie było to spowodowane np. bólem, bo uszy i inne części ciała ma w świetnej formie ( no, może oko trochę nie bardzo, ale bez przesady). Dzisiaj przypuszczała ataki na Lexusa - podłaziła pod furtkę, rzucała kamyka a jak Lexus wyciągał mordę to startowała z zębami. W końcu na nią warkną i przestał zwracać uwagę. Jednak żółte psy to inny gatunek.[/QUOTE] Asty sa cierpliwe, i raczej nie atakuja od razu, ale ich cierpliwosc ma swoje granice, a wtedy jest juz zle.
-
[quote name='stzw']Ada-jeje, z innej beczki. Mam od kilku godzin amstaffa z interwencji. Waga - 17,5 kg. Odleżyny. Pies rasowy z tatuażem i metryką. Jak mi się naładuje aparat to Ci prześlę zdjęcia. Gdzie mogę "uderzyć" o pomoc? Nie ukrywam, że trochę boję się o inne psy - bo to nie pies z pseudo, tylko w 100% rasowy.[/QUOTE] Rasowy czy w typie, charakter jeden, milosc do czlowieka, na inne zwierzeta trzeba baaaardzo uwazac. No i pytanie jak byl wychowywany? Po pierwsze postaraj sie o zrzeczenie wlasciciela, bo masz droge otwarta do adopcji i zloz koniecznie doniesienie do prokuratury. Procedure moge Ci podac na pw.
-
[quote name='stzw']Byłyśmy z Dziamdziakiem i Panem Tubą u mamy w górach. Herciak zachowywał się super. Nie zjadł wujka, którego zobaczył pierwszy raz w życiu. Przynosił mamie kamyki do rzucania. Nie darł ryja. Tylko raz na początku zirytowała ją Aza z sąsiedztwa. Wredna strasznie a Dziamdziak też do miłych nie należy. Szkoda mi tej Azy - niby biega luzem po dużej działce, stara nie jest ale nawet moja mama zauważyła, że coś z nią jest nie tak. Przypuszczam, ze weterynarza to ona na oczy w życiu nie widziała. Hercia świetnie zniosła kotkę mamy - zero reakcji. Fryta się starała, przyniosła 3 myszy ( martwe). Ale Hercia nawet nie spojrzała. Tuba wszystkie zjadł, zagryzł jabłkami z ziemi i dopchnął suchą karmą.[/QUOTE] No prosze, nawet wczasy jej zafundowalas, na ktorych nie przyniosla Ci wstydu jak czytam.
-
[quote name='MalgosMalgos']I znow kolejny przyklad ignoracji i debilizmu. Piernik i wiatrak.[/QUOTE] O dobrze Cie widziec, potrzebuje twojej pomocy, mozesz odp. na PW. Jak, gdzie, komu zglosic trzymanie psa w mieszkaniu bez wyprowadzania go, trzymanie go od 8,30 rano do 18 samego w domu. zaznaczam ze pies nie jest wyprowadzany ani przed ani po powrocie wlascieli z pracy, napewno nie jest bity, ale jak dla mnie to i tak jest to znecanie sie nad psem. Oczywiscie Ty znasz prawo niemieckie dotyczace prawa zwierzat, ja nie znam, wiec nie bardzo wiem jak sie w tym temacie poruszac.
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']Dziewczyna nie ma szczęścia :([/QUOTE] Cale szczescie ze ma chodziaz nas, a my o niej pamietamy. -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Wielkie podziekowania za systematyczne odnawianie ogloszen, ale jak do tej pory nic nowego u Pumci.:shake::-( -
[quote name='sosnowieckie schronisko']Powiem tak, przede wszystkim na danej gminie wymóc mogą mieszkańcy, bo to oni płacą podatki, zatem jak w danym mieście biega bezpański pies, albo kot to mieszkańcy powinni wymóc na gminie, żeby ta podpisała umowę ze schroniskiem, schronisko ma wydzielony budżet na bezpańskie zwierzęta i każde schronisko mające podpisaną umowę dostaje pieniądze za odłowionego psa. Problemem są firmy odławiające, biorące kasę na lewo i wypuszczające psy. Prawo w tym kraju nie ułatwia walki, jedna nasza sprawa o złe traktowanie psa ciągnie się już rok, a pogróżki, groźby, strach o własne bezpieczeństwo i zwierząt nierzadko idą w parze. Od czego jest SM i policja? Co zwykła organizacja może oprócz zabezpieczenia zwierzęcia? Organizacje org nie zmienią prawa same, są jeszcze obywatele, bo organizacja nie może wymóc na gminie niczego bo nie jest podatnikiem, tutaj ma głos mieszkaniec, a Ci mają to w dupie, bo fundacja ma zabrać i koniec, a on nie ruszy tyłka. Uważam, że nie masz prawa dyktować org tego co mogą robić, bo każda ma jakiś cel, a darczyńca jak się zgadza z tym to daje kasę, a jak nie to nie. Za to schronisko kasę dostanie zawsze, czy maltretuje te psy, czy nie. Masz rację odpowiedziałaś ogólnie, trochę za ogólnie- i tak czasem działają ogromne organizacje, ogólnie, edukacja i pomoc jak jest jakaś głośna sprawa, ale nie mogę tego oceniać bo jak darczyńcy są to nic mi do tego.[/QUOTE] Powiem tak, niestety jesli nie znaja prawa funkcjonariusze panstwowi to tym bardziej nie znaja prawa mieszkancy, wiec tez nic nie moga wymoc. Zas org. powinny znac wszystkie prawa dotyczace zwierzat. Wlasnie chodzi o to zeby rozliczac gminy za odlawianie psow ktore nie wiadomo gdzie trafiaja a gminy wydaja na odlow krocie. Sprawa Olkusza trwa juz 4 lata, ale w koncu final swoj znajdzie. Probowalas kiedys wyegzekwowac od SM, Policji, funkcjonariusza panstwowego obowiazku ktory do niego nalezy? Czytajac Twoj wpis nie sadze, a ja to robie argumentujac swoja rozmowe art, z ustaw i rozporzadzen, i musze przyznac ze to dziala. Faktem jest ze to wciaz za malo. Co moze zrobic org. wystarczy spojrzec na strony org. ARGOS, EKOSTRAZY, Jedrzejowskiego Stowaszyszenia Obrony zwierzat. Org niczego nie MUSI i nieprawda jest ze nie ma w reku broni do wymuszenia przestrzegania prawa przez wlodarzy. Naturalnie nie mam prawa dyktowac org jakie dzialania maja podejmowac, ale tez skoro obraly cel wyreczania gmin z ich obowiazow, to nie ma co narzekac tylko zbierac bezdomniaki, bez konca.
-
[quote name='sosnowieckie schronisko']To po co ktoś kupuje poslkie kundle, jak niemieckie schroniska sa przepełnione? Po co komu stare, albo pospolite kundle niewiadomych genów i pochodzenia? Bo chyba nie do eksperymentów, do eksperymentów pies musi być wiadomego pochodzenia, najlepiej z hodowli, inaczej badania nie są miarodajne. Ilu zwierzętom polskim pomógł ten wątek? Ile z nich znalazło dom przez to klepanie? MNowie o obu stronach. Pswy zdychają dalej w polskich schroniskach, ostatnio kocieta usmażyły sie wystawione w kartonie, jeden przeżył, aktualnie ma się dobrze, ostatnio przerzucono nam przez ogrodzenie sukę, starą, małą, a zamiast przywieźć po ludzku psa i porozmawiać, to przywiązali u sąsiadów i pies się pokaleczył, ja mam gdzieś takie polactwo, gnój w schroniskach i ludzi, którzy jak adoptują to chcą, żeby pies miał full, a jeszcze fundacja ma zaszczepić, odrobaczyć, wysterylizować, dowieźć, zawieźć, jak kichnie, smarknie, to zawieźć do weta, a jak na sika nie daj boże to zabierać, nie zależy mi na wywożeniu psów, jeśli mogą pozostać w kraju, bo i po co, nie wiem też nic o masówkach, nie interesowałam się tytm tematem, ale wiem, że taka inicjatywa z taką parą i z tyloma głosami ma dużą siłę, czemu tego nie wykorzystać? Czemu w Rybniku pies jest w kojcu na łańcuchu w takim upale i SM dwukrotnie pouczając nic nie zrobiła, czemu Dąbrowa Górnicza nie zajmuje się bezdomnymi kociętami i większość zgłoszeń kończy się tym, że lądują u nas? Czemu Piekary Śląskie nie zjamują się bezdomnymi zwierzetami? A Siemianowice? Koty z Siemianowic skazane są na miłośników, pasjonatów i fundacje. A czemu ludzie nie chcą oddawać psów do polskich schronisk, skoro miejskie schroniska dostają za to kasę i ich zasranym obowiązkiem jest zabrać psa i jak odsyłamy do schroniska to słysze obelgi, to ja się pytam co z tą Polską jest nie tak? Czemu u nas schronisko kojarzy się z mordownią? Czemu nowelizacja ustawy zwierzęcej jest o du** rozbić, bo i tak nic nie zmienia? Bo jak udowodnię, że ten pies nie jest na łańcuchu przez 24 h? Nichże chociaż chipują te psy, to łatwiej egzekwować prawo, ale nie....dalej ciemnota, niechże by było tak w 1/3 trochę lepiej jak u sąsiadów co to polskie kundle do eksperymentów wywożą. We mnie pozostaje rozgoryczenie, że nasze duże psiarskie środowisko, będace obywatelami tego kraju, w tym demokratycznym państwie ma prawo wyboru i głosu, to dlaczego jest tak źle, a nie tak dobrze? Dlaczego psy ze schronisk są wyciagane na hoteliki? A koszt jednego psa na hoteliku to ok 310zł i w jakim innym kraju hotel dla zwierząt służy czemu innemu niż zostawieniu tam psa na czas urlopu? To tylko w Polsce schronisko jest wyręczane przez psiarzy. A ile jest DT, hotelików- pseudo, nie zarejestrowanych, to nie ejst zarabianie na zwierzetach? Ja rozumiem kasa na wyżywienie, na leki, ale kasa za samo trzymanie psa w domu- to to jest hańba i dorabianie się na bezdomniakach, za tą kasę można by pomóc psom z gmin, które umowy nie mają. Czemu ten temat jest martwy, czemu pozwala się dorobkarzom zarabiać i chwali sie ich, że wzięli na tymczas pieska, a fundacje utrzymujace sie z datków mają co raz gorzej, no bo przecież 1% dostają, a efekt jest taki, ze w tym roku z 1% tak słabo, że nie zaczął porządnie spływać i co? I gowno, musimy sobie radzić, ale każdy to ma gzdieś, że polskimi kundlami w Polsce nie ma się kto zająć i zajmują się obcy, to wstyd i tyle.[/QUOTE] Odpowiem ogolnie na Twoje pytania DLACZEGO TAK SIE DZIEJE. Dlatego ze powstajace nowe org. pro zwierzece i juz istniejace, wyreczaja funkcjonariuszy panstwowych z ich obowiazkow. Dlatego ze org nie podejmuja zadnych prob egzekwowania od funkcjonariuszy ustawowych obowiazkow nalezacych wlasnie do nich a nie do org. dzialajacych charytatywnie. Obserwujac sytuacje bezdomniakow, sytuacja jest coraz gorsza, bezdomnosc zwierzat wzrasta w zastraszajacym tempie. Ratujac jednego psa zapominaja ze w tym samym czasie usmiercane sa setki zwierzat. Wiadomo ze walka z urzedami jest trudna i dluga w czasie, niemniej jednak zasypywanie ich pismami o lamaniu prawa zwierzat z podawaniem do wiadomosci organom nadrzednym, po czasie napewno cos zmieni tym bardziej ze media pokazuja coraz czesciej okrucienstwo wobec zwierzat, warunki w schroniskach mordowniach ale juz tez zaiinteresowaly sie wykonywaniem obowiazkow przez funkcjonariuszy. Kto ma im dowodow dostarczyc jak nie my, org pro zwierzece?
-
[quote name='stzw']Ponieważ w uszach zapanowała susza Hercia będzie sterylizowana w tym tygodniu. A na razie wieczorna zabawa z kongiem :-) [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5125/1007546.jpg[/IMG] By [URL="http://profile.imageshack.us/user/stzw"]stzw[/URL] at 2012-07-10[/QUOTE] Jak milo czyta sie tak dobre wiadomosci, a to tylko dzieki Tobie, Twoj upor jest nie do pozazdroszczenia.:shake:
-
[quote name='xxxx52']masz dowody ,czy masz zle dni? Ja jestem happy,za kazdego psa co wspaniale osoby ratuja i te wspaniale osoby co wspolpracuja .Bo to tylko one dostaja wiadomosci o psach wyadoptowanych ,a nie jakas tam dogomania bo co to jest "egzekutorzy"w spodnicach? Co do losu psow ,to ja spie spokojnie czego nie moglabym uczynic mieszkajac w Polsce.To co piszesz mysle ,ze myslisz o sobie i osobach tobie podobnych.. Poza tym sie robi nudno,monotonnie ,bo ciagle sie powtarza to samo ,wkolko macieju .Mam wrazenie ,ze mam do czynienia z osobami z problemami zdrowotnymi,bo ciagle powtarzaja do znudzenia to samo ,a efektu i tak nie ma ,dowodow tez nie.Proponuje odpoczac i sie zrelaksowac.[/QUOTE] Oczywiscie ze sa dowody, kazdy Twoj wpis udowadnia Twoja prace na rzecz zwierzat, raczej glupote. Efektu nie ma dla Ciebie bo one Cie nie interesuja. My mamy powod do radosci ze idzie wszystko w dobrym kierunku. Wystarczy jak zajrzysz na strone Fundacji Argos, Stowarzyszenie obrona zwierzat Jedrzejów i na strone Fundacji Pro Animals. Sek w tym ze Ty nie doceniasz i jestes slepa na prace ludzi, ktorzy walcza o przestrzeganie prawa na rzecz zwierzat w Polsce, w przeciwienstwie do Ciebie ktora na kazdym kroku na dogo nawoluje do lamania prawa zwierzat. Jestes zalosna, tak samo jak Ci wszyscy ktorzy lamia prawo zwierzat.
-
[quote name='xxxx52']Na szczescie wiekszosci dogomaniakom rozchodzi sie tylko o dobro zwierzat.[/QUOTE] Tylko Tobie nie zalezy na tych biednych bezdomniakach, Ty masz to w glebokim powazaniu, gdzie one laduja. Nie roznisz sie niczym od tych zbieraczek z pseudo organizacji niemieckich, ktore ratuja zwierzeta z deszczu pod rynne i gotuja im coraz gorszy i niepewny los.
-
[quote name='xxxx52']kto to powiedzial ,ze oplaty sa stale? kto to powiedzial ,ze Dt maja byc zarejstrowane? Wiesz najbardziej mnie zloszcza te "swiete krowy dogomanijne "co nic nie widzialy nic nie wiedza a zz zazrosci pekaja.bo w tym cyrku nie chodzi im zupelnie o zwierzeta tylko o to ile moze org.zarobic na psach czy to polskich ukrainskich.Noca nie spia , tylko przeliczaja na zlotowki.To jest smieszne ,a zarazem bardzo prtymitywne "made in p..." Esperanza nie wysuwa sie wnioskow tylko sprawdza i naocznie sie przekonuje.Bo z tymi laboratoriami to zupelny cyrk pod publiczke Chyba piszesz caly czas o sobie. Ja tez wrocilam do Berlina i sporo sie dowiedzialam z pierwszych ust a nie zadne plotki, bo te mnie nigdy nie interesowaly. Poznalam osobiscie osobe ktorej org. chciala sprzeadc psa za 50 Euro, a co ona z nim zrobi dalej, komu i za ile sprzeda to juz nikogo nie interesowalo. Mam zamiar zglosic tutaj w Niemczech org. znecanie sie nad psem, ktory nie jest wogole wyprowadzany, i ktory jest w domu sam przez kilkanascie godzin, bede miala okazje sie przekonac naocznie jak dzialaja tutejsze org. Spotkalam juz tez osobe ktora w bloku ma 40 kotow. Wiem z pierwszych ust ze schronisko w Bielefeldzie chcialo tylko psy zdrowe, bezproblemowe, nadajace sie od razu do adopcji. Oswiadczyli wprost ze schronisko nie jest hospicjum dla staruszkow i chorych psow nieadopcyjnych. To ze schronisko w Berlinie jest wizytowka w Niemczech kazdy wie i nie musi tego sprawdzac. Mam nadzieje ze im dluzej tu bede tym wiecej sie dowiem o dzialaniach schronisk i org. Jedno jest pewne ze wwozenie zwierzat do Niemiec do adopcji nie jest zgodne z prawem w Polsce. Nie myl z PIW ktory zgodnie z przepisami prawa powinien czuwac tylko nad transportem a nie gdzie ida zwierzeta, za ten odcinek sa odpowiedzialne wlasciciele schronisk w Polsce.
-
Nikt nie jest w stanie tego transportu zablokowac? Moze TVN by sie przydal, dla Fundacji mrunio to niezla bylaby reklama:diabloti:
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
nowe wiadomosci z hotelu, witam p. Jolu, U nas nic nowego, u Pumci też. Ta Pani o której pisałam nie odezwała się jak na razie, teraz dzwonił jakiś chłopak z pod Zakopanego ( GÓRAL rdzenny ) ale dom bez ogrodzenia, dwoje maleńkich dzieci i on raczej mało rozgarnięty delikatnie mówiąc, ma przemyśleć i się ewentualnie odezwać ale coś mi się wydaje że nawet jak zadzwoni to nie wydaje się być dobrym opiekunem dla jakiegokolwiek psa (ale oczywiście to Pani zadecyduje ). Czekam na emisję ogłoszenia w Dzienniku Polskim i liczę że z tego ktoś normalny się odezwie!! Odpisalam juz, zaden goral, i zaden kojec. Czekamy dalej, ale jak widac ktos tam sie odzywa z ogloszen, w koncu Pumcia musi trafic na swego czlowieka. -
Tak sie sklada Kajk@ ze jestem blizej tematu inizeli Ci sie wydaje, i nie tylko tematu w jastrzebskim schronisku ale rowniez w innych schroniskach i o ich dzialaniach. Pochwalam wolontariat, jest to ogromna pomoc dla zwierzat w schronskach, ale jestem za przesterzeganiem prawa zwlaszcza jesli chodzi o bezbronne zwierzeta.
-
[quote name='shanti']Z grupami chodzi o to że pracownik jest odpowiedzialny za wolontariuszy i to co oni robią. Niektórzy wolontariusze nie umieją się dogadać z niektórymi pracownikami, więc siłą rzeczy dlaczego np. dany pracownik ma brać za tego konkretnego wolontariusza odpowiedzialność i za niego ręczyć? Wolontariat ma pomagać a nie szkodzić schronisku. Dopóki niektórzy tego nie zrozumieją, będą dwie grupy, moja i G. Po niedzieli wracam już do pracy. Chwilę mi zajmie ogarnięcie wszystkiego,nie było mnie prawie miesiąc. Do następnego weekendu będzie już konkretniej.[/QUOTE] Shanti, delikatnie przypominam ze na terenie waszego schroniska nie ma oficjalnych wolontariuszy, sa to osoby prywatne ktore chca pomagac zwierzetom i to sie chwali. Niemniej jednak sprawa wolontariatu nie moze byc rozstrzygana przez Ciebie lub G. a powinna byc prawenie zalatwiona przez JZK, ktore tez musi przygotowac regulamin dla wolontariuszy. Moja rada dla Ciebie nie bierz na siebie odpowiedzialnosci do ktorej nie jestes zobligowana, nie masz jej na pismie, nie nalezy do Twoich obowiazkow wynikajacych z umowy o prace.
-
[quote name='stzw']Jest dobrze - lewe ucho suche i czyste. Przy zakrapianiu ( teraz już profilaktycznie ) Herciak stoi spokojnie, nie wyrywa się i ogólnie ma to gdzieś. Drugie ucho - brak bolesności, małżowina wygojona, można spokojnie zakraplać. Generalnie Hera nie trzepie już wcale głową, nie manipuluje przy uszach, nic nie wypływa i nie śmierdzi. Śpi na płasko, bez problemu kładzie głowę na uszach. Nie drapie ich, rano nie zaczyna od manipulowania. Za to wtarła sobie coś do oka i jej ropieje. Tobrex nie pomaga - muszę wymyślić jakieś inne krople.[/QUOTE] Nie narzekaj :shake: bo dzieki Herci sie doksztalcasz i zdobywasz wiedze w leczeniu zwierzat, bedziesz niedlugo doktorat pisac.;)
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Pojawilo sie nikle swiatelko w tunelu, co prawda bez pewnosci na adopcje. witam, p.Jolu dzis miałam telefon o Pumcie, Pani z Oświęcimia, dom z ogrodem, szczelne ogrodzenie, mały pies w domu, brzmiała miło ale stwierdziła że przemyśli jeszcze inne propozycje psiaków i ewentualnie jeszcze zadzwoni. Zobaczymy.... może akurat? -
[quote name='xxxx52'] Jakie lamanie prawa? Takie: Praktyka wywozu zwierząt z polskich schronisk przez niemieckie fundacje nie jest legalna. 1. Polskie prawo nie zna pojęcia "adopcji" zwierzęcia. Przekazać komuś można swoją własność. Zwierzęta bezdomne nie są przedmiotem własności ani gmin ani schronisk. To wynika z samej ich ustawowej definicji. 2. Przepisy o zwierzętach bezdomnych i schroniskach nic nie mówią o celu w jakim zwierzęta umieszczene są w schroniskach ani o ich dlaszym losie. Do końca 2011 r. gminy miały obowiązek "rozstrzygać o dlaszym losie tych zwierząt" w formie prawa miejscowego. Ten obowiązek został uchylony ostatnią nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Obecnie mają ewentualny obowiązek "zapewniania miejsca" w schronisku. Co dalej - ustawa o ochronie zwierząt nie wypowiada się. 3. Skoro status prawo-rzeczowy tych zwierząt nie znajduje określenia na gruncie ustawy o ochronie zwierząt, automatycznie wchodzą w to miejsce przepisy kodeksu cywilnego o rzeczach znalezionych. 4. Z punktu widzenia prawa cywilnego, gmina jako znalazca zwierzęcia, ma obowiązek poinfromować o znalezieniu starostę. Do obowiązków starostów należy rejestrowanie i przechowywanie rzeczy znalezionych. Kodeks cywilny wyraźnie stwierdza, że przepisy o rzeczach znalezionych dotyczą również zwierzt. Dalsze postępowanie z nimi jest określone w kodeksie cywilnym i przepisych wykonawczych. Te przepisy nie są jednak stosowane w praktyce. 5. Nawet godząc się na pozaprawny charakter "adopcji" ze schronisk, trzeba wykluczyć z tego hurtowe oddawanie zwierząt pośrednikom. Domem dla zwierząt domowych jest zawsze dom człowieka, w którym będzie to zwierzę towarzyszące. Przekazywanie z jednego schroniska do innego schroniska lub podmiotom zbiorowym do dalszego obrotu, nie znajduje żadnego uzasadnienia. Nie jest tu natomiast istotna ani narodowość ani obszar kraju. Obywatel Niemiec może adoptować psa z polskiego schroniska tak samo jak obywatel innej gminy czy innego województwa. Pod warunkiem, że zrobi to osobiście i rejestrowany zostanie w rejkestrze schroniska jako nowy, ostateczny właściciel. Także zgoda, czy udział w procederze Inspekcji Weterynaryjnej (powiatowy lekarz weterynarii) nie ma tu istotnego znaczenia, bo wykonuje ona przepisy dotyczące wyłącznie czynności transportu zwierząt (zwł. międzynarodowego), co nie ma nic wspólnego z prawnymi podstawami obrotu nimi. Tadeusz Wypych boz@boz.org.pl
-
Zwierzaki Niczyje czekają na nowy dom.
Ada-jeje replied to ZwierzakiNiczyje's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZwierzakiNiczyje'] Nie wiem o co chodziło innej wolontariuszce o tym ślepym miocie... Mówiłam jej kilka razy żeby odpisała tutaj, ale chyba nie ma zamiarów...[/QUOTE] A szkoda bo to tylko poddaje w watpliwosc wasze dzialania. Raczej osoba ktora nie ma zamiaru odpowiedziec na niewygodne dla niej pytanie zapewne nie jest niepelnoletnia, a jej dzialanie jest w pelni swiadome. -
[quote name='xxxx52']Bo w tym "cyrku "tylko o zazdrosc ,zawisc,niemoc , o dowartosciowanie chodzi , io nic wiecej.Bo zwierzeta no ,coz niech lepiej zgina ,one nie mowia ,nie zala sie ,a so niektorzy na forum co maja juz "zapasy" morbitalu w szufladach,byle osoby z zagranicy psow nie uratowali.To moze glowa nie rozbolec? Jakie lamanie prawa?Lamie ten prawo co patrzy na znecanie sie zwierzat,zamyka oczy na tragedie polskich zwierzat w schroniskach,na ulicach w domach i tylko klepie fanaberie .Powtarzam gdzie te "milosniczki "jestescie na watkach w ktorych nalezy pomoc psom?Pisaninom sie nie pomoze.Pomaganie zwierzat nie polega na wirtualnym rozczulaniu sie.Bo ci pomagaja nie siedza za komputerem ani na tym forum bo zostawie bez komentarza co stwierdzaja. :stupid: A bardzo duzo osob co jest na forum ,zeby sie nie denerwowac nie wyraza swoich opini.Stad tylko garstka tych samych osob zabawia sie pisanine z nudow.zalosna to ty jestes ,bo coz innego mozna napisac.Glowa mnie boli jak pomysle ,ile zacietrzewienia i nienwisci i fanatyzmu jest u wieli ludzi na tym watku.klepia byle klepac nie majac nawet "wrobla w rece"[/QUOTE] Do Ciebie i tak nic nie dotrze, za tepa jestes!