-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Ada-jeje replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='turystka milena']Dziękuję PIXEL i A.PIUREK. Szczeniaczki, jeśli poród i ich odchowanie przebiegnie pomyślnie zostaną wystawione na allegro w drugiej połowie stycznia. Myślę , że taki tytuł ogłoszenia będzie dobry i nie będzie to ogłoszenie naruszało prawa: Yorki - cudowne maleństwa przywiezione z zagranicy. Myślę , że pieski przywiezione z zagranicy nie naruszają prawa polskiego. Pozdrawiam.[/QUOTE] Jaka wyobraznia, gratuluje pomyslu. Nie zapominaj ze na cwaniakow tez sa prawa. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Ada-jeje replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='pixel']Bardzo oryginalny sposób postępowania z nieuświadomymi - zamiast edukować, ukrzyżować! I jakże po chrześcijańsku... :evil_lol: Mileno, tutaj nawet samo zadawanie trudnych pytań jest obrazą stałych bywalców. Tutaj się nie odpowiada, bo nie warto sobie strzępić języka dla nieświadomych. Wątpiący jest trollem i trzeba go popędzić. Nie ma to jak we własnym gronie. Obcy to tylko zamęt w prawomyślnych sercach i umysłach sieją...[/QUOTE] Co wedlug Ciebie jest ukrzyzowaniem? Odpowiedzi ktore sa prawda? wolisz po chrzescijansku, falsz, zaklamanie i oblude? -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Ada-jeje replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Zofia.Sasza']Owszem obrażasz! Wszystkich tych, którzy ratują ze schronisk i z ulicy psy i koty, które znalazły się tam, bo osoby bezmyślne - takie jak ty - w wyniku niefrasobliwości lub z chęci zysku rozmnożyły domową sukę/kotkę. Przyznam, kiedy czytam takie infantylne wynurzenia jak twój post mam ochote wyjść na ulice z karabinem maszynowym. I mylisz się - my niczego nie robimy "zawodowo". Robimy to z chęci pomocy dla słabszych i bardziej bezradnych - dla zwierząt. I mielibyśmy o wiele mniej roboty, gdyby takie osoby jak ty zechciały moment pomyśleć zanim dopuszczą do pojawienia się na świecie kolejnych szczeniąt/kociąt. Proszę też - oszczędź nam tu banałów w stylu, że "masz już nowe domki dla wszystkich słodkich kluseczek". Bo jak sadzę nawet jeśli takowe się znajdą, będą to osoby tobie podobne i znów dojdzie do rozmnażania. I tak to leci. W postępie geometrycznym. Ech... Do kogo ja to piszę :([/QUOTE] Nic dodac nic ujac:-( -
[quote name='waldi481'] --------------- A skąd Ty Ada-jeje wiesz kto i co wiedział wcześniej ?AGA Tobie powiedziała,że wie o transporcie i nie pojedzie?Nie umie pisać?Nie umie czytać?Czy mi się tylko wydaje,że sugerujesz coś? [/QUOTE] Wystarczy zajrzec do pierwszego postu, jest podana data transportu juz 20 wrzesnia w pismie do prezydenta miasta Mielca. A transport byl w pazdzierniku.
-
[QUOTE=Leila52;17925159.Jedyna mozliwoscia jest powiadomienie policji na Niemieckiej stronie jak jest wiadomy numer rejestracyjny samochodu.[/QUOTE] Ot i cala prawda. Zalozycielki watku wiedzialy o transporcie duzo wczesniej, mialy mozliwosc podjechac do Mielca, spisac nr. rej sam. zglosic sluzbie granicznej. Wiec dlaczego tego nie zrobily?????
-
[quote name='Asior']no tak, teraz jazda na krakowskie schronisko.. otóż wyjaśniam, bo sprawa mnie dotyczy. Wtedy z dobermanką (nie ja załatwiałam wyjazd ale znam sprawę) wyjechał Gonzo. I Gonzo i dobermanka miały jechać DO DOMU STAŁEGO, KTÓRY NA NIE CZEKAŁ. NIE BYŁO MOWY O ŻADNYM SCHRONISKU. Dopiero później okazało się, że poszły do tego samego domu. Dlatego proszę o nie mieszanie krakowskiego schroniska w te rozgrywki.:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] Asior chyba nie doczytalas mojego wpisu, to byl rok 2007/2008 nie pracowalas tam jeszcze, wiec i nie mozesz o tym nic wiedziec tak jak ja nie wiem nic o Gonzo i dobermance.
-
[quote name='Pies Wolny']Nie, nie przyjmuje tej odpowiedzi, bo jest nie na temat. Jeszcze raz Twoja wypowiedź : Co Ty mi tłumaczysz ? Nie o to Ciebie pytałem. To jest skandal ! Dogomaniacy są OK. jak płacą na hoteliki, na pieski, także te pod opieką fundacji, jak robią bazarki, jak 'robią dym' na rzecz 1% dla fundacji, jak mają podpisywać petycje, jak mają zarzucać wskazywanych przez Ciebie (lub mnie) adresatów korespondencją. Wtedy tak, jeśli chodzi o informację, nawet błahą - wtedy nie, pada stwierdzenie " [B]nie tłumacz się[/B]", pytanie "[B]a jesteś właścicielem ?[/B]", "[B]nie mam czasu[/B]", "[B]nie będę sto razy stanu konta sprawdzać[/B]" Za swoje słowa ja odpowiadam, nawet w sądzie, którym mnie tu straszą - bezskutecznie, a Ciebie pytam co masz na myśli ? - bo zaniemówiłem. Tyle. Jeśli chcesz przerzucać się postami i przykładami - Twój wybór. PS. Nie zauważyłem, żeby przedmiotem wątku było schronisko w Krakowie - co chcesz mi powiedzieć ?[/QUOTE] Wiele osob na tym watku,posluguja sie wpisami z innych watkow.[B] Dlaczego mnie robic tego nie wolno?[/B] Po raz kolejny tlumacze; chcac wydac opinie trzeba wysluchac dwie strony, tego tez nauczyla mnie Odi. A i ja koncze ta dyskusje ktora nie ma nic wspolnego z tytulem watku. Ty masz swoje zdanie, ja mam swoje i tyle tylko wiemy o sobie ile sami o sobie powiemy, tez czesto cytowane slowa Odi.
-
[quote name='Pies Wolny']Ada widzę, że zmiana zdania zależnie od okazji zaczyna być Twoją specjalnością. Czyli woluntariuszka Amikat, działająca poprzez grupę pt. Nadzieja Dobermana, działającą także pod skrzydłami Amikat - jak sama Amikat o tym mówi, AisaK - osoba, która zorganizowała wyjazd 67 psów do Niemiec, wreszcie sama Amikat, która od początku tego wątku popiera tę 'robótkę', a właśnie przyciśnięta do muru przyznaje, że AisaK robi to jako Jej podopieczna - obie mają się nie tłumaczyć dogomaniakom !! No to chyba jednak czegoś zupełnie nie rozumiem i jednak to Amikat ma rację wypisując plotkarskie opowieści na innych wątkach, że TY nie rozumiesz dlaczego ja widzę problem w jej działaniu na rzecz wywozów - no to smacznego Ada. Wyjaśniam, że są to posty z innego wątku, gdzie także padło pytanie, tylko pośrednio pod adresem Amikat. Wyjaśniam także, że z Amikat mam nieprzyjemność spotykać się tylko na dwu wątkach, nie jak sugeruje na jakiś wszystkich - to takie zabiegi socjotechniczne, z którymi mamy także tu do czynienia. Ponieważ Amikat mieszają się te wątki - na co wskazują jej posty, dlatego je tu przytaczam jako istotne.[/QUOTE] Stosuje metode Odi, pytac u zrodla, tak tez zrobilam w tym przypadku, nie interesuja mnie wpisy w ktorych i tak nie mozna wyjasnic wszystkiego. Powtarzam: podpisujac sie pod listem chodzilo o[B] wywoz masowy[/B] ([B]nie zmienilam swojego zdania[/B])przez wszystkich ktorzy sie tego dopuszczaja, a nie tylko o 67 psow ktore zostaly wywiezione z Mielca. Chodzi o wyjasnienie tego procederu w calej Polsce, pod tym bede sie podpisywac tak dlugo dopoki nie zostanie to wyjasnione. Nie bede brala jednak udzialu w nagonkach na poszczegolne osoby, miedzy innymi na amikat. Napisze wiecej, w 2007/08 nie pamietam dokladnie zabierlam dobermanke z schroniska z Krk i dowozilam do punktu zbiorczego w Tychach, gdzie czekala Simona i wtedy zabierala 5 dobkow z Polski. Transport zaoferowalam na prosbe AisaK ktora wowczas nie miala nic wspolnego z Fundacja Amikat. Kierownictwo schroniska w Krk nie zmienilo sie. Jak dokladnie wygladala wspolpraca DNH z mieleckim schroniskiem, wystarczy ze zajrzysz na swoj wpis na watek wywozu psow do Niemiec i odczytasz wlasna odp. udzielona E-M. W telefonicznych rozmowach ze mna wyjasniales mi rowniez pomoc udzielana przez org. Sabria (nazwy dokladnie nie pamietam) kiedy to w/w org przywozila dary ktore pozniej sie rozplywaly nie wiadomo gdzie? Nie jest to jedyny przyklad przywozenia darow ktore jedna brama wjezdzaly a druga wyjezdzaly na sprzedaz (sprawa w sadzie). Kolejna sprawa w sadzie toczy sie przeciwko org. ktora przyjechala do Polski z wlasnymi wetami, sprzetem, lekami itp. i sterylizowala masowo w schronisku psy. Nie jestem niczyja obronczynia, chce tak jak wszyscy ktorzy podpisali sie pod listem [B]wyjasnienia masowego wywozu psow do Niemiec. [/B]
-
Podpisujac sie pod listem, bylo dla mnie jasne ze chodzi o [B]masowy wywoz[/B] nie tylko o[B] DNH [/B]ale o wszystkich osobnikow ktorzy sie tym zajmuja. Wedlug mnie zeby osiagnac jasnosc tego tematu, trzeba zbierac dowody i przekazac odpowiednim organom kontrolnym do wyjasnienia: kto wywozi psy masowo? Kto zezwala na wywoz w nieznane? Kto jest organizatorem tych wywozek? Czy byly zglaszane do PIW? Czy PIW byl obecny przy zaladunku? Czy transport byl zgodny z przepisami prawa? itd. Jak dla mnie to nie Amikat i jej wolontaruszki maja sie tlumaczyc z [B]masowych wywozek. Amikat nie rozumiem Twojego tlumaczenia sie na watku[/B]. To nie dogomaniakom masz udowdnic wywoz psow do Niemiec, ktore byly pod opieka Twojej Fundacji. W odpowiednim czasie, jesli zajdzie taka potrzeba bedziesz wzywana do sadu i tam zlozysz swoje wyjasnienia lacznie z dowodami.
-
prosze o podpisywanie i rozsylanie dalej [url]http://www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=7967&podpis_rodzaj=1[/url]
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Ada-jeje replied to diana79's topic in Już w nowym domu
I pomyslec ze byl to beznadziejny przypadek, a jednak udalo sie :multi: -
[quote name='waldi481']A przy zjawieniu się osób biorących psy do wywózki niczego się nie sprawdza?To przecież każdy może powiedzieć co chce..Ręce opadają-tak nie wolno-widać wyrażnie byle się pozbyć kłopotu,byle prędzej,więcej,szybciej-po co się wysilać? Ech. Waldemar[/QUOTE] Fundacja Mrunio miala dowody przeciwko Harlaczowi i przez dwa lata nie miala czasu zajac sie swoim podworkiem a o to chodzi przeciez xxxx52. Pewnie byla zbyt zajeta wywozka psow do schroniska w Dreznie o czym doskonale wie xxxx52, wspierajac dobrym slowem ta Fundacje i nie tylko.
-
[quote name='xxxx52']te i inne pytania uzyskasz jadac do schroniska w N lub H tak ciagle czekam na rozwiazania pozytywne dly psow w Polsce ,gdyz nalezy porzadek przeprowadzic na wlasnym podworku.gdyby byl "porzadek" ,mysle ,ze zadna organizacja by nie przekroczyla granicy.Z tego co obserwuje,coraz wiecej organizacji nawiazuje kontakty z Rumunia,Wegrami,bo kontakty z Hiszpania i tp.panstwmi od wielu lat istnieja.Polska staje sie krajem marginesowym[/QUOTE] Wlasnie AgaG zalozyla watek i robi porzadek na wlasnym podworku, ale Ty nie jestes z tego zadowolona. Czytajac ten watek zaczynaja sie ukladac obrazek z puzzli, ale chyba nie kazdy potrafi go ukladac. Jak tylko Niemcy zaczna rozgryzac ten temat, zakonczy sie wwoz zwierzat i z innych krajow, pozostanie tylko droga otwarta nadal dla uczciwych org. ktore wwoza psy zgodnie z procedura prawa.
-
[quote name='xxxx52']ada ,ale chcialas zobaczyc jak sie psy maja,chyba to jest najwazniejsze,czy nie? poza tym zrob termin z szefowa DNH i sobie wyjasnijcie,bo slowo kradziez nie jest adekwatne dlatego, ze wyjazd psow w ilosci 67 byl zatwierdzony przez wszystkie strony zaiteresowane.[/QUOTE] Podalam przyklad zlodzieja nie majac na mysli zadnej org. Nie chodzi przeciez tylko o ostani wywoz 67 psow, ten proceder trwa od lat, i nie tylko przez ta org.
-
[quote name='xxxx52']Pomoc nalezy sie zwierzetom na miejscu ,to moze wtedy nikt zza miedzy by nie przejezdzal. Czytajac posty nasunely mnie sie watpliwosci,a co nie wolno miec?Nie jestem wrona. ada-jeje-znam tylko bardzo dobre schroniska i bardzo dobre organizacje.wszystkich organizacji w Polsce czy calej Europie to nie znam,wiec trudno mnie sie wypowiedziec czy dobrze czy zle dzialaja.zeby stwierdzic potrzeba czasu zeby poznac i zobaczyc czy dobrze dzialaja.nalezy pojechac porozmaiac i naocznie sie przekonac.mnie nie wystraczy tj wedlug powiedzenia "baba drugiej babie"Nie moge ocenic czy DHD jest zla ,gdyz kilka lat temu sama prosilam o pomoc dla kilku dobermanow w potrzebie z roznych schronisk.Przyjechaly DT i przejeli 4 pieski,ktore byly leczone gdyz w schroniskach zachorowaly(2 z nich mialy raki)Kierownictwo schronisk prosilo o pomoc dla tych psow.I na cale szczescie ,ze wyjechaly te 4 sierotki.[/QUOTE] Sprawdzac jak pokazuje ten watek mozna tylko droga prawna. zlodziej tez nie przyzna sie do kradziezy nawet jesli bede go pytac.
-
[quote name='xxxx52']prosze AgaG -o odpowiedz,chyba ,ze Pies W zna odpowiedz to bardzo prosze podac program ratunku dla polskich psow(usypianie nie wchodzi w rachube) Luka-nie nie ,wywozenie psow nie jest w zadnym przypadku metoda na zmniejszenie populacji, usmiercanie tez niez wyjatkiem usmieracania slepych miotow,wegetacja istot zywych tez nie.to by byla ewidentna bzdura.To nie ta droga.Dlatego sa madrzejsi ode mnie ,i prosze o odpowiedz .[/QUOTE] Wiesz ze w Polsce jest okolo 6 mln. psow a tylko okolo 1 mln. ma szansze trafic do DS. chcesz je wszystkie zabrac do Niemczech? bedziecie dla nich budowac nowe schronska? Wszyscy tutaj zgromadzeni maja odp. ZAKRECIC KUREK. Oraz opodatkowac rozmnazanie psow/kotow, tylko sieganie do kieszeni pomoze w zmniejszeniu populacji.
-
[quote name='xxxx52']Wszystko jest piekne i ladne zalozenia szczytne,ale powiedz mnie co robicie na miejscu ,zeby tym psom pomoc ,zeby dostaly nalezyta pomoc w schroniskach gdzie psom smierc zaglada do oczu ,ze nie maja szansy w ojczyznie znalezc miejsca w DS ?Czy masz tyle nakladow finansowych ,ze wszystkie psy zabierzesz do swego prywatnego schroniska, bedziesz je leczyla,do kalekich wynajmowala opiekunki, itd ? Co stanie sie z masa zywych zwierzat szczegolnie regionach o ktorych basia pisala?Ciagle pytam i ciagle sie zastanawiam jaka mielibyscie alternatywe np.dla tych np 67 psow co wyjechaly do DNH?prosze odpowiedz? Okey,nie wyjechalyby ,ale co dalej?Co to da zwierzetom?lepiej zeby gnily ,zostaly zagryzane ,umieraly w brudzie z niedozywienia ,zostaly zapladniane na ojczystej ziemi?tego widocznie chcecie ,dla zaspokojenia swego ego? zawsze uwazam i tego sie trzymym ,ze zamykac schroniska i likwidowac mozna ,o ile sie ma alternatywe,zeby psy przemiescic np.do nowo wybudowanego schroniska,albo zakazac wyjezdzania psow ze schronisk ,jak sie wie jak samemu pomoc na miejscu .Przeciez ponoc wam chodzi o dobro zwierzat?,ale po tym co czytam mam duze watpliwosci.wiecej sie mowi o zarobkach ,zazdrosci zawisci do ludzi zza miedzy,pojawiaja sie elementy nacjonlistyczne .Natomiast sie nic nie mowi jaka macie alternatywe ,zeby tym wlasnie istotm zywym pomoc.Nie macie zadnego programu jak tylko suche slowo STOP dla wywozek psow?wiecej na watku jest typowych klakierow ,niz tych co wiedza co zrobic jak psy pozostana w ojczyznie.Czy bedziecie mogli patrzyc na tragedie na miejscu ,chyba ,ze dla was to chleb powszedni ,jedna mniej czy jedna wiecej to jest wszystko jedno. sama podpisze liste ,jak dacie mnie odpowiedz co uczynicie na swoim podworku ,zeby np.w Mieleckim schronisku nie bylo tylko psow ,Czy np.bedziecie prowadzili akcje adopcyjna? Pisac to kazdy potrafi ,madrzyc sie tez ,ale realia sa jakie sa ,a do tej pory nie wyczytalam waszej zlotej metody ratunku dla psow w naszej ojczyznie ! zastanawiam sie tez ,o ile psy nie wyjada ,to co zrobicie ,rozplyniecie sie w przestworzach ,bo nad wami bedzie wisialo widmo usmierconych ,zmarlych psow,ktorym nie daliscie szansy na przetrwanie i zycie.Bedziecie je mieli na sumieniu. Jeszcze raz prosze wasza organizacje o program dla psow polskich w przepelnionych schroniskach i waszy w tym wklad,a nie suche listy bez konkretow ratowania zwierzat.Jezeli ktos zabrania to musi wiedziec jak pomoc![/QUOTE] To moze Ty napiszesz nam gdzie laduja te tysiace psow wwozonych do Niemiec, nie tylko z Polski,bo chyba sama w to nie wierzysz, ze dla wszystkich czekaja nowi wlasciciele. Spojrz na liste schronisk ktore wywozily psy z Polski. Odpowiedz dlaczego nemieckie org. nie robily tego legalnie. dopominasz sie o przestrzegania prawa w Polsce a nie widzisz lamania prawa w Niemczech przez niemieckie org. Kolejna sprawa ktora i mnie nurtuje od dluzszego czasu, to pytanie jak dlugo moze przebywac pies w schronisku niemieckim, czy ma okreslony czas na adopcje a jak nie to morbital. Na jakich zasadach pracuja schroniska w Niemczech? przez kogo sa prowadzone? czy przez org. czy tez sa to miejskie schroniska? kto utrzymuje zwierzeta w schroniskach? czy tylko org. z zebranych pieniedzy przez zbiorki charytatywne, czy te doplacaja miasta z wlasnej kasy? jesli tak to ile. Czy w Niemczech sa przepelnione schroniska? ile z wywozonych psow z Polski laduje w niemickich schroniskach i kto je tam umieszcza? Ciagle czekasz na rozwiazanie problemu w Polsce a nic nie piszesz jak rozwiazuja problem wwozonych psow do Niemczech, ktore nie znajda docelowych opiekunow.
-
[quote name='AgaG']jak to adopcji? przecież on nie ma domu, tylko jest w hospicjum..[/QUOTE] ja nie znam Sandry, ani tez nikogo kto zadecydowal o pobycie Promyka po operacji w hospicjum. W miedzy czasie moja corka miala zaproszenie do odwiedzin Promyka, jednak nie skorzystala z tego zaproszenia, choc ostatnio jak rozmawialam z corka to uzgodnilysmy ze odwiedzimy Promyka jak dojade do Berlina.
-
[quote name='AgaG']Ado, a ja Cię chciałam prosić, abyś, jeśli masz taką możliwość, przywiozła Promyka z powrotem do Polski. czeka na niego bardzo dobry dom ludzi, którzy znaleźli jego historię w internecie i chca go mieć wyłącznie z potrzeby serca, a nie by - tak jak Pani Sandra z hospicjum wiecznie zbierać na niego pieniądze! Mieszkają w Krakowie. Wiem, ze Pani chętna na psa już dwukrotnie pisała do hospicjum do Pani Sandry,. gdzie przebywa Promyk, że chce go adoptować i na własny koszt sprowadzić specjalnym autem przystosowanym dla psów i to chorych. Dostała ostrą odmowę, skoro więc Ado Ty odwozilaś Promyka do Niemiec to może Ty mogłabyć go wyciągnąc z hospicjum wyłudzającego pieniądze od ludzi poprzez epatowanie nieszczęściem tego dręczonego (nic nie dającymi mu operacjami) psa. Bardzo Cię o to proszę :)[/QUOTE] Postaram sie przywiez Promyka spowrotem do Polski, jednak niczego nie moge obiecac na pewno. Zaoferowalam tylko przewoz Promyka do Berlina, jako ze byla w tym czasie w Polsce moja corka. Nie bylam posrednikiem w jego adopcji tylko posrednikiem w transporcie a to dwie rozne rzeczy.
-
[quote name='wellington']1)niesprawdzone przez Ciebie informacje - czy chcesz powiedziec ze musisz sie udac osobiscie do pajuni albo do MalgosMalgos i sie zapytac czy to co jest na stronie Hundehilfe Ukrainie jest prawda ? 2) niczego nie probuje Ci wmowic, po prostu jestem zdziwiona ze o tej wspolpracy jeszcze nie wiedzialas , a tym bardziej zdziwiona po wpisie Psa Wolnego z ktorego wynika ze rozmawialiscie na ten temat: 3) nie moglam wowczas napisac o domku dla Promyka w Krakowie poniewaz o nim nie wiedzialam. Zreszta jest watpliwe czy Promyk zostalby wydany do Krakowa - przeciez tutaj nie moglby przyczyniac sie do apoteozy MalgosMalgos ani do generowania datkow. A szkoda. Kariery MalgosMalgios pewnie tez nie sledzisz ? Przeciez sie dobrze znacie, bliskosc zamieszkania rodziny nad berlinskim jeziorem , etc. etc. Szkoda ze kazdy moj wpis przekrecasz za kazdym razem i tlumaczysz sobie tak jak Tobie pasuje a nie to co ja napisalam. Naisze Ci duzymi literami, NIE INTERESUJE MNIE STRONA HUNDENHILFE, nie musze interesowac sie wszystkim czym Ty sie interesujesz. KARIERY MALGOS MALGOS TEZ NIE SLEDZE. NIE ZNAM OSOBISCIE MALGOS MALGOS, BYLA TYLKO SASIADKA MOJEJ CORKI I ZNAJA SIE TEZ TYLKO Z PRZYPADKOWYCH SPOTKAN NA SPACERZE Z PSAMI. NIGDY NIE SPOTYKALY SIE W DOMU. NIGDY MOJA CORKA NIE WIEDZIALA ZE MALGOS ZAJMUJE SIE POMOCA PSOM Z POLSKI. CZY TO JEST JASNE DLA CIEBIE, CZY WEDLUG TWOJEJ INSYNUACJI KLAMIE? Prosze Cie nie odpisuj juz wiecej na moj post, bo nie chce zachowac sie chamsko w stosunku do ciebie tak jak Ty do mnie, staram sie trzymac swoje nerwy ba wodzy.
-
[quote name='AgaG']a podobają ci się prymitywne, wulgarne odzywki pewne jadu, nawet nie skrywanej wściekłości do tych, którzy są przeciwko wywózkom, kierowane do sygnatariuszy listu albo do kasiakia, która ośmieliła się nie dać do Niemiec psa Martina, którego przez długi czas po wzięciu na siebie ze schroniska w Mielcu utrzymywała w hotelu ze swoich pieniędzy? KasiaKia wzięła Martina z hotelu w Brzyściu, skąd miał trafić do transportu a teraz panie, które na tajnym forum pisały, ze "powiatowy nie zauważy że nie ma 80 psów", panie, które non stop kłamią, śmią sugerować KasiaKia, że może Martin się rozpłynął, że może krzywda mu się stała. I słusznie KasiaKia na wątku mieleckim (podforum podkrarpckie) napisała, że "Tu jest Polska nie Niemcy i tu psy się nie rozpływają" Ja jakbym była na miejscu KasiaKia to bym się bała o Martina, gdyby był dalej w pobliżu takich osób i cieszę się, że jest bezpieczny, a gdyby ktoś w to wątpił, to bardzo chętnie zapraszam do sądu: proszę złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, z największą przyjemnością stawię się jako świadek tego, jak jest naprawdę, a i Martina Kasia na pewno dowiezie :). KasiaKia go uratowała, bo Martin ma taką chorobę lokomocyjną, że nie przeżyłby nawet transportu do Niemiec, i za to Kasia dostaje chamskie uwagi.. Może Ada zrób sobie przegląd tego chamstwa i prymitywizmu we wpisach na wątku mieleckim pań ze spółki? Wiesz, czemu na te wpisy nie odpowiadamy? bo są poniżej wszelkiego poziomu... dla mnie te osoby nie istnieją jako partnerzy do rozmów, a to jakie uwagi tworzą, cóż nie zasługuje nawet na ten komentarz, szkoda czasu na byle co.[/QUOTE] Prosze nie wyrywaj pojedynczych moich slow z calosci, ja czytam tylko ten watek, natomiast nie czytalam mieleckiego watku i nawet nie zamierzam, szkoda czasu jak to sama okreslilas. Wystarczaja mi wasze wstawki z tamtego watku i dowiedziec sie o podwojnej grze niektorych dogomaniakow, jak rowniez miec wlasne zdanie na ten temat. i jeszcze slowko do wellngton, kto to jest pajunia to wiem od lat, tylko ze nie sledze jej poczynan, i nie wiem z kim wspolpracuje.
-
Laki, niedobity siekiera i szpadlem ma własny dom !!!
Ada-jeje replied to Agata Balu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata Balu']Niestety tak działają polscy prawnicy i tak działa polskie prawo. Wiesz ile lat juz trwa proces mordowni psów w Olkuszu? Dwa lata!!! Juz od 2 lat to "schronisko" jest nielegalne i dalej gminy zawieraja umowy z hyclami którzy odwożą psy do Olkusza. Bo teraz to jest schronisko "organizacyjne", prowadzone przez tego samego osobnika. [/QUOTE] Male sprostowanie prawie juz trzy lata a 2012 mamy zapewniony, czyli lacznie 4 lata o ile pojdzie sprawniej jak pierwszy ktory tez jeszcze trwa. -
[quote name='wellington']Nic Ci nie wiadomo :shake: Mozna i tak :mad: Z jakiego forum ? W necie pelno tego. Partner von Hundehilfe Ukraine Gnadenhof Pusia in Polen: Canis Donum Dei http://www.hundehilfe-ukraine.de/?cat=15 http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110901/PRZEMYSL/203961282 http://schroniskoorzechowce.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=216:tierschutzverein-qhundehilfe-ukraine-i-gq&catid=1:aktualnocigowna Informacje sprawdzone : Carla juz u pajuni: http://www.schroniskoorzechowce.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=10&sobi2Id=387&Itemid=21 http://www.dogomania.pl/threads/210090-Carla-ma-dom/page6 Czemu Promyk nie moze wrocic ? Dobre pytanie. Pani Schulz twierdzi ze go nie odda bo pies jest JEJ. Wellington sprobuj zrozumiec ze kazdy z nas obral sobie wlasny sposob pomocy zwierzatom, ja jak widac nie obralam tego samego co TY. Bede niedlugo w Niemczech, postaram sie dowiedziec wiecej na temat Promyka, bede chciala go odwiedzic.
-
[quote name='Leila52']A od kiedy handlarze psami moga sprawdzic czy ktos jest pod tym adresem ktory podal zameldowany.Zaden urzad nie udostepni handlarzom psow takich informacji.To nie sa przeciez instytucje publiczne.A po tej ustawie ktora zwalnia przy zameldowaniu od posiadania umowy o wynajem mieszkania moze sie kazdy meldowac gdzie chce.[/QUOTE] Z tym faktem sie zgadzam.
-
[quote name='wellington']Osoby korzystajace z Hartz IV naleza czesto do grona ludzi ktore bierze psy zagraniczne na dt - oczywiscie nie z milosci do zwierzat tylko dlatego ze "importer" psow im pare groszy za te 'opieke' zaplaci. Bywa ze ludzie ci sa scigani za nieplacenie czynszu, ale sa nieuchwytni poniewaz nie maja stalego meldunku. Po prostu przemieszczaja sie z jednego miejsca zamieszkania do nastepnego razem z psami.[/QUOTE] to na jakiej podstawie dostaja Hartz IV nie majac stalego meldunku?