Jump to content
Dogomania

Ada-jeje

Members
  • Posts

    17036
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Ada-jeje

  1. [quote name='mariamc']Powoli wracam do pracy i do dalszego pisania.... Jako ciekawostkę , zobaczcie filmik , jaki hycel troskliwy , jak się martwi o dzieci.... http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111108/BIALOGARD/462831159 W swoim wywiadzie dal odp. jak bardzo interesuje go los zwierzat. Lopata i do piachu, a do kieszenie J.H. oplata za odlowiona sztuke. Pewnie sam Palikot nie wie jeszcze jacy ludzie wstepuja w jego szeregi, jak bardzo zalezy takim, na dobrym gospodarowaniu budzetem do wlasnych kieszeni. :angryy:
  2. [QUOTE=Pies Wolny;18007483To , że zmieniasz zdanie jak rękawiczki z braku własnego - wszyscy już wiedzą. Podobnie jak Ty, tylko o tym moze jeszcze nie wszyscy wiedza. To nie ja postawilam SOS Amikat na jednym stole z DNH. Chyba pamiec Cie zawodzi? Wystarczy zebys przeczytal wlasne obelzywe posty na temat AMIKAT i jej Fundacji. Oczywiscie ze na swoje potrzeby produkuje fakty, wszak jestem w Niemczech, czas zaczac wspolprace z handlarami.
  3. [quote name='wellington']Dostalam w ubieglym roku taka wiadomosc od bylego dt dla DNH , ktora wklejam za zgoda autorki: [SIZE="1"][SIZE="2"]Podjelam decyzje zeby wiecej z tym stowarzyszeniem, ktoremu pomagalam i dla ktorego bylam dt wiecej nie wspolpracowac. Podczas wspolpracy coraz wiecej spraw sie ujawnilo ktore sa niezgodne z moim wyobrazeniem o ochronie zwierzat.Odrzucilo mnie ze ani dt ani ds nie byly w zaden sposob sprawdzane, tak jak to powinno normalnie byc.Zwierze na ogol bylo przerzucane wsrod znajomych i przyjaciol. Jesli nawet odbyla sie jakas prowizoryczna kontrola przedadopcyjna to nigdy zadne informacje o psie nie byly uzyskiwane zeby wiedziec jakie potrzeby i jaki charakter pies ma i czy pasuje do warunkow potencjalnego domku. Wedlug mnie to jest absolutnie nie do przyjecia ze psy tutaj przyjezdzaja i trafiaja jak z deszczu pod rynne . Albo, co sie wielokrotnie zdarzylo, ze psy wedrowaly z jednego miejsca do drugiego bo po prostu nikt od samego poczatku sie porzadnie tym nie zajal. Niech mi nikt nie opowiada ze to sie wszystko dzieje dla dobra psa ! Oprocz tego : ani dt ani ds nie zostaly poinformowane na co powinni być przygotowani, czego sie moga spodziewac ! Jednym z powodow jest , ze kazdy moze zostac dt lub ds, obojetne czy ma pojecie o psach lub doswiadczenie z psami czy nie. Czesto nawet nie byly podane numery telefonow do dt. Tego juz nie mozna zaakceptowac ! Chore psy czesto ani nie byly leczone ani pod opieka lekarska, chyba ze dt sam sie tym zajal. Telefoniczny kontakt do stowarzyszenia byl bardzo utrudniony, a psy ktore juz dlugo w Niemczech sa…..w ogole nie bylo zadnej informacji, wiec w jaki sposob w takiej sytuacji szukac skutecznie domkow ? Ja mialam wrazenie ze psy tak naprawde stowarzyszenie nie interesuja. [SIZE="1"][SIZE="1"]Ich habe mich entschlossen nicht mehr mit dem Verein zusammen zu arbeiten bei dem ich geholfen habe und auch Pflegestelle war. Im laufe der Zusammenarbeit sind immer mehr Dinge rausgekommen die ich mit meiner Vorstellung von Tierschutz nicht vereinbaren kann! Aufgestossen ist mir das weder Pflege- noch Endstellen, wie es sich eigendlich gehört, vorkontroliert wurden. Meist war es ein weiterreichen unter Freunden und Bekannten. Zu dem kommt noch wenn den mal eine provesorische Vorkontrolle statt gefunden hat, wurden keine Infos über den zu Vermittelden Hund eingeholt um zu sehen welche Bedürfnisse oder Eigenarten der Hund hat und ob es zu den Lebensumständen der Interessenen passt. Und das ist meiner Meinung nach ein NO GO, es kann nicht sein das die Hunde hier herkommen und dann vielleicht vomRegen in die Traufe. Oder was auch schon öfters passiert ist das sie dann von einer zur anderen Stelle wandern, weil eben nicht richtig geschaut wurde. Da kann mir keiner sagen das dass alles zum Wohle der Hunde sein soll. Dann wurden meist weder Pflege- noch Endstelle richtig aufgeklärt was sie erwarten kann! Mit ein Grund kann duchaus sein das jeder alles machen dürfte, egal wieviel Erfahrung oder Ahnung er von Hunden hat. Zum Teil waren noch nicht einmal Telefonnummern von Pflegestelle vorhanden. Geht ja gar nicht! Kranke Hunde wurden zumTeil nicht medizinisch Versorgt auser es hat die Pflegestelle in die Hand genommen. Die Ansprechperson war zum Teil telefonisch sehr schlecht zu erreichen, und Hunde die schon lange in Deutschland sind ..da kam gar keine Infos, wie sollt man denn da gut Vermitteln. Für mich hat sich der Eindruck herausgestellt das die Hunde den Verein nicht wirklich interessieren. Da gibt es mit sicherheit noch einiges mehr was mir gerade nicht einfällt, A propos Tierhilfe Kroatien : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=271257936243012&set=a.139860812716059.14531.139427579426049&type=3&theater Czy aby napewno dostalas tego meila??? A jesli nawet to jakie ma znaczenie jeden glos przeciwko setkom/tysiacom? SOS amikat tez ratuje zwierzeta, w krotkim czasie zaufalo jej tysiace sponsorow, ale wystarczy jedna wellington zeby podwarzyc jej dobre imie. CZY ABY NAPEWNO O ZWIERZETA TU CHODZI?
  4. [quote name='ulka33']aanka, Lilek, nie ma sensu apelowac do rozumu czy czegokolwiek innego tych wszystkich pomagierek i rzeczniczek wywózek, które tu nonsensy i kłamstwa plotą rodem z moralnego śmietnika, na którym siedzą od dawna, wzjajemnie sie wspierając. przecież im tylko o to chodzi, by się na tym moralnym śmietniku dobrze okopać.[/QUOTE] Pogratulowac bieglosci rozumowania, trafilas w sedno. Dlaczego nie mozna sobie dorobic do pensji/renty. I tak nic nie bedziesz mogla nic przeciwko temu zaradzic. Wystarczy przywiez jednego psa do Niemczech oddac do laboratorium i 750 Euro ma sie w portfelu. Ci co wywoza masowo psy do tej pory powinny juz byc milionerami.
  5. [quote name='Lilek']Ado, w moim przypadku to nie podejrzenia, ale stuprocentowa pewność, że moje psiaki wylądowały w Niemczech via Świnoujście. Pewność,ponieważ mam dokumenty, które o tym świadczą. Jedyne, czego mi brak to jakiejkolwiek informacji o ich losach.Nie wiem nawet, czy żyją.Od dwóch lat jest to dla mnie koszmar.Przeklinam co dnia swoją naiwność i niewiedzę w tamtym okresie, jak również swoją wiedzę obecnie. Może to pozwoli Ci zrozumieć, dlaczego nie ufam już praktycznie nikomu w psich sprawach, nikomu, kto nie potrafi lub nie chce powiedzieć, co się stało z psem wysłanym zagranicę lub kto optuje za takimi wysyłkami .Nikt, kto kocha swoje zwierzaki, a przeżył to, co ja przeżywam od 2 lat, nie uwierzy już nigdy, chyba, że będzie miał szansę sprawdzić sam, że będzie miał stały kontakt znową rodziną psiaka. Mówisz o swoich psach.Jak znam życie, pochodzą pewnie także "z odzysku",tak, jak moje, ale mają dom,ciebie.A teraz wyobraź sobie, że któregoś dnia znikają bez śladu.Są jakieś dokumenty, jakieś umowy z jakąs organizacją, o której wiele osób twierdzi, że jest wspaniała, ale...No właśnie, czy nie zastanawiasz się, co się z nimi dzieje, czy nie są chore, jak są traktowane, czy są kochane przez swoją nową rodzinę?A może wylądowały gdzieś, gdzie nie miały być? Jak przeżyły lęk związany z daleką drogąi nowym miejscem i ludźmi? Czy dziwisz się, że wszyscy martwimy się losem tych psiaków? Chcemy wiedzieć, co się z nimi dzieje i co dzieje się z tymi, które wyjechały po kryjomu w ubiegłych latach.Ja także chcę wiedzieć, co stało się z moimi psami.Nikt tu nie rzuca "potwornych oskarżeń", jak ujęła to Em.To, że wspomniano o laboratoriach- a cóż w tym dziwnego?Te rzeczy dzieją się,Ado i nikt, kto niepokoi się o los zwierzaków wywiezionych zagranicę, nie będzie ukrywał, że takie i różne inne lęki przychodzą do głowy, kiedy się nie wie.Ale od lęku do oskarżeń daleko. Dokąd jednak nie będziemy wiedzieli, dotąd będziemy się obawiali.[/QUOTE] zgadzam sie z Toba w 100 procentach, nie ma nic gorszego jak niewiadoma, lepsza najgorsza prawda od pieknego klamstwa, lub niewiadomej. Otoz ja spedzilam 18 lat w Niemczech, nie majac pojecia o losach psow w Polsce, w tamtym czasie tez wsparlam pseudohodowle w Polsce i kupilam za 300 zl. moja pudelke miniaturke, ktora juz nie zyje. Mieszkalam w Niemczech w kamienicy i musialam tak jak inni mieszkajacy w blokach chodzic na spacery z psem. Nigdy do tej pory nie spotkalam sie w Polsce z takim podejsciem i kultura do zwierzat i siebie nawzajem jak w Niemczech. Po jakim czasie znalismy sie jak lyse konie, wiedzielismy ktore psy trzeba omijac a z ktorymi moze sie bawic nasz pupil/pupilka. Od tygodnia jestem znow w Niemczech, moje psy mialy w Polsce ogrod, a ja nie mialam dla nich czasu bo zajmowalam sie psami w PWP. Wiec psy z odzysku ktore mialy miec u mnie tylko DT sa do dzis i nadal szukaja DS. (choc jedna) bo jak dla mnie to juz za duzo dwa psy. Co prawda w Niemczech inna kultura ale tez pewne prawa do spokoju a moje nie tylko ze nie socjalizowane to jeszcze jedna z nich to gwizdzacy czajnik. Musze duzo czasu poswiecic i nadrobic stracony czas dla tych psinek. Na szczescie wiem jak sie zachowac i pierwsze spacery juz za nami nawet udane. Gwizdek Toffi nawet goni bez smyczy, zapoznala sie juz z kilkoma nowymi towarzyszami zabaw, gorzej z Megusia, (sznaucerka srednia) bo ona jest bojaca i agresywna do innych psow niczym pitbull. Tu w kazdej klatce jest minimum jeden pies, ludzie zauwazyli juz moje nowe psy i jak ide z Megi bo wychodze z nimi osobno, osoba wychodzaca z swoim psem widzac mnie idzie w przeciwnym kierunku, lub tu mowi sie prosze lepiej nie podchodzic z swoim psem. Nikt nie jest obrazony, jest to tutaj zrozumiale i przyjete. Tak ze raczej nie tak bardzo obawiam sie losu wywiezionych psow, ale tez chce miec pewnosc o los swoich psow wyadoptowanych do Niemczech, bo wszedzie sa Ludzie i "ludziska" A i jeszcze jedno, czy naprawde nie jestes w stanie sprowadzic ludzi do pionu ktorym wydalas swoje psy? Nie wazne czy byl to jeden posrednik czy bylo ich kilka, po nitce do klebka. Psy to nie igla,i ostatnie ogniwo poredniczace w adopcji wie na stowe, gdzie sa Twoje psy.
  6. [quote name='Lilek']Ado, nie dałaś mi wcześniej szansy.Wątek Promyka poznałam, kiedy zaczęłaś na ten temat pisać na wątku moich zaginionych psów.Nie wiem, czemu akurat tam, ale fakt jest faktem.Wtedy, jak pamiętam, Promyk był już w Niemczech, a ty tłumaczyłaś mi, że tylko go transportowałaś i że wierzysz, ze ma dobry dom.Przypominasz sobie? Ale na pocieszenie powiem ci, że w międzyczasie nie zasypiałam gruszek w popiele w psich sprawach.[/QUOTE] Pamietam rowniez Twoj watek o Twoich zaginionych i przez Ciebie podejrzeniach o wywiezieniu psow.Wiesz ze Cie wspieralam i nadal wspieram, bo kto jak kto ale to Ty powinnas otrzymac informacje gdzie sa Twoje psy, wszak to byli twoi podopieczni. O Promyku w pierwszej kolejnosci powinna nam napisac Malgos,Malgos bo to ona posredniczyla w jego wywozce do Niemiec, obawiam sie jednak ze nawet gdyby udzielila wyczerpujacych informacji to i tak nikt by jej nie uwierzyl bo i z niej zrobiono klamczuche, handlare itd.
  7. [quote name='Lilek']Och, doprawdy, Ado-jeje.Popatrz, a wy oczekujecie argumentów, dowodów itd. Toteż i ja oczekiwałam za waszym przykładem.Ale oczekiwałam bardzo uprzejmie i równie uprzejmie dziękuję. PS.Nie oczekiwałam natomiast, żebyś tłumaczyła mi, co jest dla ciebie najważniejsze i dlaczego nie byłaś jeszcze u Promyka. Nie zamierzam również zarządzać twoim ani czyimkolwiek czasem, więc niepotrzebnie denerwujesz się. W przeciwienstwie do Ciebie ja nikogo nie oskarzam, lecz cierpliwie czekam na dowody,oskarzen przez was rzucanych na............ Kiwnelas palcem w bucie Ty lub wellington przy udzieleniu Promykowi jakiejkolwiek pomocy? Wiec czekaj cierpliwie az na watku Promyka ukaze sie wpis, (a moze i zdjecia) tak jak i ja czekam cierpliwie na dowody oskarzanych tu osob.
  8. [quote name='Katarzyna_1']To, co od pewnego czasu robi na różnych formach grupa osób nie jest niczym innym, jak niemożnością ścierpienia, że ktoś sobie radzi, nie jęczy, nie żebrze. Bo jak ktoś jęczy, to możemy mu rzucic ochłap i już czujemy się lepiej. Przy ludziach, którzy radzą sobie z sytuacjami, z którymi my sobie nie radzimy, czujemy się źle. Ot, i cała historia. Wielokrotnie na wątkach poświęconych Wojtyszkom widziałam zadawane pytanie, jaki pomysł na rozwiązanie problemu bezdomności zwierząt mają osoby, który atakują Wojtyszki i wszystkich, którzy tam byli i mają pozytywne zdanie o warunkach tam panujących. Ale niestety odpowiedzi brak. Bo żadna z tych osób tak naprawdę nie ma pojęcia o skali problemu bezdomności i tak naprawdę ich to wcale nie interesuje. Dlaczego nie robicie takiego alarmu np. o Korabiewice? Widzieliście oba miejsca? Może je porównajcie? Ale co to za przyjemnośc atakowac kogoś, kto faktycznie sobie nie radzi? Przecież kolejnym krokiem musiałaby byc realna pomoc a tego nikt z aktakujących Wojtyszki nie zamierza przecież robic. Lepiej jest atakowac miejsce, o którym się wie, że i tak nie trzeba będzie tam nic robic, bo nikt tego miejsca nigdy nie zamknie. Musiałby byc niespełna rozumu. Przecież każdy doskonale wie, że w mało którym schronisku jest idealnie. Zaatakujcie może Marmurową. Tam na łańcuchach stoi 140 psów. Wy mówicie o braku wybiegów w Wojtyszkach? Jak doskonale widac na zdjęciach i materiałach przytaczanych właśnie przez Was w Wojtyszkach wybiegi są ogromne - szczerze mówiąc w żadnym schronisku takich nie widziałam. Wy mówicie o braku odosobnienia, ruchu ... A jaki ruch ma na Marmurowej pies uwiązany całą dobę na łańcuchu? Jaką możliwośc odosobnienia ma pies zamknięty na 5 m2 wraz z kilkoma innymi psami? Jakie bezpieczeństwo psy, których po wyjściu pracowników administracyjnych i lekarzy o 16 czy 18 pilnuje jeden portier, który nawet nie opuszcza biura? Po 18 niech się dzieje wola nieba. Co zagryzione pozbieraja dopiero rano, jak przyjdą pielęgniarze! Policzcie też kto ma większą kasę, skoro tak nie możecie ścierpiec, że Wojtyszki tyle zarabiają. Jak zdążyłam się zorientowac według Waszych wyliczeń w Wojtyszkach jest ok. 3000 psów i podobno mają 6 mln rocznie. Do tego trzeba doliczyc pensje i utrzymanie ok. 100 osób, które zdaje się tam mieszkają. Dla porównania Marmurowa ma podobno budżet roczny 2 300 000, do tego jak deklaruje pani dyrektor i jednoczesnie prezes Stowarzyszenia, które działa w schronisku 300 tyś z 1%. No i oczywiście mnóstwo darowizn rzeczowych, o których można przeczytac na stronie schroniska. Myślę, że lekko licząc daje to też ok. 3 mln. Ale dla odróżnienia pracowników jest tam chyba ok. 30 osób (wszyscy idą po pracy do domu i raczej schronisko nikogo nie utrzymuje poza wypłaceniem pensji) a zwierząt chyba ok. 600. No to gdzie tu porównywac realne pieniądze, jakimi dysponują obie placówki? A ktoś z Was porównywał standard obu miejsc, inwestycje w nich czynione? Naprawdę przestańcie już. Przeciez każdy, kto ma choc odrobinę chęci i tak dowie się prawdy. Naprawdę, znajmijcie się lepiej walką o sterylizacje, adopcje i tak, jak tu już ktoś napisał o te Wasze wymarzone gminne schroniska. To byłaby realna pomoc. A tak każdy, kto tu wejdzie widzi, że to tylko walka o kasę i prywatne wojenki. Ta spiewke juz znamy, wymysl cos nowego. Ty masz pojecie o wybiegach??? To ja Ci wskaze jak wygladaja wybiegi i schroniska w ktorych pracuja ludzie z empatia. Kto kazuje L.S przyjmowac psy z 100 gmin? Ma przykladany pistolet do glowy? NIE, im wiecej gmin, tym wiecej psow i wieksza kasa. Spoko S. umie liczyc. Otworz sobie linki i zobacz, http://kundelek.rsoz.org/?c=mdTresc-cmPokaz-446 http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/thumbnails.php?album=25 http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101002/POWIAT01/181919600
  9. [quote name='Lilek']Ado-jeje, wiara to piękna rzecz, ale zbyt często zamazuje prawdziwy obraz.Taką samą wiarę w dobry dom Promyka wyrażałaś na wątku moich zaginionych psów.I ja wierzę,że ty wierzysz, ale miałaś go odwiedzić i przekonać się sama, czy twoja wiara ma mocne podstawy.Czy byłaś już u Promyka?Czy stwierdziłaś sama, na własne oczy, że piesek żyje we wspaniałym domu, a te liczne operacje posłużyły jego dobru?Czy, zgodnie z prośbą co najmniej dwóch osób z tego wątku (między innymi tej podłej wellington, której nie ufasz) zamierzasz przywieźć go z powrotem do Polski? No, Ado-jeje? To są konkretne pytania i oczekuję na nie odpowiedzi.[/QUOTE] Co najwyzej mozesz prosic mnie o udzieleni Ci odp, bo zadnego obowiazku nie mam. Promyka jeszcze nie odwiedzilam bo w pierwszej kolejnosci to mam swoje wazne sprawy do zalatwienia i moje psy. Od jakiegos czasu zrozumialam jak i Ty, ze najpierw moje psy a pozniej te ktore potrzebuja pomocy a ja jestem w stanie takiej udzielic. Wiem tylko ze Promyk ma sie dobrze ale to tylko slowa mojej corki ktora dzwonila i dowiadywala sie o Promyka. Jak uporam sie z wlasnymi problemami to odwiedze Promyka. Wlasnym czasem rozporzadzam sama a nie pod czyjes dyktando. Dla przypomnienia, Promyk nie byl ani Twoim ani wellington podopiecznym, zebyscie mogly zadac odemnie spelnienia waszych zadan. Mam nadzieje ze wyrazilam sie jasno i z taka sama uprzejmoscia jak Ty do mnie.
  10. [quote name='ulka33']Droga EM_, w pierwszym akapicie listu do premiera zwróciliśmy się m.in. o cytuję: „podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk i przytulisk do Niemiec”, a w ostatnim akapicie o wprowadzenie „jasnych i czytelnych mechanizmów kontrolnych”. Jeśli więc piszesz, że doniesienie Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mielcu do prokuratury odnośnie bezprawnych wysyłek psów do DNH „leży daleko od głównej przyczyny listu”, to jesteś żywym dowodem na to, że problem analfabetyzmu, do którego nawiązujesz, jest w naszym kraju ciągle aktualny [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:lol:[/FONT][/FONT] Oczywiście istnieje też opcja, że jesteś kłamliwym trollem, bo ordynarnie kłamiesz także na temat innych wątków z naszych pism, ale ja jednak stawiam w twoim przypadku na analfabetyzm wtórny :lol: A ponieważ nie należy dworować sobie z maluczkich, cofam słowa, które wypowiedziałam kiedyś pod twoim adresem, że jesteś „lotna jak furmanka” i oświadczam, że wcale nie jesteś taka lotna [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:lol:[/FONT][/FONT] Droga Ado-jeje, na wstępie chciałabym sprostować kilka bzdur, które wyssałaś ze swojego niezbyt czystego palca [FONT=Wingdings]:lol:[/FONT] Otóż DNH nie wywiozło z mieleckiego schroniska 67 psów, ale aż 555, o czym wszyscy zainteresowani na tym wątku wiedzą już od dawna z programu Barbary Pawlak z TVP Rzeszów http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555 Wiadomo też, że w latach 2008-2010 blisko pół tysiąca psów zostało przemyconych za granicę nielegalnie, bez wiedzy i zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii. O tym, że Powiatowy Lekarz Weterynarii złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury można się dowiedzieć z mieleckiego tygodnika Korso. http://www.korso.pl/publicystyka/o-t...i-w-tle-5.html Wiadomo też, że podczas ostatniej wysyłki z Mielca pani Simonie towarzyszyła aisaK, która usiłowała ukryć przed Powiatowym Lekarzem Weterynarii podstawowe dane, jakich ujawnienia wymaga rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt. Scenę tę można zobaczyć także w programie Barbary Pawlak i jak na razie nic nie wiadomo, aby aisaK (której szefową w Fundacji SOS dla Zwierząt jest amikat) była podczas tej sceny zastępowana przez złośliwego sobowtóra [FONT=Wingdings]:lol:[/FONT] Na marginesie chciałabym też pogratulować aisaK i amikat nowego adwokata Przechodząc jednak do spraw poważnych, to mam nadzieję, że prokuratura badając okoliczności nielegalnego przemytu blisko pół tysiąca psów z Mielca do Niemiec nie skoncentruje się tylko na bezprawnych działaniach miejscowych wolontariuszy, ale wyjaśni także udział w całej aferze różnych akwizytorów, pośredników i „tłumaczy”, którzy działają w skali całego kraju. Natomiast odnośnie rozlicznych pytań i wątpliwości amikat, to chciałabym jej tylko wyjaśnić, że żenująca i kompromitująca nieznajomość prawa, którą się popisuje, nie stanowi żadnej okoliczności łagodzącej :lol: Skoro moje posty sa bzdurami z brudnego wyssanego palca, to jak nazwac Twoje bzdury? z jakiej brudnej czesci ciala Ty je wyssalas??? Bo jak do tej pory to faktem jest ze z Mielca wywiozla DNH 555 psow. PIW zlozyl doniesienie do prokuratury, tylko ze wyroku jeszcze nie ma a Ty juz wypisujesz ze psy wyjechaly w nieznane i nielegalnie. Ja na chwile obecna wierze ze psy maja nowych wlascicieli a DNH, Amikat i aisaK bede opluwac jak sie potwierdza i zostana udowodnione Twoje bzdury pisane przeciwko nim. Jak to na tym watku bywa, na niewygodne pytania sie nie odpowiada. To napisze jeszcze raz tym razem duzymi literami, KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA WYDANE ZEZWOLENIE WYWOZONYCH PSOW JAK PISZECIE SAMOCHODEM NIEPRZYSTOSOWANYM DO TRANSPORTU, PIW NIEMIECKI CZY POLSKI? Czytajac watek nie ma on wspolnego z pierwszym akapitem wyslanego listu, tu sie odbywa nagonka na DNH, amikat i aisaK, ktora byla tylko tlumaczem przy ostatniej wysylce psow z mieleckiego schroniska. Wskaz mi prosze wpis ktory ktos napisal o innej masowej wywozce z innego schroniska przez inna org. Na ile powiatowy weterynarz i urzednik UM mowi prawde przed kamera o tym niebawem mam nadzieje tez sie przekonamy. Mozesz blizej wyjasnic co usilowala ukryc aisaK przed PIW, bo nie bardzo kumam o co biega w tym zdaniu? Co mial ten wywoz psow wspolnego z ukryciem danych o rozporzadzeniu schronisk?
  11. Kto jest odpowiedzialny za zezwolenie wywozu psow z Mielca w nieprzystosowanym samochodzie, PIW w Mielcu? czy PIW w Niemczech? Czy wedlug Ciebie PIW z Niemc powinien przyjechac do Mielca i asystowac przy zaladunku psow? Jestem pewna ze jesli DNH po drodze zatrzymywala sie i przekazywala psy do DT to mieli na to zapewne umowy ktore przedstawili w niemieckim PIW. Czyli rachunek sie zgadza. Ja jak dowozilam Roze z krakowskiego schroniska rowniez otrzymalam potwierdzenie odbioru suni. Nawet mam go do dzis na pamiatke. Przewozilam malamuta z wroclawskiego schroniska, odbierala inna org. procedura byla taka sama, nawet zdjecia otrzymalam po krotkim czasie juz z DS a przeciez nie musieli mi przysylac zdjec bo udzielilam tylko transportu, nie bylam strona posredniczaca w adopcji. Tych kilka psow ktore wywiozlam do Niemczech jako udzielajaca transportu lub bezposrednio oddawalm do DS, dlaczego niby miala bym opisywac to na dogo, robic skany umow, lub pokazywac zdjecia z DS? Czy wolontariusze pod ktorych opieka sa psy i zostana wywiezione do Niemiec za czyims posrednictwem lataja po dogo i wstawiaja zdjecia z DS w Niemczech, czy raczej chwala sie tym w swoim scislym gronie z ktorym wspolpracuja?
  12. [quote name='Lilek']Oj, nie rozśmieszaj mnie,Em.Nie, no proszę, rozmawiajmy poważnie, jeśli mamy w ogóle rozmawiać.Ja prosiłam o przykłady wypowiedzi szowinistycznych. Zreszta, moje drogie panie, o czymże tu dyskutować, skoro wątek poświęcony wywiezionym psom i próbom zablokowania takich wywózek w nieznane Em raczyła w łaskawości swojej niezmiernej nazwać "szowinistyczną hecą"? Skoro osoby będące przeciwko wywózkom psów w nieznane są dla was szowinistami, bo nie ufają już nikomu, to w rzeczy samej szkoda czasu na dyskusję. Ja także już nie ufam nikomu.Pewnie więc jestem szowinistką.No i Alleluja! Ja przede wszystkim nie ufam juz nikomu kto pisze na dogo nie sprawdzone, wyssane z palca bzdury i jego bujna wyobraznie, na ktora i ja niejednokrotnie dalam sie nabrac. A jak sie prosi o dowody na poparcie TAKICH NIE MOZNA SIE DOPROSCIC. Tak samo jest na tym watku, bo oprocz tego ze DNH wywiozla 67 psow, nie ma zadnych dowodow ze wywiozla w nieznane, do laboratoriow, ze ta wywozka odbyla sie za posrednictwem Amikat, DOWODOW BRAK. ZA POSREDNICTWEM AISAK DOWODOW BRAK.
  13. Moja odp. ale pewnie Ci umknelo, bo czytacie tylko to co chcecie zeby dokopac tym co wam nie klaszcza. Szkoda ze kazdy moj wpis przekrecasz za kazdym razem i tlumaczysz sobie tak jak Tobie pasuje a nie to co ja napisalam. Naisze Ci duzymi literami, NIE INTERESUJE MNIE STRONA HUNDENHILFE, nie musze interesowac sie wszystkim czym Ty sie interesujesz. KARIERY MALGOS MALGOS TEZ NIE SLEDZE. NIE ZNAM OSOBISCIE MALGOS MALGOS, BYLA TYLKO SASIADKA MOJEJ CORKI I ZNAJA SIE TEZ TYLKO Z PRZYPADKOWYCH SPOTKAN NA SPACERZE Z PSAMI. NIGDY NIE SPOTYKALY SIE W DOMU. NIGDY MOJA CORKA NIE WIEDZIALA ZE MALGOS ZAJMUJE SIE POMOCA PSOM Z POLSKI. CZY TO JEST JASNE DLA CIEBIE, CZY WEDLUG TWOJEJ INSYNUACJI KLAMIE? Prosze Cie nie odpisuj juz wiecej na moj post, bo nie chce zachowac sie chamsko w stosunku do ciebie tak jak Ty do mnie, staram sie trzymac swoje nerwy ba wodzy.
  14. [quote name='Lilek']Wiesz,Em, a ja sądzę, że wellington nie ma zaufania do wspomnianych organizacji nie dlatego, że są niemieckie, chińskie czy irlandzkie, tylko dlatego, że nie ma wiadomości o wszystkich psach, które te organizacje zabrały z Polski. Wiele razy o tym mówiła i myślę, że to, co robisz, jest paskudną manipulacją i przypisywaniem jej słów,których wcale nie wypowiedziała.A to już, niestety, schodzi poniżej dopuszczalnego, przynajmniej przez mnie, poziomu. wellington DołączyłNov 2005Mieszka wkrakowPostów3,956 Napisał Ada-jeje pamietasz jak Odi dala by sobie reke odciac za pewna polska org.? Byc moze i tu sa takie osoby, dlatego wole poczekac na final zeby moc rozroznic czrna owce od bialej. Niesprawdzone informacje dla mnie to ta ze Malgos Malgos wspolpracuje z pajunia. Powtarzam nie sprawdzona przez zemnie, ja o tym nic nie wiem bo tym tematem sie nie zajmuje, ale juz wellingkton prubuje mi wmowic ze ja powinnam o tym wiedziec. Winny sie tlumaczy, ja nie musze, posredniczac w wywozie Promyka i Melonika mam sumienie czyste, ciekawi mnie tylko dlaczego wowczas wellington nie napisala ze dla Promyka jest miejsce w Krk, 1)niesprawdzone przez Ciebie informacje - czy chcesz powiedziec ze musisz sie udac osobiscie do pajuni albo do MalgosMalgos i sie zapytac czy to co jest na stronie Hundehilfe Ukrainie jest prawda ? 2) niczego nie probuje Ci wmowic, po prostu jestem zdziwiona ze o tej wspolpracy jeszcze nie wiedzialas , a tym bardziej zdziwiona po wpisie Psa Wolnego z ktorego wynika ze rozmawialiscie na ten temat: Ada, a nasze liczne rozmowy przez telefon ? jakie niesprawdzone informacje masz na myśli ? 3) nie moglam wowczas napisac o domku dla Promyka w Krakowie poniewaz o nim nie wiedzialam. Zreszta jest watpliwe czy Promyk zostalby wydany do Krakowa - przeciez tutaj nie moglby przyczyniac sie do apoteozy MalgosMalgos ani do generowania datkow. kto to jest pajunia to wiem od lat, tylko ze nie sledze jej poczynan, i nie wiem z kim wspolpracuje. A szkoda. Kariery MalgosMalgios pewnie tez nie sledzisz ? Przeciez sie dobrze znacie, bliskosc zamieszkania rodziny nad berlinskim jeziorem , etc. etc. Mnie wystarczy miedzy innymi ten chamski wpis do mnie.
  15. [quote name='Em_']Zajrzalam na te strone, podana przez Ade-jeje. Wlos sie jezy na glowie! Mozliwa sprzedaz hurtem! Modne rasy. Mozliwosc krycia psami bez rodowodu. Klasyczny przypadek s.... syna, zarabiajacego na rozmnazaniu modnych pieskow. Zadnych danych dotyczacych adresu, lokalizacji, wszystko na komorke i maila! Ilu takich "hurtownikow" dziala w PL?[/QUOTE] Pomimo ze jest tylko komorka podana jest to do rozpracowania. Duzo mniej wysilku anizeli na tym watku, a dowod na dloni. Takie hurtownie w pierwszej kolejnosci powinno sie tepic, bedzie zdecydowanie mniej psow w schroniskach i do wywozenia za granice Polski.
  16. Wylano beke gnojowy na org.ktorej prezesem jest Amikat, pomimo ze stara sie dzialac zgodnie z prawem, pisala ze wszystko jest u niej w biurze do wgladu, na wszystkie wywiezione przez jej org.psy ma umowy. Zapraszala do siebie, kazdy kto byl zainteresowany mogl pojechac i przegladnac dokumentacje. W koncu z Krakowa do Katowic to zaledwie 100km, prawda wellington. Nie bylas zainteresowana prawda, bo nie o prawde Ci chodzi :shake: nienawidzisz wszystkich ktorzy osmielili sie wywiezc z Polski psy, kazdemu przypielas latke wedlug wlasnej wyobrazni, a tymczasem nie zajelas sie przypadkami ktore naprawde robia kase na zwierzetach. Oto przyklad: [FONT=&quot]SZCZENIAKI RÓŻNYCH RAS BEZ RODOWODU[/FONT] [FONT=Ravie]STRONA GŁÓWNA [/FONT] [FONT=&quot] [/FONT] [FONT=Ravie]PSY DOROSŁE[/FONT] [FONT=Ravie] [/FONT] [FONT=Ravie] [/FONT][FONT=Ravie]SZCZENIAKI[/FONT] [FONT=&quot] [/FONT] [FONT=&quot] [/FONT][FONT=Ravie]KRYCIE[/FONT] [FONT=Ravie] [/FONT] [FONT=Ravie]KONTAKT[/FONT] [FONT=Ravie] [/FONT] [FONT=Ravie]INFORMACJE O RASACH [/FONT] [FONT=Ravie] [/FONT] [FONT=Ravie]OBECNIE W SPRZEDAZY[/FONT] [FONT=Castellar] [/FONT] [FONT=Castellar]CENNIK[/FONT] [FONT=&quot] - [/FONT][FONT=&quot]Yorkshire terrier[/FONT] [FONT=&quot]- West wighland white terier[/FONT] [FONT=&quot]- Shi-tzu[/FONT] [FONT=&quot]- CHICHUAŁA[/FONT] [FONT=&quot]- Ratlerki[/FONT] [FONT=&quot]- Mopsy[/FONT] [FONT=&quot]- Buldogi francuskie[/FONT] [FONT=&quot]- Sznaucery miniaturowe[/FONT] [FONT=&quot]- Berneńskie psy pasterskie[/FONT] [FONT=&quot] - Owczarki niemieckie długowłose [/FONT] [FONT=&quot] - Pekińczyki[/FONT] [FONT=&quot] oraz inne[/FONT] [FONT=&quot] [/FONT] [FONT=&quot]CENY DO UZGODNIENIA! MOŻLIWOSC SPRZEDAZY HURTEM. Dowóz za wcześniejszym przesłaniem zaliczki do 300km od Rzeszowa. MOZLIWOSC SPRZEDAZY PIESKÓW ZA GRANICE - DOWÓZ DO GRANICY W RAZIE POTRZEBY[/FONT] [FONT=&quot] [/FONT]
  17. Kto napisze list do powiatowego, skarbowki, premiera??? http://www.naszepsiakii.ovh.org/index1.htm
  18. [quote name='Leila52']amikat jak dlugo zamierzasz jeszcze wisiec u klamki sasiadujacych krajow. Dobrze byloby nareszcie zabrac sie do organizowania prawdziwej ochrony zwierzat w Polsce a nie sprzedawac psy za granice.[/QUOTE] Najlatwiej czytac tylko to co sie chce. Amikat pisala juz na watku ze tylko w tym roku znalazlo dom w Polsce 85 psow, zas w przeciagu 4 lat okolo 40 psow za Odra. Nareszcie nie musi zabrac sie do organizowania prawdziwej ochrony zwierzat w Polsce bo robi to jako Fundacja od samego poczatku jej zalozenia i duzo wczesniej tez jako niezorganizowana.
  19. [quote name='Boycio']Z całym poważaniem, ale proszę działaj może trochę spokojniej. Skoro jeszcze nie byłaś w Wojtyszkach i nie masz własnej opinii, a nie chcesz oprzeć się na zdaniu osób, które tam były, to nie podżegaj proszę do składania doniesień do prokuratury. Tak źle nie może w Wojtyszkach być, skoro już jeden prokurator nakazał pozostawienie psów z Aleksandrowa zamiast przekazać je Medorowi w Zgierzu, jak głosił pierwotnie wystawiony przez niego nakaz. http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/461938,prokuratura-zabezpieczy-a-psy-z-aleksandrowa,id,t.html Psy zabezpieczone przez prokuraturę pozostaną w schronisku Longina Siemińskiego w Wojtyszkach do zakończenia postępowania w tej sprawie. Prawie kazdy z pismakow ma tyle samo pojecia o ustawie, rozporzadzeniach dotyczacych zwierzat i ich bytowania co przecietny Kowalski, czyli NIC.
  20. SALUX, mysle ze to nie jest w zlym tonie zapytac Cie o ilosc psow wyadoptowanych przez Ciebie z tego getta.
  21. [quote name='SALUX']Salux - PS. Czy ktoś wie, czy już odnalazły się psy z Aleksandrowa ? ktoś to weryfikował ? Tak, psy z Aleksandrowa znalazły się, co do jednego, w Wojtyszkach. Kto to zweryfikował -policja! Policja wystawiła już urzędowi Miasta i Gminy rachunek na kwotę 4 tysięcy złotych za wyręczenie ich w szukaniu psów. Psy nakazem prokuratora mają pozostać w schronisku w Wojtyszkach. Psy bedace wlasnoscia gminy Aleksandrowa, nakazem prokuratora maja pozostac w Wojtyszkach??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Wierze ze burmistrz Aleksandrowa, zlozyl odwolanie od tak niepojetej i moim zdaniem bezprawnej decyzji. :shake:
  22. O to nam chodzi; Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 2) „humanitarnym traktowaniu zwierząt” – rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę; 8) „okrutnym traktowaniu” – rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się; 11) „rażącym zaniedbaniu” – rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie; 15) „właściwych warunkach bytowania” – rozumie się przez to zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku; Art. 6. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 4) bicie zwierząt przedmiotami twardymi i ostrymi lub zaopatrzonymi w urządzenia obliczone na sprawianie specjalnego bólu, bicie po głowie, dolnej części brzucha, dolnych częściach kończyn; 9) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt; 10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
  23. [quote name='turystka milena']Ze ślepych obecnie szczeniaczków wyrosną śliczne pieski. Nikt nie sprzedaje pieska 5 dniowego , czy to rodowodowy, czy bez. Nie odkręcaj sama napisałaś "miot trzeba uśpić". Nie chcę się nawet domyślać na ile wydałaś wyrok śmierci. To jest przerażające co Ty masz w głowie i nawet tego nie ukrywasz i piszesz na forum.[/QUOTE] Rozmnazajac zwierzeta, na ile Ty wydals wyork smierci??? Skad one sie biora w schroniskach,lesie,kontenerach, na ulicach, wyrzuconych, na lancuchach bez budy, glodujace u wlascicieli?
  24. [quote name='wellington'] I co potem z nia zrobila ? [/QUOTE] SMALEC AgaG prosze mnie sciagnac z listy.
  25. [quote name='Bączek']Nowy biznes Pana Pałki [URL]http://www.gazetakrakowska.pl/malzach/olkusz/468076,olewin-za-plotem-ma-powstac-schronisko-dla-psiakow,id,t.html[/URL][/QUOTE] Na jednej z rozpraw toczacych sie przed sadem rejonowym w Olkuszu, na zadane mu pytanie o miejscowosc gdzie ma powstac schronisko, odmowil odpowiedzi. Dziennikarze jednak czesto sa dobrymi dedektywami. :evil_lol:
×
×
  • Create New...