Mariat
Members-
Posts
412 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mariat
-
5 miesięczny,czarny jak noc SUDAN.Już w nowym domku w Częstochowie;)
Mariat replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Ale cudo, przypomnial mi moja Sonke, gdy ja adoptowalam. -
[quote name='shanti'] A wyobraź sobie to tu, to tam, wśród pięknych żółtych mleczy i zielonej trawki ogromna śmierdząca koopa i masz pełen obraz :evil_lol: Dlatego ta roślinnośc taka bujna, na naturalnym psim nawozie pędzona.:evil_lol:[/QUOTE] Tu mamy trawniki w parkach krotko przystrzyzone, wiec mlecza ani innego kwiatka nie uswiadczysz (brakuje mi tego, niechby byla prawdziwa laka z prawdziwymi kupami. Chociaz z daleka nacieszyc oczy...)Zas za miastem laki szare , wypalone sloncem... A kupy? Wprawdzie jest obowiazek zbierania, w parkach przy wiekszosci koszy pojemniki z woreczkami, a i tak dosc czesto z frustracja stwierdzam ze wdepnelam w g..... Najczesciej mi sie to zdarza gdy niose worek z kupa wlasnego psa do kosza.:angryy: Ludzie wszedzie tacy sami.
-
Hej Szarik !! Szykujesz sie juz do podrozy?
-
Zgadzam sie. Pies daje wyrazny sygnal, kiedy ma juz dosc i uwaza ,ze czas odejsc. My nie potrafimy dostrzec ( a czasem nie chcemy) tego sygnalu. Jesli sunia bedzie jednak jadla, nie bedzie cierpiala, to niech sie jeszcze nacieszy ludzka miloscia, ktorej dotychczas nie zaznala. I oby to jeszcze potrwalo dluzszy czas.
-
Niekiedy ludzie niezbyt jasno wyrazaja swoje mysli. Nie odrzucalabym od razu osoby, ktora mowi ze chce "psa dla dziecka", raczej poprosilabym o wyjasnienie co przez to rozumie.Jaka bedzie rola psa w domu.Dobrze troche pogawedzic żeby wywnioskować, co wie o psach, jakie ma doświadczenia z nimi,jak wyobraża sobie relacje dziecko - pies itd. Czasem rodzice po prostu chca psa, a mowiac, ze dla dziecka maja na mysli wychowanie dziecka. Chca nauczyc je zycia ze zwierzakiem, rozumienie jego potrzeb, uczenie delikatnosci w obejsciu.Oczywiście pod okiem doroslych. Byc moze malo jest takich rodzicow, ale szkoda byloby stracic nawet jedna taka okazje zarowno dla ludzi jak i dla psa. Kiedys sama wzielam psa majac dzieci w wieku 8, 5 i 3 latka. Owszem sredni syn mial szyta noge (nie pogryzienie, zmeczony zabawa szczeniak zahaczył skore zabkiem), a dzieciak zrozumial,ze czasem trzeba posluchac rodzicow i zakonczyc zabawe zeby uniknac nieprzyjemnych doswiadczen.
-
To u Was już wiosna na całego! Pieknie te psy wygladaja na ukwieconej lace! Zazdroszcze Wam takich widokow.
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Mariat replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja69'] Dzisiaj robimy porządki w ogródku,psy bardzo mi pomagają,dołki juz są tylko drzewa wsadzać...[/QUOTE] Mam nadzieje, ze pieski pomoga nie tylko w robieniu dolkow, ale takze w zakopywaniu drzewek i podlewaniu:evil_lol: -
[quote name='Mona1991']Nie wiem z kąt, nie wiem gdzie... Pies jest niepowtarzalny... Nie mogłam jej spojrzeć w oczy bo ten wzrok... Nie zasłużyła sobie na taki los jaki ją spotkał... Nie umiałam odejść od krat i w ogóle ich zamknąć... Przykre... [URL]http://www.schronisko-jastrzebie.bloog.pl/foto,627498898,gal,790883,index.html#next[/URL][/QUOTE] Wlasnie....:-( Dlatego wielki szacun za to, co robicie dla tych zwierzakow. Za to ,ze tam jestescie.
-
Moze postanowiła pójść sama na spacerek i się zagubiła?
-
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
Mariat replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Odwiedzają,odwiedzają. A ze lenie do pisania, to już inna sprawa. -
[quote name='majqa']Z wiarą śladową, pisząc sama z sobą, przepycham Cię Niuniu... Może, gdyby tak zrobić Cię na rasowca... wysmuklić, zdjąć nieco koloru innego niż czarny i postawić chętnemu na Ciebie dobrego kielicha przed... to może dostrzegłby w Tobie manchester terriera nawet...[/QUOTE] Eee tam. Niunia śliczna jaka jest. Lepiej zainwestować ludziskom w okulary.
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Mariat replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
No to ja grzecznie zapytam,kto dorwal sie do brzytwy? mam nadzieje, ze Wilczek ma cale futerko:evil_lol: -
Cudna jest! Sama przyszla? Wiedziala, gdzie znajdzie pomoc.
-
Lilek, ja nie jestem za nieograniczonym wywozem zwierzat do innych krajow (nie tylko do Niemiec). Na dogomanii stosuje sie glownie zasade wzajemnego zaufania. Jak sie to konczy, wiemy z opisow afer , ktore czesto pojawiaja sie na dogomanii. Umowy powinny obowiazywac zawsze, nie tylko przy adopcji. Kazde przekazywanie psa czy to do platnego czy bezplatnego DT, czy hoteliku, powinno byc formalne. Uchroniloby to wiele BDT przed pozostawianiem ich samych ze wszystkimi problemami, bo tak tez czesto bywa... Umowa przy przekazywaniu zwierzat za granice musi brac pod uwage prawo drugiego kraju, zeby nie okazalo sie ,ze po drugiej stronie granicy nic nie jest warta. Powinna uwzgledniac mozliwosc zwrotu zwierzecia. Tu trzeba prawnikow. Natomiast kwestie, czy w danym kraju ktos moze pobrac oplate od DS i korzysta z tego i cos tam zarobi, naprawde nie interesuje mnie, dopoki sa gwarancje i dowody ,ze niechciany w Polsce pies znalazl tam swoj dom. Nie mozna dzialac na hurrraaa. A tak widze dogomanie. Od skrajnych zachwytow, do nienawisci, nagonki. Co do Nuki, ciesze sie ,ze malagos zdecydowala sie ja zatrzymac. Takie ciagle wozenie psa setki kilometrow w krotkim czasie na pewno mu nie pomogloby. Malagos, interesuje sie Nuka od poczatku tego watku. Jamniki to nie moja dzialka. Bylam przestraszona Twoja opinia,tym bardziej,ze glownie z jamnikami masz do czynienia i znasz je. Tym bardziej ciesze sie, ze postanowilas ja zatrzymac. Chyba zobaczylas jakies swiatelko w tunelu.... Szczerze, Tobie i Nuce zycze z calego serca, zeby wszystko sie ulozylo.
-
Malagos!!! Ja trzymam kciuki, zeby wszystko sie ulozylo. Energii teraz nie przesle, bo musze wpierw uzbierac, ale potem bede juz tylko wspierac i dopingowac.
-
[quote name='shanti']No cóż. Eutanazja nie zrobiła takiego wrażenia jak adopcja do Niemiec. Mam nadzieje że ktoś ma lepszy pomysł, bo czas leci nieubłaganie.[/QUOTE] Wlasnie mnie tez to zastanawia. Na dogo widze psy zwracane z DS za to,...ze sa psami,bo czasem pokaza zeby, bronia swych zabawek, biegaja, kopia, placza gdy zostaja same. I to moze byc. Prosi sie o nowe deklaracje, laduje psy do DT i szuka nowych ludzi. Zamiast od razu posadzac kogos o najbardziej niecne zamiary, nie mozna spokojnie poprosic o informacje, jaki bedzie dalszy kontakt z psem,kto zajmie sie adopcja, jak bedzie wygladac resocjalizacja i inne, madrzejsze niz moje, pytania. Czemu od razu z grubej rury, ze ktos na tym zarobi? Dopoki zagwarantuje,ze psu krzywda sie nie stanie, to w mojej opinii niech nawet zarabia.To sprawa miedzy nim, a urzedem podatkowym kraju zamieszkania. A malo zarabiaja co niektore polskie DT i hoteliki przetrzymujac psy w nieskonczonosc i wyszukujac coraz to nowe problemy, zeby nie oglaszac psow?nie wspomne juz o patologiach jak u Arktyki. A malo to biega i ginie psow po drogach polach i lasach, bo nie dostaly sie do schroniska i nikt nad nimi lezki nie uroni? A i w samych schroniskach ile smutnych i zrezygnowanych par oczu wypatruje bezskutecznie swego czleka? Odpowiednia umowa przekazania psa na pewno nie obrazi nikogo majacego szczere intencje.
-
Zaczyna sie robic goraco, a watek Nuki ma juz miesiac.Od chwili gdy oddany do schroniska przez wlasciciela pies musial pojsc na operacje.Byly dramatyczne apele o DT na czas rekonwalescencji. Bez echa. Potem pies trafil do Malagos,do dzis nie uzbierano pelnej kwoty za transport. Szczesciem sa pieniadze na zaplate za operacje. Wrzawa nastapila , gdy okazalo sie, ze Nuka nie moze zostac u Malagos i wlasciwie nie ma zadnej innej opcji jak zastrzyk smierci. Dla mnie kazda opcja ,poza ta ostateczna, jest dobra. Rozumiem watpliwosci w zwiazku z adopcjami do Niemiec. Traci sie psa z oczu, nie ma sie wplywu na jego losy. Ja pomagam tylko finansowo.Nie znam tych wszystkich realiow w Polsce i Europie,ucze sie ich na dogomanii.Absolutnie nie moge zabrac Nuki do siebie. Boje sie tylko ,ze klotnie o adopcjach zagranicznych na tym watku odsuwaja na bok sama psine, a to o nia chodzi w tej chwili. Jej potrzebne jest bezpieczne miejsce, czlowiek, ktory potrafilby ja rozszyfrowac i naprawic jej zachowania. Znacie kogos? Macie pomysl ? Bo to jest teraz najwazniejsze.Wszystko inne odsuwa na bok sama bohaterke tego watku. Pies nie ma wiele czasu, a wlasciwie jego czas sie konczy. Ja mam kilka znajomych osob na dogo, ale wszystkie tak zapsione, ze nawet nie przyszloby mi do glowy wspominac im o Nuce, bo to nie byloby odpowiednie wyjscie dla zadnej ze stron. Dlatego prosze o konkretne pomysly, ktore pomoga znalezc dla niej DT lub DS. Wtedy na temat adopcji zagranicznych bedziemy rozmawiac na watku dotyczacym tego problemu,bo tu nie bedzie takiej potrzeby.
-
[quote name='shanti']Ciotki, nigdy nie robiłam adopcji zagranicznych. Zawsze szukałyśmy domu tu, w kraju. W przypadku Nuki jednak może propozycja angie271295 jest jedynym wyjściem. Radźcie co robić. Angie twierdzi że sobie z takim psem jak Nuka da radę.[/QUOTE] W przypadku Nuki ta propozycja to zbawienie. Tylko co z transportem? Jest tak mało czasu.:-(
-
Ja tez mysle i mysle, ale nie mam zadnego doswiadczenia ani z jamnikami ani z terierami... Ktos 8 lat z nia wytrzymal, wiec nie byla chyba taka zawsze. Gdyby malutka mogla nam powiedziec, co ostatnio wydarzylo sie w jej zyciu, ze teraz tak sie zachowuje:shake:.
-
A ja odliczam dni, kiedy wyruszy do lepszego zycia :lol:.
-
Nie rozumiem po co co niektórzy biorą psa nie mając zielonego pojęcia o psiej naturze. Lepiej żeby kupowali pluszowe przytulanki. Na ulicach i w schronach byłoby mniej bezdomniakow Z tym gryzieniem to tez często są szopki. Pies złapie za rękę czy nogę, śladów z lupa szukać, a oni wrzeszczą , ze agresywny. Dodam jeszcze , ze moje pierwsze w zyciu bezposrednie spotkanie z obcym psem zaowocowalo dziura w nodze wielkosci jego kłów. Cale szczescie, ze rajstopy elastyczne pozostaly nienaruszone, bo oberwalabym jeszcze od mamy, ze laze gdzie nie trzeba. No i zyje, psow najczesciej sie nie boje, choc przed niektorymi czuje respekt. A moje pieski tez czasem porobiły mi nacięcia na rekach podczas zabawy, zanim nauczyły sie bawić bez nacinania "baby" (moje psy wiedza, ze baba to ja).