Mariat
Members-
Posts
412 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mariat
-
A znasz sie na tym? Jestes weterynarzem? Zeby cos takiego powiedziec, trzeba miec podstawy wiedzy i doswiadczenia. Weci tak jak lekarze dla ludzi dosc czesto sie myla. Gdyby to byly Twoje oczy i jeden lekarz stwierdzilby, ze sa w porzadku, to zgodzilabys sie z ta decyzja, nie szukala pomocy gdzie indziej i codziennie przed lustrem powtarzala, "mam piekne , zdrowe oczy doktor Y tak powiedzial"?
-
Z góry zaznaczam, nie byłam w schronisku i prawdopodobnie nie będę. Na tym watku nikt nie zada od schroniska, zeby wyleczyl psu oczy,bo schronisko twierdzi, ze nie trzeba. Skoro sa ludzie co uwazaja inaczej (a na zdjeciach widac, ze maja pdostawy), chca zabrac psa na badania, nie zamierzaja obciazac schroniska kosztami ewentualnego leczenia, dlaczego ten opór? Ambicje? Skad ta pewnosc u niektorych wolontariuszy, ze wszystko jest ok? Sa co najmniej studentami weterynarii na przedostatnim roku studiow? Chyba nie, bo powinni wiedziec do czego moze doprowadzic biegunka i wowczas powinni robic wszystko,zeby zdarzala sie jak najrzadziej, a nie usprawiedliwiac,a nawet uzasadniac "normalnosc" jej wystepowania. Ja glowy nie dam za siebie. Nie jestem pewna ,ze wszystko robie dobrze i rzetelnie. Jak mozna z taka pewnoscia siebie bronic nieomylnosci i rzetelnosci dzialan weterynarza i kierownictwa schroniska? Ciekawa jestem powodow tego "poparcia".
-
Wlasnie,kasiorka. Jesli pozwolicie, moja deklaracja wplynie troche pozniej w tym miesiacu. coz, zycie.:-(
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No patrzcie, jaki zuch z niego! Jeszcze troche i wszystkie mlokosy ze schroniska beda daleko w tyle za naszym Totusiem:evil_lol: -
Odetchnelam z ulga. Nestepna psia bieda bezpieczna.
-
Jakieś nowe wieści od naszego rudaska? Nie zasypał go majowy śnieg?
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Mariat replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
A ja mowie dzien dobry ze slonecznego (nareszcie) jesiennego Sydney:lol: -
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
Mariat replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Witam Zoranka z rana:lol: -
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
Mariat replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
Do góry piesku! -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Mariat replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Czemu tak cicho? Pomagacie psiakom dołki kopać? -
Nic nie powiem,zeby nie zapeszac.
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...biedny, ale przynajmniej brzuszek pełny i może pospać spokojnie, bez obaw. Jeszcze kilka dni temu biedaczysko nawet nie śmiało o tym pomarzyć. Och, jak chciałabym złapać drania, co takie nieporadne stworzenie skazuje na taki los. -
Po co ten skan? Przeciez wpłaty wykazane będą na koncie. W ten sposób tylko stracą klientów na bazarku.
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moja Sonia miala takie strupki z powodu alergii na pchly.Totusia nikt nie leczyl, nie wyczesywal, to moglo tego narosnac. Ja leczylam specjalnym szamponem od weta.Żeby to byly tylko odczyny alergiczne.:roll: -
Ale sie ciesze! Cieszy mnie na forum kazde szczesliwe zakonczenie. Tu czulam ,ze pies w dobrych rekach. Moge Was prosic o dopingowanie innej biedzie, dla ktorej zapalilo sie swiatelko w tunelu? Oto watek Szarika. Poprosze chociaz o dobre slowo na jego watku. [url]http://www.dogomania.pl/threads/205161-Roczny-smutny-wyniszczony-pies-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!-Ostrowiec-%C5%9Aw[/url].
-
Nie potrafie pieknie pisac. Wszystkich psow na dogomanii mi bardzo zal, bo kazdy tu trafil po przejsciach. Ale ten mlody pies o zgaszonym spojrzeniu chwycil mnie za serce. Teraz oczy zupelnie inne. ten pies nagle wypieknial. Juz teraz wyglada cudownie, co dopiero po kapieli i wyczesaniu. Czy ludzie nie rozumieja, ze zwierzakowi zbyt duzo do szczescia nie potrzeba. Troche swobody, milosci i zaufania. Nawet w biednych dla wlasciciela czasach skromne pozywienie mu wowczas nie szkodzi.A i zabawy sam sobie wymysli gdy na zabawki nie starcza. I ile radosci daje czlowiekowi ufnie przytulone, jak my w domu mowimy, "futro". A moje 'futro' dzis sie zbuntowalo. Z powodu deszczowej pogody od dwoch tygodni kuśtykam i oszukuje na spacerkach. Dzis Sonia zaczela mnie prowadzic od parku do parku.Udawala, ze nie rozumie dlaczego skręcam w stronę domu. Co gorsza tak dobrze zna teren,ze nie dala sie oszukac, gdy probowalam bocznymi uliczkami zawrocic do domu. Nogi bolaly, ale w sumie bawila mnie ta zabawa kto kogo"wykiwa". Dala za wygrana, gdy wszystkie ploty, drzewa i zakamarki sprawdzila, przyjrzala sie posumom i wywachala sciezki szczurow w parku. Boje sie szczurow, a ta diablica wyczaiła i wyploszyla dwa (chyba mlode, bo nie byly przerazone) z rabatki , a potem szla za nimi , ja zamykalam ten komiczny orszak i modlilam sie ,zeby nie zmienily kierunku na mnie.Chyba ducha wyzionęłabym.
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='monika55']Jak staruszek? Przeżył? Wiesz Mariat? nie lubie zabawy w Pana Boga. Uratować wszystkich się nie da. No to kogo ratować? Młode, ładne z szansą. Czy stare, chore , bez szans. Pytania, pytania... Tu nie mogłyśmy go tak zostawić. Żebyś widziała tą rezygnacje - dajcie mi umrzeć. Na tym portalu różne rzeczy można poczytać. Jest jak jest. Rzadko kto widzi zwykłą pracę bez zadęć, ale już coś nie tak, nauczyciel i pouczyciel zawsze się znajdzie. A już zadyma zawsze sciągnie ludzi. Chociaż wątek w górze jest. Nie wiem jak i za co ale psiak nie zostanie bez pomocy.[/QUOTE] Juz go uratowałyście. Nawet gdyby mu przyszło pożyć tylko miesiąc, to Wasze ręce wyciągnęły się do niego z troska, dałyście mu nie tylko jedzenie i picie, ale poczucie bezpieczeństwa. -
[quote name='agusiazet']Piękny futrzak z tego Szarika:) [IMG]http://w475.wrzuta.pl/sr/d/1w1CtzwBdNT[/IMG][/QUOTE] ..i ten blysk w oku i usmiech....
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Shanti ,przecież wiemy, ze gdybyście z Monika nie pochylily się nad tym "toto", nie byloby tego watku. Nie przywiązujmy nadmiernej wagi do slow. Pies potrzebuje pomocy i to jest ważne. -
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
Mariat replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma co plakac, jesli serce podpowiada ratowac, a pies chce zyc ,to skonsultujcie z wetem. W maju bede mogla troche pomoc (to juz niedlugo). -
Teraz moge spokojnie pojsc spac. Ciesze sie, ze wszystko w porzadku.
-
[quote name='Yellonek']no wiesz.... pewne doświadczenia wiele mnie już nauczyły i nie zamierzam przyłożyć się już nigdy więcej do jakiegoś nieszcześcia zwierzaka.. dlatego tak napisałam, bo wiem, że jeżeli zasieją we mnie jakąkolwiek wątpliwość to nie przejdą dalej :)[/QUOTE] Tego nie jestes w stanie zawsze zauwazyc. Ktos moze wspaniale udawac dobrego, inny jest spiety i nie potrafi "siebie sprzedac". Patrz na psa, czy szczesliwy, zadowolony. Macie te komfortowa sytuacje teraz, ze ktos psa przygarnal, dal dom. pies juz tam jakis czas przebywa i latwiej zauwazyc czy mu jest dobrze czy zle. Ja mojego psa mam bez wizyty adopcyjnej. Po smierci poprzedniego siedzialam ciagle na "pet rescue"i ogladalam psiaki. Nie zauwazylam, ze syn sie zaczail i szpiegowal co robie.To on przyuwazyl, ktoremu psu sie dluzej przygladam, to on rozmawial z pania z tutejszego DT, wsadzil mnie do auta i zawiozl "tylko obejrzec pieski". Bylo co ogladac, pieskow okolo 10. Tak jak przypuszczalam, wrocilam z jednym. Jak mozna isc "poogladac". Sama bym nie poszla, bo dusza jeszcze krwawila, ale nowy pies to antydotum na cierpienia. Widzialam tam kobiete zainteresowana poteznym pieknym 2 letnim mieszancem doga niemieckiego z bullterierem. Przychodzila od dluzszego czasu, brala na spacer, bawila sie z nim, powoli nawiazywala z nim kontakt przed ostateczna decyzja obu stron: jej i psa. Bo dorosly pies tez ma prawo pokazac czy lubi kogos czy nie.
-
Przegladajac dogomanie natrafilam na bazarek ogloszeniowy. Nie wiem czy to dobra opcja ( zielona jestem w kwestii ogloszen), ale ewentualnie sprawdzcie, czy warto. [url]http://www.dogomania.pl/threads/206926-Bazarek-OG%C5%81OSZENIOWY-na-Rokusia-i-Dinusia-do-13-maja!!!?p=16788350#post16788350[/url]
-
To dzisiejszy dzien mam z glowy. Zanim dojedziecie u mnie bedzie wieczor. Tyle emocji! Spokojnej podrozy i szerokiej drogi!!! Dziewczyny, jestescie wspaniale! To Szarik juz w drodze? Caly czas myslami jestem z Wami!